Bo chce miec doroslego syna zawsze przy sobie.....

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Bo chce miec doroslego syna zawsze przy sobie.....

Postautor: fruwla » 29 sie 2019, 16:07

Mam dobrego znajomego,
juz dlugie lata jestesmy w stalym kontakcie, dlatego bede nazywala go tu przyjacielem.
Otoz, ten moj przyjaciel opiekuje sie swoim bardzo wiekowym ,schorowanym ojcem, ktory wedlug lekarzy juz powoli zaczyna zegnac sie z tym swiatem.
Problem tkwi w tym, ze moj przyjaciel coraz bardziej boi sie, ze ojciec (ktory jeszcze zyje) po swojej smierci, zabierze go czyli swojego syna ze soba w zaswiaty.
Przyjaciel twierdzi, ze ojciec ZAWSZE chcial go miec przy sobie,( dlatego m.i. nie zalozyl wlasnej rodziny) i robil czesto rozne emocjonale "sztuczki"
aby tylko syn byl wciaz, a przede wszystkim na starosc do jego dyspozycji...
Moj znajomy, ma lekkie problemy z sercem i calkiem logicznie zaczyna teraz ukladac czarne scenariusze dotyczace swojego ewentualnego szybkiego odejscia wkrotce za swoim ojcem.
I to nie z powodu zaloby, zmeczenia zyciem czy choroby, a z powodu przeczucia, ze jego ojciec , nie potrafiacy bez syna zyc, po swojej smierci szybko
przyjdzie po swoje dorosle dziecko i zabierze go ze soba.
Prosze o pomoc, jak mam z tym czlowiekiem rozmawiac.
Musze przyznac, ze wlasnie z powodu mojej wiedzy, nie wydaje mi sie to jego przeczucie wielce
absurdalne, ale przeciez nie moge go w takim przekonaniu zostawic i utwierdzic.
Czy ktos cos wie na ten temat ?
pozdrawiam :)
[i]......Niechaj Bezinteresowna Milosc rozleje sie w sercach naszych....[/i]
fruwla
 
Posty: 784
Rejestracja: 28 kwie 2015, 11:03

Re: Bo chce miec doroslego syna zawsze przy sobie.....

Postautor: bernadeta1963 » 29 sie 2019, 17:42

Cześć :)
To bardzo trudny i delikatny problem ze względu na to iż wina lezy po środku ,a sprawy z tego co piszesz zaszly trochę daleko .
Nie wiem jak układalo się ich zycie rodzinne kiedy żyła jeszcze mama ,bo rozumiem ,że obecnie zostal tylko z tatą .Na poczatku sprawialo mu przyjemnośc ,że może wspomagać ojca w jego problemach .Jednak to przerodzilo się w pewnego uzależnienie zarówno z jednej jak i z drugiej strony .
Możesz go uspokoić ,że ojciec na pewno nie będzie chcial go zabrać .
Często ludzie mają takie przeświadczenie ,ale to nie bliscy ich zabierają .
To stan ,w jakim się znależli ;Depresja ,stres ,bezsilnośc że już nie będą mogli pomagać doprowadza do pogorszenia się ich stanu zdrowia .
Myślę ,że twój przyjaciel nie znajdzie się w takiej sytuacji .Możesz mu delikatnie uświadomic ,że jej na nim naprawdę bardzo zależy .
Dla ojca robi naprawdę dużo .Niech chociaż trochę zacznie myslęć o sobie .Nie wiem ,czy mieszka z tatą ,czy osobno ,ale mysle ,że jednak osobno .
Niech przedstawi tacie tą osobę .Myślę ,że to on bardziej w tej chwili jest uwięziony emocjonalnie .
Niech się odwazy i uświadomi tacie ,że jego osobiste szczęście też jest ważne .

Z przkazów od duchów wiem ,że po śmierci ludzie więcej potrafią zrozumiec i żal im ,że byli egoistyczni i nie dostrzegali potrzeb innych .
Najważniejsza jest rozmowa .Niech porozmawia z tatą szczerze ,ale delikatnie i niech otworzy sie na milosc ,która stoi blisko i woli się poświęcić ,aby on poświęcil się dla ojca .

