Nieco pytań które mi się nasunęły

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Nieco pytań które mi się nasunęły

Postautor: odnowa » 29 wrz 2019, 15:29

1. Czy osoby pokroju Hitlera czy Stalina mogą liczyć na wybaczenie, czy "rozgrzeszenie"?
1a. Czy są w stanie zrehabilitować się w kolejnym wcieleniu/wcieleniach? Czy może są potępieni na wieki i nieustannie cierpią (a może i nie cierpią, tylko delektują się uczynionym złem)?
2. Co w przypadku ludzi którzy kogoś zabili? Co się z nimi stanie po śmierci?
3. Mam x problemów na głowie, mało czasu dla siebie. Czy to mnie usprawiedliwi z tego że nie pomagałem dostatecznie innym?
4. Jestem chory na xyz (choroba psychiczna), czy w związku z tym jestem zwolniony z rozwoju duchowego (jako potencjalnie niebezpiecznego dla osoby niestabilnej psychicznie)?
5. Czy będąc od czegoś uzależnionym jestem pozbawiony zdrowego osądu, świadomości?
6. Jezus wspominał "Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego". Czy to jest słuszna refleksja? Sądzę że warto spoglądać jak najczęściej w przeszłość by dostrzec co nas zgubiło, jak temu zapobiec w przyszłości. Wydaje mi się że raz zapoczątkowane wydarzenia nadal trwają w teraźniejszości, przeszłość niejako nie jest "przeszła", tylko ma swoją kontynuację. Czy może sens słów Jezusa jest inny?
7. Do spirytystów: czy rzeczywiście jesteś w stanie wybaczyć nie siedem, a siedemdziesiąt siedem razy?
8. Czy spirytyzm nie powinien być neutralny wobec religii, chrześcijaństwa? Czy nastał czas, by ponownie zadać poprzez różnorakie media te same pytania duchom, które zadał Kardec?
9. Czy kierowanie pytań mentalnie bądź na głos do Boga, anioła stróża, Jezusa, czy kogokolwiek innego zaowocuje odpowiedzią danej osoby/istoty? Z tego co pamiętam podobno istnieją Duchy które lubią bawić się z łatwowiernym człowiekiem, ale czy modlitwa nie jest zabezpieczeniem przed dostaniem odpowiedzi która będzie wprowadzała w błąd?
9a. Czy może warto byłoby stworzyć anonimową "usługę" (grupę?) której celem byłaby pomoc nie tyle mediom, co ludziom którzy zadali pytanie na jakiś temat, dostali odpowiedź, ale nie wiedzą czy wskazówki doprowadzą do dobra, czy wpakują kogoś w tarapaty.

Pozdrawiam i dzięki z góry za udzielone odpowiedzi.
odnowa
 
Posty: 425
Rejestracja: 27 sty 2015, 07:00

Re: Nieco pytań które mi się nasunęły

Postautor: bernadeta1963 » 29 wrz 2019, 18:48

odnowa pisze:3. Mam x problemów na głowie, mało czasu dla siebie. Czy to mnie usprawiedliwi z tego że nie pomagałem dostatecznie innym?


Myślę ,że w dzisiejszym świecie raczej nie daje się żyć bezproblemowo .Codziennie musimy zmierzać się z różnymi przeciwnosciami losu i bardzo często mamy nawet dla siebie za malo czasu.
Robimy to dla siebie ,ale też w wielu przypadkach rozwiązywanie problemu pomaga nie tylko nam ,ale i ludziom nas otaczającym .Naszym bliskim i przyjaciolom .
To ,że ktos jest zajęty i nie ma czasu na dzialalnosc charytatywną ,nie znaczy że nie robi czegos dobrego dla innych.
Weżmy np czlowieka uzależnionego od alkoholu .
Walka z choroba alkoholową to pokonywanie wielu problemów ,które dosięgają nie tylko tej osoby ,ale i jego bliskich ,czy przyjaciół .
Można powiedziec ,że cale środowisko takiej osoby jest w pewnym sensie chore .Osoba ta skupiając się na sobie i walcząc z uzaleznieniem pomaga także innym w swoim otoczeniu .Poprawia relacje z bliskimi .Może być przykladem dla innych ,którzy sa dopiero na początku tej drogi .

To oczywiście jeden z przykladów . Ale to że nie mamy czasu na pomaganie innym nie znaczy ,że nie pomagamy .
Może wlaśnie sposób w jaki rozwiązujemy swoje problemy będzie dla kogos motorem do dzialania ,aby pokonać wlasne .



odnowa pisze:9. Czy kierowanie pytań mentalnie bądź na głos do Boga, anioła stróża, Jezusa, czy kogokolwiek innego zaowocuje odpowiedzią danej osoby/istoty? Z tego co pamiętam podobno istnieją Duchy które lubią bawić się z łatwowiernym człowiekiem, ale czy modlitwa nie jest zabezpieczeniem przed dostaniem odpowiedzi która będzie wprowadzała w błąd?


Bardzo często kieruje swoje pytania do Sił Wyższych . Otrzymuję telepatycznie odpowiedzi.
Nie zawsze są to odpowiedzi jakie chcialam uslyszeć .
Zapisuje je często i po pewnym czasie widzę że się sprawdzają .
Nie otrzymalam do tej pory odpowiedzi ,które w jakis sposób były by dla mnie niebezpieczne .Nigdy nie namawiaja mnie do zlego .
myślę zatem ,że nie przesyla mi ich jakas negatywna energia .
Pytam glównie o dalszy przebieg róznych spraw .Z reguly odpowiedz jest pozytywna i sprawdza się .
Modlitwa na pewno pomaga w uzyskaniu ''połaczenia''.
Po za tym jesli potrafisz odróżnić dobro od zła to nawet jak uzyskasz odpowiedz od istoty podszywającej się pod tą z którą pragnąłeś rozmawiać sam pewnie zdmaskujesz kłamcę .
Nigdy na ślepo nie wykonuję poleceń .
bernadeta1963
 
Posty: 515
Rejestracja: 30 gru 2014, 19:31
Lokalizacja: Łódź

Re: Nieco pytań które mi się nasunęły

Postautor: bernadeta1963 » 29 wrz 2019, 19:16

odnowa pisze:9a. Czy może warto byłoby stworzyć anonimową "usługę" (grupę?) której celem byłaby pomoc nie tyle mediom, co ludziom którzy zadali pytanie na jakiś temat, dostali odpowiedź, ale nie wiedzą czy wskazówki doprowadzą do dobra, czy wpakują kogoś w tarapaty.


Mówią ''co dwie glowy ,to nie jedna'' :)
Myślę ,że dobrze jest skonsultować z kimś swoje przemyślenia .Zwłaszcza jezeli chodzi o cos powaznego ,jakąś życiową decyzję .
Trudno przewidzieć ,czy będziesz zadowolony z porad. Wiadomo ,że jeżeli zrobimy cos zlego wpakujemy sie tarapaty .Nieraz chcemy dobrze ,a wyjdzie żle .Końcowy efekt nie zależy wyłącznie od nas ,ale także od osób ,które nas otaczaja .Od ich zachowania w tej sytuacji .
Możesz przedyskutować problem z najbliższymi .Oni najlepiej cię znaja .
Możesz też napisac na PW do użytkowników forum .Na pewno ci coś podpowiedzą i pomogą podjąć decyzję :)
bernadeta1963
 
Posty: 515
Rejestracja: 30 gru 2014, 19:31
Lokalizacja: Łódź

Re: Nieco pytań które mi się nasunęły

Postautor: danut » 29 wrz 2019, 22:21

odnowa pisze:1. Czy osoby pokroju Hitlera czy Stalina mogą liczyć na wybaczenie, czy "rozgrzeszenie"?
1a. Czy są w stanie zrehabilitować się w kolejnym wcieleniu/wcieleniach? Czy może są potępieni na wieki i nieustannie cierpią (a może i nie cierpią, tylko delektują się uczynionym złem)?


Nie ma żadnego rozgrzeszania ani wybaczania, bo Bóg to nie jest ksiądz ani król :D Czas przestać patrzeć jak ludzie pierwotni na sprawę, przestać być trzodą, którą kieruje i hoduje dla własnego zysku, potrzeby pasterz. Na zrehabilitowanie się tych postaci jest szansa, ale zauważcie jak trudny jest taki proces, zauważcie na ile przez tysiące lat pojaśniały przekonania ludzkie, jak trudno jest nawet Wam je choć trochę zmienić, a nie dopiero aż takich zatwardzialców. Gdyby byli potępiani przez rzeczywistość, w której się znajdą to musiałaby to być rzeczywistość, w której nie będzie miało prawa panoszyć się zło, więc większość lub nawet wszyscy ludzie byliby sprawiedliwi i dobrzy, po to by nie znaleźli sobie kompanów do własnej polityki, ale do takiej rzeczywistości nie zostaną dopuszczeni"prędzej słoń przejdzie przez ucho igielne". I też co jest logiczne nie zostaną tam wpuszczeni by jej nie zanieczyszczać, by swoimi osobowościami jej nie zabrudzać. Z tym czy cierpią lub czy się delektują to też nie jest ostatecznie stwierdzone nigdzie. Może się i delektują, bo widzisz to nie o to chodzi, by komu zazdrościć, że używa życia ile się da i opływa dostatkiem, chodzi i patrz tylko jedno zdanie z Jezusa mówi na ten temat wszystko to wyżej które się odnosi w dalszej części "niż bogacz wejdzie do królestwa niebieskiego". Poużywa, pożywa a ile może , bo jak krótkie jest nasze życie w stosunku do wieczności? A co potem energia się wyczerpie, nie wykształtuje, nie zdobędzie wyższej świadomości, a dalej nie będzie już nic, pustka rozmycie osobowości zasilenie siłą roboczą niższych światów których obrazy są dopiero malowane.

[quote="odnowa"]2. Co w przypadku ludzi którzy kogoś zabili? Co się z nimi stanie po śmierci?
To samo, aż po zrozumienie aż po wykształtowanie prawidłowe lub samozniszczenie.

[quote="odnowa"]3. Mam x problemów na głowie, mało czasu dla siebie. Czy to mnie usprawiedliwi z tego że nie pomagałem dostatecznie innym?
Nauczysz się żyć Prawdą i w prawdzie, zdobędziesz odpowiednią jej świadomość a to czym teraz sie martwisz nie będzie wtedy dla Ciebie takie trudne.
danut
 
Posty: 6028
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27

Re: Nieco pytań które mi się nasunęły

Postautor: danut » 29 wrz 2019, 22:22

odnowa pisze:4. Jestem chory na xyz (choroba psychiczna), czy w związku z tym jestem zwolniony z rozwoju duchowego (jako potencjalnie niebezpiecznego dla osoby niestabilnej psychicznie)?
Trzeba walczyć, trzeba wygrać bo to jest już atak poważny na duszę, może ona przepaść, zaginąć. Walczyć a jak z tym się wygra i to opanuje da nam wielką siłę, zrozumienie a o to w tym chodzi- naprawdę, daję głowę ;)
odnowa pisze:5. Czy będąc od czegoś uzależnionym jestem pozbawiony zdrowego osądu, świadomości?


Tak. Zaprzedajemy się komuś lub czemuś, tracimy wolną silną wolę własną, słabniemy i gubimy się.

odnowa pisze:6. Jezus wspominał "Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego". Czy to jest słuszna refleksja? Sądzę że warto spoglądać jak najczęściej w przeszłość by dostrzec co nas zgubiło, jak temu zapobiec w przyszłości. Wydaje mi się że raz zapoczątkowane wydarzenia nadal trwają w teraźniejszości, przeszłość niejako nie jest "przeszła", tylko ma swoją kontynuację. Czy może sens słów Jezusa jest inny?


Bardzo słuszne i na pewno nie ma takiej wymowy, by nie pamiętać o przeszłości, by nie wyciągać z niej wniosków, by nie mądrzeć i się nie uczyć. Wręcz przeciwnie tu chodzi o to aby się nie zadowalać jakimś osiągnięciem nie siadać na laurach, nie zachwycać się tym czego już dokonałeś a ciągle iść na przód, bo rola do przeorania jest wielka, szkoda tracić na to czasu.
odnowa pisze:7. Do spirytystów: czy rzeczywiście jesteś w stanie wybaczyć nie siedem, a siedemdziesiąt siedem razy?


Nie są w stanie, to jest udawanie świętoszków. lub robienie z kogoś takich.

odnowa pisze:8. Czy spirytyzm nie powinien być neutralny wobec religii, chrześcijaństwa? Czy nastał czas, by ponownie zadać poprzez różnorakie media te same pytania duchom, które zadał Kardec?


A dlaczego chcesz ufać jakimś mediom, zadaj je sam swojej duszy, duchom, komu tam chcesz, bo odpowiedzi mają być zdobyte indywidualnie a nie być przechwytywane od kogoś.

odnowa pisze:9. Czy kierowanie pytań mentalnie bądź na głos do Boga, anioła stróża, Jezusa, czy kogokolwiek innego zaowocuje odpowiedzią danej osoby/istoty? Z tego co pamiętam podobno istnieją Duchy które lubią bawić się z łatwowiernym człowiekiem, ale czy modlitwa nie jest zabezpieczeniem przed dostaniem odpowiedzi która będzie wprowadzała w błąd?


haha Najbardziej właśnie wspomniani Hitler i Stalin korzystali ze spirytyzmu, mediów, najsłynniejszych postaci tym się pałających, no i co? Co im podpowiadały te duchy? Bo każdy dostaje według swojej miary! I tej prawidłowości nie przeskoczysz. Każdy ma swojego boga, swojego anioła stróża, sobie bliskie duchy, którzy go prowadzą i żaden dobry nie tyka złego, nim się nie brudzi. A jak ktoś głupi ma podpowiedzieć mądrze? Swój szuka swojego.

odnowa pisze:. Czy może warto byłoby stworzyć anonimową "usługę" (grupę?) której celem byłaby pomoc nie tyle mediom, co ludziom którzy zadali pytanie na jakiś temat, dostali odpowiedź, ale nie wiedzą czy wskazówki doprowadzą do dobra, czy wpakują kogoś w tarapaty.

Pozdrawiam i dzięki z góry za udzielone odpowiedzi.
[/quote]

To już sobie sami uzgodnijcie według swoich oczekiwań, wiary i wiedzy, ja pozdrawiam!
danut
 
Posty: 6028
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27

Re: Nieco pytań które mi się nasunęły

Postautor: odnowa » 30 wrz 2019, 19:02

Dzięki wam za odpowiedzi Bernadeto i Danut.

Gdy znajdę czas, postaram się ustosunkować do tego co napisałyście, rozjaśnić nieco pewne kwestie, ale wiele do dodania mieć nie będę.
odnowa
 
Posty: 425
Rejestracja: 27 sty 2015, 07:00

Re: Nieco pytań które mi się nasunęły

Postautor: ronald73 » 02 paź 2019, 09:08

odnowa pisze:1. Czy osoby pokroju Hitlera czy Stalina mogą liczyć na wybaczenie, czy "rozgrzeszenie"?


Bóg może wybaczyć, ale błędy trzeba naprawiać.
Bóg kocha każda dusza, bo każda dusza jest częścią Boga. I dlatego Bóg również kocha dusze które były w ciałach np Hitlera i Stalina.

odnowa pisze:1a. Czy są w stanie zrehabilitować się w kolejnym wcieleniu/wcieleniach? Czy może są potępieni na wieki i nieustannie cierpią (a może i nie cierpią, tylko delektują się uczynionym złem)?


Muszą się zrehabilitować, bo każda dusza musi iść do przodu. Każda dusza kiedyś musi wrócić do Niego. Na tym polega Jego plan. Jego plan nie jest w staniu się zaklinować, to jest niemożliwy.
Ale jak się patrzę na czyny np Hitlera i Stalina, to ich droga raczej będzie baaaaaaaaaardzo długa.
tylko czasami coś czytam
ronald73
 
Posty: 209
Rejestracja: 25 sty 2018, 22:08
Lokalizacja: Żuławy Wiśłane

Re: Nieco pytań które mi się nasunęły

Postautor: Nikita » 02 paź 2019, 10:51

Ronald mysle podobnie jak Ty...wszelcy tyrani spotkaja sie ze swoimi karmicznymi skutkami ale jak sie oczyszcza to powroca do duchowej rownowagi. My tez w poprzednich wcieleniach i w obecnym popelniamy wiele bledow….i musimy sie uczyc na wlasnych bledach.
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5025
Rejestracja: 03 maja 2010, 16:31

Re: Nieco pytań które mi się nasunęły

Postautor: ronald73 » 02 paź 2019, 20:36

odnowa pisze:2. Co w przypadku ludzi którzy kogoś zabili? Co się z nimi stanie po śmierci?


Czytałem że w następnych wcieleniach jaką matką muszą rodzić ponownie tych ludzi które zabili.
tylko czasami coś czytam
ronald73
 
Posty: 209
Rejestracja: 25 sty 2018, 22:08
Lokalizacja: Żuławy Wiśłane

Re: Nieco pytań które mi się nasunęły

Postautor: ronald73 » 02 paź 2019, 20:44

odnowa pisze:4. Jestem chory na xyz (choroba psychiczna), czy w związku z tym jestem zwolniony z rozwoju duchowego (jako potencjalnie niebezpiecznego dla osoby niestabilnej psychicznie)?


Każda choroba psychiczna jest związany ze swiatem astralnym. Może w tym życiu jesteś zablokowany, ale dusza uczy się cały czas co zrobić żeby w następnych wcieleniach się bronić na taki ataki.
tylko czasami coś czytam
ronald73
 
Posty: 209
Rejestracja: 25 sty 2018, 22:08
Lokalizacja: Żuławy Wiśłane

Następna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości