1Prawda1 pisze:Dobrze cthulhu87, ale zdaje się że Natalia wymaga więcej - ona chce się dowiedzieć jak Ty, ja, Natalia i inni mają ten pierwiastek znaleźć. Zobacz, że tutaj jest największa trudność. O tym mówi z kolei filozofia Platona - Należy przypomnieć sobie (niech będzie bo super nazwałeś) pierwiastek dobra i go utrzymać, czyli ciągle o nim pamiętać, bo stałość utrzymania dobra to jest bardzo trudna rzecz. Napisz co o tym sądzisz.
Myślę, że to się po prostu czuje. Dobro się czuje w konkretnych sytuacjach, nie umiem go wyabstrahować z konkretu i uczynić ideą ogólną, jakby to starożytni chcieli zrobić. Dla mnie rzeczywistość to dynamiczność i ciągła zmiana, a pojęciowe uchwycenie tego, co dane w konkretnej chwili i w osobnym przeżyciu, przemawia wprawdzie dla intelektu, ale jednocześnie zubaża nasze doświadczenie (każda idea szuka w konkretach tego co wspólne, ignorując to co indywidualne, dlatego nigdy ludzie nie porozumieją się co do niektórych zagadnień etycznych, gdyż prawa społeczeństw opierają się na ideach ogólnych). Wybacz tę ucieczkę w metafizykę, po prostu tak myślę. A jeśli ktoś nie czuje dobra w sytuacjach, kiedy ma rożne możliwości do wyboru, powinien się może uwrażliwić, np. obserwując swoje stany psychiczne i emocje im towarzyszące, słuchając ludzi, czytając książki, pochylając się nad cierpieniem ludzi i zwierząt. Może to jest metoda, aby odkryć na nowo swoją prawdziwą naturę, czy "przypomnieć sobie", czym jest dobro. Nie umiem tego ubrać w słowa tak, jakbym chciał.