Chico Xavier i Nagroda Nobla

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Chico Xavier i Nagroda Nobla

Postautor: cthulhu87 » 20 mar 2015, 14:47

gaba:

1) nikt nie chce Ci tu zrobić krzywdy. Gdyby to ode mnie zależało i gdybym miał ku temu możliwości, dałbym Ci godną, uczciwą pracę,. Sam byłem przez jakiś czas bezrobotny i robiłem dokładnie to samo co Ty (wysyłałem tysiące maili i chodziłem na rozmowy kwalifikacyjne). Obecnie pracuję na pół etatu, gdzie jestem traktowany w zasadzie jak piąte koło u wozu i takich możliwości, aby Ci pomóc, z natury rzeczy nie posiadam. Narzekanie jednak niewiele daje i nie jest zbyt twórczym zajęciem...

2) czasami nasze problemy codzienne wpływają na emocje i przez to różnie się wypowiadamy, np. na forum. Mnie - przykładowo - wkurzył trochę Hansel, bo czasami staram się odpowiadać na jego pytania na tyle na ile potrafię, a on ciągle je mnoży w nowych tematach. Ale nie znaczy to, że go nie szanuję albo że ta ciekawość mi przeszkadza. Przeciwnie - wydaje mi się, że mu się chwali to; że pragnie się jak najwięcej dowiedzieć o spirytyzmie i mediumizmie. Dlatego wolałbym się skupić na bieżących dyskusjach i wszystkie wypowiedzi odnoszą się tu raczej do konkretnych rzeczy, a nie do osób - więc niepotrzebne są jakiejkolwiek emocjonalne reakcje. Trzeba wyrobić w sobie trochę dystansu, aby nie brać wszystkiego do siebie.

3) nazbierało się tu trochę negatywnych emocji, bo chyba wielu forumowiczów-spirytystów uraziło (czy obraziło) określenie "sekta". To jest temat bardzo drażliwy w kraju, w którym Kościół katolicki traktuje każdą alternatywę światopoglądową jako sektę. Nas to trochę boli, bo niezależnie od naszych osobistych niedoskonałości, nigdy jako członkowie ruchu spirytystycznego nie pragniemy w żaden sposób (materialny czy duchowy) ubezwłasnowolnić ludzi, którzy zwracają się do nas po pomoc. A tak właśnie robią sekty. Nawet kościół tak robi, ale jemu się wiele wybacza, bo trzydzieści milionów Polaków do niego przynależy, od pokoleń.

Bądź cierpliwa i pomyśl, że każdą negatywną wypowiedź wobec innych można zastąpić komunikatem pozytywnym i twórczym. Nikt z nas nie jest doskonały, więc nie wymagajmy od siebie doskonałości. ;)
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4281
Rejestracja: 19 lip 2008, 13:44

Re: Chico Xavier i Nagroda Nobla

Postautor: gaba75 » 20 mar 2015, 14:49

Hansel,

co do Twej szczerości, dotyczącej leczenia psychiatrycznego i przyznania się do tego wszem i wobec, to powiem Ci że jesteś odważny.

Nie zamierzam się chwalić, pragnę tylko napomknąć, że pracowałam z chłopakiem z Zespołem Aspergera, ale nie indywidualnie. Posiadam pewien pogląd na funkcjonowanie takich osób i grubo się zastanawiam, czy Ty napewno zostałeś dobrze zdiagnozowany, pomyłki w świecie lekarzy też się zdarzają i to już teraz coraz częściej. Ile już osób zginęło. Nagłośnionych jest bardzo mało spraw. A taka zła diagnoza naprawdę może skutkować śmiercią. Wielu ludzi, zaprzestało brać leki, czego ja Tobie nawet nie sugeruję, ale uważam, że należy przyjrzeć się dokładnie każdemu przypadkowi, bo można przypłacić własnym życiem pomyłkę- mówię tu również o lekarzu, który takie diagnozy daje od ręki.

