Nieco pytań które mi się nasunęły

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Nieco pytań które mi się nasunęły

Postautor: jario » 05 paź 2019, 02:37

Nie kpie tylko chcialbym poznac takich np. 5 glownych bledow spirytyzmu w twojej ocenie do ktorych spirytysci mogli by sie odniesc.
Gdy rozum ubieramy w wiedze ,zaczyna sie wstydzic nagosci...
Awatar użytkownika
jario
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 383
Rejestracja: 15 gru 2009, 18:09
Lokalizacja: Wedel

Re: Nieco pytań które mi się nasunęły

Postautor: danut » 05 paź 2019, 02:41

No to się odnieś przecież do tego jak postrzega konkretnie te sprawy o które pyta odnowa spirytyzm i zaneguj nimi moją ocenę sytuacyjną, co w niej jest fałszywe, co jest nieprawdziwe i dlaczego. Już kiedyś pisałam cytat z Jezusa "Jeśli źle powiedziałem to udowodnij mi co było złego, a jeśli dobrze, no to dlaczego mnie bijesz?' Ja wiem "Hitler gdzieś na Jowiszu pokutuje, czy tam gdzieś i jest bez ciała a cierpi" - tak coś przecież pisali spirytyści. No to ja na to .. masz we wcześniejszych postach. Kto ma mocniejsze argumenty w tym temacie?
danut
 
Posty: 6019
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27

Re: Nieco pytań które mi się nasunęły

Postautor: jario » 05 paź 2019, 02:50

Danut to prosta prosba,wymien chociaz 5 najglowniejszych bledow filozofii spirytystycznej w twojej ocenie i podaj prosze konkretne przyklady z filozofii spirytystycznej a nie gdzies przeczytane nieokreslone wypowiedzi z jakiegos nieokreslonego forum.
Masz mozliwosc udowodnienia tylko lub az pieciu glownych bledow tej wedlug ciebie blednej filozofii udowodnij rzeczowo podajac konkretny cytat z jakiejkolwiek spirytystycznej literatury i zaneguj ja swoimi przekonaniami.
Gdy rozum ubieramy w wiedze ,zaczyna sie wstydzic nagosci...
Awatar użytkownika
jario
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 383
Rejestracja: 15 gru 2009, 18:09
Lokalizacja: Wedel

Re: Nieco pytań które mi się nasunęły

Postautor: danut » 05 paź 2019, 03:30

Też były takie moje wypowiedzi, tu Pablo masowo rzucał cytaty, które interpretowałam, które rozpatrywałam i oceniałam, nawet a to co piszę wyżej, tylko nie pamiętam czy chodziło o Plutona, czy Jowisza, ale i tu chodziło mi o cytat z Kardeca. Nie mam pięciu zastrzeżeń, mam prawie co do drugiego zdania w tej literaturze zastrzeżenia.
Filozofia - a masz...

Jest płytkie zrozumienie słów Jezusowych, jest w niej wiara w wybrańców do ogłaszania prawdy, a tymczasem objaśniam o co chodzi w takich kontaktach mediumistycznych w wielu postach, to co powiedział komuś jakiś duch, to ten ktoś nie zrozumie tego inaczej jak przez analizę tego swoim rozumem i dzięki temu do jakiego pojmowania jest się ukształtowanym, jakie się je wypracowało, żadnego oleum do głowy nikomu nie da się wlać. Są kierowane do konkretnej osoby i to ona ma je sobie wyjaśnić. Czasem ktoś zwyczajnie ich nie rozumie, lub sam nie wie co słyszy, dlatego nie wolno jest z takich spotkań ani jednego wyrazu w zdaniu przekręcać, niczego nad interpretować, bo każde słowo ma w nim swoje znaczenie. Po czasie i w bólu kiedyś ta osoba sama je zrozumie, gdy pozna skąd było to nadawane i w jakim celu. Nie wolno też ludzi segregować i wrzucać ich sobie do jakichś upatrzonych przez siebie worków w takich sprawach, ani tym bardziej dla Was duchów a dla mnie istot nietutejszych. Jak pochopnie do tego podchodziliście w swoich wypowiedziach tutaj? Duchy złe i dobre w co wierzycie, ale przez co i dla kogo już nie wiecie? Bo komuś jakiś dał w łeb a ten ktoś nie rozumie za co, to dlatego na pewno jest złym, a Jezus to był chyba chuliganem bo powywracał kupczykom stoiska handlowe w świątyni? To jest poważne podchodzenie do tematu? A tu co jeszcze mamy? Podejmuje się takiej czynności segregowania i oceny np. Kardec, a reszta za nim, nie mający wglądu w czyjeś dusze, nie ogarniający powagi sprawy i nie mający o niej wiedzy, zwykły obserwator chcący tłumaczyć doświadczającym rzeczy i zjawiska jakich sam nie dotknął i których sam nie przeżył? Chce sobie ot tak pofilozofować, ale w oparciu o co i w jakim celu? Poeksperymentować z niewiadomym? To jest strasznie lekkomyślne. Kłóciliśmy się tu wiele razy o te duchy, astrale, bezcielesne gdzie one są i w jakich postaciach, kim/ czym są naprawdę. Dałam argumenty mocne, że nic nie może samo od siebie myśleć, cierpieć, że siła pochodzi z konkretnej pracy obiektu, energia przez nią się wyzwala i pytałam - no to jak to jest, że duchy żyją a nie żyją, mówią i działają a nie mają do tego aparatów odpowiedzialnych za to, ani za zmysły? Dawałam cytaty filozofów takich jak np. Hegla reformatora religijnego. Idealizm Hegla skupiał się na Bogu i na tym, że wszelkie twory przyrody są tylko zjawiskami i przejawami. Zatem co odróżnia tak naprawdę nasz byt od tych innych bytów? Dlaczego spirytyzm, tak uparcie trzyma się tego, że to tylko my, w tym jednym ciele, które przecież i tak cały czas się zmienia i wcale nie jest trwałym tworem- mamy być tak dosadnie materialni i rzeczywiści? A te inne byty, czy niby byty skoro są niewidoczne, jakimiś jak to pisaliście - eterycznymi, czy z jakiejś subtelnej materii? A kim był Emanuel - :D ? Kto tak zmanipulował Chico Xaviera, ze ten uwierzył w jego anielskość? Demaskowałam wielu spirytystów i ich zabawy w wywoływanie duchów dziewiętnastowieczne. Pytam dlaczego tak wielu z nich, tak wiele przepowiedziało nieprawdy, dlaczego nie przedstawiają prawdziwie tego jak działa rzeczywistość? Dlaczego ich słowa nie mają tak dźwięcznej wymowy, jak chociażby słowa Jezusa? Dlaczego odbierają wiarę w kształtowanie pojmowania nam samym, a przypisują ją sobie? Po co wreszcie te dogmaty i ta biblia spirytystyczna mająca nam wskazywać drogę do prawdy i ci nauczyciele, którzy sami niewiele się nauczyli? Ciężko w ogóle jest pisać o filozofii, gdy ma się do czynienia z wcale niedopracowaną myślą/ bełkotem, no bo cóż to za filozofia, raczej pospolite pojmowanie spraw bez zajrzenie w nie dogłębnie, z przeinaczaniem na szybko, z muśnięciem pospolitych wierzeń ludowych i katolickich, no pisać każdy może, także taki Kardec, tylko co z tego wynikło wcześniej i co wynika dalej? Afera z tym słynnym Janem od Boga posłańcem od Kardeca? :) Jak wygląda jario ta nasza dyskusja w ogóle, czy jest ona dyskusją , czy jest rozkazywaniem mi tego co mam napisać? Nie napisałeś konkretnie niczego co pozwoliłoby nam na wymianę naszych opinii, wymagasz, ale od siebie nie dajesz nic. A ja proszę, to Ty zaneguj moją konkretną wypowiedź, którą tam chcesz, bo masz ich do wyboru około 6- ciu tysięcy. Nie jest tak jak pisałam i jak piszę, bo jest inaczej, lub konkretnie dlaczego nie jest tak, a jak jest inaczej? Tylko nie pisz mi, ze.. bo duch mi tego nie podpowiada? A skąd to wiesz, że mi nie podpowiada? :lol: Skąd wiesz co mną kieruje, jakie mam kontakty i z kim/ czym połączenia i jakie są moje zamiary? Bo nie jestem spirytystom, a tylko oni mają rację i to ich kontakty są czyste? Na jakiej podstawie ktoś tak ma sądzić? Ja nawet nie znam Twojego zdania w żadnej z podejmowanych tu spraw, bo wciąż tylko powołujesz się na spirytyzm i z niego jakieś hasła. Czy spirytyzm wypracował już sobie solidne zdanie w sprawie życia po śmierci, czy w sprawie naszego istnienia w ogóle, czy będzie nam narzucał tylko na ten temat zapożyczane, gdzieś zasłyszane, nauczone na pamięć dawno regułki? Wrzaski na temat zasług spirytyzmu, lub "tylko spirytyzm" na sprawie się zna - są fanatyczne. Uwierz, taki człowiek z dżungli może na temat Ducha i Duszy wiedzieć o wiele więcej, bo miał z tym kontakt, dotknął i zrozumiał, i pewno nigdy nawet nie słyszał o "opracowaniach" tego tematu przez spirytystów.

Ps. No i piszę tu na temat, bo z tym wszystkim zwrócił się do nas autor tego tematu odnowa i właśnie tym pisaniem pomagam mu obronić się przed tym co go atakuje.
danut
 
Posty: 6019
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27

Re: Nieco pytań które mi się nasunęły

Postautor: tadyszka » 05 paź 2019, 12:39

spirytyzm to nie jest alfa i omega, wcale nie zakończył rozumowania tych spraw, które są mi bliskie, ale próbuje się zatrzymywać i ogłaszać, że je zna, a nie poznał. Dlatego tu jestem, by przemówić do spirytystów, by zdjęli te ciemne okulary i przejrzeli, bo na takim rozumieniu spirytystycznym świat się nie kończy ani się nie zaczyna. A też kiedyś dawno ktoś tu pisał, że chcą iść dalej, chcą rozpatrywać, chcą badać. Niestety jak zauważam - chcą, ale zatrzymywać ludzi na swoich "racjach". Samo to "jak nie jesteś spirytystką.." Czyli co jak nie jestem, to już nie mam wiedzy, nie poznałam innych światów, życia, nie mam celów, nie wolno mi się wypowiadać? "Jak nie jesteś za to jesteś przeciw" - takie mam przyjmować hasła? I bardzo mnie dziwi ta Twoja niechęć do mnie, bo liczyłam na dobrą rozmowę, ponieważ nasze uwagi są bardzo podobne, co jest dostrzegalne, ale nie wiem czemu nie przez Ciebie. Zatem o co tak naprawdę chodzi? O zapisanie się do różańcowego, czy jakiegoś innego kółka adoracji?


uwierz ze Inkwizycja mogla miec podobne myslenie. Oni chcieli po prostu zadbac o te grzeszne dusze ktore bladza. Kazdy ma wolna wole i wolnosc do pogladow.

Nikt tu nie neguje punktu twojej wiedzy, jednak ta grupa jest stworzona dla sympatykow spirytystow i spojrzenia na rzeczywistosc z tej perspektywy. Jezeli chce rozmawiac o ezoteryce i duchowosci pisze po prostu gdzie indziej. Nie jestesmy tutaj po to by potwierdzac nasza racje, albo twoja. Jestesmy by dyskutowac tu na tematy z perspektywy naszej filozofii. Dlatego zadalam takie pytanie, to tak jak by ateista pisal i probowal "zrzucic klapki z oczu" na forum ludzi wierzacych. Albo odwrotnie. Albo milosnik poezjii pisal na forum hiphopowym ze ich rodzaj tworczosci to chlam. Mam nadzieje ze rozumiesz co mam na mysli.

Nikt nie ma monopolu na prawde, jednak kazda grupa ludzi i ich swiatopoglad( jezeli nie szkodzi innym ) zasluguje na szacunek . i tylko o to ciebie prosimy. Nikt nie zamierza sie tutaj przepychac , wyklucac sie o racje. Chcemy tylko rozmawiac o naszej filozofii. I do tego ciebie rowniez zapraszam, nie neguj, nie wykluczaj , ale po prostu sluchaj. A jezeli nie rezonuje to z toba, w tym swiecie znajdziesz wlasna sciezke . Ale nie krytykuj naszej.


Czytam te forum od bardzo dlugiego czasu i widac duza wrogosc i niechec z twoich wypowiedzi. Badzmy po prostu dla siebie dobrzy i szanujmy innych.
... Może wojny wciąż wybuchają dlatego, że jeden nigdy w całej pełni nie chce czuć tego, co cierpi drugi...
Bycie empatycznym to widzenie świata oczami drugiego, a nie widzenie własnego odbitego w jego
oczach...


spirytystka na emigracjii
Awatar użytkownika
tadyszka
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 359
Rejestracja: 16 lut 2011, 19:21
Lokalizacja: Hamburg

Re: Nieco pytań które mi się nasunęły

Postautor: danut » 05 paź 2019, 13:19

tadyszka pisze:Nikt tu nie neguje punktu twojej wiedzy, jednak ta grupa jest stworzona dla sympatykow spirytystow i spojrzenia na rzeczywistosc z tej perspektywy. Jezeli chce rozmawiac o ezoteryce i duchowosci pisze po prostu gdzie indziej. Nie jestesmy tutaj po to by potwierdzac nasza racje, albo twoja. Jestesmy by dyskutowac tu na tematy z perspektywy naszej filozofii. Dlatego zadalam takie pytanie, to tak jak by ateista pisal i probowal "zrzucic klapki z oczu" na forum ludzi wierzacych. Albo odwrotnie. Albo milosnik poezjii pisal na forum hiphopowym ze ich rodzaj tworczosci to chlam. Mam nadzieje ze rozumiesz co mam na mysli.

Nikt nie ma monopolu na prawde, jednak kazda grupa ludzi i ich swiatopoglad( jezeli nie szkodzi innym ) zasluguje na szacunek . i tylko o to ciebie prosimy. Nikt nie zamierza sie tutaj przepychac , wyklucac sie o racje. Chcemy tylko rozmawiac o naszej filozofii. I do tego ciebie rowniez zapraszam, nie neguj, nie wykluczaj , ale po prostu sluchaj. A jezeli nie rezonuje to z toba, w tym swiecie znajdziesz wlasna sciezke . Ale nie krytykuj naszej.


Czytam te forum od bardzo dlugiego czasu i widac duza wrogosc i niechec z twoich wypowiedzi. Badzmy po prostu dla siebie dobrzy i szanujmy innych.


Zaraz, zaraz kto tu jest dla kogo inkwizytorem? Forum nie jest dla swoich sympatyków, bo jeśli by takim było powinno być dla nich zamknięte, a nie otwarte dla wszystkich. Jest założone przez spirytystów, którzy ponoć chcą przedyskutować to, czy mają słuszne spojrzenie na rzeczywistość, czy nie. I to byłoby logiczne. Zatem ma prawo na nim wypowiadać się każdy kto ma w tematach, którymi zajmują się spirytyści wiedzę. Nie powinno być tu mowy o twórczości, a skoro taka jest, no to sami tym przyznajecie, że nie posiadacie w temacie wiedzy a tworzycie tylko wokół niego sobie wyobrażenia. Co i tak podlega zinterpretowaniu ich i opinii indywidualnej przez odbiorcę. Chcecie rozmawiać o swojej filozofii, tak piszesz, no ale nie chcesz rozmawiać o niej skoro szukasz tylko dla tej filozofii sympatyków, skoro wszyscy mają tu tylko ich słuchać, bo ich wiedza przewyższa każdą inną, no to w końcu przy czym obstajesz? Zapraszasz, no to ja korzystam z tego zaproszenia i wchodzę głęboko w temat, przedstawiam swoje racje i swoją wiedzę o tych samych sprawach którymi się zajmujecie. Co dostaje w zamian? - jeśli ta wiedza kłóci się z waszą, a jest w dodatku krytyką konstruktywną, no to mam spadać. Dlaczego mam Was po prostu tu słuchać i nie analizować tego co piszecie? No wybacz, to jest forum i to właśnie Wasze podejście do innych na nim jest co najmniej niegrzeczne, jest wyniosłe i niezrozumiałe. Ta Wasza"filozofia" powstała o wyobrażenia nie podlega krytyce, co w swojej wymowie jest równoznaczne z tym, że ma nie podlegać dyskusji i to na forum dyskusyjnym, no to dlaczego? I dlaczego mnie szufladkujesz i przypisujesz do jakiejkolwiek innej grupy światopoglądowej i uważasz, że jest to przepychanie się pomiędzy nimi, czy ma chodzić tu o jakiś medal? :) Czy odbierasz ludziom prawa do ich indywidualnego światopoglądu, bo koniecznie muszą mieć swojego nad sobą guru? A wrogiem na pewno dla kogoś nie jest ten, kto tłumaczy drugiemu i pokazuje mu oczywiste błędy w jego rozumowaniu.
danut
 
Posty: 6019
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27

Re: Nieco pytań które mi się nasunęły

Postautor: odnowa » 05 paź 2019, 14:20

danut,
swego czasu również negatywnie odbierałem Ciebie, być może byłem wtedy bardziej zatwardziałym fanatykiem, że Księga Duchów jest wyznacznikiem prawdy i tyle.

Niepokoi mnie przede wszystkim ten fragment:
657. Czy ludzie oddający się życiu kontemplacyjnemu, nie czyniąc żadnego zła i myśląc tylko o Bogu, mają w Jego oczach jakieś zasługi?
"Nie; ponieważ jeśli nie czynią zła, to nie czynią także dobra, i są bezużyteczni; wszak już nieczynienie dobra jest złem. Bóg chce, aby o Nim myślano - nie chce jednak, by myślano tylko o Nim; dał bowiem człowiekowi zadania do wykonania na Ziemi. Ten, kto traci siły na medytację i kontemplację, nie robi nic, co znajdowałoby uznanie w oczach Boga, ponieważ jego życie jest wyłącznie osobiste i nie przynosi pożytku ludzkości; za dobro, którego nie uczynił, Bóg wystawi mu rachunek."

Co mi się rzuca w oczy? Że odpowiedź jest jakby rozwinięciem powstałej myśli, tzn. że autor był sceptyczny wobec danego zagadnienia i dostał taką odpowiedź na jaką oczekiwał.

Błędy które znalazłem, a o które prosił Jario:
- "Bóg chce" - Bóg ma pragnienie, zatem jest niedoskonały (i osobowy).
- "dał bowiem człowiekowi zadania do wykonania na Ziemi" - niech podniesie rękę ten, który: 1) widział Boga 2) dostał od niego zadanie do wykonania na Ziemi. Uprzedzając wzmianki o hipnozie, od Boga, nie od anioła stróża czy innej istoty. Poza tym wizja Boga mającego interesy do zrealizowania, ale nie chce mu się i zleca je ludziom.
- "Ten, kto traci siły na medytację i kontemplację, nie robi nic, co znajdowałoby uznanie w oczach Boga" - chyba szatana... medytacja prowadzi do poznania siebie i rozwiązania swych problemów; prowadzi do transformacji wewnętrznej
- "ponieważ jego życie jest wyłącznie osobiste i nie przynosi pożytku ludzkości" - Budda chyba przyniósł pożytek ludzkości. Nie wiem, nie znam się.
- "za dobro, którego nie uczynił, Bóg wystawi mu rachunek." - wizja Boga karzącego.
odnowa
 
Posty: 425
Rejestracja: 27 sty 2015, 07:00

Re: Nieco pytań które mi się nasunęły

Postautor: danut » 05 paź 2019, 15:00

:D Odnowo, to jest tak widoczne, że aż oczywiste, że chodzi tu o przegraną Kardeca. Nie była i nie jest wyznacznikiem Prawdy jego "Księga Duchów" ani też żadną Biblią.
odnowa pisze:danut,
swego czasu również negatywnie odbierałem Ciebie, być może byłem wtedy bardziej zatwardziałym fanatykiem, że Księga Duchów jest wyznacznikiem prawdy i tyle.

Niepokoi mnie przede wszystkim ten fragment:
657. Czy ludzie oddający się życiu kontemplacyjnemu, nie czyniąc żadnego zła i myśląc tylko o Bogu, mają w Jego oczach jakieś zasługi?
"Nie; ponieważ jeśli nie czynią zła, to nie czynią także dobra, i są bezużyteczni; wszak już nieczynienie dobra jest złem. Bóg chce, aby o Nim myślano - nie chce jednak, by myślano tylko o Nim; dał bowiem człowiekowi zadania do wykonania na Ziemi. Ten, kto traci siły na medytację i kontemplację, nie robi nic, co znajdowałoby uznanie w oczach Boga, ponieważ jego życie jest wyłącznie osobiste i nie przynosi pożytku ludzkości; za dobro, którego nie uczynił, Bóg wystawi mu rachunek."

Co mi się rzuca w oczy? Że odpowiedź jest jakby rozwinięciem powstałej myśli, tzn. że autor był sceptyczny wobec danego zagadnienia i dostał taką odpowiedź na jaką oczekiwał.


Autorem jest osoba nie mająca wypracowanego światopoglądu, a co dopiero pisać tu o jego wiedzy na temat Boga. "Bóg chce.. Bóg nie chce..", Bóg rozkazuje i rachunki wystawia? :lol: A pamiętasz siostry Marię i Martę z Ewangelii i to jak wypowiedział się Jezus na ten sam temat, gdy jedna siostra była zapracowana , a druga tylko słuchała i rozmyślała nad tym co mówi Jezus? Każdy obiera sobie swój cel w życiu no i swoją w nim drogę.

odnowa pisze:Błędy które znalazłem, a o które prosił Jario:
- "Bóg chce" - Bóg ma pragnienie, zatem jest niedoskonały (i osobowy).
- "dał bowiem człowiekowi zadania do wykonania na Ziemi" - niech podniesie rękę ten, który: 1) widział Boga 2) dostał od niego zadanie do wykonania na Ziemi. Uprzedzając wzmianki o hipnozie, od Boga, nie od anioła stróża czy innej istoty. Poza tym wizja Boga mającego interesy do zrealizowania, ale nie chce mu się i zleca je ludziom.
- "Ten, kto traci siły na medytację i kontemplację, nie robi nic, co znajdowałoby uznanie w oczach Boga" - chyba szatana... medytacja prowadzi do poznania siebie i rozwiązania swych problemów; prowadzi do transformacji wewnętrznej
- "ponieważ jego życie jest wyłącznie osobiste i nie przynosi pożytku ludzkości" - Budda chyba przyniósł pożytek ludzkości. Nie wiem, nie znam się.
- "za dobro, którego nie uczynił, Bóg wystawi mu rachunek." - wizja Boga karzącego.


I wszystko staje się jasne Odnowo i teraz nie mam co tu dodać, bo myślimy podobnie. :) Chyba to, że pożytek dla ludzkości, to daje najmniejsza istota, która razem żyje w jednym świecie z innymi, bo wszyscy współpracują czy chcą, czy nie chcą w kształtowaniu Tej całości. I znowu mamy przesłanki w stronę poklasków dla siebie i oczekiwanie na nie nawet od Boga. Na jednej szali kładzie się zło i dobro automatycznie jak rzeczy lub maszyny, a rozmyślanie próbuje się spychać na dno, masz słuchać , pracować ale nie myśleć jak i czy postępujesz dobrze? I teraz lepiej zrozumiałam Twoje pytanie z nr 9a - odp. jednak warto :)
danut
 
Posty: 6019
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27

Re: Nieco pytań które mi się nasunęły

Postautor: jario » 06 paź 2019, 11:38

danut pisze:Też były takie moje wypowiedzi, tu Pablo masowo rzucał cytaty, które interpretowałam, które rozpatrywałam i oceniałam, nawet a to co piszę wyżej, tylko nie pamiętam czy chodziło o Plutona, czy Jowisza, ale i tu chodziło mi o cytat z Kardeca. Nie mam pięciu zastrzeżeń, mam prawie co do drugiego zdania w tej literaturze zastrzeżenia.
Filozofia - a masz...

Jest płytkie zrozumienie słów Jezusowych, jest w niej wiara w wybrańców do ogłaszania prawdy, a tymczasem objaśniam o co chodzi w takich kontaktach mediumistycznych w wielu postach, to co powiedział komuś jakiś duch, to ten ktoś nie zrozumie tego inaczej jak przez analizę tego swoim rozumem i dzięki temu do jakiego pojmowania jest się ukształtowanym, jakie się je wypracowało, żadnego oleum do głowy nikomu nie da się wlać. Są kierowane do konkretnej osoby i to ona ma je sobie wyjaśnić. Czasem ktoś zwyczajnie ich nie rozumie, lub sam nie wie co słyszy, dlatego nie wolno jest z takich spotkań ani jednego wyrazu w zdaniu przekręcać, niczego nad interpretować, bo każde słowo ma w nim swoje znaczenie. Po czasie i w bólu kiedyś ta osoba sama je zrozumie, gdy pozna skąd było to nadawane i w jakim celu. Nie wolno też ludzi segregować i wrzucać ich sobie do jakichś upatrzonych przez siebie worków w takich sprawach, ani tym bardziej dla Was duchów a dla mnie istot nietutejszych. Jak pochopnie do tego podchodziliście w swoich wypowiedziach tutaj? Duchy złe i dobre w co wierzycie, ale przez co i dla kogo już nie wiecie? Bo komuś jakiś dał w łeb a ten ktoś nie rozumie za co, to dlatego na pewno jest złym, a Jezus to był chyba chuliganem bo powywracał kupczykom stoiska handlowe w świątyni? To jest poważne podchodzenie do tematu? A tu co jeszcze mamy? Podejmuje się takiej czynności segregowania i oceny np. Kardec, a reszta za nim, nie mający wglądu w czyjeś dusze, nie ogarniający powagi sprawy i nie mający o niej wiedzy, zwykły obserwator chcący tłumaczyć doświadczającym rzeczy i zjawiska jakich sam nie dotknął i których sam nie przeżył? Chce sobie ot tak pofilozofować, ale w oparciu o co i w jakim celu? Poeksperymentować z niewiadomym? To jest strasznie lekkomyślne. Kłóciliśmy się tu wiele razy o te duchy, astrale, bezcielesne gdzie one są i w jakich postaciach, kim/ czym są naprawdę. Dałam argumenty mocne, że nic nie może samo od siebie myśleć, cierpieć, że siła pochodzi z konkretnej pracy obiektu, energia przez nią się wyzwala i pytałam - no to jak to jest, że duchy żyją a nie żyją, mówią i działają a nie mają do tego aparatów odpowiedzialnych za to, ani za zmysły? Dawałam cytaty filozofów takich jak np. Hegla reformatora religijnego. Idealizm Hegla skupiał się na Bogu i na tym, że wszelkie twory przyrody są tylko zjawiskami i przejawami. Zatem co odróżnia tak naprawdę nasz byt od tych innych bytów? Dlaczego spirytyzm, tak uparcie trzyma się tego, że to tylko my, w tym jednym ciele, które przecież i tak cały czas się zmienia i wcale nie jest trwałym tworem- mamy być tak dosadnie materialni i rzeczywiści? A te inne byty, czy niby byty skoro są niewidoczne, jakimiś jak to pisaliście - eterycznymi, czy z jakiejś subtelnej materii? A kim był Emanuel - :D ? Kto tak zmanipulował Chico Xaviera, ze ten uwierzył w jego anielskość? Demaskowałam wielu spirytystów i ich zabawy w wywoływanie duchów dziewiętnastowieczne. Pytam dlaczego tak wielu z nich, tak wiele przepowiedziało nieprawdy, dlaczego nie przedstawiają prawdziwie tego jak działa rzeczywistość? Dlaczego ich słowa nie mają tak dźwięcznej wymowy, jak chociażby słowa Jezusa? Dlaczego odbierają wiarę w kształtowanie pojmowania nam samym, a przypisują ją sobie? Po co wreszcie te dogmaty i ta biblia spirytystyczna mająca nam wskazywać drogę do prawdy i ci nauczyciele, którzy sami niewiele się nauczyli? Ciężko w ogóle jest pisać o filozofii, gdy ma się do czynienia z wcale niedopracowaną myślą/ bełkotem, no bo cóż to za filozofia, raczej pospolite pojmowanie spraw bez zajrzenie w nie dogłębnie, z przeinaczaniem na szybko, z muśnięciem pospolitych wierzeń ludowych i katolickich, no pisać każdy może, także taki Kardec, tylko co z tego wynikło wcześniej i co wynika dalej? Afera z tym słynnym Janem od Boga posłańcem od Kardeca? :) Jak wygląda jario ta nasza dyskusja w ogóle, czy jest ona dyskusją , czy jest rozkazywaniem mi tego co mam napisać? Nie napisałeś konkretnie niczego co pozwoliłoby nam na wymianę naszych opinii, wymagasz, ale od siebie nie dajesz nic. A ja proszę, to Ty zaneguj moją konkretną wypowiedź, którą tam chcesz, bo masz ich do wyboru około 6- ciu tysięcy. Nie jest tak jak pisałam i jak piszę, bo jest inaczej, lub konkretnie dlaczego nie jest tak, a jak jest inaczej? Tylko nie pisz mi, ze.. bo duch mi tego nie podpowiada? A skąd to wiesz, że mi nie podpowiada? :lol: Skąd wiesz co mną kieruje, jakie mam kontakty i z kim/ czym połączenia i jakie są moje zamiary? Bo nie jestem spirytystom, a tylko oni mają rację i to ich kontakty są czyste? Na jakiej podstawie ktoś tak ma sądzić? Ja nawet nie znam Twojego zdania w żadnej z podejmowanych tu spraw, bo wciąż tylko powołujesz się na spirytyzm i z niego jakieś hasła. Czy spirytyzm wypracował już sobie solidne zdanie w sprawie życia po śmierci, czy w sprawie naszego istnienia w ogóle, czy będzie nam narzucał tylko na ten temat zapożyczane, gdzieś zasłyszane, nauczone na pamięć dawno regułki? Wrzaski na temat zasług spirytyzmu, lub "tylko spirytyzm" na sprawie się zna - są fanatyczne. Uwierz, taki człowiek z dżungli może na temat Ducha i Duszy wiedzieć o wiele więcej, bo miał z tym kontakt, dotknął i zrozumiał, i pewno nigdy nawet nie słyszał o "opracowaniach" tego tematu przez spirytystów.

Ps. No i piszę tu na temat, bo z tym wszystkim zwrócił się do nas autor tego tematu odnowa i właśnie tym pisaniem pomagam mu obronić się przed tym co go atakuje.


Danut tyle slow a zadnej konkretnej tresci o ktora cie prosilem.Nie dziw sie ze nie sposob prowadzic z toba konstruktywnej dyskusji skoro nie wykazujesz podstaw do takich dyskusji.Dalem ci mozliwosc udowodnienia i zanegowania konkretnych chociarz 5 glownych bledow tej filozofi.Mowisz o tysiacach a nie potrafisz postawic jakiejkolwiek tezy w stosunku do pieciu konkretnych przedstawionych jako wybrane z jakiejkolwiek literatury spirytystycznej.Nie jest to dla mnie dziwne bo wiem ,ze poprostu nie masz wiedzy na temat spirytyzmu.

Skupiasz sie tylko na ogolnej krytyce rzucaniu antyspirytystycznych hasel bez zadnego ich potwierdzenia w wielu przpadkach opisujac rzeczy ktore nie maja zwiazku ze spirytyzmem lub sa klamliwe poprzez twoja niewiedze.Piszesz ze nie zgadzasz sie z co drugim zdaniem z literatury spirytystycznej a w rzeczywistosci nie zapoznalas sie z ani jedna ksiazka wiec podajesz nieprawdziwe hasla niczym nie poparte i skupiasz sie tylko na agresywnej agitacji i "silowej"formie przedstawiania swoich racji krytykujac wszystko i wszystkich dookola ktorzy sie z twoim swiatopogladem nie zgadzaja.Do tego jak wczesniej wspomnialem nastawilas sie na jakas dziwna misje niszczenia filozofii spirtystycznej na tym forum("Dlatego tu jestem, by przemówić do spirytystów, by zdjęli te ciemne okulary i przejrzeli, bo na takim rozumieniu spirytystycznym świat się nie kończy ani się nie zaczyna") z ktora nawet nie raczylas sie zapoznac.Podobne podejscie stosuja kregi katolickie lub sami duchowni ktorzy pisza o spirytyzmie niestworzone w ogole nie majace nic wspolnego ze spirytyzmem rzeczy.Podajesz falszywe fakty (Jan od Boga nigdy nie byl zwiazany ze spirytyzmem ani Kardeckiem)wszystko bierze sie niestety z twojej niewiedzy o spirytyzmie.Czesto zaznaczasz nieprawde piszac ze znasz spirytyzm i literature.
Danut odpowiedz prosze tym z tego forum ktorym spirytyzm jest bliski na proste 2pytania
-Podaj tytuly ksiazek spirtystycznych ktore przeczytalas?
-Napisz skad dokladnie czerpiesz wedze o spirytyzmie(podaj konkretne zrodla)




A teraz podam kilka twoich cytatow i udowodnij mi prosze ze one sa zwiazane ze spirytyzmem (podaj zrodlo )rzucasz na prawo i lewo haslami i zarzutami w stosunku do spirytyzmu a niczym je nie potwierdzasz.

-"płytkie zrozumienie słów Jezusowych, jest w niej wiara w wybrańców do ogłaszania prawdy"
-"Nie wolno też ludzi segregować i wrzucać ich sobie do jakichś upatrzonych przez siebie worków"
- "Bo komuś jakiś dał w łeb a ten ktoś nie rozumie za co, to dlatego na pewno jest złym, a Jezus to był chyba chuliganem bo powywracał kupczykom stoiska handlowe w świątyni"
-
-"Dlaczego spirytyzm, tak uparcie trzyma się tego, że to tylko my, w tym jednym ciele, które przecież i tak cały czas się zmienia i wcale nie jest trwałym tworem- mamy być tak dosadnie materialni i rzeczywiści"
-" Pytam dlaczego tak wielu z nich, tak wiele przepowiedziało nieprawdy, dlaczego nie przedstawiają prawdziwie tego jak działa rzeczywistość?"
-"Dlaczego odbierają wiarę w kształtowanie pojmowania nam samym, a przypisują ją sobie"
-Afera z tym słynnym Janem od Boga posłańcem od Kardeca?
-"Bo nie jestem spirytystom, a tylko oni mają rację i to ich kontakty są czyste"

To forum jest otwarte dla wszystkich,szczegolnie dla tych ktorzy poszukuja wiedzy,chca konstruktywnie dyskutowac ,chca rozszerzyc swoja wiedze,poszukuja swojej sciezki ale wszystko w oparciu o poszanowanie czyis pogladow,poszanowanie roznic i nie narzucanie na sile wlasnych,dyskusje powinny opierac sie o przyjazne i pelne szacunku kontakty miedzyludzkie.To forum jest spirytystyczne i celem tego forum jest Propagowanie informacji o spirytyzmie oraz pomoc w rozwoju duchowym i moralnym jego uczestnikow.Czy chcesz czy nie to jest to forum spirytystyczne i nie zmienisz je na forum filozofii Danut.
Staram sie nie krytykowac twoich pogladow ale nie zgadzam sie z twoja forma ich przekazywania,wielokrotnie bylas tutaj na tym forum o to upominana .Na tym forum szanujemy przekonania innych i staramy sie prowadzic dyskusje tak aby nie obrazac uczuc religijnych lub swiatopogladowych innych uczestnikow.Spirytyzm niczego nikomu nie narzuca i my rowniez na forum staramy sie nie narzucac swojego zdania czy opini krytykujac zawziecie inne.Spirytyzm nie jest dla wszystkich odpowiedni ,nie kazdy musi znalezc sobie w nim droge zyciowa, jest wolna wola w wyborze naszej sciezki w strone Boga i kazdy ma do tego prawo.Nikt nie jest idealny i nikt tez nie zna jednej jedynej prawdy bo taka w tym naszym materialnym swiecie nie istnieje bo nie bylibysmy w stanie ogarnac jej naszym skromnym rozumem.
Na tym forum rowniez nie tolerujemy zwacania sie w sposob lekcewazacy lub wyrazajacy w jakims sposob pogarde.
Zapewne uwarzasz ze nigdy nie przekroczylas wymienionych zasad z tego forum ale wez pod uwage ze kazdy ma inna wrazliwosc i kazdy inaczej moze twoje posty odbierac,bierz pod uwage uczucia innych ,nie koncentruj sie tylko na swoich.

Pomodle sie dzisiaj za ciebie abys mogla wykazac sie wiekszym zrozumieniem w stosunku do innych.
Gdy rozum ubieramy w wiedze ,zaczyna sie wstydzic nagosci...
Awatar użytkownika
jario
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 383
Rejestracja: 15 gru 2009, 18:09
Lokalizacja: Wedel

Re: Nieco pytań które mi się nasunęły

Postautor: ronald73 » 06 paź 2019, 14:16

jario pisze:Czy chcesz czy nie to jest to forum spirytystyczne i nie zmienisz je na forum filozofii Danut.


To co? Czy tu jest forum Kardeca?

Spirytyzm :arrow: Kardec :?:
tylko czasami coś czytam
ronald73
 
Posty: 207
Rejestracja: 25 sty 2018, 22:08
Lokalizacja: Żuławy Wiśłane

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości