żałoba

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: żałoba

Postautor: Natasza » 12 sie 2016, 12:01

Jesteście pierwszymi osobami, które odczuwają informacje drogą jak to nazwać? telepatyczną
informacja dociera ale na jej drodze może stać ogólny szum wynikający z emocji, stanu zdrowia, życiowego zabiegania
ale informacja przedziera się między tym wszystkim

kiedy będziecie na takim etapie wyciszenia - będzie szansa na wychwycenie informacji i nie będziecie potrzebować jako Rodzina nikogo do pomocy
teraz służymy Wam jak możemy

nie wchodzę głębiej w tamtą strefę niż mogę, na tyle na ile to konieczne

serdecznie Was pozdrawiam i przesyłam pozytywne emocje

p.s. wszystko się ułoży, lepiej niż myślicie i na ile to teraz wygląda:)))))))))
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: żałoba

Postautor: basik57 » 12 sie 2016, 18:49

Nataszo

dziękuję
basik57
 
Posty: 26
Rejestracja: 28 lip 2016, 13:01

Re: żałoba

Postautor: basik57 » 12 sie 2016, 18:52

annahdz pisze:Nataszo i Soldado dziękuję Wam za nadzieję jaką wnosicie. Wasze przekazy są bardzo bliskie temu co odczuwam w stosunku do mojego Brata.
Dziękuje za wsparcie w pomocy, której on tak bardzo potrzebuje.

Nataszko szczególnie dziękuję za pomoc Mamie.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk


Córeczko

dziękuję, Ty wiesz jak bardzo Ciebie i Piotrka Kocham
basik57
 
Posty: 26
Rejestracja: 28 lip 2016, 13:01

Re: żałoba

Postautor: soldado » 12 sie 2016, 21:25

annahdz pisze:Nataszo i Soldado dziękuję Wam za nadzieję jaką wnosicie. Wasze przekazy są bardzo bliskie temu co odczuwam w stosunku do mojego Brata.
Dziękuje za wsparcie w pomocy, której on tak bardzo potrzebuje.

Nataszko szczególnie dziękuję za pomoc Mamie.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk


Za nic mi nigdy nie dziękuj.

Twój brat był w dużej opozycji do Kościoła ?
Miał zły do niego stosunek ?
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: żałoba

Postautor: fruwla » 12 sie 2016, 21:30

Basiu, strach ktory czulas (nie wiem czy jeszcze czujesz ten strach) - nie byl calkowicie twoim strachem.
Poprzez wiezy krwi i matczyne serce bylas polaczona ze strachem twego syna, ktory po odcielesnieniu pozostawal w twojej bliskosci, bo potrzebowal pomocy i wiedzial, ze ja od ciebie i najblizszej rodziny otrzyma.
Pozatym mysle, ze jego dusza czula sie bezpieczniej na "ziemi" bo moze nie miala sil isc dalej, a moze tez z innych powodow jeszcze do teraz zwleka z wejsciem w swiatlo...
Wiadomo, ze czasami dusze pozostaja dluzej TU, mimo ze powinny pojsc dalej...
( I tak, dusza bardzo bliskiej mi osoby, ktorej nagle stanelo serce, jeszcze ponad dwa miesiace bladzila po swoich posiadlosciach, prawdopodobnie nie mogac sie z nimi rozstac, bo za zycia byly calym jej swiatem ! )
Jesli ostatnie lata twojego syna byly obciazone negatywnymi czynami , to mysle, ze skuteczna pomoca dla jego duszy beda dobre uczynki
calej rodziny, ofiarowane z miloscia i przebaczeniem w jego intencji.
pozdrawiam cie serdecznie
" Punkt widzenia zalezy od miejsca siedzenia "
fruwla
 
Posty: 957
Rejestracja: 28 kwie 2015, 10:03

Re: żałoba

Postautor: soldado » 12 sie 2016, 22:05

Jesli ostatnie lata twojego syna byly obciazone negatywnymi czynami , to mysle, ze skuteczna pomoca dla jego duszy beda dobre uczynki
calej rodziny, ofiarowane z miloscia i przebaczeniem w jego intencji.


To bardzo dobra rada.

Jednak będzie trzeba zrobić więcej.
Miałem wizję i przy okazji kontakt... dawno mnie tak nic nie przeraziło.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: żałoba

Postautor: Natasza » 13 sie 2016, 07:04

soldado pisze:Miałem wizję i przy okazji kontakt... dawno mnie tak nic nie przeraziło.


wiem, co masz na myśli i co mogłeś widzieć, to teraz wygląda jak wygląda, ale czy nie jest to doskonała okazja dla Niego samego by się zrehabilitować i zmienić własną męską decyzją i mieć satysfakcję ?
pomyślałam , że skoro drzemią w Nim tak pozytywne pokłady będzie miał swój czas na zmianę i udowodnienie Kim jest:)


soldado, próbowałeś z Nim rozmawiać ?
przyjrzałeś się tym bytom? jeden z nich jest jego kolegą, druga postać to ktoś z rodziny, reszta się nie identyfikuje
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

żałoba

Postautor: annahdz » 13 sie 2016, 15:50

soldado pisze:
annahdz pisze:Nataszo i Soldado dziękuję Wam za nadzieję jaką wnosicie. Wasze przekazy są bardzo bliskie temu co odczuwam w stosunku do mojego Brata.
Dziękuje za wsparcie w pomocy, której on tak bardzo potrzebuje.

Nataszko szczególnie dziękuję za pomoc Mamie.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk


Za nic mi nigdy nie dziękuj.

Twój brat był w dużej opozycji do Kościoła ?
Miał zły do niego stosunek ?


Soldado, Piotrek nigdy mi w jakimś negatywnym świetle nie przedstawiał wiary chrześcijańskiej. Do samej instytucji Kościoła miał zastrzeżenia ale nie do wiary. Wychowywani byliśmy w szacunku do wiary a mama uczyła nas ze modlitwa to własna rozmowa z Bogiem, Aniołem Stróżem... lecz nigdy nie praktykowaliśmy chodzenia co niedziele do Kościoła. Jakiś rok temu Młody nagle mi powiedział że bardzo chciałby zacząć studiować religioznawstwo, bo go ten temat mocno interesuje. Wydało mi się to dziwne, gdyż wcześniej takich zainteresowań nie wykazywał lecz dalej wątku nie kontynuowaliśmy.
Po śmierci mama znalazła w jego pokoju Pismo Święte z pozaznaczonymi rożnymi fragmentami. Wiec to czytał. Pismo jest teraz u nas ale nie miałam jeszcze sil i nastroju wczytać się w te fragmenty...

Wiem że Młody bał się śmierci. Lecz jego eksperymenty z rożnymi substancjami spowodowały ze prawdopodobnie doświadczył jakiegoś wyjścia z ciała i od jego dziewczyny wiem ze ten lęk ustąpił. Nie wiem co widział, co poczuł ale pewnie była to iluzja do tego z czym teraz się spotkał.

Rownież rok temu gdy rozmawialiśmy przy okazji jego urodzin mówił mi że jego "przyjaciel" przepowiedział mu że roku nie przeżyje .... Śmialiśmy się z tego że to jakieś głupoty a jednak dwa dni przed urodzinami umarł.

Po śmierci Piotrka miałam dwa bardzo wyraźne sny z nim. Pierwszy był koszmarny... Po drugim mam niepokój lecz było spokojniej choć wyraźnie usłyszałam, że mam czekać na wiadomość będzie albo dobrze albo kolejny pogrzeb lecz w takim kontekście że to byłby kolejny pogrzeb Piotrka ... Było masę symboliki w tych snach lecz to nie ten temat.

Dziwne jest to że piszecie o jakimś jego znajomym przy nim. Nic nie mówił o jakimkolwiek bliskim koledze, który wcześniej umarł.
Awatar użytkownika
annahdz
 
Posty: 100
Rejestracja: 01 lip 2016, 18:21

Re: żałoba

Postautor: Natasza » 13 sie 2016, 18:47

to ja napisałam o jego znajomym - zna tego chłopaka

co do tego o czym teraz piszesz o swoim bracie o jego zainteresowaniach biblią, religia itd. pokazuje , że są w nim pokłady naprawdę pozytywnych uczuć i cały czas staram się o tym mówić

jestem pewna , że sam sobie poradzi
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: żałoba

Postautor: basik57 » 13 sie 2016, 19:04

fruwla pisze:Basiu, strach ktory czulas (nie wiem czy jeszcze czujesz ten strach) - nie byl calkowicie twoim strachem.
Poprzez wiezy krwi i matczyne serce bylas polaczona ze strachem twego syna, ktory po odcielesnieniu pozostawal w twojej bliskosci, bo potrzebowal pomocy i wiedzial, ze ja od ciebie i najblizszej rodziny otrzyma.
Pozatym mysle, ze jego dusza czula sie bezpieczniej na "ziemi" bo moze nie miala sil isc dalej, a moze tez z innych powodow jeszcze do teraz zwleka z wejsciem w swiatlo...
Wiadomo, ze czasami dusze pozostaja dluzej TU, mimo ze powinny pojsc dalej...
( I tak, dusza bardzo bliskiej mi osoby, ktorej nagle stanelo serce, jeszcze ponad dwa miesiace bladzila po swoich posiadlosciach, prawdopodobnie nie mogac sie z nimi rozstac, bo za zycia byly calym jej swiatem ! )
Jesli ostatnie lata twojego syna byly obciazone negatywnymi czynami , to mysle, ze skuteczna pomoca dla jego duszy beda dobre uczynki
calej rodziny, ofiarowane z miloscia i przebaczeniem w jego intencji.
pozdrawiam cie serdecznie


Witaj,
Nigdy nie podejrzewałam, że zacznę tak postępować.
Podeszła do mnie bardzo zaniedbana kobieta i prosiła o żywność. Poszłam do sklepu i kupiłam jej to co chciała.
Kiedyś przeszłabym obojętnie i pomyślałabym,że naciąga, jak wielu innych. Zdarzyło się jeszcze parę drobiazgów.
Nie wiem co ciągle odczuwam- strach, niepokój- może to drugie bardziej.
Boję się bardzo o duszę mojego syna. Tego też nie podejrzewałam, że tak mocno uwierzę.
Jestem wdzieczna, że znalazłam to forum.
Tu jest pomoc, nadzieja i miłość.
basik57
 
Posty: 26
Rejestracja: 28 lip 2016, 13:01

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość