Alkoholizm
Tak się zastanawiam. Skoro przyjmujemy, że Duchy wybierają sobie próby, w których chcą uczestniczyć w celu wspomożenia własnego rozwoju, jak to jest z alkoholikami? Bo rozumiem, że Duch mógłby wybrać sobie taki żywot, jako maksymalnie trudną i wzbogacającą drogę. Jednakże problem polega na tym, że u alkoholików raczej trudno zauważyć "przyrost" moralności, a przy okazji poddawania się własnym słabościom skutecznie niszczą życie tym, którzy obok nich żyją. Czy może ci, którzy są alkoholikami przez całe życie i takowymi umierają po prostu nie odnieśli sukcesu w swojej misji i będą ponownie powtarzać próbę?