System należałoby uzdrowić. A rozpocząć od błaznów, którzy nami rządzą. Ja osobiście życzyłabym sobie, żeby rządziła w Polsce osoba, która jest na odpowiednim poziomie. Która szanuje innych w słowie i czynie. I sprawiedliwie ocenia. To samo tyczy się każdej dziedziny życia. Bez sprawiedliwej oceny, a z fanatyzmem w tle nikt nie jest w stanie nic wywalczyć. Walka z wiatrakami. Chociażby sam Mojżesz, dostał przekaz, ale trzymał się go kurczowo i fanatycznie. Jezus podjął wyzwanie walki z fanatyzmem, za co powinniśmy mu być wdzięczni, a nie krzyżować w każdym kościele. Szacunek nalezy się każdemu, ale żeby uszanować należy najpierw zrozumieć a żeby zrozumieć należy żyć zgodnie z przykazaniami Bożymi, ale nie fanatycznie. W każdym przedsięwzięciu jest jakiś głębszy sens. Bóg ukształtował człowieka, bo widział większy sens w istotach ludzkich. Dlatego niektórzy są Aniłami a inni błądzą.


Hansel, dobrze że tu jesteś, szukaj podobnych sobie, a będzie ok i nie daj się zwieść na manowce.
gaba75
 
Posty: 849
Rejestracja: 15 kwie 2014, 12:20

Re: Chico Xavier i Nagroda Nobla

Postautor: gaba75 » 20 mar 2015, 15:31

Przykro mi cthulhu87,
że sugerujesz iż to ode mnie znów zaczęły się problemy na tym forum. Wiele razy nie dyskutowałam z Wami i działo sięźle, choć to nie było widoczne. Ja zmotywowałam tylko do myślenia co poniektórych, w tym i Ciebie. Niewiem czy zauważyłeś że po moim wejściu, zawsze atmosfera się oczyszcza i ludzie zaczynają wypowiadać się na poziomie. Nawe Ty początkowo, jak pisałeś byłeś źle nastawiony do mnie, co świdczy o tym, że każdy ma problemy, ale nie każdy potrafi wybaczać. Są ludzie,którzy są fanatyczni i cisną do walki wręcz, ja wolę porozumienie, ale żeby takowe zaisyniało czasem potrzebne jest kilka słów godzących. Nie zamierzam się wybielać, nie jestem ideałem i zawsze to podkreślam, ale zdenerwował was Hansel pytaniami. Mnie tacy ludzie inspirują, są ciekawi, inteligentni i potrafią wiele. Ale pewnie, niektórzy z piszących na tym forum "starej daty" i nie chcą by "uczeń przewyższył Mistrza". Ale prawdziwe mistrzostwo polega na tym, że Mistrz uczy radzi pomaga a w odpowiednim czasie zostawia ucznia, by ten mógł doświadczyć tego o czym była mowa na własnej skórze. Poza tym ja czerpię mnóstwo radości z tego jak widzę moich uczniów, którzy dążą do ideału. Na własnych doświadczeniach życiowych i na nauce odebranej na współpracy szkoły z rodziną. Cieszą mnie ich sukcesy. Mimo, że ja jestem u skraju nędzy. Nie zazdroszczę im tego z czym będą musieli się zmierzyć. Bo czego tu zazdrościć, chwili sukcesu. Sukces polega na mądrości życiowej, na dotarciu do ideału, a idealnym jest człowiek, który jest prawdziwy.

Wracając do tonu wypowiedzi- kiedyś miałam taki przypadek, będąc w Koścele, że ksiądz mówił tak sobie, a po chwili, jakby został natchnięty przez dobrego Ducha, słowa zaczęły z niego płynąć i to czuć było że płyną prosto z serca. Może ja tak działam? Ostatnio się nad tym zastanawiałam i zauważyłam że gdzie nie pójdę to po burzy nastaje spokój i pokój i wszystkie inne uczucia pozytywne.
Ostatnio koleżance powiedziałam, że nadszedl kres mojej pomocy. I uważam że nadszedł dla niej odpowiedni czas, żeby sama zaczęła mysleć i mówić i czynić co należy. Musi być przede wszystkim w zgodzie z samą soba, bo na tym polega spokój Ducha. A jestem w zgodzie z sobą samą i z innymi i jeśli komuś nie odpowiada mój szczery stosunek, to wcale nie musi ze mną rozmawiać. I żeby było jasne, szanuję wszystkich, ale się wkurzyłam trochę bo Was ktoś wkurzył tym, że poszukuje. My zdeklarowani spirytyści winniśmy takiemu uchylić nieba bram i dlatego nazwałam niektórych tutaj sektą. Bo najzwyczjniej w świecie posiadam serce i rozum zsynchronizowane i to mi podpowiedziało, że nie macie prawa do tego by wkurzac się na Hansela, który poszukuje odpowiedzi na ważne dla niego pytania. Ja rozumiem też że cierpliwość się potrafi skończyć, bo sama przeszłam wiele, ale może znajdzmy my którzy już coś wiemy o zasadach spirytyzmu i znamy odpowiedzi na pytania, znajdzmy w sobie coś, żeby nie doszło do "rozlewu krwi". Dlatego właśnie się pojawiam w takich burzliwych momentach. ale daleko mi do tego by rozpętywać burzę. Bowiem jak już mówiłam niejednokrotnie weszłam tu z tematem PRZYJAŹNI.
gaba75
 
Posty: 849
Rejestracja: 15 kwie 2014, 12:20

Re: Chico Xavier i Nagroda Nobla

Postautor: Mirek » 20 mar 2015, 15:42

A kiedy Gabrielo uda się Ciebie zmotywować do myślenia?
Co masz na myśli pisząc, że jestem zazdrośnikiem?
Czyli, jeżeli czujesz się tak jakby Ci ktoś nóż w plecy wbił, Ty go wbijasz innej osobie chcąc aby ona poczuła jak się czujesz? Ciekawa taktyka, którą stosujesz mówiąc tyle o Bogu.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4396
Rejestracja: 25 cze 2014, 14:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Chico Xavier i Nagroda Nobla

Postautor: Voldo » 20 mar 2015, 16:27

gaba75 pisze:Jeśli nie ma między nami chemii ;) :) , to niestety Voldo, nie kocham Cię.

Nigdy nie potrzebowałem Twojej miłości i nie wiem dlaczego Tobie się ubzdurało coś, że ktoś tu chce, abyś Ty go kochała. Kochaj swoich bliskich, oby z wzajemnością, dla nich jest to najważniejsze.
Dla mnie najważniejsi są moi bliscy i to ich miłością się mogę przejmować, reszta (w tym i Ty) - cóż, oczekuję od nich tylko jednego - żyj i daj żyć innym. Mogą mnie i nienawidzić, byle mi nie zawracali gitary, jak mają mi życie zatruwać.


Na resztę tekstu tylko jedna emotka która idealnie pokazuje to, co robiłem jak to czytałem:

:lol:

Dziękuję.
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 15:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Chico Xavier i Nagroda Nobla

Postautor: Mirek » 20 mar 2015, 16:35

To proste Voldo. Gaba tak jest spragniona faceta, że żadnemu nie odpuszcza ;) Mnie też próbowała zmanipulować, a kiedy powiedziałem "nie", zaczęła mnie atakować i wypisywać różne bzdury, których sam nie rozumiem.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4396
Rejestracja: 25 cze 2014, 14:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Chico Xavier i Nagroda Nobla

Postautor: Hansel » 20 mar 2015, 19:57

FiloTea pisze:
Mirek pisze:To proste Voldo. Gaba tak jest spragniona faceta, że żadnemu nie odpuszcza ;) Mnie też próbowała zmanipulować, a kiedy powiedziałem "nie", zaczęła mnie atakować i wypisywać różne bzdury, których sam nie rozumiem.

Mam nadzieję, że takie docinki to jednak rzadkość na forum. :oops:


To było akurat zabawne...
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3740
Rejestracja: 13 gru 2014, 18:26

Re: Chico Xavier i Nagroda Nobla

Postautor: Mirek » 20 mar 2015, 20:18

FiloTea tylko, że to co napisałem jest prawdą.
Czy prawda może być obraźliwa?
Każdy ma różne pragnienia, więc chciałem aby Voldo nie był zły co Gaba napisała, gdyż tonący brzytwy się chwyta.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4396
Rejestracja: 25 cze 2014, 14:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Chico Xavier i Nagroda Nobla

Postautor: Pablo diaz » 20 mar 2015, 20:38

Spirytyzm pomimo ,że wyraża najgłębszy sens prawdziwego człowieczeństwa,to światło którym bije dla wielu z nas wciąż jest bardzo mgliste,a brak zrozumienia się, świadczy tylko o tym ,jak mało jeszcze w nas uczucia miłości Bożej.
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1429
Rejestracja: 09 kwie 2012, 11:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Chico Xavier i Nagroda Nobla

Postautor: Hansel » 20 mar 2015, 21:27

Pablo diaz pisze:Spirytyzm pomimo ,że wyraża najgłębszy sens prawdziwego człowieczeństwa,to światło którym bije dla wielu z nas wciąż jest bardzo mgliste,a brak zrozumienia się, świadczy tylko o tym ,jak mało jeszcze w nas uczucia miłości Bożej.

Smutne ale prawdziwe...
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3740
Rejestracja: 13 gru 2014, 18:26

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości