Mój pogrzeb

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: Mój pogrzeb

Postautor: Xsenia » 12 maja 2016, 11:06

Casandra pisze:Ale...siedzi we mnie jakiś taki strach, taka myśl...a co będzie, jeśli mimo śmierci to będzie bolało?:-) wiem, to pewnie głupie, ale czytałam, że Dusza może "odczuwać" po oddzieleniu się od ciała cierpienie.

Śmierć nie boli. W momencie umierania wyłączają się zmysły: dotyku, czucia, węchu, słuchu, wzroku i inne. Wiem to, bo przeżyłam na własnej skórze.
"Agonia jest to okres przedśmiertny charakteryzującym się stopniowym upośledzeniem funkcji wielu układów, a przede wszystkim układu krążenia, oddechowego, nerwowego. Przejawia się to osłabnięciem odruchów i zmysłów."
http://www.bryk.pl/wypracowania/pozosta ... ertne.html

atalia pisze:Ja mam taką obawę, ze obudzę się w piecu krematoryjnym i spalą moje ciało "na żywca"...

Hm to mało prawdopodobne. Wcześniej lekarze i pracownicy kostnicy upewniają się, że człowiek na pewno nie żyje. Ale ja też raczej wolałabym się utopić niż spalić. Obawa byłej wiedźmy :lol: :lol: :lol:
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 2917
Rejestracja: 08 lis 2013, 23:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Mój pogrzeb

Postautor: Estia72 » 31 maja 2016, 07:49

Ja do tej pory byłam zwolennikiem kremacji, chciałam zeby moje ciało zostało spalone a pozniej prochy zeby zostały rozrzucone , ale ostatnio naszły mnie watpliwości jesli chodzi o kremację... A co jesli mimo świadomości istnienia świata ducha nie rozłącze sie z ciałem i bede czuła ból przy jego spaleniu.... A jesli chodzi o oddanie narządów rownież sie na to nie zgadzam, bo nie chce by nadal moja cześć świadomości żyła w kimś innym... Po mojej śmierci, wedle nauki kwantowej nawet oddzielone dna dalej otrzymuje informacje , jest połączone co oznacza ze w przypadku przeszczepu narządów została bym jak by połączona z biorca... Co bedzie wpływało za równo na moja dusze jak i dusze tej osoby.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 14:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: Mój pogrzeb

Postautor: Jagoda_ » 01 cze 2016, 16:01

Estia72 pisze:Ja do tej pory byłam zwolennikiem kremacji, chciałam zeby moje ciało zostało spalone a pozniej prochy zeby zostały rozrzucone , ale ostatnio naszły mnie watpliwości jesli chodzi o kremację... A co jesli mimo świadomości istnienia świata ducha nie rozłącze sie z ciałem i bede czuła ból przy jego spaleniu.... A jesli chodzi o oddanie narządów rownież sie na to nie zgadzam, bo nie chce by nadal moja cześć świadomości żyła w kimś innym... Po mojej śmierci, wedle nauki kwantowej nawet oddzielone dna dalej otrzymuje informacje , jest połączone co oznacza ze w przypadku przeszczepu narządów została bym jak by połączona z biorca... Co bedzie wpływało za równo na moja dusze jak i dusze tej osoby.


Dziekuje Estia72 za Twoja wypowiedz :) Ja od dlugiego czasu nosze w portfelu zgode na pobranie wszelkich tkanek i narzadow, jednak od kiedy przeczytalam KD zaczelam miec watpliwosci - teraz zweryfikuje to jeszcze raz i podejrzewam, ze nie wyraze na to zgody... Choc z drugiej strony, co jest warte to nasze cielesne ubranie po smierci?... Bardzo skomplikowany ten temat :?
Nie wiem nic, nie pragnę niczego...
Awatar użytkownika
Jagoda_
 
Posty: 14
Rejestracja: 10 mar 2016, 14:16

Re: Mój pogrzeb

Postautor: cthulhu87 » 01 cze 2016, 18:47

Jagoda_ pisze:Dziekuje Estia72 za Twoja wypowiedz Ja od dlugiego czasu nosze w portfelu zgode na pobranie wszelkich tkanek i narzadow, jednak od kiedy przeczytalam KD zaczelam miec watpliwosci - teraz zweryfikuje to jeszcze raz i podejrzewam, ze nie wyraze na to zgody... Choc z drugiej strony, co jest warte to nasze cielesne ubranie po smierci?... Bardzo skomplikowany ten temat


W czasach, kiedy powstawała KD problem transplantologii właściwie przynależał jedynie do dziedziny fantastyki i Kardec nawet nie zadawał o to pytań duchom, ale spirytyści zasadniczo opowiadają się za transplantologią. Bardzo ciekawe rozważania na ten temat snuje Richard Simonetti w książce "Kto się boi śmierci".
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4281
Rejestracja: 19 lip 2008, 13:44

Re: Mój pogrzeb

Postautor: Nikita » 01 cze 2016, 20:50

Ja jestem przeciwna transplantologii bo nie ma czegos takiego jak smierc mozgu...tak naprawde od umarlych nie da sie nic pobrac tylko od zywych...bo narzady musza byc zywe ukrwione smierc mozgowa to niczym nie poparty wymysl...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5036
Rejestracja: 03 maja 2010, 16:31

Re: Mój pogrzeb

Postautor: OneNight » 01 cze 2016, 22:16

Nikita pisze:Ja jestem przeciwna transplantologii bo nie ma czegos takiego jak smierc mozgu...tak naprawde od umarlych nie da sie nic pobrac tylko od zywych...bo narzady musza byc zywe ukrwione smierc mozgowa to niczym nie poparty wymysl...


A neurolodzy się teraz w grobie przewracają...
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2702
Rejestracja: 09 lip 2015, 14:38

Re: Mój pogrzeb

Postautor: cthulhu87 » 02 cze 2016, 08:17

Nikita pisze:Ja jestem przeciwna transplantologii bo nie ma czegos takiego jak smierc mozgu...tak naprawde od umarlych nie da sie nic pobrac tylko od zywych...bo narzady musza byc zywe ukrwione smierc mozgowa to niczym nie poparty wymysl...


Tu chyba chodzi o to, że nie umiera część mózgu odpowiadająca za funkcje wegetatywne, natomiast martwe są te ośrodki poprzez które działa świadomość - dlatego jest jeszcze trochę czasu, zanim organizm całkowicie obumrze, aby pobrać organy do transplantacji.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4281
Rejestracja: 19 lip 2008, 13:44

Re: Mój pogrzeb

Postautor: Nikita » 02 cze 2016, 18:31

To nie jest moj wymysl ale sa lekarze i neurolodzy , ktorzy glosno o tym mowia...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5036
Rejestracja: 03 maja 2010, 16:31

Re: Mój pogrzeb

Postautor: OneNight » 02 cze 2016, 18:48

Nikita pisze:To nie jest moj wymysl ale sa lekarze i neurolodzy , ktorzy glosno o tym mowia...


Ciekawe kto takie głupoty plecie. To pewnie kolejne wymysły szaleńców, jak było z rzekomymi kosmitami na naszym księżycu.
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2702
Rejestracja: 09 lip 2015, 14:38

Re: Mój pogrzeb

Postautor: Nikita » 02 cze 2016, 21:32

Zanim napiszesz jakas opinie to prosze poczytaj cos na ten temat...za szybko oceniasz kolego...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5036
Rejestracja: 03 maja 2010, 16:31

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości