Strona 1 z 5
Jak to tłumaczycie ?

:
26 mar 2013, 18:21
autor: WiernyKatolik
Jak tłumaczycie werset gdzie Bóg mówi : Jedna śmierć ,a potem sąd ?
Re: Jak to tłumaczycie ?

:
26 mar 2013, 18:26
autor: kakofonia myśli
Można cytat?

Re: Jak to tłumaczycie ?

:
26 mar 2013, 18:46
autor: WiernyKatolik
A jak postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd (List do Hebrajczyków 9,27)
Re: Jak to tłumaczycie ?

:
26 mar 2013, 19:06
autor: atalia
A Ty jak tłumaczysz następujace słowa?
"I przemówił Bóg: Niech w przestworzu niebios powstaną źródła swiatła , by oddzielały dzien od nocy(...) I mają służyć w przestworzach niebios za źródła swiatła , żeby oswietlac ziemię", itd , itd... KR 1, 14-19.
Re: Jak to tłumaczycie ?

:
26 mar 2013, 19:08
autor: WiernyKatolik
atalia pisze:A Ty jak tłumaczysz następujace słowa?
"I przemówił Bóg: Niech w przestworzu niebios powstaną źródła swiatła , by oddzielały dzien od nocy(...) I mają służyć w przestworzach niebios za źródła swiatła , żeby oswietlac ziemię", itd , itd... KR 1, 14-19.
Bóg powiedział ,aby powstały źródła słońca ,a one powstały. Światła te mają oświetlać Ziemię tj. Słońce!
Re: Jak to tłumaczycie ?

:
26 mar 2013, 20:04
autor: jario
WiernyKatolik pisze:A jak postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd (List do Hebrajczyków 9,27)
Wedlug mnie jezeliby analizowac ten fragment to nie mowi on jednoznacznie ze dusza nie wciela sie nigdy wiecej i ze postanowione jest zyc tylko jeden raz, wedlug mnie nie mowi on ze reinkarnacja nie istnieje jak za pewne chcialbys powiedziec.Ja osobiscie zinterpretowalbym to jako ze czlowiek po kazdym swoim zyciu podlega w pewnym sęsie "sądowi" ocenie swoich czynow ze swojego zycia.czyli ze po kazdym zyciu jest sąd anie po kilku bo wtedy byloby napisane"A jak postanowione ludziom dziesiec razy umrzec ,a potem sąd"
Re: Jak to tłumaczycie ?

:
26 mar 2013, 20:05
autor: jario
jario pisze:WiernyKatolik pisze:A jak postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd (List do Hebrajczyków 9,27)
Wedlug mnie jezeliby analizowac ten fragment to nie mowi on jednoznacznie i niepodwazalnie, ze dusza nie wciela sie nigdy wiecej i ze postanowione jest zyc tylko jeden raz, wedlug mnie nie mowi on ze reinkarnacja nie istnieje jak za pewne chcialbys powiedziec.Ja osobiscie zinterpretowalbym to jako ze czlowiek po kazdym swoim zyciu podlega w pewnym sęsie "sądowi" ocenie swoich czynow ze swojego zycia.czyli ze po kazdym zyciu jest sąd anie po kilku bo wtedy byloby napisane"A jak postanowione ludziom dziesiec razy umrzec ,a potem sąd"
Re: Jak to tłumaczycie ?

:
26 mar 2013, 21:28
autor: cthulhu87
WiernyKatolik pisze:atalia pisze:A Ty jak tłumaczysz następujace słowa?
"I przemówił Bóg: Niech w przestworzu niebios powstaną źródła swiatła , by oddzielały dzien od nocy(...) I mają służyć w przestworzach niebios za źródła swiatła , żeby oswietlac ziemię", itd , itd... KR 1, 14-19.
Bóg powiedział ,aby powstały źródła słońca ,a one powstały. Światła te mają oświetlać Ziemię tj. Słońce!
ale Bóg najpierw stworzył słońce, natomiast planety układu słonecznego uformowały się później. Z tego opisu wynika, że Ziemia istniała przed słońcem, co jest niezgodne z faktami naukowymi.

Re: Jak to tłumaczycie ?

:
26 mar 2013, 21:58
autor: atalia
Analizujac Księgę Rodzaju, mozemy stwierdzić, że jest to zbiór legend, nie zas powszechnie znane fakty naukowe. Jesli jest to słowo Boże, Bóg głosi nieprawde.
No chyba że odrzucimy teorię Kopernika i wrócimy do twierdzenia, ze Słonce jednak krąży wokół Ziemi.
Re: Jak to tłumaczycie ?

:
26 mar 2013, 22:18
autor: cthulhu87
A ja się zmienię teraz w advocatus diaboli i powiem: Biblia jest przede wszystkim świadectwem wiary, czasami bardzo naiwnym i wymagającym skorygowania przez współczesnych, ale szczerym. Na pewno nie opisem naukowym.

A do naszego Gościa mam inne pytanie:
20 Hiob wstał, rozdarł swe szaty, ogolił głowę, upadł na ziemię, oddał pokłon 21 i rzekł: "Nagi wyszedłem z łona matki i nagi tam wrócę. Dał Pan i zabrał Pan.
Jak to tłumaczysz?
