Spirytyzm a zeitgeist

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Spirytyzm a zeitgeist

Postautor: Hansel » 14 mar 2015, 19:49

Z tego co pamiętam to on o Katolicyźmie napisał tak:

,,Katolicyzm wypaczył piękne i czyste nauki Ewangeli i przez swe dogmaty o grzechu pierworodnym, piekle, odkupieniu i zbawieniu przez łaskę. Liczne synody w ciągu wieków ustanawiały wciążnowe dogmaty,oddalając się coraz bardziej odnauki Chrystusa. Zbytek i przekupstwo owładnęły Kościo­łem. Rządził on światem za pomocą grozy, Jezus zaś chciał rządzić miłością. Kościół uzbrajał narody przeciw narodom, z prześladowania uczynił system i utoczył potoki krwi. Na próżno nauka, zdążając za postępem,wykazywała sprze­cznośc i istniejące międzynauką katolicką a istotnym stanem rzeczy; Kościół wyklinał ją jako wymysł szatana.Dziś przepaść rozdziela doktryny rzymskie odstarożytnej mądrości wtajem­niczonych, która przecież była matką chrześcijaństwa. Skorzy­stał z tego stanu rzeczy materializm i zapuścił wszędzie trwałe korzenie. W zamian osłabiło się znacznie uczucie religijne. Dogmat nie ma już żadnego wpływu na życie społeczeństw. Dusza ludzka znużona zaporami, jakie jej narzucono,wyrwała się do światła i złączył a z wielkimi duchami nie dane jest lub danej rasy, lecz z siewcom i prawdy dla całej ludzkości. Wyzwolona spod opieki kapłańskiej, pragnie odtąd myśleć, działać i żyć samodzielnie. Katolicyzm przypisuje Istocie Najwyższej wszystkie nasze ułomności. Czyni z Niej coś w rodzaju kata duchowego,który skazuje na straszliwe męczarnie dzieło rąk swoich, wątłe istoty. Ludzie, stworzeni dla swego szczęścia ,tłumami ulegją poku­som złego i idą zaludniać piekło. Brak przewidywania równa się bezsilności, a szatan zręczniejszy jest od Boga ! Czy to jest ten Ojciec, którego Jezus nas uczy poznawać, gdy w Jego imieniu każe zapominać urazy,oddawać dobrem za złe, odczuwać litość, miłość ? Człowiek współczujący i dobry był by wyższy od Boga? Prawda, że usiłując zbawić świat, Bóg poświęca własnego syna ,członka Trójcy i cząstkę samego Siebie, ale tuznów postrzegamy fatalną niekonsekwencję, usprawiedliwiającą słowa Diderota:„Bóg zabił Boga dla zaspokojenia Boga". Katolicyzm zaciemnił sumienia i zmąci łumysły, dając ponu­rą i okrutną ideę Boga mściciela. Odzwyczaił człowieka od myślenia: kazał tłumić wątpliwości, unikać rozumowania, odsuwać się odszczerych poszukiwaczy prawdy,a szanować tych, którzyznim raze mnieślito samo jarzmo. Obok błędnego nauczania spójrzmy na nadużycia: oto modlitwy i ceremonie płatne, cennik na grzechy,spowiedź , relikwie ,czyściec i wykup dusz;wreszcie dogmaty o Niepokala­nym Poczęciu i nieomylności papieskiej;władza doczesna, widoczne naruszenie przykazania Deutoronomium (XVIII, 1 i 2),które zabrania księżom „posiadać dobra ziemskie lub korzystać z jakiegokolwiek dziedzictwa, bo Pan sam jest ich ich dziedzictwem",wszystko to dowodzi,jak daleko pojęcia katoli­ckie odbiegły od prawdziwej nauki świętych ksiąg.,,

Ja sam w pewnym momencie doszedłem do identycznych wniosków jeszcze zanim przeczytałem swoją pierwszą książkę Spirytystyczną...
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3726
Rejestracja: 13 gru 2014, 18:26

Re: Spirytyzm a zeitgeist

Postautor: Hansel » 13 sie 2015, 11:31

cthulhu87 pisze: moim zdaniem - była to interpretacja ahistoryczna.
Czemu ?
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3726
Rejestracja: 13 gru 2014, 18:26

Re: Spirytyzm a zeitgeist

Postautor: Hansel » 29 gru 2015, 03:47

Co do Zaintgestu to ludzie którzy za nim stoją niebezpiecznie przypominają komunistów...

,,Bill Maher wyraża w filmie pogląd, iż egipskie bóstwo Horus jest pierwowzorem postaci Jezusa w religii chrześcijańskiej. Pogląd ten bierze się z wydanej w 1907 roku książki autorstwa Geralda Masseya (1828-1907) pt. Ancient Egypt, the light of the world, a także książki The Pagan Christ amerykańskiego nauczyciela i pisarza Alvina Boyda Kuhna (1880-1963), oraz prac Godfreya Higginsa (1772-1833). Idea ta została później spopularyzowana przez film Duch epoki. Jak wskazał profesor Kenneth A. Kitchen z Uniwersytetu w Liverpoolu, żaden z tych trzech autorów nie jest wymieniony w książce M. L. Bierbriera Who Was Who in Egyptology, a ponadto w obszernej bibliografii poświęconej starożytnemu Egiptowi Idy B. Pratt nie widnieje żadna z ich prac. Ron Leprohan, profesor egiptologii z Uniwersytetu w Toronto stwierdził, że choć sa znaczy w starożytnym egipskim „syn”, a iu oznacza „przyjść”, analiza językowa przeprowadzona przez Kuhna jest błędna, zaś słowo Iusa nie występuje w języku egipskim,,

https://pl.wikipedia.org/wiki/Wiara_czyni_czuba
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3726
Rejestracja: 13 gru 2014, 18:26

Re: Spirytyzm a zeitgeist

Postautor: Hansel » 14 sty 2016, 15:59

Kevaquel pisze:Witam,

Obejrzałem jakiś czas temu film Zeitgeist, który traktuje o religiach, sensie życia itd. Wiele z padających tam stwierdzeń, np. że historia Jezusa jest kopią historii innego bożka egipskiego itd.
W Księdze Duchów często się pojawiają odniesienia do pisma świętego. (Zeitgeist - http://video.google.com/videoplay?docid ... 700087937#)

Pytanie: Co Księga Duchów i spirytyzm mówi o tym o czym mówią w tym filmie?


Z tego co widzę to autorzy tego filmu pełnymi garściami czerpią z propagandy marksistowskiej. Mnie w każdym razie przypomina się książka ,,Bogowie są śmiertelni,, Jemieljana Jarosławskiego bo tam były bardzo podobne tezy...Zacytuję z rozdziału Syn Boży:

,,Czy warto się spierać o to, czy Jezus był synem boga, jeżeli sam bóg-ojciec istniał i istnieje jedynie w wyobraźni ludzkiej? A mimo to teologowie i ludzie wierzący spierają się i wymyślają różne formuły: jedni twierdzą, że Jezus jest bogiem, obliczem boga w trójcy, inni uważają że jest on synem boga, jeszcze inni wreszcie twierdzą, że był to człowiek-bóg. Jeśli sięgniemy do starożytności, czasów chrześcijańskich, to zobaczymy, że bogami bądź synami bożymi nazywano często zwykłych ludzi, że w starożytnym Egipcie każdy kolejny faraon uważany był za boga słońca i przyjmował nawet tytuł "Horus" (imię boga słońca).

Dla tych władców układano modlitwy tak jak dla bogów. Na przykład modlitwa skierowana do faraona Meremptah brzmi:

"O królu, jesteś całkowicie podobny do ojca twego, wschodzącego na niebo słońca. Promienie twe przenikają w głąb jaskini. Twe decyzje są prawem dla każdego kraju. Spoczywając w swym pałacu słyszysz słowa wypowiedziane we wszystkich krainach. Masz miliony uszu. Oko twe jest jaśniejsze niż wszystkie gwiazdy na niebie; widzi ono wszystko, co ukryte, o miłosierny panie, twórco oddechu życia!" Podaliśmy już wiele przykładów ludzi, których uważano za synów bożych. W Biblii bóg uważany jest za ojca wszystkich ludzi, ludzkość - to jego dzieci. Dlatego też i w chrześcijańskiej ewangelii spotykamy zwrot: "Ojcze nasz, któryś jest w niebie", odnoszący się do wszystkich ludzi. W jednym z psalmów mówi się: "Ogłoszę zarządzenie Pana: Rzekł do mnie: Synem moim jesteś, Dziś cię zrodziłem." (Ks. Psalmów 2:7). Izrael zwany jest "pierworodnym - synem bożym".

W księdze Hioba mówi się: "Otóż zdarzyło się pewnego dnia, że przybyli synowie Boży, aby się stawić przed Panem" (Hiob 1:6).

Żydzi nazywali proroka Ezdrasza synem bożym.

Najstarsi, przedchrześcijańscy teologowie Wschodu (np. indyjscy) uważali wszystkich ludzi za synów bożych.

Cesarz chiński nazywał się synem nieba.

Japoński cesarz, tenno, nazywa się synem (potomkiem) bogini słońca Amarterasu.

Peruwiańczycy wierzyli, że ich wielki bóg, słońce, przysłał na ziemię nie tylko syna, ale i córkę, po to, aby żyli oni wśród ludzi śmiertelnych. Dzieci słońca były nie tylko rodzeństwem - stanowili także parę małżeńską, od której wywodzi się ród królów peruwiańskich - Inków. Młodzi Inkowie nazywali siebie zawsze "synami bożymi".

Na samym początku Biblii, w Księdze Rodzaju, czytamy: "Ujrzeli synowie boży, że córki ludzkie były piękne. Wzięli więc sobie za żony te wszystkie, które sobie upatrzyli." (Ks. Rodz. 6:2). "A w owych czasach, również i potem, gdy synowie boży obcowali z córkami ludzkimi, byli na ziemi olbrzymi, których im one rodziły. To są mocarze, którzy z dawien dawna byli sławni." (Ks. Rodz. 6:4).,,
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3726
Rejestracja: 13 gru 2014, 18:26

Re: Spirytyzm a zeitgeist

Postautor: Hansel » 24 sty 2020, 15:08

Wracając do temat to nie jest to wcale jedyny taki film bo jest też np ,,Bóg, którego nie było,,
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3726
Rejestracja: 13 gru 2014, 18:26

Re: Spirytyzm a zeitgeist

Postautor: alexis200 » 26 sty 2020, 14:07

Witaj Hansel

Ciekawy temat zapodałeś, ja już dawno stwierdziłem że obraz Jezusa , [Abrahama, Mojżesz] ktory jest w Biblii [vel Koranie] to legendy-fikcja w połowie nie mająca nic wspólnego z historycznym Jezusem, zresztą każda postać jest ZMITOLOGIZOWANA, może jedyny Prorok o którym najwięcej wiemy i którego nauka nie została tak zafałszowana to

PROROK BAHAIZMU - BAHAULAH - XIX wiek

Gruru NANAK - Nauczyciel 'prorok' SIKHIZMU - XV wiek

GANDHI - XX wiek

PARAHAMSA JOGANANDA - XIX - XX w

jeżeli chodzi o tych bardziej z wieków VII - Mahomet, czy Budda - V wiek p.Chr, i JEZUS - I w.ne - to opisy historyczne są wymieszane z fikcją i legendami, o Abrahamie, Mojżeszu nie wspomnę .

oczywiście postacie te istniały w historii - ale nauki choćby Jezusa w Czterech Ewangeliach nie pochodzą w większości od historycznego Jezusa - a od późniejszych kompilatorów z II - III w.ne i chrześcijanie mają problem bo ich religia opiera się na JEZUSIE a nie na BOGU, jak podważysz Zmartwychwstanie Jezusa, Jego Przyjście z Nieba, to że odkupił świat na krzyzu [doktryny wymyślone przez PAWŁA Z TARSU i Ojców Koscioła] to Chrzescijaństwa NIE MA , i chrześcijanom się pali grunt pod nogami, tak samo jakbyś powiedział że nauki KORANU i HADISÓW nie pochodzą w pełni od MUHAMMADA - Islamiści zareagowaliby agresją .

Jedynie Religie Naturalne - Pogańskie sobie radzą z tym - bo one nie opierają się na założycielach religii, hinduizm też naucza że nie opierają się na swoich Guru , a na idei BRAHMANA - ATMANA,

Buddyści też choć buddyzm założył Budda - to sami buddyści mawiają że - ich religia nie opiera się na BUDDZIE i jakiejś książce natchnionej a na Duchowym Doświadczeniu - na Poznaniu i Przebudzeniu Umysłu i wg nich Gautama Budda mógłby wogóle nie istnieć, on tylko ODKRYŁ na nowo i przypomniał ludziom DHARMĘ .

Natomiast jakby faktycznie się okazało że JEZUS - wogóle NIE ISTNIAŁ to niektórym by sie świat zawalił pod nogami-szczególnie fundamentalistom biblijnym/koranicznym którzy uważają że ich księga jest jedyną NIEOMYLNĄ PRAWDĄ, lub że Abraham to zmyslona postać .

pozdr
alexis200
 
Posty: 51
Rejestracja: 20 sty 2020, 17:39
Lokalizacja: Zagłębie - Śląskie

Poprzednia

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości