O Istotach i istocie doświadczeń

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 29 wrz 2016, 22:04

Nie ma szans na przetrwanie hiper katastrofy ale taka jaka spowodowała wymarcie dino jak widać można i życie to pokazało . Odnośnie tego czy te rasy mieszkały w naszym układzie słonecznym ? Watpię ale dotarły do niego udało sie . Brak kontaktu to dysproporcja my jesteśmy cywilizacja zero a oni może drugiego rzędu - kryteria przedstawiał nie raz i nie dwa mój ulubiony profesor fizyki
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 29 wrz 2016, 22:26

Nigdzie się nie ucieknie z takim pomysłem jak skolonizowanie Marsa, może by i przetrwało tam parę osób tylko w jakimś laboratorium z zapasem żywności i samo wytwarzaniem jej, ale tylko przez jakiś czas. Mars nie zdąży się przystosować do życia, bo taki proces na planecie trwa miliony lat, tymczasem szybszy może być rozpad całego naszego układu słonecznego i całkowite zamarcie tu życia. Teleporty nie zachodzą na takiej zasadzie, ze ciało przefruwa nie wiadomo jak wielkie odległości, ono transmituje się do innego układu tylko jako całość informacji o sobie i tu jest podstawa do naszej nieśmiertelności i do możliwości łączenia się z takim innym układem. A to co"z prochu powstało tu musi zostać" :)

http://astro.ia.uz.zgora.pl/~tygrysek/s ... zlosc.html
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Estia72 » 30 wrz 2016, 09:05

danut pisze:Nie ma wątpliwości do tych wszystkich spiskowych teorii? :D Ok. A ja mam. Prawdopodobniejsze wydaje się, że w naszym układzie słonecznym wcześniejsze życie istniało na planecie Wenus niż na Marsie i księżycu, a to z tego powodu, że Słońce starzeje się i powiększa, mogło zajść coś takiego, że orbita tej planety zmniejszyła się aż wreszcie planeta najbliższa Słońcu mogła od panującej tam temperatury wybuchnąć i się rozpaść i tak powstała w obecnym stanie jako Wenus, a nasz księżyc przesunięty w stronę dalszej planety może być również pozostałością po takiej katastrofie. Teraz jakie mam wątpliwości - wyobrażacie sobie siłę takiego zajścia i czy w ogóle myślicie, że ktokolwiek/cokolwiek mógłby/-oby taką katastrofę przeżyć, pozostać tam przy życiu?


Danut wedle nie ktorych naukowcow czlowiek bialy nie pochodzi z ziemi...a prawdziwymi ziemianami jest rasa czarna/kolorowa a my jestesmy kolonizatorami/najezdzcami ....sa tacy naukowcy ktorzy twierdza ze nie jestesmy przystosowani do ziemskiej grawitacji ,ani do cyklu dobowego ,do dzisiaj w krajach 3 swiata sa legendy ze bialy czlowiek przybyl z "nieba" Wiele ludzi koloru ciemnego robi wszystko by sie hmm...wybielic , upodobnic do bogow ...bialy kolor dla wielu jest synonimem wrecz krolewskiego pochodzenia a na punkcie jasnoniebieskich oczow maja wrecz chopsa :lol:
Ja mam kontakt z osobami pochodzacymi z roznych krajow zwlaszcza afrykanskich i takie informacje dosc czesto slysze...
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 30 wrz 2016, 09:18

proces kolonizacji jak pokazuje historia przebiega w sposób trudny, długoterminowy a co dopiero gdy wyjdziemy poza planetę
w dodatku na takiej gdzie nie ma małpoludów , które mogłyby być poddane zmianom genetycznym
uważam , że będą wykorzystywane zarodki , które będą w sposób laboratoryjny poddawane zmianom niezbędnym do życia w warunkach danej planety

ziemia miała farta - bo jest woda, słońce w odpowiedniej odległości itp itd
co nie wyklucza , że życie musi rozwijać sie tylko i wyłącznie gdy nosek rozgrzewają nam promienie a woda chłodzi stópki

słychać co jakiś czas jak odkrywane jest życie w czeluściach oceanu w warunkach tak skrajnych , że nikt żywy prócz sprzętu z kam nie może tam zajrzeć
fluorescencyjne stworki, bez oczu, genialne stworzenia i szkoda, że nie znamy całej fauny i flory na Ziemi - to jest ciągle wiedza nieskończona
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 30 wrz 2016, 12:37

A co te "genialne stworzenia" mogą mieć do ludzi? "Genialne" bakterie niszczące organizmy innych stworzeń daje się zrozumieć, ale takiego pomysłu jakoś nie.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 30 wrz 2016, 12:53

Te stworki z głębin są takimi samymi właścicielami ziemi jak inne stworki zwane ludźmi a geniusz ich polega na tym , ze nie wytaczają zbrojeń , nie niszczą planety
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 30 wrz 2016, 12:58

Natasza pisze:Te stworki z głębin są takimi samymi właścicielami ziemi jak inne stworki zwane ludźmi a geniusz ich polega na tym , ze nie wytaczają zbrojeń , nie niszczą planety

A skąd wiadomo, że nie są drapieżne, a skąd wiadomo, że nie są szkodliwe dla swojego środowiska?Niektóre stworki są tak toksyczne, że nie muszą wymyślać zabójczej broni, bo mają ją w sobie.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 30 wrz 2016, 13:09

Hehe tak tak tak uhm tak
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: soldado » 30 wrz 2016, 18:22

Natasza pisze:Nie ma szans na przetrwanie hiper katastrofy ale taka jaka spowodowała wymarcie dino jak widać można i życie to pokazało . Odnośnie tego czy te rasy mieszkały w naszym układzie słonecznym ? Watpię ale dotarły do niego udało sie . Brak kontaktu to dysproporcja my jesteśmy cywilizacja zero a oni może drugiego rzędu - kryteria przedstawiał nie raz i nie dwa mój ulubiony profesor fizyki


Kiedyś odebrałem przekaz, że były na naszej planecie wszystkie rasy, różnych rzędów.
Najwyższy według Nich to 9.
I właśnie rasę 9 rzędu tubylcy uwiecznili w megalitach na wyspie Wielkanocnej.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 30 wrz 2016, 19:28

ja takiej informacji nigdy nie otrzymałam, kiedyś usłyszałam ten podział od Michio Kaku
https://www.youtube.com/watch?v=vT_6z-09vVc

który pozwolił mi usystematyzować różnice międzygwiezdnych cywilizacji
to co mówisz o 9 rzędach może mieć bardzo właściwy odbiór - spotkałam kilka cywilizacji - w tym widziałam na własne oczy osobnika podobnego do gada ale o przepięknym spojrzeniu
czekałam na osobę, która widziała taką rasę i chcę wymienić się szczegółami a oczywiście , że są i to bardzo konkretne - mam fotograficzną pamięć
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość