Strona 1 z 2

Eli Eli lama sabachthani

Post: 24 mar 2016, 19:30
autor: Edi
Witajcie kochani.

Zastanawia mnie jedno z ostatnich wezwań Jezusa :
"Boże mój, Boże mój czemuś mnie opuścił" ?

Czy Jezus rzeczywiście sądził, że Bóg go opuścił??

Jak można zinterpretować jego słowa??

Re: Eli Eli lama sabachthani

Post: 24 mar 2016, 20:26
autor: danut
To normalne ludzkie słowa w obliczu cierpienia, którego już nie potrafimy znieść, wiemy że był przygotowany na odejście, ale to cierpienie w pewnym momencie przerosło Jego oczekiwanie. Ja bardziej skupiłabym się nad słowami- "Dokonało się!"- ostatnimi z wypowiedzianych - mogą one świadczyć o tym, że odtworzyły się "drzwi" ulżyło cierpienie i zobaczył inny świat do którego chciał odejść. Mnie zwykle zastanawia co inne, zbliżają się święta Wielkanocne, dlaczego w sercach wielu ludzi oddaje się cześć śmierci zamiast zmartwychwstaniu?? Dlaczego klepie się jakiś dogmat- przez swoją śmierć Jezus nas wybawiał, itp. zamiast - dał nam nadzieję na życie wieczne i pokazał nam swoje zmartwychwstanie - "Tam gdzie ja idę, wy na razie pójść nie możecie, jeszcze nie teraz"..

Re: Eli Eli lama sabachthani

Post: 25 mar 2016, 20:41
autor: Krzysztoff
Też tak myślę jak danut

Re: Eli Eli lama sabachthani

Post: 25 mar 2016, 20:44
autor: stefan12
Żeby zmartwychwstać musiał najpierw umrzeć.

Re: Eli Eli lama sabachthani

Post: 26 mar 2016, 14:07
autor: Edi
stefan12 pisze:Żeby zmartwychwstać musiał najpierw umrzeć.


No dobrze, skoro musiał umrzeć to dlaczego, aż tak męczeńską śmiercią.

Co oznaczają słowa kościoła, że "Umarł za nasze grzechy? "Za nas ?"

Czy można przyjąć na siebie czyjeś winny??

Re: Eli Eli lama sabachthani

Post: 26 mar 2016, 14:36
autor: atalia
O to pytaj katolików.

Re: Eli Eli lama sabachthani

Post: 26 mar 2016, 15:18
autor: Nikita
Znany jest fakt, ze odwieceni lub osoby milujace ludzkosc biora na siebie grzechy innych ludzi aby pomoc grzesznikom.

Re: Eli Eli lama sabachthani

Post: 27 mar 2016, 21:08
autor: Mirek
Jezus przekazał nam wiedzę, jak sprawić aby przyspieszyć naszą przemianę duchową. Chciał stać się naszym najleprzym przyjacielem. Myśmy Go odrzucili i zabili. Poźniej zrobili z Niego Boga, umieściliśmy na piedestale i zaczeliśmy czcić i oddawać hołd komuś niedoścignionemu w swojej doskonałości.
Chrystus po zmartwychwstaniu nigdy nie ukazywał się na krzyżu, a KK ciągle skupia się na jego cierpieniu i śmierci, a nie na žyciu, co jest prawdziwą istotą zmartwychwstania.

Re: Eli Eli lama sabachthani

Post: 28 mar 2016, 10:02
autor: Nikita
Jezus zyl i przekazal nam swoje nauki...a po Jego smierci pokazal sie jeszcze swoim uczniom i przyjaciolom ..prawdopodobnie ukazal sie w swoim duchowym ciele. Raczej nie wierze w zmartwychwstanie.

Re: Eli Eli lama sabachthani

Post: 28 mar 2016, 17:18
autor: Xsenia
Edi pisze:No dobrze, skoro musiał umrzeć to dlaczego, aż tak męczeńską śmiercią.

W tamtych czasach zabijanie ludzi na krzyżach było czymś, że tak powiem normalnym. Nie tylko Jezus umarł w taki sposób, ale jeszcze ładnych kilkanaście tysięcy innych przestępców, wrogów i innych przeszkadzających ludzi. Taka forma zabicia miała odstraszać ludzi od popełniania przestępstw i miała zmusić do poddaństwa Cesarstwu Rzymskiemu.

Edi pisze:Co oznaczają słowa kościoła, że "Umarł za nasze grzechy? "Za nas ?"

A niby jak inaczej KK mógłby wytłumaczyć śmierć Jezusa? :D Przecież nie mogli powiedzieć, że był zwykłym człowiekiem i umarł jak zwykły człowiek. Skoro zrobili z niego Boga, to i jego śmierć musiała mieć jakiś cel. I tak wymyślili, że będzie to za nasze grzechy, co jest bezsensem totalnym. Bo gdyby Jezus miał umierać za grzechy nas wszystkich to tortury powinny trwać z dobre 50 lat, a może i dłużej. A dlaczego większość katolików uwierzyła kościołowi w taką bzdurę? Ano dlatego, że pierwszy Kościół "tłumaczył" zawiłości życia i śmierci Jezusa mieczem i ogniem każdemu kto próbował cokolwiek podważać. Robili to tak długo aż ludzie przestali sie nad tym zastanawiać, tylko przyjmowali jako dogmat.
Na szczęście KK już nie pali i nie używa mieczy :D

Edi pisze:Czy można przyjąć na siebie czyjeś winny??

Według spirytyzmu nie. Każdy jest odpowiedzialny za swoje własne czyny.

Nikita pisze:Znany jest fakt, ze odwieceni lub osoby milujace ludzkosc biora na siebie grzechy innych ludzi aby pomoc grzesznikom.

To się raczej nie dzieje. Przynajmniej według mnie. I nie znam żadnego oświeconego, który by twierdził że bierze na siebie grzechy innych. Mogłabyś poddać choć jednego takiego Nikita? Oczywiście oprócz Jezusa :)

Mirek pisze:Myśmy Go odrzucili i zabili.

Może Mirku ty go zabiłeś, ja nie. I nie biorę za to odpowiedzialności.

Mirek pisze:umieściliśmy na piedestale i zaczeliśmy czcić i oddawać hołd komuś niedoścignionemu w swojej doskonałości.

Umieścili go na piedestale chciwi ludzie z KK. Warto o tym pamiętać gdy analizuje sie życie Jezusa.

Nikita pisze:Raczej nie wierze w zmartwychwstanie.

Też nie wierzę :) Poza tym co to jest zmartwychwstanie? Człowiek umiera i ożywa ponownie. To gdzie jest Jezus gdy zmartwychwstał? Raz sie pokazał i zniknął ze świata?