Strona 1 z 8
Czy ludzie są sobie przeznaczeni?

:
18 cze 2018, 18:01
autor: arczi
Witam szanownych Forumowiczów. Mam na imię Arek, a do założenia tematu skłoniły mnie osobiste doświadczenia, które negatywnie odbiły się na ostatnich miesiącach mojego życia. Ma to związek z poznaniem pewnej kobiety. Niestety w bardzo bolesny i nie do końca zrozumiały dla mnie sposób Ona zakończyła nasz krótki związek. Zdaję sobie sprawę, że być może dla wielu z Was sprawa tego typu nie należy do kategorii tych istotnych, ale ostatnie kilka miesięcy mojego życia, to próby pozbierania się po tej przerwanej znajomości. Ja poprostu czułem, że to moja przyszła żona, widziałem wspólne życie, dzieci, to jak się starzejemy.Jestem po lekturze ,,Wędrówki Dusz", i do przemyśleń skłoniły mnie fragmenty mówiące o naszych pokrewnych duszach, o naszych ukochanych, których odnajdujemy w kolejnych wcieleniach , i że w pewnym sensie programujemy się na odnalezienie tego kogoś. Dostrzegam nieprzypadkowość nawiązania tej znajomości, a jej przerwanie złamało moje serce, no i mnie. Dlatego chciałbym prosić o Wasze przemyślenia. Czy można mylić się w tak ważnej sprawie, czy można niedopełnić przeznaczenia? Czy można mieć nadzieję ?
Re: Czy ludzie są sobie przeznaczeni?

:
18 cze 2018, 21:04
autor: danut
Oczywiście, że wyruszamy w Drogę po to by żyć, doskonalić się i tworzyć szczęście wciąż w jednym kręgu Bratnich Dusz, bo to je kochamy, bo to dla nich, bo to oni mogą nam dać spełnienie się, szczęście, bo to tylko oni mogą NAS zmobilizować do dalszego działania, byśmy nie usiedli na laurach i marnie nie skończyli, ponieważ taki mamy obiecany i dotąd wieczny żywot, dopóki mamy dla kogo żyć. Niestety wiele dusz z tych kręgów zostaje zwiedzonych np. doczesnością, wiele traci pamięć i łączność z własnym źródłem i wtedy taka osoba nie wie czego jej dusza pragnie, gdzie ma iść i wybiera wszystko na ślepo. Ten ktoś jej bliski widzi to i cierpi i w sumie nie ma sposobu, by bez jej woli taką zagubioną duszę ktoś uświadomił, dopóki sama nie poczuje tego we własnej duszy. Tu nie chodzi o przeznaczenie, lecz o otrząśniecie się z letargu, o pewność co do siebie tych bliskich skądinąd sobie osób, bo życie ani się tutaj nie zaczyna, ani się tu nie kończy. Są i tacy, którzy specjalnie podążają tam gdzie pogubieni z ich kręgu dusz się znajdują, walczą o każdą z nich z nadzieją, że jednak otworzą się im serca i oczy. Cóż jesteś postawiony pod wielkim murem losu i od Ciebie będzie zależeć to, czy go jakoś pokonasz, czy ominiesz ten problem idąc okrężną drogą, inną drogą.
Re: Czy ludzie są sobie przeznaczeni?

:
19 cze 2018, 09:12
autor: arczi
Danut, dziękuję za Twoją rzeczową opinię. Mam świadomość, że mogę się mylić w odczuciach co do tej osoby. Może to tylko miała być lekcja dla mnie, albo wyrównanie rachunków z przeszłości. Z drugiej strony, jeśli się nie mylę to zastanawia mnie jakie będą konsekwencje gdy obierzemy inną drogę. Bo przecież po tamtej stronie się spotkamy, nasza pamięć powróci, przypomną nam się nasze uczucia i zobowiązania, no i będziemy musieli sobie to wszystko jakoś wzajemnie wytłumaczyć...
Re: Czy ludzie są sobie przeznaczeni?

:
19 cze 2018, 14:44
autor: ronald73
Rozumiem że byłeś zakochany, kilka miesięcy, to znaczy że jesteś nadal zakochany. Jeśli nie wzajemnie to coś strasznego

Re: Czy ludzie są sobie przeznaczeni?

:
19 cze 2018, 17:36
autor: arczi
Za późno zrozumiałem jakie to miało znaczenie. Jestem bardzo niedoskonałym człowiekiem, popełniłem trochę błędów, ale myślę też, że nie zrobiłem nic takiego, co zasługiwałoby na tak raniące zachowanie z jej strony. Być może nasze spotkanie to tylko przypadek, tylko jakoś trudno mi w to uwierzyć. Gdy byliśmy parą miało miejsce pewne niewytłmaczalne wydarzenie. Nie umiem zinterpretować czy było to ostrzeżenie, czy złośliwość jakiejś siły, wiem tylko, że ją to przestraszyło.
Re: Czy ludzie są sobie przeznaczeni?

:
19 cze 2018, 23:49
autor: danut
Arczi, czy możesz opisać to zdarzenie? A na pytanie o konsekwencje rozejścia się dróg bliskich sobie osób, odpowiem tak - no cóż wydłuży się droga, a i tak kiedyś musicie się spotkać i przerobić od nowa to co Was ominęło, dojść do tego jak miało być byście stworzyli odpowiednią dla siebie rzeczywistość, co trzeba było zrobić w tym kierunku, ponieważ samo się nie stanie. Kiedyś odgadniesz i ona to odgadnie. Życie trwa i nie kończy się teraz w tym życiu, w tej rzeczywistości.
Re: Czy ludzie są sobie przeznaczeni?

:
20 cze 2018, 07:24
autor: arczi
Nie modlę się zbyt często, ale pewnego wieczoru zmówiłem modlitwę za Nią, prosiłem aby Pan Bóg chronił ją przed konsekwencjami jakiś moich złych decyzji w życiu. I powiedziałem w tej modlitwie coś czego żałuję, powiedziałem, że jeżeli miałbym ją zranić kiedykolwiek, to lepiej będzie jeśli się rozstaniemy. Po tej mojej modlitwie poczułem jakiś wewnętrzny spokój, taką dziwną błogość. Nie wiem, może ktoś był wtedy przy mnie i dał w ten sposób do zrozumienia, że słucha. Po godzinie zadzwoniłem do Niej, żeby pogadać jak zwykle. Opowiedziała mi, że od jakiegoś czasu nosi pierścionek, i w tym dniu po powrocie z pracy zdjęła go na chwile, a później nie mogła go już założyć. Widziałem ten pierścionek, był spłaszczony, jak gdyby ktoś go ścisnął, albo deptał po nim.
Re: Czy ludzie są sobie przeznaczeni?

:
21 cze 2018, 21:54
autor: Mirek
Arczi, Ty jesteś doskonały, tylko o tym zapomniałeś.
Błędy popełniamy aby mieć o czym myśleć w dążeniu do Źródła, z którego pochodzimy.
Re: Czy ludzie są sobie przeznaczeni?

:
23 cze 2018, 10:17
autor: arczi
Mirku, jeśli spojrzeć na to w ten sposób, to od Źródła dzielą mnie jeszcze całe lata świetlne...
Mam do Was pytanie, czy w naszym kraju można znaleźć człowieka, który pomógłby spojrzeć za zasłonę amnezji, tak jak czynił to pan Michael Newton ze swoimi pacjentami.
Re: Czy ludzie są sobie przeznaczeni?

:
23 cze 2018, 15:48
autor: Niegrawitacyjny
http://instytutduszy.plhttp://www.zyciemiedzyzyciami.plOsobiście odradzam sesje do życia między wcieleniami itp.