O Istotach i istocie doświadczeń

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: soldado » 03 mar 2017, 22:03

Wracając do tematu.

Nie wiem, czy widzieliście już ten materiał.
Nieżyjący Phil Schnaider pisze o obcych i ich bazach.
Podaje ogromną ilość danych.
Twierdzi, że jak kiedyś ,,popełni samobójstwo'', to żeby w to nie wierzyć.
Oficjalnie popełnił samobójstwo...

https://www.youtube.com/watch?v=y4o5wlh8lRw
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 03 mar 2017, 23:17

"Zrodzony.... - z tej samej Boskiej Energii, a nie stworzony przez Stwórcę...
Chyba już jaśniej tego nie napiszę..." - Tak jest, Jego stanie się "tym kim był" zawdzięcza czystej boskiej świadomości i energii miłości, nikt nie zdołał zaśmiecić Jego świadomości żadnym wirusem, nic do niej doczepić.

I jest bardzo ważne to zdanie - nie stworzony, a reszta tu ciągle pisze o stwarzaniu i stwarzaniu, jak w laboratorium :D
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Estia72 » 04 mar 2017, 17:21

soldado pisze:Wracając do tematu.

Nie wiem, czy widzieliście już ten materiał.
Nieżyjący Phil Schnaider pisze o obcych i ich bazach.
Podaje ogromną ilość danych.
Twierdzi, że jak kiedyś ,,popełni samobójstwo'', to żeby w to nie wierzyć.
Oficjalnie popełnił samobójstwo...

https://www.youtube.com/watch?v=y4o5wlh8lRw


Jedno zdanie wypowiedziane oddaje calkowicie nature tych obcych " klamcy jeszcze wieksi niz ludzie" Skojarzyl mi sie tez film ktory ogladalam pare lat wstecz gdzie porwani ludzie relacjonowali o wyswietlanych im hologramach/symulacjach w ktorych pokazywano im zaglade ziemi/zniszczenia i badano ich reakcje, w innym filmie natomiast czlowiek relacjonowal o odwiedzeniu go przez. tkz aniola ktory mu cos przekazywal, ale kolesiom cos sie pochrzanilo gdyz tenze aniol jak by sie zaciol i kilkakrotnie powtarzal ten przekaz jak zacieta tasma....przez co nawiedzana osoba szybko skojarzyla to z holograficznym obrazem. Wracajac do tematu szarych , wielu ludzi porwanych relacjonuje rowniez ze oprocz nich widuja na tkz. statkach wysokich blondynow ktorzy wygladaja jak ludzie lub istoty o wygladzie gadow....co ciekawe gdy jedna osoba zapytala blondasa kim jest , odpowiedzial jej...."PAN" nie bynajmiej w sensie "prosze pana" a slowo to odnosi sie do tytulu..... te odnosniki Pan znajdujemy jakze czesto powtarzane w biblii...Jak juz pisalam wczesniej pare osob ktore notorycznie byly porywane z ulicy czy z domow zaczely w czasie porwania wzywac na pomoc Jezusa....i nagle porwania zostawaly albo calkowicie powstrzymywane lub wrecz porywacze ufonaki zmienialy podejscie do porywanych osob i grzecznie sie pytali czy porwani pojda z nimi , co jest bardzo dziwne bo z reguly porwane osoby traktuja tak jak my zwierzatka laboratoryjne....czyli przedmiotowo. Wiec jaka jest natura tych istot mozemy latwo sami wyciagnac wnioski chocby z tego krotkiego opisu. Co do reszty tkz. obcych...nigdy osobiscie nie spotkalam zadnego dobrego obcego...nie slyszalam o dobrym obcym....byc moze sa, ale widac golym okiem ze dotychczas ziemie omijaja szerokim lukiem....byc moze calkowicie przejeli kontrole nad ta planeta te demoniczne stwory(pamietamy przeciez opisy wojny bogow) i przegnali innych lub inni nie maja tu wstepu. Natomiast nalezy sobie postawic pytanie jak my jako nasza rasa zachowalibysmy sie natrafiajac na planete zamieszkala przez mniej rozwinieta rase humanoidow? Czy technologia idzie w parze z rozwojem duchowym...? Pewnie ze nie, od lat 40 nasi naukowcy od eugeniki prowadza badania by stworzyc okreslonych ludzi do okreslonych prac.....ciekawa jestem jak my normalni ludzie bedziemy traktowac te istoty ludzkie gdy juz powstana , czy przyznamy im status rownych sobie...??? Czy bedziemy traktowac niczym podludzi/zwierzatka....

Co do tuneli ,podziemnych baz, jak moglismy sie przekonac krotko po wielkim "otwarciu tunelu" z pania Merkel i innymi prezydentami na czele...z przedstawieniem lucyferystycznym ktore mialo miejsce w zeszlym roku, zaczely wyciekac informacje ze tenze tunel to nie zwykly tunel a wielka podziemna baza....widac ze swiatowe elity ida odgornie kierowani za naszymi "okupantami" i na podobe ich buduja sobie bazy podziemne, byc moze zamierzaja sie tam ukryc gdy na ziemi zapanuje wielki chaos wojenny ktory sami zaplanowali...z tego filmu jak i innych widac ze zaplanowali wszystko, nawet cele dla swoich nowych niewolnikow...bo przeciez ktos musi obslugiwac i pracowac na ta pasozytnicza cholote....pytanie tylko czy to bedziemy my wspolczesni ludzie czy Ci nowi nad ktorymi prace postepuja czyli nowa rasa podludzi....
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: OneNight » 04 mar 2017, 17:45

Czy technologia idzie w parze z moralnością? Myślę, że nie bardzo. Technologia umożliwia rozwój nauki, ta z kolei rozwija naszą świadomość, dzięki poznawaniu świata - to powoduje, że nie palimy na stosie za bycie wiedźmą. Technologia użyta w wojnach wywarła takie wrażenie, że ludzie ze strachu zaczeli się jednoczyć. Polecam film "dystrykt 9", jeśli mowa o tym, jak byś my traktowali inne istoty.

Ja nie popieram tworzenia ludzi do prac. Ludzie męczą się, są ograniczeni. Lepiej nadałyby się do tego roboty, jednak póki co nie potrafią zastąpić człowieka we wszystkich pracach. Jednak i tu nie ma wyjątku - wystarczy obejrzeć film "apokalipsa androidów". Uważam, że większość ludzi traktowałaby takie sztuczne życie jak "obcych". No ale jeszcze kiedyś teoria Kopernika wydawała się bluźnierstwem - może ludzie z czasem się przyzwyczają.
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: soldado » 04 mar 2017, 18:56

Estia napisała:

Jak juz pisalam wczesniej pare osob ktore notorycznie byly porywane z ulicy czy z domow zaczely w czasie porwania wzywac na pomoc Jezusa....i nagle porwania zostawaly albo calkowicie powstrzymywane lub wrecz porywacze ufonaki zmienialy podejscie do porywanych osob i grzecznie sie pytali czy porwani pojda z nimi , co jest bardzo dziwne bo z reguly porwane osoby traktuja tak jak my zwierzatka laboratoryjne....czyli przedmiotowo.


Jeżeli Jezus byłby tylko zwykłym nauczycielem duchowym, byłby tylko mistrzem jakich wielu, to wzywanie Jego Imienia na nic Im by się nie zdało.
Pisałem już kiedyś, że rozmawiałem kilkakrotnie z Grzegorzem Nowakiem, który był wielokrotnie przez nich wzięty.
Zawsze czułem ogromny strach, gdy o nich mówił.
Mówił wtedy, ze nikt nie umie mu pomóc.
Były z nim programy na tvn'ie, kontaktował się z wieloma osobami, które starały się mu pomóc, jednak nie umiały.
Ja wtedy tez nie wiedziałem jak mam mu pomóc.
Opowiedziałem o swoich doświadczeniach i na którymś spotkaniu zabrałem mu ich rysunki.
Teraz wiedziałbym jak mam mu pomóc.
Widziałem ogromną ilość filmów o tej tematyce, jednak ten poniższy jest dla mnie najważniejszy.
Dzięki temu filmowi możemy pomóc bezpośrednio ofiarom porwań, których szacuje się, że na całym świecie jest ogromna liczba osób świadomych i nie świadomych tego co się z nimi dzieje.

https://www.youtube.com/watch?v=VLYkg6ae6EM
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: OneNight » 04 mar 2017, 22:20

Ale koleś przynudza. Lanie wody przez godzinę. Jeszcze to okropne tłumaczenie - napisy z błędami.

Gada o rzekomych naukowych dowodach, a poza filmem wideo z relacjami nie miał nic. Uczyłem się kiedyś hipnozy, więc zdradzę Ci sekret: obrazy powstające w głowie podczas hipnozy, powstają na podstawie obrazów, które już widziałeś. Wystarczy zobaczyć film, obejrzeć zdjęcia czy nawet przeczytać książke. Żaden świadek pod wpływem hipnozy nie jest wiarygodny.
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: soldado » 04 mar 2017, 22:35

OneNight pisze:Ale koleś przynudza. Lanie wody przez godzinę. Jeszcze to okropne tłumaczenie - napisy z błędami.

Gada o rzekomych naukowych dowodach, a poza filmem wideo z relacjami nie miał nic. Uczyłem się kiedyś hipnozy, więc zdradzę Ci sekret: obrazy powstające w głowie podczas hipnozy, powstają na podstawie obrazów, które już widziałeś. Wystarczy zobaczyć film, obejrzeć zdjęcia czy nawet przeczytać książke. Żaden świadek pod wpływem hipnozy nie jest wiarygodny.


Jeżeli ktoś szuka i chce znaleźć, to przebrnie przez ,,przynudzanie'' i znajdzie to co istotne.
Oglądnąłeś tylko kilka pierwszych mniej ciekawych minut, skoro tak piszesz.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 04 mar 2017, 22:51

OneNight pisze:Ale koleś przynudza. Lanie wody przez godzinę. Jeszcze to okropne tłumaczenie - napisy z błędami.

Gada o rzekomych naukowych dowodach, a poza filmem wideo z relacjami nie miał nic. Uczyłem się kiedyś hipnozy, więc zdradzę Ci sekret: obrazy powstające w głowie podczas hipnozy, powstają na podstawie obrazów, które już widziałeś. Wystarczy zobaczyć film, obejrzeć zdjęcia czy nawet przeczytać książke. Żaden świadek pod wpływem hipnozy nie jest wiarygodny.

Ba, dodać należy do tego, że my w ogóle widzimy kształty, obrazy w taki właśnie sposób - przez dopasowanie zobaczonego do rzeczy już przez nas poznanych, do zaszufladkowanych w świadomości. Dlatego widząc coś z czym nigdy nie mielibyśmy do czynienia oraz przekraczającego nasze wyobrażenia, to obraz zacząłby nam fiksować i pocznie tworzyć się dziwaczny. A idąc dalej i posiłkując się tą wiedzą, to i tak w najbardziej niesugestywnej hipnozie tego haczyka nie da się ominąć i nagle rozum danego człowieka nie zobaczy tak jak to coś wyglądałoby, a tak jakie on ma o tym wyobrażenia, a jeśli są podszyte strachem i złym pojmowaniem? - Nic nagle się mu nie rozjaśni. :) Może mu się tylko coś przypomnieć, ale nie pomoże zrozumieć.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Estia72 » 05 mar 2017, 04:02

Odnosnie tematu "obcych" cos na wieczor....

http://www.cda.pl/video/9027501f
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Estia72 » 05 mar 2017, 04:24

OneNight pisze:Ale koleś przynudza. Lanie wody przez godzinę. Jeszcze to okropne tłumaczenie - napisy z błędami.

Gada o rzekomych naukowych dowodach, a poza filmem wideo z relacjami nie miał nic. Uczyłem się kiedyś hipnozy, więc zdradzę Ci sekret: obrazy powstające w głowie podczas hipnozy, powstają na podstawie obrazów, które już widziałeś. Wystarczy zobaczyć film, obejrzeć zdjęcia czy nawet przeczytać książke. Żaden świadek pod wpływem hipnozy nie jest wiarygodny.


A co z ludzmi ktorzy bez hipnozy pamietaja te spotkania...??? Nie mozna generalizowac i wrzucac wszystkich do jednego, sa swiadkowie ktorzy nie maja wymazywanej pamieci lub tylko czesciowo i daja o tym relacje. Ja osobiscie widzialam taki obiekt ktory zmienil kierunek i przylecial zawisajac czesciowo nad blokiem przy ktorym stalam, byla tylko widoczna jego czesc. Owszem pamietam tylko wszystko do momentu oslepienia jasnym bialym swiatlem i pozniej 3 godzinna luka, choc ja pamietam jakbym widziala ten objekt tylko przez parenascie sekund , jego przylot, zawisniecie nad blokiem, oslepienie i odlot. I nie potrzebuje do tego hipnozy by wiedziec co widzialam, natomiast ten zagubiony czas niezbyt mnie interesuje..... a raczej nie mam na razie odwagi z tym sie zmierzyc cokolwiek tam widzialam i cokolwiek tam zaszlo...zapewne bylo to spotkanie dla mnie bardzo szokujace jesli zobaczylam te paskudy,bo w tamtym okresie nie mialam zadnej wiedzy o tym wiec byc moze moj umysl sam zablokowal te wspomnienia nie potrafiac sie zmierzyc z tym doswiadczeniem, lub te paskudy zablokowaly mi pamiec by ukryc swoje czyny....w kazdym badz razie ukrywaja sie pod rzekoma przykrywka pomocy ziemi i ziemiana, ale pytanie jest proste jakie to wysoko uduchowione istoty potrzebuja w imie tkz. dobra porywac noca ludzi i robic na nich bolesne doswiadczenia za rowno fizyczne jak i psychiczne...?
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość