O Istotach i istocie doświadczeń

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 02 wrz 2016, 20:23

Czy można odstraszyć ducha w imię np Jezusa? Ależ tak ale jest jeden warunek duch musi znać i kojarzyć to imię , takie coś nie przejdzie w krajach gdzie wierzą w innego Boga świetego czy religie latającego spagetti
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 02 wrz 2016, 20:26

danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 02 wrz 2016, 20:28

Nasi najstarsi bracia maja niezła bekę gdy wiedza jak da radę manipulować z tamtej strony naprawdę kochani nie każdy byt to kosmita to najstarsi z nas oni tam nie śpią , ludzie myślą ze latają w obłokach a oni swietnie sie rozwinęli w swojej nowej rzeczywistości
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 02 wrz 2016, 20:40

Natasza pisze:Nasi najstarsi bracia maja niezła bekę gdy wiedza jak da radę manipulować z tamtej strony naprawdę kochani nie każdy byt to kosmita to najstarsi z nas oni tam nie śpią , ludzie myślą ze latają w obłokach a oni swietnie sie rozwinęli w swojej nowej rzeczywistości

A dlaczego najstarsi z nas, a nie my sami skoro natura czasu jest inna, skoro kolebką rzeczywistości czasowych jest bezczasowa rzeczywistość, to gdzie tam jest miejsce na bycie starszym, młodszym, przyszłym, przeszłym?
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 02 wrz 2016, 20:51

Ja wiem danut o co Ci chodzi i kiedyś nawet brałam pod uwagę istnienie dualne czyli w drugiej równoległej rzeczywistości . Ale w tych spotkaniach nie zetknęłam sie z sobą ani nie doświadczyłam bilokacji choć obce mi osoby za pierwszym razem mówią ja ciebie skądś znam . Już mam gotowa odp i mowię tak z telewizji :) No bo jak ktoś z innego kraju ma mnie znać? Wg mnie są to ludzie( ci starsi ) którzy już odeszli z tej warstwy i dla mnie przeszli i to tak szczelnie na druga stronę ze kontakt jest cholernie trudny a wręcz jakby po jakimś czasie niemożliwy , ale są tacy co tu zostali i to z rożnych powodów? Zapytam czy ktoś zna liczbę ludzi którzy zmarli od początki istnienia ludzkości ?
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 02 wrz 2016, 21:06

Natasza pisze:Ja wiem danut o co Ci chodzi i kiedyś nawet brałam pod uwagę istnienie dualne czyli w drugiej równoległej rzeczywistości . Ale w tych spotkaniach nie zetknęłam sie z sobą ani nie doświadczyłam bilokacji choć obce mi osoby za pierwszym razem mówią ja ciebie skądś znam . Już mam gotowa odp i mowię tak z telewizji :) No bo jak ktoś z innego kraju ma mnie znać? Wg mnie są to ludzie( ci starsi ) którzy już odeszli z tej warstwy i dla mnie przeszli i to tak szczelnie na druga stronę ze kontakt jest cholernie trudny a wręcz jakby po jakimś czasie niemożliwy , ale są tacy co tu zostali i to z rożnych powodów? Zapytam czy ktoś zna liczbę ludzi którzy zmarli od początki istnienia ludzkości ?


To w takim razie skąd znają nas ludzie z przyszłości, skąd my ich znamy ? Nie kupuję tego, gdyż ten pogląd tłoczy się i skupia na tej jednej rzeczywistości i na czasie liniowym, gdzie przez pojmowanie w niej utarte, próbuje się mieć ogląd całości. Jeśli jest ( tak, jest teraz patrząc ze źródła w nim i nasza przyszłość i przeszłość, to my również jako jeden z puzzli tej układanki mamy na nie swoje oddziaływanie, jeśli nimi manipulujemy manipulujemy sami sobą i robimy to także z tej rzeczywistości. Dlatego nawet liczba zmarłych a narodzonych tutaj nie będzie się zgadzać, z paru tysięcy nie przejdzie tym tokiem rozumowania do miliardów- pogląd przechodzenia i zostawania czy nawet cofania się tu musi być niesłuszny.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 02 wrz 2016, 21:14

Dotknęłas niezwykle ważnego tematu jakim jest Czas . To najbardziej z kluczowych elementów .czas może wogole nie istnieć albo przyspieszać jak szalony a wszystko zależy od części wszechświatów w jakim jest lub nie ma możliwości wystąpić . Dlatego ważne jest to pytanie kim są ci z przyszłości albo ci z przeszłości . Wg mnie to nie ja ani nie Ty tylko osoby z takich uwarunkowań czasowo przestrzennych gdzie ich zegary biją odmierzane lub nie zegarem
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 02 wrz 2016, 21:35

Skoro są z innych uwarunkowań czasowych, to jak mogą znać naszą przyszłość, lub cokolwiek o naszych uwarunkowaniach tutaj wiedzieć? Widzisz i to wskazuje, że prawdziwi nasi przyjaciele muszą mieć ogląd całości, muszą być z naszego źródła, mieć z nami konkretne połączenia, bo zasilają nas i współpracują z nami, muszą być ze źródła, z którego się to życie rozprzestrzenia i widzieć to rozprzestrzenianie. Działają dla swojego celu, na swoją i na naszą korzyść, ponieważ jesteśmy z tym zespoleni. Tacy mają cel kontaktu z nami, bo mogą nas przed czymś przestrzec, lub podpowiedzieć nam wybór innej drogi. A jeśli się przedstawiają jako lepsi, przez to, że są zamknięci w swoim czasie i mają lepszą technologię, to nie mają najmniejszego prawa nami zarządzać, ani się w naszą rzeczywistość wtrącać, bo idą swoim tempem i widzą tak samo jak my tutaj tylko ten swój świat i swoje w nim racje i pragną czerpać korzyści tylko dla siebie. Jeśli ktoś zgubi drogę i połączenie ze swoim źródłem może szukać szczęścia w tych innych otchłaniach kosmosu, ale na ile starczy mu energii życia i skąd ją potem zaczerpnie, kosmici sami się nie stworzyli i my nie stworzyliśmy się sami, bo nic z niczego nie może powstać, gdy nie będzie już miało tej jednej wiecznej siły ducha. A czas - dużo o tym pisałam, także o tym że jest uwarunkowany, ustalany postrzeganiem i świadomością, ze jest subiektywny dla rożnych istot, zależny od ich aktywności i rozwoju, ja dostrzegam ostatnio przyśpieszanie czasu i nie tylko ja - coś musi się zmieniać w naszym pojmowaniu.
Ps. Ale można to rozpatrzyć jeszcze dalej by pociągnąć tę myśl. Ludzkość idzie różnymi drogami, różnie ewolucje ich świadomość i ich pojmowania są skłonne wybierać rożne kierunki, mamy wiele rzeczywistości alternatywnych do wyboru. Są tacy, którzy szukają sensu, celu drogi miłości, współpracy harmonii i znają swoje źródło i są tacy którym największe wartości przysłoniło wygodnictwo i materializm, rządni władzy, gdzie wszystko za nich mają wykonywać maszyny, a ich siła ducha coraz bardziej słabnie - ich przyszłość też może istnieć, gdzieś obok tej, którą wybiorą inni. I może być i tak, że każdy wybiera wiele alternatyw na raz by sprawdzić, która dla niego będzie najlepsza.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 03 wrz 2016, 07:20

danut pisze:Skoro są z innych uwarunkowań czasowych, to jak mogą znać naszą przyszłość, lub cokolwiek o naszych uwarunkowaniach tutaj wiedzieć?
myślę, że to można już by uzasadnić w sposób naukowy albo jeszcze teoretyczno naukowy - biorąc pod uwagę choćby Einstaina, lub mojego ulubieńca Michio Kaku, czyli gości którzy na podstawie nauki dopuszczają kolejne możliwości
poza tym zakładam , że my czyt. ziemianie poruszając się w ogromnie ograniczonych możliwościach praw fizyki mamy problem z dopuszczeniem tego, że nie wiemy nic o prawach fizyki jaka istnieje w innej czasoprzestrzeni.


