Mój pogrzeb

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: Mój pogrzeb

Postautor: Nikita » 05 cze 2016, 08:34

Juz Ci mowilam, ze to nie jest moja teoria ale o tym mowia lekarze...to nie jest zadna teoria spiskowa ale sprawa mocno dyskusyjna...juz nie raz swiat medycyny sie mylil...Atalio ja tez slyszalam duzo takich przypadkow...poprostu stwierdzenie smierci mozgowej jest trudne a lekarzom brakuje organow wiec czesto ja orzekaja....ale tak naprawde jak ktos juz nie zyje to trupa nie zabieraja do pobrania narzadow....tylko jeszcze zywych....jak ktos umrze to narzady sa martwe i nie nadaja sie do pobrania...stad ukuto ten Termin smierci mozgowej....ale nie wszyscy lekarze sie z tym zgadzaja. I dlatego uwazam, ze warto jest zapoznac sie z ich argumentami.
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5022
Rejestracja: 03 maja 2010, 16:31

Re: Mój pogrzeb

Postautor: atalia » 05 cze 2016, 18:44

Warto przeczytać , co na ten temat mają do powiedzenia choćby profesor Jan Talar, który wybudził ze śpiączki wiele osób i znana aktorka Ewa Błaszczyk, której córka jest w stanie wegetatywnym od wielu lat a nie obruszać sie, ze to "nienaukowe" i ze "nie jest się lekarzem". Profesor medycyny pewnie jest bardzo naukowy...
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 13:30

Re: Mój pogrzeb

Postautor: OneNight » 05 cze 2016, 20:40

Źródła proszę.
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2697
Rejestracja: 09 lip 2015, 14:38

Re: Mój pogrzeb

Postautor: atalia » 05 cze 2016, 22:40

Proszę sobie wyklikać, artykuł dostępny w sieci, linka w tej chwili nie posiadam.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 13:30

Re: Mój pogrzeb

Postautor: Estia72 » 06 cze 2016, 23:05

"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 14:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: Mój pogrzeb

Postautor: cthulhu87 » 07 cze 2016, 08:35

"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4281
Rejestracja: 19 lip 2008, 13:44

Re: Mój pogrzeb

Postautor: Jagoda_ » 07 cze 2016, 11:14

A gdyby tak porownac ten temat z tematem kremacji - cytuje z artykulu 'Kremacja a sytuacja ducha po smierci':
Według Emmanuela „kremacja jest uzasadniona dla każdego, kto przed śmiercią tego pragnął pod warunkiem odczekania 72 godzin od momentu śmierci”.
Nie dosc, ze odczekujemy te 72h, dajac duszy czas na odlaczenie od ciala materialnego, to jeszcze jest to przewaznie swiadomy wybor osoby przed smiercia - ze chcialaby zostac skremowana.

Organy do transplantacji pobiera sie glownie od osob, ktore ucierpialy w wypadku, w sytacjach naglych, niespodziewanych. Tutaj duchowi nikt nie daje tyle czasu, by oswoil sie z mysla o tym, ze nie zyje... a dodatkowo, gdy to jego rodzina podejmuje decyzje o pobraniu organowo, a nie on sam, bo wczesniej sie tym tematem nigdy nie interesowal?...TO jest bardzo trudny temat, ale staram sobie wyobrazic mnie w takiej sytuacji, gdzie przykladowo ulegam wypadkowi samochodowemu, znajduje sie w szpitalu, obserwuje swoje cialo z gory i nadal przezywam to wszystko, co widze. Moze i wydalam zgode na pobranie moich organow, ale co, jesli moja dusza bedzie w takim szoku, ze bedzie miala nadal jakas nadzieje na powrot do ciala? :D

Przytocze tutaj historie z mojego zycia, o moim ojczymie, ktory wiedzial, ze jest nieuleczalnie chory, jednak jego smierc byla i tak dosyc nagla i niespodziewana. Poniewaz wczesniej wspominal, ze chcialby, by jego cialo zostalo skremowane, tak tez zrobiono. Bylam wtedy nastolatka i nie kojarze, po jakim czasie jego cialo zostalo skremowane... Urna miala zostac przetransportowana kurierem z Niemiec do Polski.
Mojej tesciowej (ktora nie miala wowczas pojecia o tym, ze moj ojczym zyczyl sobie kremacji) przysnil sie sen, w ktorym moj ojczym stoi przed nia i mowi, ze CZUJE SIE CALY ROZSYPANY. Zadna z nas nie miala pojecia, co to mialo znaczyc. Wyjasnilo sie dopiero, gdy dostalysmy awizo z poczty - urna przyszla zwykla, niezabezpieczona, zniszczona paczka.... i wtedy ten sen nabral znaczenia...

To zalezy chyba od czlowieka, jak dlugo po smierci bedzie czul sie zwiazany ze swoim cialem... Niektorzy odchodza szybko, zostawiajac swoje ziemskie ubranie bez zalu, niektorzy nie maja tak latwo...
Pytanie, czy my znamy siebie na tyle, ze potrafilibysmy stwierdzic, na ile jestesmy pogodzeni z zyciem, by nasza dusza szybko i bezbolesnie odleciala z tego padolu lez.... :D
Nie wiem nic, nie pragnę niczego...
Awatar użytkownika
Jagoda_
 
Posty: 14
Rejestracja: 10 mar 2016, 14:16

Re: Mój pogrzeb

Postautor: Jagoda_ » 07 cze 2016, 11:57



Dziekuje za linki Profesorze Talarze, bardzo, bardzo interesujace :o
Nie wiem nic, nie pragnę niczego...
Awatar użytkownika
Jagoda_
 
Posty: 14
Rejestracja: 10 mar 2016, 14:16

Re: Mój pogrzeb

Postautor: cthulhu87 » 07 cze 2016, 21:38

Jagoda_ pisze:Przytocze tutaj historie z mojego zycia, o moim ojczymie, ktory wiedzial, ze jest nieuleczalnie chory, jednak jego smierc byla i tak dosyc nagla i niespodziewana. Poniewaz wczesniej wspominal, ze chcialby, by jego cialo zostalo skremowane, tak tez zrobiono. Bylam wtedy nastolatka i nie kojarze, po jakim czasie jego cialo zostalo skremowane... Urna miala zostac przetransportowana kurierem z Niemiec do Polski.
Mojej tesciowej (ktora nie miala wowczas pojecia o tym, ze moj ojczym zyczyl sobie kremacji) przysnil sie sen, w ktorym moj ojczym stoi przed nia i mowi, ze CZUJE SIE CALY ROZSYPANY. Zadna z nas nie miala pojecia, co to mialo znaczyc. Wyjasnilo sie dopiero, gdy dostalysmy awizo z poczty - urna przyszla zwykla, niezabezpieczona, zniszczona paczka.... i wtedy ten sen nabral znaczenia...


Ciekawe, albo Duch albo naprawdę wyjątkowy zbieg okoliczności.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4281
Rejestracja: 19 lip 2008, 13:44

Re: Mój pogrzeb

Postautor: Jagoda_ » 08 cze 2016, 07:22

cthulhu87 pisze:
Ciekawe, albo Duch albo naprawdę wyjątkowy zbieg okoliczności.


Wierze, ze to nie byl zaden zbieg okolicznosci - takich sytuacji po smierci mojego ojczyma byla cala masa, co opisalam w dziale "Witamy". :)
Aha, zaznacze, ze moja tesciowa nigdy nie zdazyla poznac mojego ojczyma, widziala jedynie jego zdjecia...
Nie wiem nic, nie pragnę niczego...
Awatar użytkownika
Jagoda_
 
Posty: 14
Rejestracja: 10 mar 2016, 14:16

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość