O Istotach i istocie doświadczeń

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: OneNight » 31 sty 2017, 20:17

Natasza pisze:
OneNight pisze:
aszataN pisze:w optymistycznym
wariancie : do 30 lat


Wróżenie z fusów :cry:


yorki miniaturki i tego typu małe skrzacie pieski idące z pańcią na spacerku ujadają na spokojnie idącego wielkiego psa, który rzuca tylko nonszalanckie pobłażliwe spojrzenie
czasami bywa , że nie wydając ostrzegawczego ,, hauuu,, chwyta za gardło takiego maluszka i już nie wypuszcza

Koralowce głębinowe dożywają nawet 4200 lat.
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: czarnyMag » 01 lut 2017, 15:30

amiko pisze:czarny Mag

Czarny Magu,możesz odpowiedzieć na moje pytanie do Ciebie z poprzedniej strony,jak nawiązać kontakt z Bogiem obecnym w naszych sercach?


Pewnie będzie brecht ale ja nie owijam w bawełnę :) A więc zamykasz oczy i rozsiadasz się wygodnie (najlepiej w nocy bo wtedy jest cicho) i w myśli prosisz Stwórcę by dał Ci złoty promień (wizualizujesz tą złotą wstęgę która sięga Twej głowy a następnie idzie przez wszystko do Twego serca). Jak już to widzisz zwalniasz oddech jak to jest podczas medytacji i opróżniasz głowę z myśli.
Potem w czerni którą obserwujesz (ale z zamkniętymi oczami, tracąc powoli kontakt z kończynami) dostrzegasz światło. Coś Cię tam wpycha (nie walcz - daj się tam wciągnąć).
To jest teoria :)
Ja tam w tej ciemności zaczynam koziołkować i się drzeć - oczywiście wychodzę od razu z medytacji ale większość tak zaczęła i skończyła na pozytywnie!

Jest jeszcze druga metoda (mniej używana) - są modlitwy w tym w KK które powodują wibracje nakierowujące serce człowieka na odbiór - na Boga. Nie ważne, że wydają się zwykłą mantrą. Ja bym radził pozostać przy tej drugiej metodzie gdyż jak wierzę ta druga jest z powszechniejsza.
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: amiko » 01 lut 2017, 19:22

czarny Mag

Kod: Zaznacz cały
Ja tam w tej ciemności zaczynam koziołkować i się drzeć - oczywiście wychodzę od razu z medytacji ale większość tak zaczęła i skończyła na pozytywnie!

Dziękuję za odpowiedź.W tym co napisałeś nie ma nic śmiesznego.Na czym polega pozytywne zakończenie medytacji? Widzę pewną analogię z tzw.wchodzeniem w pole serca przy metodzie dwupunktowej.
amiko
 
Posty: 89
Rejestracja: 08 sty 2017, 19:15

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 01 lut 2017, 19:39

poruszacie Panowie bardzo ciekawe zagadnienie
odprężenie umysłu, spokój, izolacja umysłu od świata dźwięku i obrazu z otoczenia przypomina stan umysłu w jednej z faz zanurzonego w sen umysłu
wyćwiczenie takiej techniki to niezła praktyka
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: soldado » 01 lut 2017, 22:01

Natasza pisze:w tej kwestii wiara nie ma żadnego znaczenia , za to zaciemnienie już tak
dlaczego nikomu, kompletnie nikomu nie zależy by ujawnić się szerokiej bezkresnej publice?

jest więcej cywilizacji niż każdy z nas myśli i każda z nich ma swój prywatny powód ukrycia
najgorsi są ci co zarządzają tym lokum - traktują ludzi jak dzieci specjalnej troski z ubezwłasnowolnieniem włącznie

dyktują swoje warunki - od stworzenia po śmierć
kreują machiną



Dlaczego najgorsi?
Dzięki Nim piszesz te słowa w internecie na tym forum.
Chyba nie myślisz, że człowiek sam w tak krótkim czasie się rozwinął ;)
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: soldado » 01 lut 2017, 22:13

Natasza pisze:teraz ustalić należy konkrety
co do umarłych wiadomo - sprawa prosta
ale pytam co z żywymi?

jak przetransportować 7 mld zywych obecnie na ziemi?

teraz nasuwa mi się szalony gość co kazał swojej sekcie wszystkim się zabić by trafić do nieba
trafili heh

i tu mamy problem szanowni państwo
jeśli wierzycie w zamieszkanie w raju to myślicie o sobie jako martwych , założyliście, że trzeba umrzeć
a kto pomyślał jak tam trafić jako żywy?
nie da się???


Wiele osób żywych trafiło do innego wymiaru.
Możesz znaleźć na to w necie wiele przykładów, gdzie te osoby to opisują.
Jest wiele wymiarów i można tam trafić wraz ze swoim ciałem w jednej chwili.
Na tym forum jedna osoba właśnie tak tam kilka razy trafiła.
Wiem, ze tak było, chociaż wielokrotnie się z nią kłóciłem, ale dla mnie jest coś innego ważne w jej sprawie.
To przekazy, które wielokrotnie odbierałem, a były skierowane do niej.
Dlatego wiarę zamieniłem na wiedzę, co do tego przypadku.
I nie jest ważna liczba.
Moze tam trafić pojedynczy człowiek, jak i cała wioska, albo 7 mld. osób, gdy zapadnie taka decyzja.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: soldado » 01 lut 2017, 22:33

czarnyMag pisze:
soldado pisze:4 Strażników, z czterech wież: północnej, wschodniej, południowej i zachodniej.
4 Strażników, reprezentujących 4 żywioły: ziemi, powietrza, ognia i wody.

Zawsze gdy Ich wezwiesz będziesz mieć ogromną moc, dzięki której będziesz mogła pomagać innym i sobie.
Będziesz mogła działać również na innych destrukcyjnie.
Jednak w ten sposób jej nie wykorzystuj.
Wykorzystaj ją zawsze w dobrym celu.


Tak??? Ciekawe, bardzo ciekawe. Soldado z całym szacunkiem do Ciebie - podaj źródło informacji - PODAJ IMIĘ TEGO CO CI TO POWIEDZIAŁ! Ja te imię (powiedzmy czysto prywatnie rozbiję o swoje źródła) - Podaj imię tego co Ci to powiedział czarny magu!


Prawdziwe nie imię ale imiona nie są wypowiadalne w języku ludzkim.
Gdy jako człowiek wzywasz imionami narzuconymi przez ludzi, to zawsze masz skuteczność tylko w 90%, nigdy w 100%.
A gdy to robisz, to zawsze wiedzą, że odpowiadają na wezwanie istotom ułomnym - ludzkim, które nie umieją nawet wypowiedzieć Ich imion.
Dam ci wskazówkę, bo cię lubię.
Gdy odprawiasz jakikolwiek rytuał i się do Nich zwracasz, rób to zawsze w myślach.
Nie rób tego słownie.
Po pierwsze osoby, które cię obserwują nie będą wiedzieć co robisz - i nie powinny wiedzieć.
A po drugie zwrócisz się do Nich w uniwersalnym języku - w języku myśli - poprzez telepatię, a wtedy będą wiedzieli, że zwraca się do Nich ktoś, kto nie jest zwykłym osobnikiem nie potrafiącym nawet wymówić Ich imienia.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: soldado » 01 lut 2017, 22:41

czarnyMag pisze:
Natasza pisze:
czarnyMag pisze:A wypowiedzi Twojego kolegi są takie ludzkie - takie "nasze" :twisted:
..."strażnicy - czterech tu czterech tam - okultystyczne :!:


są nasze - w tym może być pewna racja jestem na nią gotowa


To czemu się wzburzyłaś kiedy nazwałem Cię czarownicą? To było takie nasze!
Czarownica to kobieta uzdolniona mediunicznie która posiada wiedzę okultystyczną i jest to coś więcej niż wyuczenie - to dar!
A Ty się broniłaś jakbym Ci ubliżył :)
A Twój kolega to choć bardzo uzdolnione medium dla mnie od początku był magiem na poziomie mistrz :) Tak jakoś od początku mego tu zaistnienia (zajejestrowania) Go poczytywałem - a teraz jestem przekonany że moje sumienie (moja wirtualna granica duchowa) się nie pomyliła! Więcej - on - "on" pisał że Matka Boska słucha ludzi - i to prawda! Matka Boska słucha UPADŁYCH! Ona ich słucha/wysłuchuje ich próśb - ale tylko ich! Jak zwykły wcielony poprosi to już jest różnie - ale jak ja poproszę o cokolwiek to jest inaczej! Jest dobrze! Dla mnie, dla takich jak ja - rozumiesz?


Błąd nie ja.
Od kilku lat bardzo często jest obok mnie Istota, która mnie wspiera i ją nazywam Mistrzem.
Jest dlatego, że o to poprosiłem właśnie NMP. ;)
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 02 lut 2017, 07:21

soldado pisze:

Dlaczego najgorsi?
Dzięki Nim piszesz te słowa w internecie na tym forum.
Chyba nie myślisz, że człowiek sam w tak krótkim czasie się rozwinął ;)


najgorsi są ci co kręcą sterami tu na Ziemi ,
jednak mam też pewne pretensje do tych , z którymi się spotykam od czasu do wielkiego czasu

o co?
właśnie o to, że dlaczego nie pokażą się tak jak mi czy choćby Tobie
na pytanie , które jakimś cudem przy obniżeniu napięcia wydukałam z siebie do nich : kiedy się z nami skontaktujecie ????
usłyszałam ,, niedopuszczalne jest zabijanie się w obrębie tego samego gatunku,,

ta odpowiedź świadczy dla mnie jednoznacznie , że ,, nigdy!,,
to po co ja ,, wiosłuję,, po co otworzyli mi świadomość i zwrócili część pamięci ?
nikt mi nie uwierzył - prócz Ciebie i może , może 2 osób
powiedz po co to wszystko
wiesz jak mam otwarty w tej chwili umysł i co widzę i odbieram?
może mi było lepiej jak byłam w półśnie
uważam, że popełnili błąd w wyborze , nie nadaję się do tego
brak mi cierpliwości dla ludzi
nieograniczoną cierpliwość mam tylko do zwierząt i cierpiących, chorych ludzi
czy ja do nich mam to mówić?????

nie chcą pokazać się ludziom, nie chcą ujawniać się w pełni i zniszczyć tego zarządu
a mogliby jednym ruchem zakończyć ten cyrk
kiedy Oni tu przyjdą , więc ,, przyjdą nigdy,, - bo nie zasłużyliśmy przez zabijanie się?

mogli powiedzieć wprost NIE BĘDZIE KONTAKTU i sprawa jasna
to co widzi mój umysł to pomoc po śmierci - ale dlaczego nie wszyscy, jeszcze nie wszyscy?
te pałętające się duchy zwłaszcza dzieci, serce mi pęka na pół
dlaczego te duchy są w tej lokalizacji?
i co z żywymi? te 7 miliardów
mówisz, że wiesz, że są w stanie zabrać ich żywych stąd
i wiem, że jak tak mówisz to masz pewność
ok, stać ich na taką fizyczną technologię
ale pokazanie się Ich wywoła szok i nie każdy będzie miał odwagę opuścić ten rejon
i jak miałoby to się odbywać w jeden dzień? etapami?
co z chorymi w szpitalach?
a wojsko? przecież doszłoby do kosmicznej wojny
to nie jest takie łatwe, mam mnóstwo wątpliwości
poza tym łatwiej jest zostawić ludzi na ziemi bo mają tu wszystkie warunki
ale co z rządami świata? przecież nikt nie ustąpi bo jakaś inna cywilizacja
ma chcenie wobec tej
który ziemski patriarcha opuści swą siedzibę
ten w Korei Pólnocnej?
ten w Białym Domu?
czy ten w Belwederze?
a może Kreml zechce?

nikt , nikt nie odda władzy i pieniędzy
elementów na których zbudowany jest cały system
czyli zostaje ewentualnie śmierć i odrodzenie takie jakie miałam przyjemność poczuć na sobie samej
i powtarzam - nie było to ciało fizyczne !!!! moja analiza pokazuje , że czujesz ciało, całe unerwienie
ale to rodzaj odtworzenia struktury pamięci fantomowej ciała
to coś jak opowiadają ludzi , którzy stracili kończynę
mówią , że ich swędzi palec , którego przecież nie mają !
to jest wykorzystanie energii świadomości
jeszcze nie wiem co to za urządzenie, ale oni tym dysponują
dlatego ktoś może ulec złudzeniu , że jest tam cieleśnie
a nie jest! bo nie jest to nasz trójwymiar istnienia!!!!

gdybym była inżynierem na pewno skoncentrowałabym się na sprzęcie jaki widziałam i spytała o to w jaki sposób działa
a tak mogłam tylko powiedzieć jak on wyglądał, bez możliwości opisu sposobu funkcji
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Estia72 » 02 lut 2017, 08:27

czarnyMag pisze:
amiko pisze:czarny Mag

Czarny Magu,możesz odpowiedzieć na moje pytanie do Ciebie z poprzedniej strony,jak nawiązać kontakt z Bogiem obecnym w naszych sercach?


Pewnie będzie brecht ale ja nie owijam w bawełnę :) A więc zamykasz oczy i rozsiadasz się wygodnie (najlepiej w nocy bo wtedy jest cicho) i w myśli prosisz Stwórcę by dał Ci złoty promień (wizualizujesz tą złotą wstęgę która sięga Twej głowy a następnie idzie przez wszystko do Twego serca). Jak już to widzisz zwalniasz oddech jak to jest podczas medytacji i opróżniasz głowę z myśli.
Potem w czerni którą obserwujesz (ale z zamkniętymi oczami, tracąc powoli kontakt z kończynami) dostrzegasz światło. Coś Cię tam wpycha (nie walcz - daj się tam wciągnąć).
To jest teoria :)
Ja tam w tej ciemności zaczynam koziołkować i się drzeć - oczywiście wychodzę od razu z medytacji ale większość tak zaczęła i skończyła na pozytywnie!

Jest jeszcze druga metoda (mniej używana) - są modlitwy w tym w KK które powodują wibracje nakierowujące serce człowieka na odbiór - na Boga. Nie ważne, że wydają się zwykłą mantrą. Ja bym radził pozostać przy tej drugiej metodzie gdyż jak wierzę ta druga jest z powszechniejsza.


Ja robie Magu cos na podobe tego co napisales, czyli siadam w jakims spokojnym miejscu gdzie nikt mi nie bedzie przeszkadzal ,
zamykam oczy , wyciszam i koncentruje sie na sercu, zaczynam wizualizowac z jednej strony promien/slup zlotego swiatla ktory idzie od zrodla poprzez moja glowe do serca i jednoczesnie skupiam sie na odczuciach milosci i jednosci z tym zrodlem, po jakims czasie zanika poczucie odbioru ciala, wyciszasz sie calkowicie , oddech samowolnie sie spowalnia....pojawiaja sie w ciele uczucia wibracji czasem lekkie czasem bardzo silne choc na poczatku niekoniecznie..., jesli robisz to regularnie codziennie np. 2 razy dziennie w okreslonych porach to po pewnym czasie zaczynasz doswiadczac pewnych "bonusow".Po pierwszych 3-4 tyg. zaczynasz odczuwac coraz bardziej wewnetrzny spokoj , ktory jest w Tobie juz nie tylko podczas tej medytacji ale staje sie czyms normalnym podczas calego dnia....odczuwasz rowniez jakas nieokreslona radosc wewnetrzna mimo ze nic sie nie zmienilo w Twoim zyciu, w czasie medytacji czujesz juz bardzo mocno silne wibracje w calym ciele, po nastepnych tygodniach Twoje cialo zaczyna reagowac i wracac do normy, czyli jesli do tej pory miales jakies dolegliwosci zaczynaja one samoistnie ustepowac, a w czasie medytacji pojawia sie dodatkowe uczucie "blogosci" Zaczynasz coraz czesciej dostrzegac swiat juz nie z perspektywy ciala ale ducha, po okolo 3-4 miesiacach codziennej praktyki zaczynasz wszystko bardziej odbierac sercem niz rozumem, masz poczucie ochrony i jednosci ze zrodlem, stajesz sie bardziej otwarty i wyrozumialy na innych ,zaczynasz bardziej zwracac sie w kierunku ducha niz materii a Twoje potrzeby wynikajace z serca sa zaspakajane,zaczynasz rozpatrywac swoje zycie i wybory juz z duchowej perspektywy, spostrzegasz ze rowniez mozesz prosic swoje zrodlo o pomoc dla innych, Twoja wiara zaczyna przeradzac sie w pewnosc/wiedze/wewnetrzna madrosc, wyostrza sie rowniez Twoja intuicja/wewnetrzny przewodnik , wewnetrzny glos ktory zaczyna Ci przewodzic w zyciu. Zaczynasz zwracac wieksza uwage na pokarm jaki dostarczasz cialu i styl zycia itd. W ciagu najblizszych paru miesiecy przechodzisz gleboka duchowa przemiane....

W Twoim zyciu pojawia sie zmiany....jesli byles w zwiazku ktory nie byl oparty na solidnych podstawach to mozesz liczyc sie z tym ze on sie rozpadnie...moze rowniez okazac sie ze zmienisz swoja prace i pojdziesz w kierunku ktorego bys sie dzisiaj zupelnie nie spodziewal.. ;) Zaczna pojawiac sie w Twoim zyciu nowe osoby ,zdarzenia ktore nie raz calkowicie Cie zaskocza w pozytywnym aspekcie oczywiscie. I juz nigdy nie bedziesz patrzec na swiat jak wczesniej.... :shock:
Po paru miesiacach jestes juz innym czlowiekiem :)

I jak mowi moj idol....

I dam wam serce nowe, a ducha nowego dam do wnętrzności waszych, i odejmę serce kamienne z ciała waszego, a dam wam serce mięsiste.
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość