O Istotach i istocie doświadczeń

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 14 wrz 2016, 12:00

Nie zwracałam się do Ciebie o pomoc i cieszę się, ze nareszcie to zrozumiałaś, nie pchaj się tam, nie narzucaj się, gdzie tego nie potrzebują. :)
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 14 wrz 2016, 12:10

w szeregach gdzie stoisz w bezczasie, a mgła jest towarzyszką twojego boku, czekasz na kogoś kto cie usłyszy i pomoże wyjść
i twoja myśl gdy tak stoisz wśród innych jest pytaniem czy ktoś cie słyszy
i myślisz, nie wiedząc jaka jest godzina i jaka pora roku , że zostałeś uwięziony na zawsze , zamknięty w kilku szaro niebieskich barwach

jednak gdy twoj głos ktoś usłyszy zrobisz wszystko by już więcej tam nie wrócić
później zapadasz w letarg , który nazywa się życie, możesz obudzić się tylko w części , nie wiedząc , że upomina sie o ciebie szereg ,z którego cie uwolniono

- mała refleksja o istnieniu
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Mirek » 14 wrz 2016, 14:05

Estia72 pisze:Mirku byc moze masz racje patrzac na to z naszego ludzkiego punktu widzenia.
Jesli chodzi o prace z energiami... ja nie potrzebuje robic przekazu by czytac osobe czy czuc jej "bolaczki"
To takie troche samonapedzajace sie kolo bez mojego swiadomego udzialu)

Z tym, że nie patrzę na to z ludzkiego poziomu, a z subtelnego. Niektórych ludzi nie powinnaś leczyć, bo ich uzdrowienie wyrządzi im większą krzywdę niż choroba. Może to wynikać również, ze świadomie, czy nie, po przez swoje zdolności stawiasz się wyżej od innych. Wtedy też takich obciążeń nie można się pozbyć. To przychodzi w momencie gdy coś robimy nie tak w celu skorygowania naszego postępowania.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 14 wrz 2016, 16:19

Mirku lekarz nie ma prawa wybierać sobie pacjentów, których ma leczyć a których nie, pomijam że w naszej rzeczywistości lepiej zajmuje się pacjentem zależnie od rodzaju placówki i od zdobywanych korzyści od niego majątkowych, ale tak patrząc moralnie nie powinno być. Jakie kryteria proponujesz Esti według których miałaby to rozpatrywać? Przecież to wtedy dopiero stawiałaby siebie na pozycji wyższej, jako niby ten sędzia sprawiedliwy dla cudzej duszy. :shock:
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: OneNight » 14 wrz 2016, 17:02

Nie wiem czy mnie ktokolwiek zrozumiał, bo ja waszych wypowiedzi tu nie bardzo rozumiem. Dla ułatwienia Wyższe Ja, zastąpmy słowem Przyszłe Ja - to my z przyszłości. Wyższa jaźń jest nazywana przez niektórych bogiem, nie WJ.
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Estia72 » 14 wrz 2016, 17:12

Mirek pisze:
Estia72 pisze:Mirku byc moze masz racje patrzac na to z naszego ludzkiego punktu widzenia.
Jesli chodzi o prace z energiami... ja nie potrzebuje robic przekazu by czytac osobe czy czuc jej "bolaczki"
To takie troche samonapedzajace sie kolo bez mojego swiadomego udzialu)

Z tym, że nie patrzę na to z ludzkiego poziomu, a z subtelnego. Niektórych ludzi nie powinnaś leczyć, bo ich uzdrowienie wyrządzi im większą krzywdę niż choroba. Może to wynikać również, ze świadomie, czy nie, po przez swoje zdolności stawiasz się wyżej od innych. Wtedy też takich obciążeń nie można się pozbyć. To przychodzi w momencie gdy coś robimy nie tak w celu skorygowania naszego postępowania.


Mirku to nie tak jest jak myslisz...jesli jakas osoba przychodzi i prosi o pomoc , oczywiscie staram sie jej pomoc nie tylko przekazem energii, ale Mirku to nie odemnie zalezy czy ta osoba odzyska zdrowie/rownowage :) O tym juz decyduje "sila wyzsza" Nie wiem jak to okreslic.../nadswiadamosc/zrodlo/WJ i jesli ta osoba jest gotowa i jest to zgodne z planem jej ducha/duszy to nastepuje uzdrowienie. To nie jest tak jak u lekarza ze dostajesz tabletke powiedzmy na goraczke i ona znika :) Uzdrowienia na drodze duchowej, uzdrawianie energia troche inaczej dziala. A moje chcenie nie ma tu nic do rzeczy :) Gdyby to zalezalo tylko ode mnie to znaczy ze stawiala bym sie w roli Stworcy...a takze oznaczalo by ze lamala bym wolna wole tych osob a nawet Stworca tego nie robi :)

Nie wiem co masz na mysli piszac ze takich obciazen nie mozna sie pozbyc...jakich obciazen , czyich????
Co znaczy ze poprzez moje zdolnosci stawiam sie wyzej od innych??
Prosze wyjasnij to bo nie rozumiem zupelnie kontekstu tej wypowiedzi....

Mirku czy jesli nauczysz sie grac na pianinie to znaczy ze stwiasz sie wyzej od innych?
Czy jesli nauczysz sie programowania albo szycia na maszynie to stawiasz sie ponad innych...
Wybacz nie za bardzo nadazam za Twoim tokiem rozumowania.... :roll:

A tutaj cos dla ciekawostki...

https://www.youtube.com/watch?v=xnHHEk0 ... epb7ZBlSKO
Ostatnio zmieniony 14 wrz 2016, 17:20 przez Estia72, łącznie zmieniany 2 razy
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 14 wrz 2016, 17:14

OneNight pisze:Nie wiem czy mnie ktokolwiek zrozumiał, bo ja waszych wypowiedzi tu nie bardzo rozumiem. Dla ułatwienia Wyższe Ja, zastąpmy słowem Przyszłe Ja - to my z przyszłości. Wyższa jaźń jest nazywana przez niektórych bogiem, nie WJ.

Jak to nie wiesz czy Ciebie ktokolwiek zrozumiał ? :) Cały czas w taki sposób przedstawiam sprawę, możesz wrócić do jakiegokolwiek mojego o tym postu na przestrzeni lat. Niestety tu myli się te pojęcia tak jak piszesz, nie rozumie go wcale. Zresztą sam spójrz jak interpretuje się moje wyznanie w tym temacie. WJ też nie jest zadnym opiekunem, a nie tylko bogiem. To moje jądro świadomości osobiste a nie dla całego świata. Może być też zbiorcza świadomość, grupy, ziemi, kosmosu tylko że nimi nie może zarządzać moje Ja, bo byłoby to śmieszne, despotyczne i niewłaściwe. Wygląda tak jak i tu ktoś pisze, ze to on ma kontakt lepszy z moim wyższym Ja a nie ja, to przecież jest herezja, nie wiem próba zawładnięcia mną, próba opętania - podpowiedźcie :D
Ostatnio zmieniony 14 wrz 2016, 17:23 przez danut, łącznie zmieniany 2 razy
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: OneNight » 14 wrz 2016, 17:16

Czy jesli nauczysz sie programowania
albo szycia na maszynie to stawiasz
sie ponad innych . ..
Wybacz nie za bardzo nadazam za
Twoim tokiem rozumowania..


To bardzo proste. Gdy ktoś płaci Ci za stworzenie programu komputerowego, to od razu czujesz tą wyższość w portfelu :lol:

Czujesz wyższość Twojej wiedzy w tej dziedzinie nad tym, który musi Ci zapłacić za swoją niewiedzę ;)

Swoją drogą, to podziwiam - prawie nikt z moich znajomych nie wie co znaczy "programować" :)
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Estia72 » 14 wrz 2016, 17:23

OneNight pisze:
Czy jesli nauczysz sie programowania
albo szycia na maszynie to stawiasz
sie ponad innych . ..
Wybacz nie za bardzo nadazam za
Twoim tokiem rozumowania..


To bardzo proste. Gdy ktoś płaci Ci za stworzenie programu komputerowego, to od razu czujesz tą wyższość w portfelu :lol:

Czujesz wyższość Twojej wiedzy w tej dziedzinie nad tym, który musi Ci zapłacić za swoją niewiedzę ;)

Swoją drogą, to podziwiam - prawie nikt z moich znajomych nie wie co znaczy "programować" :)


heh OneNight :) ale ja nie biore za to zadnych pieniedzy...Do utrzymywania siebie sluzy mi moja zwykla praca (to te zarwane nocki ;) ) Natomiast to co robie jesli chodzi o uzdrawianie jest ze tak powiem praca calkowicie charytatywna i nie mam zniej zadnej korzysci materialnej.
Robie to calkowicie za darmo z dobrej woli , bezinteresownie z samej checi pomocy bo moj system przekonan tak funkcjonuje.
Ostatnio zmieniony 14 wrz 2016, 17:31 przez Estia72, łącznie zmieniany 1 raz
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 14 wrz 2016, 17:29

Estia 72 - to jesteś prawdziwą szamanką. Wiesz dużo o przyrodzie, jej oddziaływaniu, naturze? Tych działań nie wolno uprawiać jako płatny zawód, bo jest to podstawa działania według boskich praw, tego całego systemu zasad. Nie rozumiem jak można by było sztucznie je odczuwać, a wchodząc w rutynę działałoby się tylko dla własnych korzyści i już byłoby sztuczne.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość