Nieco pytań które mi się nasunęły

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Nieco pytań które mi się nasunęły

Postautor: Nikita » 02 paź 2019, 22:42

Co do choroby psychicznej to sie nie zgadzam. Choroby psychiczne powstaja przez nasze zle wybory...my jestesmy odpowiedzialni za wszelkie choroby w naszym ciele i duszy...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5141
Rejestracja: 03 maja 2010, 16:31

Re: Nieco pytań które mi się nasunęły

Postautor: odnowa » 03 paź 2019, 18:38

Oto, co "się napisało" na ten temat choroby psychicznej:
"Choroba psychiczna. Zapada się na nią często pod wpływem ciągłego, niewyobrażalnego stresu. Chorują przede wszystkim osoby wysoce wrażliwe. Poniekąd w przypadku choroby psychicznej chory nie jest w 100% odpowiedzialny za powstanie choroby.
Mimo to nie można winić innych. Siebie też nie można winić. Śmierć nie uwolni choroby Duszy!".
W sumie zgodzę się z pierwszym zdaniem. Miało to miejsce przed tym kiedy zacząłem nie tyle chorować, co "inaczej postrzegać rzeczywistość".

bernadeta1963 pisze:Po za tym jesli potrafisz odróżnić dobro od zła to nawet jak uzyskasz odpowiedz od istoty podszywającej się pod tą z którą pragnąłeś rozmawiać sam pewnie zdmaskujesz kłamcę .

2 października tego roku "napisało się" coś rzekomo pochodzące od Kardeca. Jednak po tym co przeczytałem dopadło mnie zwątpienie, po prostu był to przekaz istoty ("faceta", choć będę tu używał formy żeńskiej - istota) "przeciętnej", pozbawiony cech świadczących o wysokiej inteligencji czy moralności. Rzekomo dostałem potem prawdziwe imię i nazwisko, istota ta była oporna wobec rozwoju, życie po śmierci (praca i pomaganie innym) uważała za nudne, chciała rozrywki. Nie chciała się wcielać, by nie być nagabywaną przez anioła stróża. Ucieszyła się gdy zrozumiała ze nie potępiam jej ani nie odrzucam.
odnowa
 
Posty: 428
Rejestracja: 27 sty 2015, 07:00

Re: Nieco pytań które mi się nasunęły

Postautor: danut » 03 paź 2019, 20:12

Odnowo Ronald73 napisał takie zdanie: "Każda choroba psychiczna jest związany ze światem astralnym. ", wiecie jakie ja mam zdanie na Wasze astrale ;) , ale akurat to zdanie ma głębszy sens. Są chaszcze, które nas więżą , ta Twoja istota jest jednym z nich. Odzywa się w momencie, w którym zauważasz od czego trzeba się uwolnić, boi się, że tego dokonasz, dlatego gra rolę pokornego i chcę Cię zatrzymać - po prostu nie daj się zwieść. Kim jest? - Jest zobrazowaniem, lub zlepkiem Twoich błędnych przekonań, otwórz szeroko oczy. Padło nazwisko Kardec- no aż ciśnie się na usta, ale powstrzymam się, nie będę próbować przekonywać, jak wcześniej pisałam - każdy odnajduje się sam i sam musi tego dokonać. Z Niktą nie chcę się kłócić, ona chyba nie pozwala nikomu na swoją opinię, gdy ma od niej odmienne zdanie, no ale widzę wyraźnie, znowu nie ma racji. Nikitko - nie jesteśmy sami odpowiedzialni za siebie, nie żyjemy w szklanej bańce nie do rozbicia, to ludzie ludziom gotują losy i od naszej siły i woli zależy to jak mądrze rozegramy swoje życie, oraz jak mocną wypracowaliśmy sobie psychikę. My tu nie żyjemy po to by ktoś się nami opiekował, nie jesteśmy na żadnej łasce czy nie łasce losu, to poligon i trzeba mieć hart ducha oczy i uszy otwarte, bo słaby zginie i nikomu nic niewinny zdeptany zostanie. Lepiej spróbować rozgryźć to dlaczego jedni trafiają na takich ludzi, którzy ich niszczą, co jest tym haczykiem jaki wykorzystuje zło. Są takie osoby, które potrafią zniszczyć każdego, co za tym stoi że akurat taką czy inną osobę obierają na cel? Jak to zdanie "my jesteśmy odpowiedzialni za wszelkie choroby w naszym ciele i duszy..."
ma się do tego "Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. "Weźmijcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem łagodny i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie”. (Mt 11,28-30)? Mamy słabym i chorym powiedzieć "dobrze Wam tak, zasłużyliście, sami sobie jesteście winni"?
danut
 
Posty: 6281
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27

Re: Nieco pytań które mi się nasunęły

Postautor: tadyszka » 04 paź 2019, 09:01

1. Czy osoby pokroju Hitlera czy Stalina mogą liczyć na wybaczenie, czy "rozgrzeszenie"?
1a. Czy są w stanie zrehabilitować się w kolejnym wcieleniu/wcieleniach? Czy może są potępieni na wieki i nieustannie cierpią (a może i nie cierpią, tylko delektują się uczynionym złem)?
2. Co w przypadku ludzi którzy kogoś zabili? Co się z nimi stanie po śmierci?



Przede wszystkim uważam ze taki sposób myślenia jest typowo Ziemski.
Tam nas nikt nie ocenia, życie tutaj nie jest testem z siebie, który można oblać a czasem podroży który ma nas rozwinąć. Wiadomo zgodnie z prawe przyczyny i skutku każda dusza przyjmuje konsekwencje własnych działań. Przede wszystkim dusza musi sobie uświadomić co zrobiła, zobaczyć to z perspektywy innych, widzieć efekty własnych działań. Przede wszystkim przyjąć wiedze o swoich czynach, ściągnąć klapki z oczu i stracić wszelkie zakłamania. Jest to okres oczyszczania, w pewnym sensie czysca.
Jeżeli to osiągnie, i taki sposób się oczyści i zrozumie , bo tu tak naprawdę chodzi o wiedze może iść dalej oczywiście przyjmując wielkie konsekwencje swoich czynów. Dusza która zrozumie swoje czyny wstydzi się tego i to ona sama musi nauczyć się sobie wybaczyć . Reinkarnuje sie by to naprawić. Tam otacza nas wielka miłość, empatia i zrozumienie.


3. Mam x problemów na głowie, mało czasu dla siebie. Czy to mnie usprawiedliwi z tego że nie pomagałem dostatecznie innym?
4. Jestem chory na xyz (choroba psychiczna), czy w związku z tym jestem zwolniony z rozwoju duchowego (jako potencjalnie niebezpiecznego dla osoby niestabilnej psychicznie)?
5. Czy będąc od czegoś uzależnionym jestem pozbawiony zdrowego osądu, świadomości?


Kazdy z nas ma inne możliwości w swoim życiu. Nie można oceniać tak samo dwóch osób bo mamy inne warunki np.osoby majętnej od osoby walczącej o przetrwanie. Bo cóż tego ze miliarder da milion na cele dobroczynne , a to tylko tak naprawdę 1% jego możliwości a biedak podzieli się ostatnia kromka chleba.
Licza sie intencje i wykorzystanie swoich możliwości w tym życiu. Tak samo jest z chorobami psychicznymi: może nie masz możliwości takich jak inni ale już pracując nad sobą poczynasz spore postępy w samym sobie. Sa choroby blokujące całkiem dusze jak klatka czy wiezienie, sa to sprawy karmiczne które jednak tez nas rozwijają bo przez to ponosimy konsekwencje czynów z przeszłości i w taki sposób sie rozwijamy
... Może wojny wciąż wybuchają dlatego, że jeden nigdy w całej pełni nie chce czuć tego, co cierpi drugi...
Bycie empatycznym to widzenie świata oczami drugiego, a nie widzenie własnego odbitego w jego
oczach...


spirytystka na emigracjii
Awatar użytkownika
tadyszka
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 421
Rejestracja: 16 lut 2011, 19:21
Lokalizacja: Hamburg

Re: Nieco pytań które mi się nasunęły

Postautor: tadyszka » 04 paź 2019, 09:09

7. Do spirytystów: czy rzeczywiście jesteś w stanie wybaczyć nie siedem, a siedemdziesiąt siedem razy?


Czym jest tak naprawdę wybaczenie ? Jest to zrozumienie dlaczego ktos tak postapil, jest to spojrzenie z perspektywy drugiego czlowieka , co tak naprawde spowodowalo jego czyny. Wybaczenie jest tylko jedne wiaze ze zrozumieniem tego czlowieka , ze w takiej sytuacji potrafil sie tylko tak zachowac, ze jego przeszlosc go tak uksztaltowala. Wybaczenie dla mnie jest empatia i wejscie w buty tego czlowieka , jest miloscia bezinteresowna.

Wezmy przyklad rodzicow bijacych swoje dzieci. Jest to ohydny wystepek, ale trzeba na to spojrzec z wiekszej perspektywy, dlaczego to czynia? Gdyz oni najprawdopodobniej tez byli bici i nauczyli sie takiego wzorca zachowania. Nie chodzi o usprawiedliwianie bo zawsze mamy wolna wole ale o zrozumienie tego czlowieka, o swiadomosc ze w tamtym momencie i w tamtej chwili potrafil tylko tak.
... Może wojny wciąż wybuchają dlatego, że jeden nigdy w całej pełni nie chce czuć tego, co cierpi drugi...
Bycie empatycznym to widzenie świata oczami drugiego, a nie widzenie własnego odbitego w jego
oczach...


spirytystka na emigracjii
Awatar użytkownika
tadyszka
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 421
Rejestracja: 16 lut 2011, 19:21
Lokalizacja: Hamburg

Re: Nieco pytań które mi się nasunęły

Postautor: danut » 04 paź 2019, 15:33

tadyszka pisze:
7. Do spirytystów: czy rzeczywiście jesteś w stanie wybaczyć nie siedem, a siedemdziesiąt siedem razy?


Czym jest tak naprawdę wybaczenie ? Jest to zrozumienie dlaczego ktos tak postapil, jest to spojrzenie z perspektywy drugiego czlowieka , co tak naprawde spowodowalo jego czyny. Wybaczenie jest tylko jedne wiaze ze zrozumieniem tego czlowieka , ze w takiej sytuacji potrafil sie tylko tak zachowac, ze jego przeszlosc go tak uksztaltowala. Wybaczenie dla mnie jest empatia i wejscie w buty tego czlowieka , jest miloscia bezinteresowna.

Wezmy przyklad rodzicow bijacych swoje dzieci. Jest to ohydny wystepek, ale trzeba na to spojrzec z wiekszej perspektywy, dlaczego to czynia? Gdyz oni najprawdopodobniej tez byli bici i nauczyli sie takiego wzorca zachowania. Nie chodzi o usprawiedliwianie bo zawsze mamy wolna wole ale o zrozumienie tego czlowieka, o swiadomosc ze w tamtym momencie i w tamtej chwili potrafil tylko tak.


Przede wszystkim, to witam :) , bo wydaje mi się, że czytam Cię po raz pierwszy. Spodobały mi się te posty. Nie chodzi o usprawiedliwianie ani kogoś innego ani siebie przed sobą, a o to - miej oczy i patrz, "miej serce i patrzaj w serce". Spójrzcie jak przedawnione, jak płytkie są te wszystkie hasełka i te spirytystyczne rozumiane potocznie i te katolickie. Brzmią one dla mnie tak jakby ktoś zawzięcie nie potrafił wybaczyć komuś drugiemu tego, że ukradł mu lizaka i wychodzi he ;) "nauczyciel duchowy" i mów i- "e no weź wybacz mu bo masz go kochać." Nie o to chodzi! Siedemdziesiąt siedem razy i razy tysiąc trudniej. To są sprawy tak daleko sięgające , tak skomplikowane, że aby je zrozumieć potrzeba nam na to wiele takich żywotów, jaki tu wiedziemy. Po tysiąc kroć aż do skutku by objąć każdy aspekt sprawy, by dotrzeć do jej sedna, by pogodzić wszelkie za i przeciw i nie mieć już wątpliwości. Nic nie ma za darmo, a wybaczyć to nie znaczy machnąć na to ręką, usiąść na tronie i być z siebie przez to dumnym.
danut
 
Posty: 6281
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27

Re: Nieco pytań które mi się nasunęły

Postautor: odnowa » 04 paź 2019, 17:42

danut pisze:Odnowo Ronald73 napisał takie zdanie: "Każda choroba psychiczna jest związany ze światem astralnym. ", wiecie jakie ja mam zdanie na Wasze astrale ;) , ale akurat to zdanie ma głębszy sens. Są chaszcze, które nas więżą , ta Twoja istota jest jednym z nich. Odzywa się w momencie, w którym zauważasz od czego trzeba się uwolnić, boi się, że tego dokonasz, dlatego gra rolę pokornego i chcę Cię zatrzymać - po prostu nie daj się zwieść. Kim jest? - Jest zobrazowaniem, lub zlepkiem Twoich błędnych przekonań, otwórz szeroko oczy. Padło nazwisko Kardec- no aż ciśnie się na usta, ale powstrzymam się, nie będę próbować przekonywać, jak wcześniej pisałam - każdy odnajduje się sam i sam musi tego dokonać. Z Niktą nie chcę się kłócić, ona chyba nie pozwala nikomu na swoją opinię, gdy ma od niej odmienne zdanie, no ale widzę wyraźnie, znowu nie ma racji. Nikitko - nie jesteśmy sami odpowiedzialni za siebie, nie żyjemy w szklanej bańce nie do rozbicia, to ludzie ludziom gotują losy i od naszej siły i woli zależy to jak mądrze rozegramy swoje życie, oraz jak mocną wypracowaliśmy sobie psychikę. My tu nie żyjemy po to by ktoś się nami opiekował, nie jesteśmy na żadnej łasce czy nie łasce losu, to poligon i trzeba mieć hart ducha oczy i uszy otwarte, bo słaby zginie i nikomu nic niewinny zdeptany zostanie. Lepiej spróbować rozgryźć to dlaczego jedni trafiają na takich ludzi, którzy ich niszczą, co jest tym haczykiem jaki wykorzystuje zło. Są takie osoby, które potrafią zniszczyć każdego, co za tym stoi że akurat taką czy inną osobę obierają na cel? Jak to zdanie "my jesteśmy odpowiedzialni za wszelkie choroby w naszym ciele i duszy..."
ma się do tego "Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. "Weźmijcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem łagodny i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie”. (Mt 11,28-30)? Mamy słabym i chorym powiedzieć "dobrze Wam tak, zasłużyliście, sami sobie jesteście winni"?


Odnośnie Kardeca - w poniższym temacie masz zapis tego, co "się napisało".
viewtopic.php?f=7&t=4741
odnowa
 
Posty: 428
Rejestracja: 27 sty 2015, 07:00

Re: Nieco pytań które mi się nasunęły

Postautor: danut » 04 paź 2019, 17:46

odnowa pisze:
danut pisze:Odnowo Ronald73 napisał takie zdanie: "Każda choroba psychiczna jest związany ze światem astralnym. ", wiecie jakie ja mam zdanie na Wasze astrale ;) , ale akurat to zdanie ma głębszy sens. Są chaszcze, które nas więżą , ta Twoja istota jest jednym z nich. Odzywa się w momencie, w którym zauważasz od czego trzeba się uwolnić, boi się, że tego dokonasz, dlatego gra rolę pokornego i chcę Cię zatrzymać - po prostu nie daj się zwieść. Kim jest? - Jest zobrazowaniem, lub zlepkiem Twoich błędnych przekonań, otwórz szeroko oczy. Padło nazwisko Kardec- no aż ciśnie się na usta, ale powstrzymam się, nie będę próbować przekonywać, jak wcześniej pisałam - każdy odnajduje się sam i sam musi tego dokonać. Z Niktą nie chcę się kłócić, ona chyba nie pozwala nikomu na swoją opinię, gdy ma od niej odmienne zdanie, no ale widzę wyraźnie, znowu nie ma racji. Nikitko - nie jesteśmy sami odpowiedzialni za siebie, nie żyjemy w szklanej bańce nie do rozbicia, to ludzie ludziom gotują losy i od naszej siły i woli zależy to jak mądrze rozegramy swoje życie, oraz jak mocną wypracowaliśmy sobie psychikę. My tu nie żyjemy po to by ktoś się nami opiekował, nie jesteśmy na żadnej łasce czy nie łasce losu, to poligon i trzeba mieć hart ducha oczy i uszy otwarte, bo słaby zginie i nikomu nic niewinny zdeptany zostanie. Lepiej spróbować rozgryźć to dlaczego jedni trafiają na takich ludzi, którzy ich niszczą, co jest tym haczykiem jaki wykorzystuje zło. Są takie osoby, które potrafią zniszczyć każdego, co za tym stoi że akurat taką czy inną osobę obierają na cel? Jak to zdanie "my jesteśmy odpowiedzialni za wszelkie choroby w naszym ciele i duszy..."
ma się do tego "Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. "Weźmijcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem łagodny i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie”. (Mt 11,28-30)? Mamy słabym i chorym powiedzieć "dobrze Wam tak, zasłużyliście, sami sobie jesteście winni"?


Odnośnie Kardeca - w poniższym temacie masz zapis tego, co "się napisało".
http://forum.spirytyzm.pl/viewtopic.php?f=7&t=4741


ok. Idę do tamtego tematu, przeanalizuję, pomogę. ;)
danut
 
Posty: 6281
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27

Re: Nieco pytań które mi się nasunęły

Postautor: tadyszka » 04 paź 2019, 23:16

Nie chodzi o usprawiedliwianie ani kogoś innego ani siebie przed sobą, a o to - miej oczy i patrz, "miej serce i patrzaj w serce". Spójrzcie jak przedawnione, jak płytkie są te wszystkie hasełka i te spirytystyczne rozumiane potocznie i te katolickie. Brzmią one dla mnie tak jakby ktoś zawzięcie nie potrafił wybaczyć komuś drugiemu tego, że ukradł mu lizaka i wychodzi he ;) "nauczyciel duchowy" i mów i- "e no weź wybacz mu bo masz go kochać." Nie o to chodzi! Siedemdziesiąt siedem razy i razy tysiąc trudniej. To są sprawy tak daleko sięgające , tak skomplikowane, że aby je zrozumieć potrzeba nam na to wiele takich żywotów, jaki tu wiedziemy. Po tysiąc kroć aż do skutku by objąć każdy aspekt sprawy, by dotrzeć do jej sedna, by pogodzić wszelkie za i przeciw i nie mieć już wątpliwości. Nic nie ma za darmo, a wybaczyć to nie znaczy machnąć na to ręką, usiąść na tronie i być z siebie przez to dumnym.



witam rowniez.

wydaje mi sie, ze nie do konca zrozumialas co mialam na mysli.
wybaczenie jest procesem zrozumienia czlowieka i jego czynow z perspektywy innych czynnikow, w skrocie mozna opisac jako holistyczne , calosciowe. I wybaczenie , mowiac oczywiscie o tym calkowitym i bezkresnym powoduje pokochanie czlowieka miloscia bezwarunkowa mimo wszystkoCzlowiek ktory sie wywyzsza tym ze jest lepszy bo potrafi iluzorycznie wybaczyc nie ma pojecia o tym.Mozna to zrobic w jednym zyciu, bo jak zmienisz sytuacje w tym wcieleniu zmieniasz wszystko gdyz czas przeciez nie istnieje. Zmieniajac siebie zmieniasz sprawy karmiczne calego swiata.

Sadze ze celem miedzy innymi naszego rozwoju jest milosc do kazdej jednostki i istoty na świecie.Mamy wolna wole i nikt nie zmusi nas do tego. Jednak jak napisalam kazdy jest inny i jest na innym etapie swojej drogi, wiec niektorym sa potrzebne religijne dogmaty, czy formulki, czy jak ty to okreslilas haselka. Niektorzy nie potrzebuja tego. Ale dyskusja o czyms takim to jak pretensje dla bobasa ktory nie dawno nauczyl sie chodzic o to ze nie pobiegl jeszcze w maratonie.
Albo inaczej, przyklad z malarstwa by moc nauczyl sie samodzielnie tworzyc i intepretowac swiat przez farby musisz poznac podstawy, bo nie namalujesz niczego. Albo skonczy sie na sztuce jak Picasso, której nikt w większości nie rozumie. Książki potrafią zmusić do myslenia i do zastanowienia sie i do zmian wiecej niz nie jeden człowiek. Wiec zastanawia mnie to dlaczego uwazasz literature spirytystyczna za cos negatywnego ?
... Może wojny wciąż wybuchają dlatego, że jeden nigdy w całej pełni nie chce czuć tego, co cierpi drugi...
Bycie empatycznym to widzenie świata oczami drugiego, a nie widzenie własnego odbitego w jego
oczach...


spirytystka na emigracjii
Awatar użytkownika
tadyszka
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 421
Rejestracja: 16 lut 2011, 19:21
Lokalizacja: Hamburg

Re: Nieco pytań które mi się nasunęły

Postautor: danut » 04 paź 2019, 23:21

Ależ Cię zrozumiałam, bo nawet zauważamy to samo - czyż nie? :) Nawet chyba w jednym momencie nam wskoczyły porównania do symboliki obrazów i ich rozumowania ( ja w innym temacie o tym pisałam). A co do spirytyzmu - no nie upieraj się - dobrze go poznałam i już mnie nie zachwyci. ;) Być może literatura spirytystyczna i była dobra , ale nie na te czasy.
danut
 
Posty: 6281
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 6 gości