Strona 1 z 8

spirytyzm a spowiedz?

Post: 20 lut 2011, 20:09
autor: tadyszka
witajcie.
Od jakiegoś czasu zastanawiam się jaka jest opinia Duchów wyższych na temat spowiedzi?
Zdaje sobie sprawę, ze nikt naszych grzechów nie może nam zmazać,i musimy je ciężko odpokutować. ale czy może w czymś innym spowiedź ma jakiś sens wg spirytyzmu?

Re: spirytyzm a spowiedz?

Post: 20 lut 2011, 20:17
autor: Voldo
Stanowiska spirytyzmu nie znam...
Ale powiem co ja o tym sądzę - spowiedź przed księdzem ma mało sensu, jako że to jest po prostu mówienie o tym co się zrobiło drugiemu człowiekowi. Człowiekowi który jest taki sam jak my. W sensie, że nie jest jakimś wysłannikiem bożym, który to może zmazać grzechy.
Więc spowiedź nam da tyle samo, co powiedzenie o tym komukolwiek na ulicy.
No chyba, że taka spowiedź kogoś popchnie do tego, żeby nad sobą pracować i odpokutować swoje grzechy (w sposób inny niż powiedzenie kilka razy wyklepanej do bólu formułki), to wtedy nawet jest wskazana.

Re: spirytyzm a spowiedz?

Post: 20 lut 2011, 21:17
autor: sigma
Chrystus umarł za moje grzechy i zmartwychwstał. Dlatego chcę żyć z Nim w przyjaźni. Chcę żeby był moim kolegą, bratem. W Kościele Rzymskokatolickim sakrament pojednania służy odnawianiu tej przyjaźni.

Re: spirytyzm a spowiedz?

Post: 20 lut 2011, 22:18
autor: atalia
Ty tak to widzisz-masz prawo.Ja to postrzegam tak,że powierzam swoje najintymniejsze sprawy(które zgodnie z "klasyfikacją"KK są grzechami)człowiekowi,który nie ma w tym kierunku żadnych kwalifikacji w znaczeniu psychologicznym,często bywa zwykłym prostakiem i rozgrzesza na mocy prerogatyw nadanych mu przez zwierzchność kościelną,ale w żadnym razie nie przez Jezusa.
Ciekawi mnie,kiedy sakrament ten został wprowadzony przez kościół-moze ktoś wie?
Czy moze został ustanowiony przez samego Jezusa,a jesli tak,który fragment Ewangelii o tym mówi?
Chodzi mi tu o "podstawy prawne" rzeczonego sakramentu.

Re: spirytyzm a spowiedz?

Post: 20 lut 2011, 22:42
autor: sigma
Ew. Jana 20,23:

"Którymkolwiek grzechy odpuścicie, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są zatrzymane."

Choćby ten werset, Atalio ... Rozumiem że znany Ci doskonale, po prostu go przypomniałem ...

atalia pisze:Ty tak to widzisz-masz prawo ...


Dzięki za przyznanie mi prawa do widzenia rzeczy w ten sposób :). Myślę że w innych okolicznościach też bym sobie poradził :).

atalia pisze:Ja to postrzegam tak,że powierzam swoje najintymniejsze sprawy(które zgodnie z "klasyfikacją"KK są grzechami) ...


Grzech zgodnie z rozumieniem Kościoła Rzymskokatolickiego jest to świadome i dobrowolne przekroczenie Prawa Bożego lub Kościelnego.

atalia pisze:Ja to postrzegam tak,że powierzam swoje najintymniejsze sprawy(które zgodnie z "klasyfikacją"KK są grzechami) człowiekowi,który nie ma w tym kierunku żadnych kwalifikacji w znaczeniu psychologicznym ...


Niektórzy posiadają takie kwalifikacje.

atalia pisze: ... często bywa zwykłym prostakiem ...


Miałem wielu kolegów wśród księży ...

atalia pisze: ... i rozgrzesza na mocy prerogatyw nadanych mu przez zwierzchność kościelną,ale w żadnym razie nie przez Jezusa ...


atalia pisze: ... Ciekawi mnie,kiedy sakrament ten został wprowadzony przez kościół-moze ktoś wie? Czy moze został ustanowiony przez samego Jezusa,a jesli tak,który fragment Ewangelii o tym mówi? Chodzi mi tu o "podstawy prawne" rzeczonego sakramentu.


Atalia, dobrze się czujesz ?

Re: spirytyzm a spowiedz?

Post: 21 lut 2011, 07:36
autor: cthulhu87
atalia pisze: ... Ciekawi mnie,kiedy sakrament ten został wprowadzony przez kościół-moze ktoś wie? Czy moze został ustanowiony przez samego Jezusa,a jesli tak,który fragment Ewangelii o tym mówi? Chodzi mi tu o "podstawy prawne" rzeczonego sakramentu.


Atalia, dobrze się czujesz ?


hehe, wiedzialem ze sie tak ta dyskusja potoczy...

Pytanie jest dobre, bo choć spowiedź jako taka była obecna w Kościele bardzo wcześnie, to jednak jej forma bardzo w czasie się zmieniała.

Z wiki:
Historia
W Kościele starożytnym kwestia pokuty i praktyk pokutnych nie była uregulowana. W III w. rozpowszechnił się zwyczaj jednorazowej pokuty, której poddawano się dopiero na łożu śmierci. Z obszarów irlandzko-anglosaskich w VI w. rozpowszechniła się na powrót praktyka pokuty wielokrotnej. Rozwój spowiedzi prywatnej, jako równoprawnej ze spowiedzią powszechną, przypada na czasy Grzegorza Wielkiego. W 1215 Sobór laterański IV wprowadził do dziś obowiązujące przepisy dotyczące pokuty, tj. obowiązek spowiedzi przynajmniej raz w roku w czasie wielkanocnym oraz tajemnicę spowiedzi. Dopiero w XVI w. wprowadzone zostały powszechne dziś konfesjonały. Dzisiejsze praktyki pokutne reguluje Ordo Poenitentiae (1973).

========

Koncepcja spowiedzi obejmuje pięć punktów: rachunek sumienia, żal za grzechy, wyznanie grzechów, mocne postanowienie poprawy oraz zadośćuczynienie.

Sądzę, że spirytyzm najmocniej odwołuje się do dwóch ostatnich punktów.

Re: spirytyzm a spowiedz?

Post: 21 lut 2011, 08:42
autor: methyl
tadyszka pisze:Zdaje sobie sprawę, ze nikt naszych grzechów nie może nam zmazać,i musimy je ciężko odpokutować.

Otóż to. Jest to logiczne i zdroworozsądkowe podejście.
Myślę dokładnie tak samo.
Po przekroczeniu pewnego punktu swojego duchowego rozwoju, człowiek nie pragnie już być obecny w tego typu rytuałach celebrujących powierzchowne oznaki pobożności ale widzi, że o co innego w życiu chodzi.
Ja spowiadam się Bogu i tylko jemu. We współczesnym KK daje się odczuć, że jego przodownicy stracili permanentnie kontakt z Bogiem i po równi pochyłej z pieśnią na ustach suną w stronę nieuchronnego końca. Pomimo że dość długo byłem ministrantem nigdy nie odczuwałem potrzeby przenależności do Kościoła Katolickiego i z czasem przestałem identyfikować się z tą sektą, ponieważ zaczęła napawać mnie przerażeniem 8-)
sigma pisze:Chrystus umarł za moje grzechy i zmartwychwstał

I tu zaczynają się schody.
Dla katolików to chyba jeden z dogmatów.
Nie dam rady z nim polemizować.
Po prostu czuję, że jest inaczej :D .

Re: spirytyzm a spowiedz?

Post: 21 lut 2011, 09:33
autor: atalia
Hehe,musiałam wsadzic kij w mrowisko,bo Sigma ostatnio nieco ospały,a wiedziałam,że moja wypowiedź go pobudzi.
Uważam,że wszystkie punkty wyznaczające koncepcję spowiedzi są jak najbardziej w porządku i w zamysle mają prowadzic do poprawy,za wyjatkiem jednego:wyznania grzechów-czyżby wprowadzono ten punkt po to,by wejsć w posiadanie wiedzy na temat ogółu społeczeństwa,aby sprawniej rządzić maluczkimi i trzymać ich w posłuchu oraz bojaźni przed ogniem piekielnym(nie wyznasz grzechów,automatycznie pójdziesz do piekła).
Koncepcja kar wiecznych chyba jednak od tamtych czasów nieco sie zdewaluowała...
Znam przykłady iście kuriozalnych spowiedzi-nie będę tu przytaczać owych przykładów,ale naprawde wystawiają one bardzo nieciekawe swiadectwo poziomowi umysłowemu i duchowemu spowiedników(przy czym jeden z nich był po prostu,kolokwialnie mówiac,zalany).
A jeśli chodzi o moje zdrowie,drogi Sigmo,czuję sie dobrze,no moze jestem trochę przeziębiona... :)

Re: spirytyzm a spowiedz?

Post: 21 lut 2011, 10:07
autor: Nikita
ten cytat z Ewangelii Jana co podal Sigma nie mowi o spowiedzi ale o tym aby odpuszczac i przebaczac innym ....

To jest bardzo piekna zasada aby nie trzymac urazy ale przebaczac...przebaczac bo " nie wiedza co czynia"....


Kosciol katolicki to instytucja , ktora chetnie rzadzila swiatem i starala sie uzyskiwac wladze....takze polityczna...


Ja nie chodze do spowiedzi odkad zaczelam sie buntowac czyli tak majac 15 lat....

Re: spirytyzm a spowiedz?

Post: 21 lut 2011, 10:15
autor: atalia
Kosciół Katolicki zawiódł mnie juz wieki temu,kiedy to przestał odpowiadać na zadawane przeze mnie pytania i w ten sposób wytworzył w moim umyśle wyrwę duchową,którą dopiero od niedawna staram się( z powodzeniem) uzupełnić spirytyzmem.
I o czym tu mówić?