Myślę ,że wiesz o czym piszę i to wystarczy ,aby z nim porozmawiac i otworzyć mu oczy :)
bernadeta1963
 
Posty: 515
Rejestracja: 30 gru 2014, 19:31
Lokalizacja: Łódź

Re: Bo chce miec doroslego syna zawsze przy sobie.....

Postautor: fruwla » 29 sie 2019, 18:57

Hej :) Bernadeta
Rozmowa ze wzgledu na otepienie demencyjne, nie jest juz mozliwa, zreszta nigdy nie byla mozliwa, poniewaz ojciec byl zawsze wzgledem syna zaborczy a ponadto przekonany, ze powinien ZAWSZE i w kazdej sytuacji byc dla syna jedynaka, najwazniejsza osoba.
Razem na ryby, razem na grzyby, wspolnymi silami budowa domu,... kumple to strata czasu, kobiety oskubuja z pieniedzy itd....
Masz racje, piszac o uzaleznienieniu. Przyjaciel wlasnie z tego powodu boi sie, - bo jest przekonany, ze ojciec po opuszczeniu tego swiata " bedzie go chcial jak najpredzej znowu miec przy sobie "....
Przyjaciel robi dla ojca naprawde duzo, nawet sie poswieca. Mimo tego,ojciec czesto dawal mu do zrozumiena , ze powinien jeszcze wiecej z siebie
dac, i do tego jakby zazdroscil mlodosci, sil witalnych, sukcesow zawodowych. Nie za bardzo umiem to nazwac, ale mysle ze poza egoizmem wystepuje tu jakas forma zawlaszczenia ....
Mgliscie przypominam sobie, ze kiedys nawet byla mowa o tym, ze syn - jak by co , to - nie chce "do tego samego nieba, nie chce ponownego spotkania z ojcem , chce te wiezi, ktore go wiezily przerwac....
Ponizsze zdanie uwazam za znaczace i pomocne. Dziekuje za cenne slowa :)
bernadeta1963 pisze:Z przkazów od duchów wiem ,że po śmierci ludzie więcej potrafią zrozumiec i żal im ,że byli egoistyczni i nie dostrzegali potrzeb innych .
[i]......Niechaj Bezinteresowna Milosc rozleje sie w sercach naszych....[/i]
fruwla
 
Posty: 784
Rejestracja: 28 kwie 2015, 11:03

Re: Bo chce miec doroslego syna zawsze przy sobie.....

Postautor: Ryszard » 30 sie 2019, 10:46

Wg Was normalnym byłoby gdyby oddał ojca do domu opieki i założył własną rodzinę by zapewnić przedłużenie gatunku.
Porównywanie ludzi do zwierząt mnie nie przekonuje, człowiek umie sam myśleć i o sobie decydować.
Nawet gwiazdy płaczą z tym, kto płacze w nocy.
Awatar użytkownika
Ryszard
 
Posty: 536
Rejestracja: 21 cze 2017, 18:08

Re: Bo chce miec doroslego syna zawsze przy sobie.....

Postautor: bernadeta1963 » 30 sie 2019, 11:21

Mylisz się Ryszardzie w interpretacji tego o czym pisaliśmy .
Nie chodzi o to ,aby ten czlowiek oddal ojca do placówki opiekuńczej .
Mówiłiśmy o chorobliwej zależności między dwojgiem osób,która uniemożliwia prawidlowe funkcjonowanie jednej z nich w społeczeństwie .
Każdy człowiek ma prawo do decydowania o tym jak chce żyć .Są jednak sytuacje kiedy egoizm i zaborczość jednej osoby ogranicza wolnosć drugiej .
Sytuacje takie wymagają pomocy specjalistów.
bernadeta1963
 
Posty: 515
Rejestracja: 30 gru 2014, 19:31
Lokalizacja: Łódź

Re: Bo chce miec doroslego syna zawsze przy sobie.....

Postautor: cthulhu87 » 30 sie 2019, 14:21

Warto jednak zwrócić uwagę, że mamy tu obraz sytuacji podany tylko z jednej strony, z perspektywy syna. Rzeczywistość zwykle jest bardziej złożona
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4281
Rejestracja: 19 lip 2008, 13:44

Re: Bo chce miec doroslego syna zawsze przy sobie.....

Postautor: fruwla » 30 sie 2019, 15:06

Ryszard pisze:Wg Was normalnym byłoby gdyby oddał ojca do domu opieki i założył własną rodzinę by zapewnić przedłużenie gatunku.
Porównywanie ludzi do zwierząt mnie nie przekonuje, człowiek umie sam myśleć i o sobie decydować.

Hej Ryszard, prosze wez pod üwage, ze problem opisywanej sprawy tkwi na innej plaszczyznie...
...pozatym ,zeby przedluzyc gatunek - nie jest koniecznym zakladanie rodziny :!:
Twoja wypowiedz kwalifikuje sie do tematu pod tytulem "Jak rozpetalem II Wojne Swiatowa" :lol:
[i]......Niechaj Bezinteresowna Milosc rozleje sie w sercach naszych....[/i]
fruwla
 
Posty: 784
Rejestracja: 28 kwie 2015, 11:03

Re: Bo chce miec doroslego syna zawsze przy sobie.....

Postautor: fruwla » 30 sie 2019, 15:20

cthulhu87 pisze:Warto jednak zwrócić uwagę, że mamy tu obraz sytuacji podany tylko z jednej strony, z perspektywy syna. Rzeczywistość zwykle jest bardziej złożona

Tak! Bo to wylacznie syn tkwi w strachu przed posmiertnym wplywem ojca.
Majac na uwadze przekazy , mowiace o tym, ze po odcielesnieniu swiadomosc pozostaje przy duszy ... jako jej czesc ? oraz na egoistyczne zawlaszczenie , powiedzialabym nawet obsesje, by miec syna przy sobie, sytuacja jest powazna.
Pozdrawiam :)
[i]......Niechaj Bezinteresowna Milosc rozleje sie w sercach naszych....[/i]
fruwla
 
Posty: 784
Rejestracja: 28 kwie 2015, 11:03

Re: Bo chce miec doroslego syna zawsze przy sobie.....

Postautor: Ryszard » 30 sie 2019, 17:35

bernadeta1963 pisze:Mylisz się Ryszardzie w interpretacji tego o czym pisaliśmy .
Mówiłiśmy o chorobliwej zależności między dwojgiem osób,która uniemożliwia prawidlowe funkcjonowanie jednej z nich w społeczeństwie .
Sytuacje takie wymagają pomocy specjalistów.


Prawidłowe funkcjonowanie w społeczeństwie , to ?
Miłość do rodziców to choroba, miłość do dziecka, zony, męża, przyjaciółki, przyjaciela, także ?
Ależ głupiec, jak można opiekować się swoim ojcem...
Wszystko co odbiega od "normy" wymaga leczenia, nikt nie ma prawa żyć tak jak chce, BRAWO !
Nawet gwiazdy płaczą z tym, kto płacze w nocy.
Awatar użytkownika
Ryszard
 
Posty: 536
Rejestracja: 21 cze 2017, 18:08

Re: Bo chce miec doroslego syna zawsze przy sobie.....

Postautor: bernadeta1963 » 30 sie 2019, 17:53

Zapomniałes przytoczyć ''Każdy człowiek ma prawo do decydowania ,jak chce żyć ,Są jednak sytuacje kiedy egoizm i zaborczośc jednej osoby ogranicza wolnośc drugiej''---to także była moja wypowiedż .A także to ''nie chodzi o to aby ten człowiek oddał ojca do placówki opiekuńczej''
Myśle ,że to zmienia trochę sens tego co napisałeś .
bernadeta1963
 
Posty: 515
Rejestracja: 30 gru 2014, 19:31
Lokalizacja: Łódź

Następna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości