O Istotach i istocie doświadczeń

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Mirek » 30 paź 2016, 21:19

Kiedyś słyszałem taką opinię, że wysyłając mu miłość możemy po uwolnieniu odmienić jego los w zaświatach i podnieść mu wibrację.
Jakie najczęstsze są przyczyny opętań?
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: soldado » 30 paź 2016, 21:30

Mirek pisze:Kiedyś słyszałem taką opinię, że wysyłając mu miłość możemy po uwolnieniu odmienić jego los w zaświatach i podnieść mu wibrację.
Jakie najczęstsze są przyczyny opętań?


Nigdy tego nie robiłem.
Zawsze starałem się pomóc osobie opętanej.
Przyczyny są różne, tak jak różni są ludzie.
Bardzo często duch czegoś konkretnie chce, dlatego opętuje daną osobę, albo np. jej przyjaciela, który może go zrozumieć.
Nieraz chodzi o fascynacje ,,drugą stroną'' i otwarcie się na taki kontakt, poprzez np. wywoływanie duchów.
Nieraz chodzi dosłownie o ukaranie kogoś, bo np. zbezcześcił czyjeś zwłoki.
Spotkałem się też z świadomym opętaniem, gdzie osoba zgadzała się być nosicielem takiego bytu, odprawiając wcześniej odpowiedni rytuał.
Przeważnie zagnieżdżał się wtedy w niej byt demoniczny.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Mirek » 30 paź 2016, 21:46

Nie ma potepienia wiecznego, więc czy przy takim kontakcie jest szansa też pomóc takiemu demonicznemu duchowi?
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: soldado » 30 paź 2016, 21:49

Mirek pisze:Nie ma potepienia wiecznego, więc czy przy takim kontakcie jest szansa też pomóc takiemu demonicznemu duchowi?


Nie ma szansy, ponieważ demon ma taką a nie inną naturę i nic tego nie zmieni.
To tak jakbyśmy od jajka wychowywali aligatora, a on w wieku 3 lat odgryzł by nam rękę.
Aligator ma taką a nie inną naturę i nie możemy mieć do niego o to pretensji...
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Mirek » 30 paź 2016, 22:13

Czyli uważasz, że Jednak wieczne potępienie istnieje?
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 31 paź 2016, 07:57

Estia72 pisze:
Mirku a skad mozesz wiedziec ze moje dzialania byly calkowicie pozbawione milosci....lub czym sie kierowalam podejmujac takie a nie inne decyzje....?
(...............)
.........wiec Mirku nie oceniaj innych nie majac wgladu do pelni :)

A wracajac do tematu Mirku, w takim razie wytlumacz mi i Soldado to czego wedle Ciebie nie rozumiemy....tylko prosze uzyj wlasnych slow a nie cytaty zaczerpniete z innych zrodel niz wlasne :)


Estio , w swoim życiu musiałaś zmierzyć się z jednym z trudniejszych życiowych doświadczeń. Nikt! absolutnie nikt nie ma prawa wykorzystywać Twojej sytuacji do prorokowania Twojej teraźniejszości ,ani przyszłości na podstawie Twoich ujawnionych intymnych przeżyć.
Człowiek ma tę cechę, że lubi oceniać wg własnych przekonań i robi do do czasu gdy sam stanie przed takim albo gorszym dylematem.
Gdy zmieni się oś postrzegania rzeczywistości ,już nic nigdy nie będzie takie jakie było Wczoraj, a Dzisiaj postawi taką kłodę przed nogami, że lata może zająć dostosowanie siebie samego , swojej wiary , przekonań i morale do nowej sytuacji.
Dziś czasy mamy inne niż jeszcze z 20 lat wstecz, gdy uwstecznione społeczeństwo wywierało wpływ i potępiało w swej nienawiści innych . To z tamtych czasów pochodzi formułka ,, panna z dzieckiem,, . ,, jak bije to znaczy, że kocha,, ,, bachory,, itd itp nie mówiąc o tym jak naruszano nietykalność cielesną w szkołach, domach rodzinnych . Dziś jest zmiana jako taka - nagle uaktywnili się psychologowie, etycy i prawo. Oczywiście jak mówię, na jakimś tam trochę wyższym poziomie to zaczęło działać.

Decyzyjność i zarządzanie swoim życiem należy wyłącznie i tylko do danej jednostki, i każdy ma zająć się sobą i swoją przestrzenią.

To, że dostrzegasz iż masz pewną siłę by Twoje słowo stawało się rzeczywistością to inna sprawa. Twoje kontakty z zakapturzonymi nie wzięły się znikąd.
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 31 paź 2016, 08:33

soldado pisze:
Mirek pisze:Kiedyś słyszałem taką opinię, że wysyłając mu miłość możemy po uwolnieniu odmienić jego los w zaświatach i podnieść mu wibrację.
Jakie najczęstsze są przyczyny opętań?


Nigdy tego nie robiłem.
Zawsze starałem się pomóc osobie opętanej.
Przyczyny są różne, tak jak różni są ludzie.(....)



temat jest ogromny - a tajemnica jeszcze głębsza
To co otrzymuje świat to ułamek , reszta jest pieczołowicie skrywana
to wszystko ma swój sens jednak niekoniecznie pozytywny dla tych co nie wiedzą

co do tego czy można za pomocą miłości zmienić ,,MU,, ,, wibrację,,
po pierwsze kim ten ktoś jest? mówimy o zmarłym człowieku czy pierwszych , którzy stoją w szeregach równych sobie?
i pytanie na ile nasza miłość jest miłością czy tylko naszym o niej mniemaniem , że ją posiadamy?

jeśli mówimy o próbie wpłynięcia na zmarłego człowieka , który zatruwa przestrzeń żyjącemu - sprawa jest prosta dla osób znających temat
tak jak napisał soldado - dogłębne poznanie , zbadanie przypadku pozwoli dobrać odpowiedni środek ; czy będzie to pozytywne nakręcanie? czy brutalne podejście? odniesienie się do katolickich dewocjonalii, czy koranu? zależy jedynie od psychiki zmarłego

po śmierci nadal jesteśmy sobą , nadal możemy my zmieniać i podejmować decyzje ; był tu jeden piękny przykład młodego mężczyzny, którego życie fizyczne nie pozbawiło możliwości zmiany po swoim odejściu z tej lokalizacji

jeśli jednak staniemy wobec próby zmiany ,,demonów,, - zapomnijmy o wszystkim wcześniej napisanym
zobaczyć jednego z nich - wystarczy by wiedzieć, że siła jest nie do opisania
zmiana aligatora w potulnego psiaczka , pluszowego kotka nie wchodzi w grę
to są najbardziej wyrafinowane, najbardziej agresywne istoty- które nie poddawały się cielesnej implementacji
wykorzystują innych do tego celu

kropka
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: neuron » 31 paź 2016, 11:58

widziałęm Cie , mignełaś mi 3 dni temu przed oczami .......wróciłaś z banicji ???

Natasza pisze:to są najbardziej wyrafinowane, najbardziej agresywne istoty- które nie poddawały się cielesnej implementacji
wykorzystują innych do tego celu



tak czułem
Nie można się przygotować do skoku w przepaść

droga w górę i droga w dół jest tą samą drogą
neuron
 
Posty: 897
Rejestracja: 19 paź 2015, 18:15
Lokalizacja: .............

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 31 paź 2016, 12:31

neuron - Dobrze miarkuję co chcesz powiedzieć? Rozpoznałeś wreszcie Zosię? :)
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Estia72 » 31 paź 2016, 17:45

Natasza pisze:
To, że dostrzegasz iż masz pewną siłę by Twoje słowo stawało się rzeczywistością to inna sprawa. Twoje kontakty z zakapturzonymi nie wzięły się znikąd.


Nataszo to nie tylko slowa staja sie rzeczywistoscia bo jesli czegos naprawde chce i uwazam ze jest to mi niezbedne to tez sie realizuje bardzo szybko w kilka dni mimo ze np. na dana chwile wogole nie posiadam jakis wiekszych srodkow by to zrealizowac... zauwazylam rowniez juz wiele lat temu ze cokolwiek sie by nie dzialo zawsze pojawia sie pomoc np. nagle pojawiaja sie w moim zyciu nieznani ludzie ktorzy mi przychodza z pomoca i wsparciem z niesamowita zyczliwoscia dla mnie... albo wydarzenia tak sie ukladaja pomyslnie mimo ze nic tego nie zapowiadalo na poczatku 'ze czasem przecieram oczy ze zdumienia :D
Nie zastanawialam sie nad tym nigdy czy rzeczywiscie mam jakas specjalna ochrone....czy moze to moje pozytywne nastawienie/mysli tak dzialaja ,odpowiadaja na moj wewnetrzny dialog ze zrodlem...ale zawsze za wszystko dziekuje nawet najmniejsza rzecz...a gdy przychodza jakies trudne sytuacje zastanawiam sie czego ma to mie nauczyc, dlaczego sie pojawily jakies zaklocenia ,wtedy tez glebiej szukam w sobie , przygladam sie swoim motywacja i przekonaniom ktore mogly wplynac/wywolac taka a nie inna sytuacje...

Wspomnialas znowu o zakapturzonych.... :roll: Oni mi kiedys powiedzieli ze jestem hmm..."inna" ale nie rozumiem w jakim kontekscie, moglabys rozwinac bardziej swoja mysl co ma wspolnego jedno z drugim czyli sprawcza moc slow i zakapturzeni, bardzo mnie zainteresowalas tym :)

PS. Z tym zdaniem "inna" zawsze uwazalam ze ma to zwiazek raczej z moim troszke innym pojmowaniem/widzeniem/odbieraniem rzeczywistosci, otaczajacego mnie swiata , pod tym wzgledem zawsze bylam troche specyficzna....inna niz moi rowiesnicy ale jakos nigdy tego nie kojarzylam Nataszo z zakapturzonymi :o
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość