bezsens życia ducha
Niezależnie w co się wierzy życie ducha nie ma sensu! Żyjemy wg. spirytyzmu by się "wiecznie oczyszczać" by w efekcie końcowym poznać tego co nas stworzył - a po co jest nam to potrzebne? A bycie dobrym - na co nam to? Więc po co nas stworzono? Żyjemy, umieramy, idziemy gdzieś tam by na nowo się narodzić i znów umrzeć i tak dalej (można zwariować:).
Nie można się cofnąć ale można się zatrzymać (odpocząć w tym kołowrocie bezsensownych wcieleń). Nawet nie można tego olać bo nas znowu "wykopią" w kolejne życie. To jest chore!
Zmartwychwstanie wg chrześcijan daje przynajmniej nadzieję że się jednak nie załapię
Ale niestety chrześcijanie się mylą!
Więc wracamy do punktu wyjścia
Nie można się cofnąć ale można się zatrzymać (odpocząć w tym kołowrocie bezsensownych wcieleń). Nawet nie można tego olać bo nas znowu "wykopią" w kolejne życie. To jest chore!
Zmartwychwstanie wg chrześcijan daje przynajmniej nadzieję że się jednak nie załapię
Więc wracamy do punktu wyjścia