Natasza pisze:Nasi najstarsi bracia maja niezła bekę gdy wiedza jak da radę manipulować z tamtej strony naprawdę kochani nie każdy byt to kosmita to najstarsi z nas oni tam nie śpią , ludzie myślą ze latają w obłokach a oni swietnie sie rozwinęli w swojej nowej rzeczywistości
Natasza pisze:Ja wiem danut o co Ci chodzi i kiedyś nawet brałam pod uwagę istnienie dualne czyli w drugiej równoległej rzeczywistości . Ale w tych spotkaniach nie zetknęłam sie z sobą ani nie doświadczyłam bilokacji choć obce mi osoby za pierwszym razem mówią ja ciebie skądś znam . Już mam gotowa odp i mowię tak z telewizjiNo bo jak ktoś z innego kraju ma mnie znać? Wg mnie są to ludzie( ci starsi ) którzy już odeszli z tej warstwy i dla mnie przeszli i to tak szczelnie na druga stronę ze kontakt jest cholernie trudny a wręcz jakby po jakimś czasie niemożliwy , ale są tacy co tu zostali i to z rożnych powodów? Zapytam czy ktoś zna liczbę ludzi którzy zmarli od początki istnienia ludzkości ?
danut pisze:Skoro są z innych uwarunkowań czasowych, to jak mogą znać naszą przyszłość, lub cokolwiek o naszych uwarunkowaniach tutaj wiedzieć?
myślę, że to można już by uzasadnić w sposób naukowy albo jeszcze teoretyczno naukowy - biorąc pod uwagę choćby Einstaina, lub mojego ulubieńca Michio Kaku, czyli gości którzy na podstawie nauki dopuszczają kolejne możliwości
poza tym zakładam , że my czyt. ziemianie poruszając się w ogromnie ograniczonych możliwościach praw fizyki mamy problem z dopuszczeniem tego, że nie wiemy nic o prawach fizyki jaka istnieje w innej czasoprzestrzeni.
Widzisz i to wskazuje, że prawdziwi nasi przyjaciele muszą mieć ogląd całości, muszą być z naszego źródła, mieć z nami konkretne połączenia, bo zasilają nas i współpracują z nami,
nie tak do końca, bo nasi nieprzyjaciele też świetnie sobie z tym radzą - z tym podglądaniem i widzeniem całości, posiadają wgląd to co się ma zdarzyć bez względu na czas
A jeśli się przedstawiają jako lepsi, przez to, że są zamknięci w swoim czasie i mają lepszą technologię, to nie mają najmniejszego prawa nami zarządzać, ani się w naszą rzeczywistość wtrącać, bo idą swoim tempem i widzą tak samo jak my tutaj tylko ten swój świat i swoje w nim racje i pragną czerpać korzyści tylko dla siebie.
tu mam pewien dylemat, bo w żadnym spotkaniu z żadną istotą nie przedstawiały się jako lepsze, wiesz, nie mówiły padaj na kolana, choć ze strachu to uginały mi się same nogi; zadaję sobie pytanie na ile mamy świadomość czy jesteśmy pod czyimś zarządem , a może ich inteligencja , znajomość zdarzeń , umiejętność interakcji z naszym środowiskiem - daje nam iluzję , że są wspaniali, że łączeni jesteśmy jednym źródłem, powiem Ci, że mam jeden procent wątpliwości i zadaję sobie pytanie, czy ci których nazywasz , że pochodzą ze źródła, a ja , że są moimi pomocnymi , pełnymi mądrości istotami to nie jedni i ci sami i na ile ich mądrość wpływa na postrzeganie, że jesteśmy tak pewni ich nieskazitelności; a może nami właśnie zarządzają i mną i Tobą a wydaje nam się , że to my zarządzamy sobą - biorę pod uwagę ich technologię, ich możliwości kreacji , i to czego o nich nie wiemy . Do tej pory zrobili wszystko bym myślała, że są godni zaufania i to nie przez jakieś tam moje myślowe fanaberie , wiedzieli , że u mnie liczą się konkrety i takie mi dali
J A czas - dużo o tym pisałam, także o tym że jest uwarunkowany, ustalany postrzeganiem i świadomością, ze jest subiektywny dla rożnych istot, zależny od ich aktywności i rozwoju, ja dostrzegam ostatnio przyśpieszanie czasu i nie tylko ja - coś musi się zmieniać w naszym pojmowaniu.
czas to jest temat rzeka, do tego jakże trudno jest sobie wyobrazić , ja przynajmniej mam z tym problem, że on może nie istnieć,
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość