A ja osobiscie ufam sama sobie. I wcale mi nie jest z tym źle. I niewiem kim według Was jestem, może kosmitką

. Jeszcze nadal czuję że
żyję na Ziemi więc jestem człowiekiem. I tak zawsze uczyłam swoją młodzież, pamietajcie-mówiłam- najpierw się rodzicie i jesteście człowiekiem, a potem dopiero nabywacie pewnych cech, zyskujecie jakieś preferencje itp.
Tak więc ja osobiście idąc na policję z taką rewelką niewiem jak bym się przedstawiła i co powiedziała. W pewnych sytuacjach nie należy gdybać. Albo soudak chce iść albo nie. To jego decyzja.
Ja gdybym wiedziała na bank że wiem iż jestem medium, to poszłabym od razu. Ale pewnie poszłabym z kims kto potwierdziłby moj dar
Moja rada dka soudaka: jeśli chcesz być pomocą dla ludzi i dychow, to bierz kogoś kto potwierdzi twe zdolności i wal śmiało.
Potem możesz mieć wyrzuty sumienia, że to nie ty pomogłeś Duchowi tej dziewczyny pierwszy, albo w ogóle.