Strona 1 z 1

Zagadka podczas sesji.

Post: 18 wrz 2024, 17:38
autor: Siewiczpl
Hej,

Dawno mnie nie było i się nie udzielałem, ale mam pewien problem z pewną rzeczą więc może ma ktoś jakąś wiedze w tym zakresie.

Jeżdżąc na wyprawy ze znajomym w miejsca opuszczone najczęściej złą sławą naznaczone, zazwyczaj w miejsca morderstw z przez lat lub innych nie przyjemnych zdarzeń .

Zawsze zachowując ostrożność duchową jak i ogólną ( bhp) podczas sesji w takich miejscach przy próbach kontaktu zawsze coś urywa po około 5 minutach już na stałe . Nie zależnie kiedy się zacznie przy miernikach początek i od zaawansowanej rozmowy, urywa kontakt się po około 5 minutach i tak od paru lat.

Pytanie do ludzi którzy znają temat praktyczny ?
Absolutnie nie jest to pytanie do teoretyków i nie za znajomionych z tematem , gdyż sam mam milion teorii czemu tak się dzieję a brak konkretów..

Z góry dzięki i pozdrawiam

Re: Zagadka podczas sesji.

Post: 26 lis 2024, 01:10
autor: soldado
Masz do czynienia w takich miejscach z bytami energetycznie negatywnymi.
Chciałbyś zawsze tylko od nich brać, nic nie dając w zamian...
Wcale się nie dziwię, że tak się dzieje.
Pomyśl, co mógłbyś dla nich najpierw od siebie dać, potem to zrób, wymawiając głośno, że to robisz właśnie dla nich, a będziesz mieć swój długi 100 % kontakt, jakiego nigdy nie miałeś.

P.S.

zawsze coś urywa po około 5 minutach już na stałe


A dlaczego niektóre osoby np. są zawsze wybudzane o konkretnej godzinie, np. o 3:17?
Zawsze chodzi o to, że mamy do czynienia z bytami inteligentnymi... ta sama powtarzalność, dokładnie na nie wskazuje.
Te byty wręcz chcą, żebyśmy wiedzieli, że to nie jest przypadek.

Re: Zagadka podczas sesji.

Post: 29 gru 2024, 10:56
autor: Piotr Woźniak
Ja osobiście teorii nie posiadam prawie wcale, nie korzystam z żadnej elektroniki jestem czuciowcem. Na codzień zajmuje się pomaganiem ludziom, oczyszczaniem takich miejsc z dusz zmarłych które tam zostały, czasami też są w takich miejscach negatywne energie z mojego punktu widzenia. Nie potrzebuję przebywać w danym miejscu aby pomóc.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Re: Zagadka podczas sesji.

Post: 11 lut 2025, 16:27
autor: tadyszka
świat duchowy nie robi nigdy rzeczy przypadkowo. przypadki nie istnieją a to jest jasna informacja dla ciebie od nich. zwłaszcza jeżeli chodzi o powtarzające się wzorce. jednak ta zagadkę musisz rozwiązać sam, nigdy zadania nie są zbyt trudne dla ucznia. ja chodzę na spotkania mediumiczne i co mnie nauczyło to wielkiej pokory że nie zawsze na wszystko jesteśmy gotowi, chociaż myślimy ze czasami jesteśmy. nie korzystamy z żadnych narzędzi, jest to typowy ośrodek spirytystyczny, ale to co mi przyszło tak intuicyjnie że pomedytuj, porozmawiaj z swoim wyzszym ja. tam znasz już wszystkie odpowiedzi. medytacja z tą intencja, wysyłanie pytania przed pójściem spać, może świat duchowy da ci odpowiedzi podczas snu. czasami są to też testy wytrwałości :)

Re: Zagadka podczas sesji.

Post: 12 lut 2025, 01:10
autor: soldado
Piotr Woźniak pisze:Ja osobiście teorii nie posiadam prawie wcale, nie korzystam z żadnej elektroniki jestem czuciowcem. Na codzień zajmuje się pomaganiem ludziom, oczyszczaniem takich miejsc z dusz zmarłych które tam zostały, czasami też są w takich miejscach negatywne energie z mojego punktu widzenia. Nie potrzebuję przebywać w danym miejscu aby pomóc.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk


Ja jeśli chodzi o pomoc na odległość to z kolei np. pisałem z kimś, u kogo coś się działo i w pewnej chwili zwracałem się do tej Istoty, która tam była, żeby przeszła do mnie.
Potem, gdy już była u mnie, to starałem się porozumieć i zrozumieć czego chce.

Re: Zagadka podczas sesji.

Post: 12 lut 2025, 07:16
autor: Piotr Woźniak
soldado pisze:
Piotr Woźniak pisze:Ja osobiście teorii nie posiadam prawie wcale, nie korzystam z żadnej elektroniki jestem czuciowcem. Na codzień zajmuje się pomaganiem ludziom, oczyszczaniem takich miejsc z dusz zmarłych które tam zostały, czasami też są w takich miejscach negatywne energie z mojego punktu widzenia. Nie potrzebuję przebywać w danym miejscu aby pomóc.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk


Ja jeśli chodzi o pomoc na odległość to z kolei np. pisałem z kimś, u kogo coś się działo i w pewnej chwili zwracałem się do tej Istoty, która tam była, żeby przeszła do mnie.
Potem, gdy już była u mnie, to starałem się porozumieć i zrozumieć czego chce.
U mnie inaczej, wchodzę w biopole danej osoby, sprawdzam całą energetykę, blokuje dany negatywny byt aby nie miał dostępu do danej osoby i odsyłam do światła. Oczywiście nie wszystkie tak zostają. Potem poprawiam całą energetykę danej osoby, zawsze jest tam bałagan po obecności negatywnych bytów.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk