O Istotach i istocie doświadczeń

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Estia72 » 14 wrz 2016, 17:46

danut pisze:Estia 72 - to jesteś prawdziwą szamanką. Wiesz dużo o przyrodzie, jej oddziaływaniu, naturze? Tych działań nie wolno uprawiać jako płatny zawód, bo jest to podstawa działania według boskich praw, tego całego systemu zasad. Nie rozumiem jak można by było sztucznie je odczuwać, a wchodząc w rutynę działałoby się tylko dla własnych korzyści i już byłoby sztuczne.


Danut ja nie uwazam sie za zadna szamanke/medium/uzdrowiciela i takie inne etykiety :lol: ;)
Robie przekazy , pomagam, dziele sie swoja wiedza i doswiadczeniem ,budze i nakierowuje na swiat duchowy, inne rzeczywistosci, uswiadamiam pewne rzeczy i wskazuje gdzie sa zaklocenia
i to wszystko.
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 14 wrz 2016, 17:48

Dokładnie tak powinno być :D Nie robię tego i ja. A to jest sedno, którego nie wielu rozumie z prowadzących tę branże.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Mirek » 15 wrz 2016, 08:51

danut pisze:Mirku lekarz nie ma prawa wybierać sobie pacjentów, których ma leczyć a których nie, pomijam że w naszej rzeczywistości lepiej zajmuje się pacjentem zależnie od rodzaju placówki i od zdobywanych korzyści od niego majątkowych, ale tak patrząc moralnie nie powinno być. Jakie kryteria proponujesz Esti według których miałaby to rozpatrywać? Przecież to wtedy dopiero stawiałaby siebie na pozycji wyższej, jako niby ten sędzia sprawiedliwy dla cudzej duszy. :shock:

Danut, Ty tego nie zrozumiesz co chciałem przekazać. Lekarz nie ma prawa, bo system mu tego zabrania. Estia nie jest lekarzem. Ktoś kiedyś pięknie powiedział: "Nie ma chorób nieuleczalnych, są tylko ludzie, których nie można wyleczyć."
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Mirek » 15 wrz 2016, 09:07

Estia72 pisze:
Mirek pisze:
Estia72 pisze:Mirku byc moze masz racje patrzac na to z naszego ludzkiego punktu widzenia.
Jesli chodzi o prace z energiami... ja nie potrzebuje robic przekazu by czytac osobe czy czuc jej "bolaczki"
To takie troche samonapedzajace sie kolo bez mojego swiadomego udzialu)

Z tym, że nie patrzę na to z ludzkiego poziomu, a z subtelnego. Niektórych ludzi nie powinnaś leczyć, bo ich uzdrowienie wyrządzi im większą krzywdę niż choroba. Może to wynikać również, ze świadomie, czy nie, po przez swoje zdolności stawiasz się wyżej od innych. Wtedy też takich obciążeń nie można się pozbyć. To przychodzi w momencie gdy coś robimy nie tak w celu skorygowania naszego postępowania.


Mirku to nie tak jest jak myslisz...jesli jakas osoba przychodzi i prosi o pomoc , oczywiscie staram sie jej pomoc nie tylko przekazem energii, ale Mirku to nie odemnie zalezy czy ta osoba odzyska zdrowie/rownowage :) O tym juz decyduje "sila wyzsza" Nie wiem jak to okreslic.../nadswiadamosc/zrodlo/WJ i jesli ta osoba jest gotowa i jest to zgodne z planem jej ducha/duszy to nastepuje uzdrowienie. To nie jest tak jak u lekarza ze dostajesz tabletke powiedzmy na goraczke i ona znika :) Uzdrowienia na drodze duchowej, uzdrawianie energia troche inaczej dziala. A moje chcenie nie ma tu nic do rzeczy :) Gdyby to zalezalo tylko ode mnie to znaczy ze stawiala bym sie w roli Stworcy...a takze oznaczalo by ze lamala bym wolna wole tych osob a nawet Stworca tego nie robi :)

Nie wiem co masz na mysli piszac ze takich obciazen nie mozna sie pozbyc...jakich obciazen , czyich????
Co znaczy ze poprzez moje zdolnosci stawiam sie wyzej od innych??
Prosze wyjasnij to bo nie rozumiem zupelnie kontekstu tej wypowiedzi....

Mirku czy jesli nauczysz sie grac na pianinie to znaczy ze stwiasz sie wyzej od innych?
Czy jesli nauczysz sie programowania albo szycia na maszynie to stawiasz sie ponad innych...
Wybacz nie za bardzo nadazam za Twoim tokiem rozumowania.... :roll:

A tutaj cos dla ciekawostki...

https://www.youtube.com/watch?v=xnHHEk0 ... epb7ZBlSKO

To jest cienka granica kiedy nawet nieświadomie możemy postawić się wyżej. Wystarczy, ze ulitujesz się nad kimś, że ktoś komu pomogłaś przylgnie do Ciebie i będzie w Tobie widział cudotwórczynie.Sama chęć pomocy każdemu, kto się do Ciebie zwraca może również nieświadomie wepchnąć nas w pychę.
Kiedy stał się modny w Polsce Kasprowski pewna kobieta zaczęła się u niego leczyć. Wyleczył ja z jej dolegliwości, a po roku czasu zachorowała na nowotwór i zmarła. Tu jest przykład, że nie każdego człowieka należy leczyć.
Jako ktoś kto ma większy wgląd w sferę subtelną powinnaś wiedzieć, że choroba jest błogosławieństwem dla duszy, a nie przekleństwem. Najbezpieczniejszą i najskuteczniejszą terapią jest rozmowa mająca skłonić człowieka do zmiany swojego życia. Widząc, jak w Twoim przypadku, przyczynę choroby trzeba ukierunkować "pacjenta" na tą przyczynę. Fizyczna i energetyczna pomoc przesuwa jedynie chorobę w czasie i może wyrządzić więcej szkody niż pożytku.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Estia72 » 15 wrz 2016, 09:10

Mirek pisze: "Nie ma chorób nieuleczalnych, są tylko ludzie, których nie można wyleczyć."


I tym cytatem Mirku sam sobie odpowiedziales na wczesniejsze pytanie... ;)

Uzdrowienie czlowieka nie zalezy odemnie ale od niego samego, jesli odmawia zmian, jest zatopiony w materializmie, nie chce sie przyjrzec swoim bleda i samemu zaczac pracowac nad soba to taki czlowiek nie uzyska uzdrowienia, chocbym mu robila przekazy dzien i noc...
Sa jeszcze inne aspekty tego zagadnienia ale nie bede go tutaj teraz omawiac...bo znowu sie rozpisze :lol: powiem tylko ze zajmuje sie calosciowo czlowiekiem jako istota duchowa.

Czym jest tkz. "grzech" to nic innego jak zly wybor mysli/przekonan stad wlasnie biora sie choroby/obciazenia a nie z jakiejs np. genetyki, przypadku jak zapewnia nas medycyna konwencjonalna.
Wystarczy wtedy tylko zdac sobie sprawe ze swojego blednego myslenia/przekonania odrzucic to i zdrowie/harmonia zostaja przywrocone. Nasze cialo naturalnie dazy do utrzymania zdrowia i dopiero dlugotrwale zaklocenia gdy nad nimi nie pracujemy/uswiadamiamy sobie ,prowadza w koncu do tego ze zaklocenie/obciazenie ktore jest w naszej duszy przechodzi/przelewa sie na nasze cialo...bysmy mogli sobie z tego zdac sprawe/uswiadomic i poczynic zmiany.

Choroba nie jest blogoslawienstwem Mirku , choroba jest nauka/lekcja do odrobienia/przepracowania...a bierze sie z naszego oporu, egoizmu i niecheci do zmian, do dostrzezenia bledu. Zdrowie Mirku jest blogoslawienstwem nie choroba i zdrowie jest naszym naturalnym stanem :)
Ostatnio zmieniony 15 wrz 2016, 09:31 przez Estia72, łącznie zmieniany 1 raz
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 15 wrz 2016, 09:26

jakie choroby jesteście/jesteś w stanie uleczyć u innej osoby?
zawsze się zastanawiałam dlaczego żul zalewający się do upadłego żyje i ma się świetnie , a dzieci, osoby młode, wspaniałe umierają
teraz to wyjaśniasz - ten pierwszy jest błogosławiony, tamci z cmentarza nie

wybacz Estio- ale nie jesteś ani Ty ani nikt za pomocą myśli - żadnej swojej energii uleczyć niczyjej choroby
nie wyleczysz ani jednej osoby zarażonej HIV, żółtaczką, nie pokonasz ani wirusa, ani bakterii, nie zniszczysz komórek rakowych choć znane są przypadki wycofania tej jednostki chorobowej, nie wyleczysz stwardnienia rozsianego , demencji, Alzheimer, ani guzów mózgu choćby Twoje intencje były szczytne
nie mówię o chorobach serca, genetyce . A nie ma bardziej silniejszych intencji do uzdrowienia żaden z nas od osoby pogrążonej w danej chorobie

widziałam osoby żebrzące boga o życie, widziałam dramaty ludzki, którzy byli gotowi oddać życie za swoje dzieci
gdy dowiesz się, że jesteś śmiertelnie chora będziesz wzywać szatana o pomoc
to są rzeczy niepojęte póki nie spotka to ciebie samego/samą
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Estia72 » 15 wrz 2016, 09:55

Natasza pisze:jakie choroby jesteście/jesteś w stanie uleczyć u innej osoby?


Natasza ja nie lecze :) Nie jestem Bogiem/cudotworca :)

To boska energia ktora jest dookola nas uzdrawia.
Wow, Natasza kazda choroba jest do uleczenia, podam moze kilka przykladow gdzie poprzez te metode
czlowiek/istota odzyskal zdrowie:

-padaczka
-nadczynnosc tarczycy
-anoreksja
-nerwica lekowa, nerwica zoladka
-zatrzymanie krwotoku po operacji usuniecia guza z pluc
-niedrozne jelita
-zapalenie jelit
-rak szyjki macicy
-rak piersi
-grzybica
-przedwczesna menopauza
- bezplodnosc
-zapalenie jajnikow
-tkz. swinska grypa
-zapalenie pecherza
-angina ropna
-zapalenie zatok
-przewlekle nawracajace zapalenie oskrzeli
-astma oskrzelowa
-atopowe zapalenie skory
-niewydolnosc serca
-zapalenie wsierdzia
-moczenie nocne
itd.....

To sa przypadki ludzi z ktorymi pracowalam z energia.

-
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Mirek » 15 wrz 2016, 10:00

Natasza pisze:jakie choroby jesteście/jesteś w stanie uleczyć u innej osoby?
zawsze się zastanawiałam dlaczego żul zalewający się do upadłego żyje i ma się świetnie , a dzieci, osoby młode, wspaniałe umierają
teraz to wyjaśniasz - ten pierwszy jest błogosławiony, tamci z cmentarza nie

Ponieważ on nie żyje anie w przeszłości, ani w przyszłości. żyje tu i teraz. Z dnia na dzień, pogodzony ze swoim losem i rzeczywistością.
To cała tajemnica.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Estia72 » 15 wrz 2016, 10:04

Natasza pisze:jakie choroby jesteście/jesteś w stanie uleczyć u innej osoby?
zawsze się zastanawiałam dlaczego żul zalewający się do upadłego żyje i ma się świetnie , a dzieci, osoby młode, wspaniałe umierają
teraz to wyjaśniasz - ten pierwszy jest błogosławiony, tamci z cmentarza nie

wybacz Estio- ale nie jesteś ani Ty ani nikt za pomocą myśli - żadnej swojej energii uleczyć niczyjej choroby
nie wyleczysz ani jednej osoby zarażonej HIV, żółtaczką, nie pokonasz ani wirusa, ani bakterii, nie zniszczysz komórek rakowych choć znane są przypadki wycofania tej jednostki chorobowej, nie wyleczysz stwardnienia rozsianego , demencji, Alzheimer, ani guzów mózgu choćby Twoje intencje były szczytne
nie mówię o chorobach serca, genetyce . A nie ma bardziej silniejszych intencji do uzdrowienia żaden z nas od osoby pogrążonej w danej chorobie

widziałam osoby żebrzące boga o życie, widziałam dramaty ludzki, którzy byli gotowi oddać życie za swoje dzieci
gdy dowiesz się, że jesteś śmiertelnie chora będziesz wzywać szatana o pomoc
to są rzeczy niepojęte póki nie spotka to ciebie samego/samą


Natasza niektore choroby sa ze tak powiem zaprogramowane przez sama dusze i sa narzedziem do nauki osoby/duszy ktora na nia umiera lub cierpi do konca zycia a takze lekcja dla osob jej bliskich i na takich przypadkach nie jestesmy w stanie nic zrobic bo jest to wolny wybor tej duszy.
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Estia72 » 15 wrz 2016, 10:09

Natasza pisze:gdy dowiesz się, że jesteś śmiertelnie chora będziesz wzywać szatana o pomoc
to są rzeczy niepojęte póki nie spotka to ciebie samego/samą


Natasza bylam smiertelnie chora i uwierz mi nie wzywalam samego szatana na pomoc.....nie wiem jak moglo Ci to wogole przyjsc do glowy :? Bylam wrecz tak wycienczona choroba ze balam sie nastepnego dnia , balam sie otwierac oczu i budzic.... smierc wydawala mi sie blogoslawienstwem a jednak do konca nie stracilam woli zycia i prosilam Stworce ze jesli jest to zgodne z jego wola to prosze o pomoc/uzdrowienie/o zycie i ta pomoc uzyskalam....
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość