autor: Lancelo » 12 gru 2014, 08:06
Juniperus
- A czy można wsiąść pod uwagę teorię, że to ustawianie sobie życia w ND - Naszym Domu, jest niczym innym jak przezywaniem go w poprzednim życiu. Zgadzam się z Tobą my ustalamy sobie drogę, lekcje, wydarzenia i ruszamy w to życie. Jednak gdy zbłądzimy, gdy odejdziemy od drogi zostajemy wybudzeni i na powrót uśpieni w takiej samej korelacji by powtarzać jeszcze raz to samo życie od nowa. I tak non stop aż wypełnimy nasz los i plan. Wtedy wracamy do ND i rozliczamy się by po jakimś czasie wrócić do Zamrażalki i do następnego wcielenia ale z nowym planem z innymi ludźmi i innej korelacji społeczno - geograficzno - czasowej.
Mi się przytrafiło deja vu i doskonale pamiętam pierwsza myśl płynącą z nieświadomości - "Ja już kiedyś to przeżyłem". Nie było tam nic innego tylko ostre, bezpośrednie wrażenie przeżycie kiedyś podobnej chwili. Gdybyśmy przypomnieli sobie, że to planowaliśmy lub w świcie astralnym wyprzedzili nasz czas to byłoby to jednoznaczne z myślą - " Ja to kiedyś już WIDZIAŁEM". Między tymi dwoma wrażeniami jest szalona różnica. Widzisz - filmy, zdjęcia Przeżywasz - na własnej skórze wrażenia i sytuacje.
Soudak
Oczywiście wszyscy z nas maja jakieś tam przebłyski nad świadomości. Nie pisałbyś ze mną gdybyś nie przeżył czegoś co naprowadziło cię na to forum.
Avatar, Matrix, Nasz Dom, INK, lot 7500 filmów jest setki bo artyści maja wrażliwsze dusze i potrafią zmaterializować w postaci filmów, malarstwa, powieści swoje wrażenia.
W awatarze chodziło o zupełnie co innego, ale jeżeli chodzi o części z chodzeniem w ciało Navi to tak coś takiego. Tylko, że bardziej na zasadzie Matrixa.
Uważam, że nasz koordynator, opiekun byśmy mogli zanim bez leku rozmawiać przybiera nasza postać. Pisze o tym Sugier w swojej książce o OOBE. Jego opiekun miał jego twarz. Myślę, że człowiek tuż po wybudzeniu w ND pierwsze kogo widzi to swoje odbicie. Wówczas łatwiej jest ogarnąć wszystko i nie przestraszyć się. Dlatego tez jest ta strefa pośmiertną około cielesna - gdzie jesteśmy przenoszeni by spokojnie czekać na wybudzenie.
To są te czyśćce z filmu Xiaviera, takie rzeczywistości, które są odzwierciedleniem naszych emocji i leków. Przeważnie znajdujemy się tuż po śmierci w takim samym miejscu w którym umarliśmy tylko tu zaczyna się praca Koordynatorów i psychologinów by bez szkody dla nas przekonać o zmianach. O tyn napisze puźniej cały artykuł bo to bardzo skomplikowany temat. Ale kolego masz rację w wielu filmach jak wie co się ogląda jest przekaz od artystów, pisarzy na podstawie których sa kręcone filmy o tym wszystkim czego byłem świadkiem dlatego też będę se nimi podpierał dla lepszego zrozumienia tematu.
XENIA
odp 1. My w ND nie musimy już troszczyć się o ciała. Wielu z nas wybiera niematerialny stan świadomości energetycznej. Wielu lubi materialny stan rzeczy i przywdziewa ciało jak ubranie. Nasz świat tamten, gdy zostaniemy wybudzeni to jest bardzo zaawansowane technologicznie i kulturowo społeczeństwo. Gdzie technologia i duchowość jest tak wysoko zaawansowana, że człowiek jest i materia i energią i od niego zależy gdzie mu będzie lepiej czy jako duch czy w materialnym ciele. Tu na "Ziemi" mamy też ludzi, którzy pracuję jako niematerialne duchy. Pisza o tym wszyscy mistycy i medium. Jesteśmy nieśmiertelni a czy chcesz mieć ciało czy nie to zależy tylko od ciebie.
odp2. To był tylko przykład. Są rożnego rodzaju wakacje. Na Majorce, w Kabulu, czy na sacharze. Ktoś lubi wypoczywać pod wulkanem, drugi nad basenem. jeden uwielbia czynny wypoczynek - chodzenie i zwiedzanie. Drugi leżenie plackiem przy basenie. Rozumiesz.
Czy to bogate dziecko, czy wędrowiec, czy średnio zamożny pozbawiony trosk egzystencjalnych pracownik korporacji, któremu jakoś wszystko w życiu wychodzi i on tak naprawdę nie musi się martwić o nic. Dusza od czasu do czasu idzie na wakacje i wtedy ma tak ustawione życie, że nie musi cierpieć chłodu, znoju, udręki życia. "Dzieci w czepkach urodzone" tak bym powiedział.
odp 3 By zobaczyć, że istnieje dobro i bezinteresowność by ich super ego i ego nauczyło się, że tylko życie dla innych ma cel samym w sobie. Cierpi i to bardzo z powodu kalekiego ciała, ale widzi, że nie musi tak żyć. Gdy ciało jest uszkodzone mamy więcej czasu na własną podróż w głąb własnego wnętrza i więcej czasu na przemyślenia. Choroby fizyczne są przejawami udręki duszy. Gdy człowiek cały czas życie w piekle własnych złych emocji, uczuć, zawiści, zadry, nienawiści to w pewnym momencie ciało zaczyna chorować. Nasze choroby te nabyte są niczym innym jak ostrzeżeniem dla świadomości od podświadomości, że coś się złego dzieje w sprawach duchowych.
Natomiast chorzy od urodzenia, kalecy i wszyscy ci, którzy dostali uszkodzone ciała na początku swej drogi muszą odbyć pokutę za swoje postępowanie w ND. jednak nikt z nas nie jest tu na ZI - "Ziemi" pozostawiony sam sobie ( chyba, że to będzie jego wybór). I dlatego opiekują się nimi dobzi ludzie, by taka dusza w uszkodzonym ciele odbywając pokutę, widziała cały czas, że można żyć inaczej, że pomoc, dobro i bezinteresowność jest wielkim atutem i czyś wymiernym na świecie bo tak naprawdę jesteśmy wszyscy jedną rodzina tylko, że często zapominamy o tym. Tak ja to rozumiem.
odp 4 System powstał dla ludzi, którzy w ND oszaleli od własnych emocji i uczuć gdyż byli nieśmiertelni, i nie potrafili sobie z tym poradzić. Dlatego stworzono te ziemię i rozpoczęto tu zsyłanie najbardziej obłąkanych z nas. żyli oni na samych instynktach zwierzęcych. Nie rozumieli kim są ani dlaczego istnieją tylko jedzenie dla ciała i bezpieczeństwo i rozmnażanie. Po setkach lat zaczęli myśleć.
Gdy w ND doprowadziliśmy technologię i duchowość do poziomu nieśmiertelności wielu z nas nie podołało temu darowi i popadło w obłęd. Jedna wina, zadra, poczucie krzywdy przez miliony lat zniszczy cię, wypali ci umysł. Dlaczego teraz jest tyle depresji, tyle samobójstw tyle chorób psychicznych.? Tutaj można strzelić sobie w głowę i wszystko się skończy ( Tak myślą samobójcy) tam w ND nigdzie nie uciekniesz. Dalej będziesz z własnym umysłem się borykać. Dlatego stworzono tu system i zaczęto przysyłać na ZI najbardziej obłąkanych by na najniższych instynktach pomału od początku odbudowywali swój umysł i oczyszczali dusze z szaleństwa i emocji.
Tu na ziemi - od pierwszego kamienia, gałęzi która posłużyła za broń przeciw zwierzom ci najbardziej pokrzywdzeni zaczęli mozolna drogę ku dojściu do prawdy, że są nieśmiertelni i muszą nauczyć się z tym żyć ze swoimi emocjami, uczuciami dobrem i złem w sobie muszą znaleźć równowagę by istnieć na wieki poszukując Stwórcy.
Druga cześć pytania - Gdy wypełnisz już swoje zadanie nie musisz się rodzić ponownie w tej samej relacji społecznej. Po co. Ruszasz dalej. i Wypełniasz następne plany z innymi ludźmi i innymi wydarzeniami. Postęp idzie bo ludzie ewoluują dlatego, że wypełniają swoje plany drogi na swoje życia i ruszają dalej z nowymi zadaniami. Każdy ma różne
Samobójca tyle razy będzie się rodził w tym samym ciele i tej samej rodzinie i tyle razy samo będzie przezywał piekło aż w końcu zrozumie, że zniszczenie ciała nic nie da i przerobi swoje lekcje i ruszy dalej. tak jest ze wszystkim tu. Zdasz egzamin ( rzeczywistość ci to pokaże. nagle polepszy ci się, coś się stanie, ze uda ci się ruszyć dalej i to dokładnie poczujesz, a potem zrozumiesz) , idziesz dalej, zacietrzewisz się we własnych emocjach zostajesz i na powrót będzie to samo.
Tak jak przy rozwodach. - Ludzie się rozchodzą bo już nie wytrzymują ze sobą. I na ogół wracają do tych samych chorych nawyków tylko z innymi partnerami. chcieli by inaczej ale muszą jeszcze raz i jeszcze raz przeżyć to samo by coś zrozumieć, bu czegoś się nauczyć. Musimy zrozumieć, że nie uciekniemy od siebie i własnych krzywd. Musimy pokonać sami siebie i albo idziemy wyżej i osiągamy szczęście albo wracamy na start i ruszamy od początku. tak jest tu na ZI jak i ND
O kolejnych przejściach w życiu po Życiu napisze później.