Widzisz i to wskazuje, że prawdziwi nasi przyjaciele muszą mieć ogląd całości, muszą być z naszego źródła, mieć z nami konkretne połączenia, bo zasilają nas i współpracują z nami,
nie tak do końca, bo nasi nieprzyjaciele też świetnie sobie z tym radzą - z tym podglądaniem i widzeniem całości, posiadają wgląd to co się ma zdarzyć bez względu na czas

A jeśli się przedstawiają jako lepsi, przez to, że są zamknięci w swoim czasie i mają lepszą technologię, to nie mają najmniejszego prawa nami zarządzać, ani się w naszą rzeczywistość wtrącać, bo idą swoim tempem i widzą tak samo jak my tutaj tylko ten swój świat i swoje w nim racje i pragną czerpać korzyści tylko dla siebie.
tu mam pewien dylemat, bo w żadnym spotkaniu z żadną istotą nie przedstawiały się jako lepsze, wiesz, nie mówiły padaj na kolana, choć ze strachu to uginały mi się same nogi; zadaję sobie pytanie na ile mamy świadomość czy jesteśmy pod czyimś zarządem , a może ich inteligencja , znajomość zdarzeń , umiejętność interakcji z naszym środowiskiem - daje nam iluzję , że są wspaniali, że łączeni jesteśmy jednym źródłem, powiem Ci, że mam jeden procent wątpliwości i zadaję sobie pytanie, czy ci których nazywasz , że pochodzą ze źródła, a ja , że są moimi pomocnymi , pełnymi mądrości istotami to nie jedni i ci sami i na ile ich mądrość wpływa na postrzeganie, że jesteśmy tak pewni ich nieskazitelności; a może nami właśnie zarządzają i mną i Tobą a wydaje nam się , że to my zarządzamy sobą - biorę pod uwagę ich technologię, ich możliwości kreacji , i to czego o nich nie wiemy . Do tej pory zrobili wszystko bym myślała, że są godni zaufania i to nie przez jakieś tam moje myślowe fanaberie , wiedzieli , że u mnie liczą się konkrety i takie mi dali

J A czas - dużo o tym pisałam, także o tym że jest uwarunkowany, ustalany postrzeganiem i świadomością, ze jest subiektywny dla rożnych istot, zależny od ich aktywności i rozwoju, ja dostrzegam ostatnio przyśpieszanie czasu i nie tylko ja - coś musi się zmieniać w naszym pojmowaniu.

czas to jest temat rzeka, do tego jakże trudno jest sobie wyobrazić , ja przynajmniej mam z tym problem, że on może nie istnieć,


czas i do tego przestrzeń - kiedyś próbowałam wyobrazić sobie wszechświat , nie siegając już w inne wymiary, ale ten widzialny i mierzalny i potrafię w mojej głowie wyobrazić sobie pewien jego zakres ; nasz układ słoneczny , prowincja, peryferie tylko jednej galaktyki - jesteśmy małym mikrobem na zewnetrznej części giganta
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 03 wrz 2016, 10:46

Wszystko w Wszechświecie podlega jednym prawom fizyki, może być skazane na inne warunki i mogą istnieć prawa, których jeszcze nie znamy, jednak żadne z nich nie mogą być z drugimi sprzeczne.

Podglądanie a znajomość naszych uwarunkowań, choćby konkretniej, cech naszej duszy i siły uczuć, naszych możliwości w wyborze, to dwie różne sprawy, przyszłość nie jest produktem stałym, bo jest możliwość jej wyboru, jej kształtowania się w odpowiednim do tych cech wyżej kierunku.

Nigdzie nie napisałaś tych konkretów, które mają być dowodem na obdarzenie ich zaufaniem, a więc poproszę o nie.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość