O Istotach i istocie doświadczeń

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 10 wrz 2016, 18:16

Natasza pisze:więc jestem bogiem

Według fraktalnego modelu wszechświata i tego, że w każdej najmniejszej części odbija się całość, to tak jesteś bogiem swojego mikroświata. :D
Zatem, możesz ze swoich myśli, pojmowania, zasad, wyobraźni tworzyć marzenia, projekty, a nawet myślokształty i powoływać je do życia, ale skala i proporcje ich siły, wartości i trwałości są takie same jak tego mikroświata do makroświata.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 10 wrz 2016, 18:21

ależ już mi pomogłaś rozwikłać zagadkę, przyszłam z makro świata do Twojego mikro ,aby spróbować życia
teraz wiem jak to jest i na pewno wiele zrozumiałam jako Wyższe Ja
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Xsenia » 10 wrz 2016, 20:22

[MODERACJA: ponownie proszę bez osobistych wycieczek
Od teraz kasuję wasze osobiste wycieczki już nawet bez informacji na forum!!!]
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Estia72 » 11 wrz 2016, 10:51

Xsenia pisze:[MODERACJA: ponownie proszę bez osobistych wycieczek]


heh :)

Obie dziewczyny Natasza jak i Danut to silne osobowosci. I za kazdym razem jak zauwazylam gdy tylko wchodza w dysputy zawsze sie "przekomarzaja" ;)

Skoro temat tutaj jest " O istotach i istocie doswiadczen" proponuje Wam zebyscie zrobily tak dla siebie male doswiadczenie.... :)
Za kazdym razem gdy traficie na swoje posty czy pomyslicie o sobie, myslcie o sobie milo i serdecznie i gwarantuje ze po jakis 2-3 miesiacach takiej praktyki Wasze nastawienie do siebie zupelnie sie zmieni...i mimo roznic w pogladach staniecie w koncu po jednej stronie druzyny... :) :) :)
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Estia72 » 11 wrz 2016, 19:15

Natasza wiesz moze co Soldado mial na mysli piszac ze nie wszyscy maja opiekuna a niektorzy maja cudzego....??? Bo mi to gdzies umknelo , nie wiem czy odniosl sie do tego... (nawet nie jestem pewna czy na tym watku poruszalismy ten temat, wiec jak co to przepraszam) :)
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 11 wrz 2016, 20:01

tak tak w tym
myślę, że dobrze by było gdyby soldado Tobie odpowiedział

czy u Ciebie Estio spokój czy działo się coś dziwnego?
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 11 wrz 2016, 20:24

Estia72 pisze:Natasza wiesz moze co Soldado mial na mysli piszac ze nie wszyscy maja opiekuna a niektorzy maja cudzego....??? Bo mi to gdzies umknelo , nie wiem czy odniosl sie do tego... (nawet nie jestem pewna czy na tym watku poruszalismy ten temat, wiec jak co to przepraszam) :)


Pewnie było to nawiązanie do historii, którą i tu opowiedział. Na soldado tak silnie wywarła wrażenie moja opowieść na forach o żołnierzu i o odwiedzającym mnie wyższym Ja w postaci mnie z przyszłości i tej zabierającej mnie do przyszłości, że zmienił nick na żołnierza w innym języku i uznał go także za swojego opiekuna, a to moje wyższe Ja za anioła, które uratowało mu życie.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 12 wrz 2016, 05:54

jako, że danut odpowiedziała niejako za soldado, to w takim razie ze swojej strony dodam pewne własne refleksje a na końcu być może odda głos sam autor wypowiedzi

osoba , która ma/ otrzymuje informacje od innych osób/istot po pierwsze musi znać na TYLE SIEBIE!!!! aby w drodze wielu doświadczeń wiedzieć, że nie jest to jakiś zwid podświadomości , że to informacja , która zostaje przetworzona przez nasze zmysły na obraz; o ile w śnie mózg jest w stanie największego relaksu i informacja przepływa w moim przypadku sprawnie na poziomie 90-95% , to odbiór jej na jawie schodzi do poziomu ok 80 %
a że informacje spływają bez względu na porę dnia trzeba mieć na swym koncie wiele doświadczeń by je umieć odczytać

to, że weszłam na to forum i musiałam mieć pomoc od innej osoby niezależnej ode mnie, nie znającej mnie było niezbędne dla mnie samej, nie dla innej osoby. Ta decyzja była po tym jak miałam tyle informacji przekazanych na jawie - że byłam bliska uznania, że to nie może być prawdą!
a że wszystko muszę mieć udowodnione sama przed sobą to powiedziałam tym, którzy się przedstawili jako STRAŻNICY , że muszę mieć potwierdzenie inaczej nie uznam tych informacji za prawdziwe, rozumiecie? to co usłyszałam było zbyt poważne, dziwne .
Należę do ludzi, którzy poddają w wątpliwość wszystko w odniesieniu przede wszystkim do siebie samej; o ile można lekko przejść do rewelacji przekazywanych przez inne osoby ( a co mnie to obchodzi czy ta osoba dobrze się czuje czy źle, czy mówi prawdę czy łże jak ,, pies,,) , w stosunku do siebie wymagam i nie powiem , że ja tu już wiem na pewno. Im więcej widzę , tym mój obraz ma więcej wątpliwości i widzenie sprawia , że nie ma tu jednej wersji oczywistej jasności - i wiem, że muszę być podejrzliwa w stosunku do wszystkich i wszystkiego - dlatego zachowuję ten ułamek procenta abym zawsze miała oczy na swoim miejscu

soldado - nie został wybrany przez przypadek ! on sam jak widać z wypowiedzi danut czuł , że jest przed nim zadanie, jednak nie chodziło o danut
a przynajmniej nie w tym etapie czasowo przestrzennym w jakim słyszał historię swojej ówczesnej koleżanki

to wszystko jest bardzo skomplikowane, nie znam jeszcze wszystkiego , ale powoli dociera do mnie obraz
chcę jeszcze raz podkreślić, wrogowie nie są tam gdzie myślimy, to nie są istoty , które nie były ludźmi- ich technologia zmiotłaby nas jedną myślą z powierzchni ziemi ! jeśli kiedykolwiek wchodzili w interakcję z ludźmi to było to kilka momentów dziejowych od ruszenia nas z miejsca - poprzez ingerencję w DNA i wszystko miało przebiegać nieco inaczej, ale zrobiło się więcej planów i wizji a gdzie jest ich tyle musi być konflikt
co do przejścia na drugą stronę - tam czekają na nas znani nam ludzie a oni nie są bezwolni nawet tam , nie zabraknie panów , zresztą sami się przekonacie o czym dzisiaj mówię
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Estia72 » 12 wrz 2016, 08:00

Natasza pisze:czy u Ciebie Estio spokój czy działo się coś dziwnego?


U mnie spokoj i wszystko ok Natasza :)

No wlasnie bardzo mnie ciekawi jak to jest z tymi opiekunami, bardzo bym chciala zeby Soldado
rozwinol ten temat :roll: (Danut widze ze mnie tu ciekawe rzeczy ominely, nie slyszalam dokladnie Twojej historii z zolnierzem ,WJ a tym bardziej ze rowniez Soldado mial w tym jakis udzial)To jest naprawde bardzo ciekawe....

Natasza a czy bys mogla mi jeszcze raz jak dziecku wytlumaczyc "lopatologicznie" od podstaw co i jak....? Plisssssssssssss :D :D :D

chodzi mi o ta Twoja wypowiedz:

"wrogowie nie są tam gdzie myślimy, to nie są istoty , które nie były ludźmi- ich technologia zmiotłaby nas jedną myślą z powierzchni ziemi ! jeśli kiedykolwiek wchodzili w interakcję z ludźmi to było to kilka momentów dziejowych od ruszenia nas z miejsca - poprzez ingerencję w DNA i wszystko miało przebiegać nieco inaczej, ale zrobiło się więcej planów i wizji a gdzie jest ich tyle musi być konflikt
co do przejścia na drugą stronę - tam czekają na nas znani nam ludzie a oni nie są bezwolni nawet tam , nie zabraknie panów "

PS. A tak przy okazji, chociaz obydwie (Natasza,Danut) sie ciagle sprzeczacie to razem tworzycie swietny duet, wasze wypowiedzi mimo roznic i tak sie uzupelniaja :) ;)
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 12 wrz 2016, 08:24

hej :P

więcej napisałam w temacie Natasza doświadczenia z...
tak w skrócie :

myślimy , że wszystko ma dualistyczną formę czyli jak istnieje ktoś dobry to istnieje jego oponent czyli ten zły
ale to wszystko jest zależne od punktu widzenia a on od punktu siedzenia ( czyli zajmowanej przestrzeni )
na początku sądziłam, że UFO jest złe- bo... bo jaki to ma powód skrytego istnienia ; na początku też szukałam demonów - jako bytów poza cywilizacyjnych, które wpływają na ludzi a po ich śmierci zagarniają cepami do wiecznej niewoli

tyle tylko, że demony nigdy nie stanęły przede mną w formie materii - a pierwsze co powinny umieć - to właśnie mieć tę możliwość ! dlaczego manifestują się poprzez kinetykę , dlaczego nie są w stanie mnie dotknąć; te same ,, demony,, potrafią spotkać się ze mną poprzez sen - gdy i ja wyjdę z ciała ; no wtedy to wysilają się i pokazują jacy są zaj... mocni ; gdy jestem poza ciałem odczuwam bodźce gdy jedna energia wchodzi w moją - czuję wszystko ale wydaje mi się, że jest to pamięć ciała i pamięć zmysłów- gdyby nawet tam wbili we mnie nóż, poczuję ból, ale nie umrę

co do Istot , które nie są ludźmi- obiekt/y widziałam na żywo ; gdy wyszłam z ciała - widziałam ich ciała ; widziałam ciała ( opisałam) innych istot z innego obiektu , który zbliżył się do tego, w którym byłam - okna do okien - i nie wyglądali jak Ci, którzy stali po mojej lewej stronie za ,, szybą,, w jakimś malutkim audytorium/pomieszczeniu. Byłam jak dziecko siedziałam na podłodze w małym półmroku, była niesamowita cisza... spokój, dali mi czas na spojrzenie w te małe okienka - przypominały te samolotowe; widok był niesamowity.....

tak więc, nigdy nie spotkało mnie nic złego z ich strony, ale ludzkie demony są tymi, które czekają na ludzi
czy Istoty , które dały mi Strażników pomagają po śmierci? być może to oni wspierają przejście do wyższego wymiaru egzystencji - ale nie wtrącają się siłą tak jak nie robią tego tutaj
zastanawiam się nad jednym, czy kiedy jakieś państwo powiedzmy Korea Płn wyceluje rakiety w strategiczny punkt na ziemi i wywoła chaos czy Oni zareagują?
czy będą neutralni jak byli przez wszystkie krwawe czasy naszej planety
czy dla nich ich neutralna postawa jest dobrem? bez wątpienia, bardziej martwią się o naszą ingerencję w resztę kosmosu

szkoda, bo mogli by przyjść i zrobić porządek
jednak wiem, że demony ludzkie zostaną tu na zawsze i kiedy będzie taka chwili nie przejdą nigdy dalej, zostaną wchłonięci sądzę , że za sprawą zmian po śmierci naszej żarówki - słońca- i to chcieli mi przekazać
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość