Reinkarnacja głuchego

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Reinkarnacja głuchego

Postautor: Nikita » 29 wrz 2020, 06:31

Martius mozesz jaknajbardziej dzialac na rzecz gluchych i starac sie zmieniac przepisy i prawa ale punktem wyjscia jest akceptacja. Jak najbardziej trzeba dzialac . Ja tez dzialam na rzecz ochrony srodowiska. Ale swiat jest jaki jest i ludzie sa jacy sa. Ja tez wierze, ze nie nalezy sie poddawac. Ale chodzilo mi o cos innego...aby umysl byl spokojny. Bo z tego punktu latwiej jest zyc.
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5155
Rejestracja: 03 maja 2010, 16:31

Re: Reinkarnacja głuchego

Postautor: Martius777 » 29 wrz 2020, 08:50

Witam serdecznie

Wyświetlam kadr z życia na ekran :D

Czekałem na autobus na przystanku. Podszedł do mnie pijany facet i zaczął coś mówić, niestety nic nie rozumiałem, uprzejmie poprosiłem aby zwrócił się do innej osoby, bo nie słyszę.

Pijak wpadł w zadumę.
- Jak to pan nie słyszy? Pan MÓWI! (akurat rzekł głośno i w moją stronę)
- Tak, mówię, tylko nie rozumiem co pan mówi, pan może zapytać się kogoś innego, nie jestem w stanie panu pomóc.
- Chyba pan jest obcokrajowcem!
- …
- You speak English? Du haist, no, du sprechen deutsh? Que?
- Po prostu nie słyszę.
- Już wiem! Poznaję pański akcent! Pan jest ARABEM!
Wsiadłem do autobusu i to był koniec uroczej rozmowy.

Faktem jest to, że mówię bez akcentu, nie potrafię usłyszeć akcentu i dlatego mówię bez akcentu, dużo ludzi mnie się pyta czy jestem obcokrajowcem. Byłem brany za Niemca, Francuza, teraz ostatnio za Araba. Opowiedziałem przyjacielowi a on jest poliglotą, zna wiele języków. Spojrzał na mnie przez kamerkę i rzekł - Bez urazy, pijak miał rację, masz arabski akcent. Po czym zaczął wyliczać cechy charakterystyczne dla akcentu arabskiego i dodał, że jego znajomi Arabowie wręcz identycznie mówią po polsku jak ja nieco zmiękczając i z tym moim “francuskim r bezdźwięcznym”. Mogę spokojnie zmienić dane w dowodzie osobistym. Potem żartobliwie dodał, że mam nie molestować kózek :D

Kurtyna opada a ekran zwija się ze śmiechu.

Do użytkowniczki soldato :)

Twój post wywołał u mnie uśmiech, tak uroczo domagasz się pytań jak mała psotna kaczuszka :)

Proszę, oto pytania na śniadanie:

- Jaki jest cel istnienia głuchoty?
- Jak być uzdrowionym z głuchoty?
- Czy można więcej razy nie inkarnować się? (niektóre książki potwierdzają, że reinkarnacja jest dobrowolna)
- Plan przedurodzeniowy - jak skontaktować się z opiekunem w sprawie reklamacji poziomu trudności :D Nie, nie powiesiłem kartki, tylko miałem ochotę tak napisać i powiesić ją. To co, napisać kartkę? Dołożyć też burbona czy whisky? :D
- Jaki masz kolor duszy? Biały, żółty, niebieski czy fioletowy? :)

Do mistrzów snu.

Dzisiejszy sen do interpretacji przy herbatce z prądem albo przy prądzie z kroplą herbaty.

Śniło mi się, że pojechałem autobusem do warsztatu po odbiór traktora (!), mechanik wyszedł i mi powiedział, że zamiast dokonać naprawy to rozmontował na części i spakował do pudła, nie chce żadnej zapłaty bo nie wykonał usługi, wrócił i zamknął drzwi. Miałem wracać traktorem, zaraz miałem kolejne spotkanie za pół godziny w harmonogramie zadań. Miałem wybór - składać cały dzień i odwołać spotkanie w ważnej sprawie lub zrobić coś innego. Po namyśle wziąłem pudło i poszedłem na autobus i zdążyłem na spotkanie. Po spotkaniu wróciłem do domu i zacząłem składać. Zegarek z wibracją przerwał sen.

Dla osoby, która to rozgryzie - mam kwantowy śrubokręt z widokiem na morze :)
Martius777
 
Posty: 13
Rejestracja: 26 wrz 2020, 22:40

Re: Reinkarnacja głuchego

Postautor: fruwla » 29 wrz 2020, 11:40

Martius777 pisze:


Do mistrzów snu.

Śniło mi się, że pojechałem autobusem do warsztatu po odbiór traktora (!), mechanik wyszedł i mi powiedział, że zamiast dokonać naprawy to rozmontował na części i spakował do pudła, nie chce żadnej zapłaty bo nie wykonał usługi, wrócił i zamknął drzwi. Miałem wracać traktorem, zaraz miałem kolejne spotkanie za pół godziny w harmonogramie zadań. Miałem wybór - składać cały dzień i odwołać spotkanie w ważnej sprawie lub zrobić coś innego. Po namyśle wziąłem pudło i poszedłem na autobus i zdążyłem na spotkanie. Po spotkaniu wróciłem do domu i zacząłem składać. Zegarek z wibracją przerwał sen.

Dla osoby, która to rozgryzie - mam kwantowy śrubokręt z widokiem na morze :)

Hej Martius, :)
mistrzem snow wprawdzie nie jestem, ale sprobuje Twoj sen rozgryzc, bo nieukrywajac, licze na obiecana nagrode, czyli kwantowy srubokret z widokiem na morze : :D
I tak, wedlug mnie :
Traktor- to ulatwienie i przyspieszenie -ciezkiej, mozolnej pracy .... (np.uprawa roli )
Popsul sie.
Zamiast pomocy, na ktora liczyles i na ktorej polegales ! (warsztat= fachowcy) otrzymales "PUZZLE"ktore zmiescily sie do malego pudelka...
Skladanie przelozyles na pozniej i, zdecydowales sie na wazne spotkanie. Spotkanie to zycie. Codziennosc. I tu podjales prawidlowa decyzje, bo takie skladanie traktora albo dosadniej , skladanie zyciowych puzzli moze potrwac....
Skladanie traktora, moim zdaniem w tym snie : Jest symbolem samodzialania, mozolu, braku oczekiwanego wsparcia.
Jest jakby wskazowka dla Ciebie, ze w duzej mierze i tak wiekszosc roboty spadnie na Ciebie.
No i jeszcze jedno, uwazaj na "fachowcow" ktorzy biorac w rece wazne dla Ciebie sprawy, oddaja Ci je potem, jako problem. ;)
pozdrawiam :)
[i]......Niechaj Bezinteresowna Milosc rozleje sie w sercach naszych....[/i]
fruwla
 
Posty: 864
Rejestracja: 28 kwie 2015, 11:03

Re: Reinkarnacja głuchego

Postautor: danut » 29 wrz 2020, 12:07

Fruwla :D aż Ty, sen zinterpretowałaś idealnie, według mnie znaczy to samo i juz bez ogródek dodam, że chodzi dokładnie o ten temat. Tu mieli być fachowcy, miał dostać jak od mechanika szybką odpowiedź, jak naprawić słuch i jaki powód i cel ma ta dolegliwość, a np. ja poleciłam mu rozłożenie życia na części pierwsze i składanie ich z powrotem po to, by znalazł tę odpowiedź sam. Ale wcale nie widzę w tym ostrzeżenia przede mną, raczej sen wskazuje mu tę samą drogę. Inaczej polecono by mu innego fachowca.
Martius - mam pytanie, dlaczego tak sobie mylisz płci? Soldado to nie kaczuszka to duszek chochlik z podań ludowych, często kojarzony z kocurkiem. :lol:
danut
 
Posty: 6281
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27

Re: Reinkarnacja głuchego

Postautor: Martius777 » 29 wrz 2020, 13:16

Do użytkownika z nickiem fruwla:

Jestem pod wrażeniem analizy snu. Zasługujesz na kwantowy śrubokręt z widokiem na morze, tylko który model chcesz?

Jest taki, który podczas wkręcania przenosi Ciebie od razu nad morze wraz z przedmiotem wkręcania (aby powrócić, trzeba zmienić kierunek odkręcania) oraz taki model, który działa jak ultrafiolet po zaciśnięciu w ręku trzonka i podświetla niewidoczne śrubki na ścianach, wtedy trzeba je odkręcić, ściana odpada i pojawia się widok na morze (mała rada, nie odkręcać podłogi!) i wtedy możesz odkręcać zwykłe, materialne śrubki mając przed sobą kojący widok z bryzą :)

Wybrany model "opęta" kwantowo twój ulubiony śrubokręt w skrzyni i możesz już go używać do woli.

Podejrzewałem, że może to tak oznaczać. Dziękuję.
Martius777
 
Posty: 13
Rejestracja: 26 wrz 2020, 22:40

Re: Reinkarnacja głuchego

Postautor: danut » 29 wrz 2020, 13:33

Chwila... rozdajesz kwantowy śrubokręt do kwantowej rzeczywistości? Posiadasz taki i Ci się nie przydał do skręcenia "traktora", czy ignorujesz takie podejście i je ośmieszasz? Chcę wiedzieć jako autorka książki o tym samym tytule :lol:
danut
 
Posty: 6281
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27

Re: Reinkarnacja głuchego

Postautor: Martius777 » 29 wrz 2020, 15:05

Kwantowy śrubokręt i traktor? Pomyślmy. Aby złożyć traktor sam śrubokręt nie wystarczy :D Wiesz ile narzędzi potrzeba do złożenia traktora? To nie jest tak, że złożę wszystko tylko używając śrubokręta. No miło by się popatrzyło na morze podczas montowania drobnicy, typu lusterka czy radio. Trzeba uważać aby nie brać drugiego modelu śrubokręta bo można odkręcić traktor z rzeczywistości i mieć tylko widok na morze :)
Martius777
 
Posty: 13
Rejestracja: 26 wrz 2020, 22:40

Re: Reinkarnacja głuchego

Postautor: danut » 29 wrz 2020, 15:34

Martius777 pisze:Kwantowy śrubokręt i traktor? Pomyślmy. Aby złożyć traktor sam śrubokręt nie wystarczy :D Wiesz ile narzędzi potrzeba do złożenia traktora? To nie jest tak, że złożę wszystko tylko używając śrubokręta. No miło by się popatrzyło na morze podczas montowania drobnicy, typu lusterka czy radio. Trzeba uważać aby nie brać drugiego modelu śrubokręta bo można odkręcić traktor z rzeczywistości i mieć tylko widok na morze :)


I wyszło szydło z worka. Posługujesz się pojęciem "kwanty", którego nie rozumiesz wcale. Zwracałam już na to wcześniej uwagę - przeoczyłeś. Nie rozumiesz przenośni, traktujesz dosłownie życie jak traktor/mechanizm. A elementarne cząstki/ kwanty tak naprawdę już nie są żadnymi cząstkami, ani najmniejszą śrubką, bo to są fale. O urządzeniach, ciężkim sprzęcie, podnośnikach, młotach, itp. "wielkich i ciężkich mocach" możesz tu zapomnieć. Choćby dyszały i sapały, pociły się na czole, to nie dadzą rady rzeczywistości, nic w niej nie zmienią, ani nie ruszą jej z miejsca i nie przebiją ci ściany, byś doświadczył innej rzeczywistości niż obecna. Śrubokręt do kwantów jest tak badawczy i przenikliwy, że potrafi je odkręcić i dostrzec w nich drzwi, i to to dostrzeżenie przejścia i zrozumienie go, przez obejrzenie szczegółów otwiera te drogi. I nie traktuj innej rzeczywistości jak stworzenie sobie swojego świata przez wariata, że ktoś odleciał w fantazję( tak popularnie i bezmyślnie nazywane w inną rzeczywistość), bo tu zupełnie o co inne chodzi i sprawa jest bardzo poważna i potwierdzana przez naukę. Tak jak i to, że gdy przetniesz kabel przesyłowy to nie masz żadnych szans na wydobycie z niego nawet jednego kwanta informacji, ale nic Ci nie narzucam, próbuj może Ci się to uda, to Twoja wiara o czym tu też już pisałam. ;)
danut
 
Posty: 6281
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27

Re: Reinkarnacja głuchego

Postautor: fruwla » 29 wrz 2020, 21:13

Martius777 pisze:Do użytkownika z nickiem fruwla:

Jestem pod wrażeniem analizy snu. Zasługujesz na kwantowy śrubokręt z widokiem na morze, tylko który model chcesz?

Jest taki, który podczas wkręcania przenosi Ciebie od razu nad morze wraz z przedmiotem wkręcania (aby powrócić, trzeba zmienić kierunek odkręcania) oraz taki model, który działa jak ultrafiolet po zaciśnięciu w ręku trzonka i podświetla niewidoczne śrubki na ścianach, wtedy trzeba je odkręcić, ściana odpada i pojawia się widok na morze (mała rada, nie odkręcać podłogi!) i wtedy możesz odkręcać zwykłe, materialne śrubki mając przed sobą kojący widok z bryzą :)

Wybrany model "opęta" kwantowo twój ulubiony śrubokręt w skrzyni i możesz już go używać do woli.

Podejrzewałem, że może to tak oznaczać. Dziękuję.

Hej Martius :)dziekuje za nagrode. Wybieram model nr.2 :D bo te srubki na scianie sa wprost genialne :lol:
####
Danut, ani on kaczuszka, ani chochlik, ani kocurek - tylko zolnierz. Soldado to zolnierz. Czyz nie ?
[i]......Niechaj Bezinteresowna Milosc rozleje sie w sercach naszych....[/i]
fruwla
 
Posty: 864
Rejestracja: 28 kwie 2015, 11:03

Re: Reinkarnacja głuchego

Postautor: Nikita » 29 wrz 2020, 21:34

Soldado to wojownik o golebim sercu... ;)
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5155
Rejestracja: 03 maja 2010, 16:31

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Majestic-12 [Bot] i 6 gości