madeleine mccann

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

madeleine mccann

Postautor: karolina86 » 07 maja 2020, 22:40

Cześć,
Obejrzałam ostatnio serial dokumentalny o zaginionej Madeleine Mccan. Pewnie większość osób kojarzy ta dziewczynkę, o ktorej kilkanaście lat temu bylo bardzo głośno. Mccanowie z dziećmi i znajomymi byli na wakacjach, postanowili położyć spac trojke dzieci i udac się ze znajomymi na kolację. Co jakis czas ktoś zaglądał do dzieci. W pewnym momencie matka odkryła ze córka zniknęła z pokoju. Rozpoczęły sie poszukiwania. Bardzo mnie to męczy i zastanawia co się z nia stało. Ani ciała ani żadnych podejrzanych nie ma do dziś. W maju dziewczynka skończyłaby 16lat. Gdzieś jakaś kobieta medium powiedziała ze ona żyje i nie zna swojej tożsamości. Czyli zostala uprowadzana. Druga teoria mówi, że doszło do nieszczęśliwego wypadku (upadek, przedawkowanie środka nasennego) w wyniku którego dziewczynka zmarła i rodzice upozorowali porwanie. W kręgu podejrzanych byli Mccanowie ale dowody nie były 100%pewne by ich oskarżyć. Podejrzany tez byl mężczyzna ktory zaoferował tlumaczenie. Również brak dowodów. Jak myślicie dziewczynka żyje czy raczej nie ma juz jej na tym świecie.
karolina86
 
Posty: 71
Rejestracja: 12 wrz 2014, 23:23
Lokalizacja: Gliwice

Re: madeleine mccann

Postautor: karolina86 » 08 maja 2020, 13:35

Chciałabym także zauważyć, że odkąd pojawił sie koronawirus ludzie nie tylko zamknęli się w domach ale także " w sobie". :roll: ;) Niewiele się dzieje na tym forum ostatnio. Szkoda
karolina86
 
Posty: 71
Rejestracja: 12 wrz 2014, 23:23
Lokalizacja: Gliwice

Re: madeleine mccann

Postautor: tadyszka » 09 maja 2020, 21:53

Odnoszę wrażenie ze większość przechodzi swój własny proces..jakieś wewnętrzne walki z samym sobą..

jest to w końcu czas by skonfrontować się z rzeczywistością i z swoim wnętrzem.. by nie chować siebie pod pretekstem ciągu zdarzeń i gonitwy każdego dnia . tej najważniejszej wymówki już nie ma..
... Może wojny wciąż wybuchają dlatego, że jeden nigdy w całej pełni nie chce czuć tego, co cierpi drugi...
Bycie empatycznym to widzenie świata oczami drugiego, a nie widzenie własnego odbitego w jego
oczach...


spirytystka na emigracjii
Awatar użytkownika
tadyszka
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 461
Rejestracja: 16 lut 2011, 19:21
Lokalizacja: Hamburg


Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 11 gości