O Istotach i istocie doświadczeń

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 30 sie 2016, 07:00

Przeczytałam wiele Waszych historii i jeszcze więcej rozważań i tyle samo wątpliwości z nich wynikających.
O tym wszystkim świadczy ilość tematów, rozpoczętych i nie skończonych wątków.
Wniosek : temat jest wielowątkowy, nie dający się wpisać w jedną matrycę.

Założyłam ten temat z jedną myślą - aby dać odwagę tym co do tej pory unikają forumowej konfrontacji a przeżyli lub przeżywają swoje doświadczenia.

W związku z tym chciałabym aby ten temat był miejscem , które będzie zgodne z regulaminem tego forum - i zgodne ze słowami jakie kiedyś ustalił Konrad.
Każdy potok słów jaki padnie z nacechowaniem ironii, próbą wyśmiania, słowną prowokacją do wszczynania zamieszania będzie przeze mnie natychmiastowo zgłaszana do administratorów do zbanowania. Przy okazji - jeśli któryś z ,, adminów,, się z czymś nie zgadza bardzo proszę o informację zwrotną. Dziękuję :P

Wiem , że macie większe lub mniejsze doświadczenia z pogranicza ,, czegoś,, co nie wpisuje się w tych czasach w jakich żyjemy w ustalenia nauki.
Doświadczenie ( powtórzę się ,ale ok) jest jednym z najbardziej osobistych przeżyć jakie może spotkać człowiek lub zwierzę .
To może być Wasz sen - świetny nośnik informacji ; to mogą być zjawiska słuchowe, wizualne a także i fizyczne. To może być jawa, pół - jawa , pół - sen, sen.
Teraz pierwsze co należy zrobić ( ktoś o tym kiedyś wspominał ) to próbować wyjaśnić czy jest to zjawisko związane z naszą dysfunkcją organizmu jak :
przemęczenie, stres, choroba; czy np. zjawisko pochodzenia naturalnego - choćby zjawisko atmosferyczne, czy może jest to sąsiad zza ściany pukający w ścianę.

Jeśli nadal nie znajdujecie ,, formalnego ,, uzasadnienia to istnieje ogromne prawdopodobieństwo , że macie oto właśnie doświadczenie jakiego nie ma wasz mąż, żona, dziecko, rodzice ani koledzy. I ... i niestety w większości przypadków musicie zdać sobie sprawę, że zostaniecie z tym sami Wy i Wasze przeżycie.

Zależenie od tego co przeszliście możecie zacząć szukać . W przypadku kontaktu z czymś co oceniacie jako UFO/USO może być to MUFON; w przypadku ataków w domu - demonologa itd.

Najtrudniejsze jest udźwignięcie tematu . Pamiętam swoje początki z dzieciństwa , gdzie nie żyłam w erze Internetu , w którym za kliknięciem mogłabym znaleźć innych o podobnych doświadczeniach, czy organizacje , które mogłyby mi pomóc wyjaśnić fenomen.
Co mi zostało? Obrazki na ścianach i próba konfrontacji małego dziecka z tym co na nim a z tym co ono przeżywa. Moje wnioski jako kilkuletniego dziecka były żadne , ale jedno co mnie ratował w tej sytuacji to nabycie samodzielności . Ta z kolei pchnęła mnie naprzód i dała kopa do ruszenia umysłem . Nie uśpiło mnie ale zmuszało do wstania z łóżka , szukania samodzielnie odpowiedzi. Gdy umiałam już czytać zaczęłam od tego co miałam w domu. Przeczytałam wszystko . Moje początki to było wertowanie książek różnych religii, nie jednej, ani dwóch, bo nie dawała mi poszerzenia obrazu. Później szłam do biblioteki. Przeczytałam w niej chyba wszystko co można było. Później jak zabrakło tam książek, szukałam u znajomych co mają w swoich ,, biblioteczkach,,

Moje doświadczenia dawały mi rozpędu .

To nie były tylko doświadczenia bym spała dalej, one mieszały mój obraz rzeczywistości - czyli wychodziły poza kadr tego co powszechnie mówiono.
Doświadczenia rozwijały się jakby równomiernie z moim rozważaniem i poszukiwaniem. Były coraz to ,, odważniejsze,, i cały czas dosłownie dawkowane; nie tak by mnie nimi od razu zabić , czy doprowadzić mnie do szaleństwa .

To wszystko jest bardzo ciekawe z punktu widzenia psychologii - z jednej strony człowiek podskórnie pragnie czegoś niesamowitego, chce poczuć , że gdzieś poza tym co zna istnieje świat inny niż zobaczył gdy otworzył oczy. A kiedy dochodzi do małego ,, ujawniania ,, cofa się niczym skorupiak i chowa w norce.
Nasza mentalność to dwoistość natury . Chcemy, ale najlepiej to żeby to było tak i tak..
niestety nie można napisać sobie scenariusza, do czegoś co ma zupełnie inny wymiar swojej egzystencji.
I to czego się nauczyłam - nie od razu kochani, nie nie, to był wieloletni proces
nigdy ani to przenigdy nie wkładajmy w daną szufladę danego doświadczenia
chciałabym Wam pokazać jak się śmieję gdy ktoś mówi TO BYŁ DEMON, a ten z kolei gość to był GOŚĆ OD SAMEGO najwyższego ,,czegoś tam,,
moje zęby są chyba wtedy całe widoczne :)

Istota rzeczy leży w istocie braku naszej wiedzy, radykalizacji naszych osądów, liczby pieczątek jakie nabijamy na to czym było dane zjawisko
podsumowując:
jestem gotowa uściskać Istotę z rogami, kopytami, ogonem, łuskami, podobną do węża, dinozaura , obrzydliwego stwora
bo akceptacja i brak szuflad w moim umyśle na to mi pozwala

Proszę każdą osobę, która ma pytania, wątpliwości lub wiedzę odnośnie tego co widziała aby napisała o tym. Możemy bać się czegoś czego nie rozumiemy , ale musimy przestać bać się siebie .

pozdrawiam
Natasza
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2392
Rejestracja: 24 wrz 2015, 13:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: czarnyMag » 30 sie 2016, 09:54

Najpierw założycielka tematu - prosimy! Coś z pogranicza niewiarygodnego, swoje początki, swoja droga do paranormalności, sny i zdarzenia na jawie - prosimy!
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2868
Rejestracja: 05 gru 2014, 22:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 30 sie 2016, 10:00

Jeszcze nie przerobiłes swojego tematu gdzie byłeś moim doświadczeniem. Prowokacja z Twojej strony na nic sie zda. Temat ten jest założony z myślą , której treść przeczytaj jeszcze raz.Odsylam Cie w poszukiwaniu moich doświadczeń także do innych wątków a skoro ich nie znajdujesz to znaczy , ze nie widzisz w nich dla siebie nic co by było dla Ciebie ważne. Pozdrawiam
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2392
Rejestracja: 24 wrz 2015, 13:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 30 sie 2016, 10:03

I dla jasności zeby nie było : byłeś moim doświadczeniem czytaj Twoje doświadczenia , które stały sie moimi
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2392
Rejestracja: 24 wrz 2015, 13:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: czarnyMag » 30 sie 2016, 10:18

Natasza pisze:Jeszcze nie przerobiłes swojego tematu gdzie byłeś moim doświadczeniem. Prowokacja z Twojej strony na nic sie zda. Temat ten jest założony z myślą , której treść przeczytaj jeszcze raz.Odsylam Cie w poszukiwaniu moich doświadczeń także do innych wątków a skoro ich nie znajdujesz to znaczy , ze nie widzisz w nich dla siebie nic co by było dla Ciebie ważne. Pozdrawiam


Ależ widzę, jest tych Twoich doświadczeń bardzo wiele i są fascynujące, ale Ty założyłaś według mnie ten temat dla tych którzy jeszcze się nie otworzyli lub nowych forumowiczów, a oni będą się wstydzić :) Dlatego Ty powinnaś tu na tym temacie dać przykład i zacząć od Siebie.
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2868
Rejestracja: 05 gru 2014, 22:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 30 sie 2016, 10:47

CzarnyMagu - ok dopiszę, bo może nie jest to wyraziste

zachęcam każdego do podzielenia się swoimi doświadczeniami i własnymi wnioskami bez oceny doświadczeń innych
obraz jest ,, rozbity,, a chciałabym byśmy podjęli się próby jego złożenia - i tyle
Ty Magu masz o czym pisać i Twoje doświadczenia mają naprawdę wartość
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2392
Rejestracja: 24 wrz 2015, 13:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: czarnyMag » 30 sie 2016, 11:45

Natasza pisze:CzarnyMagu - ok dopiszę, bo może nie jest to wyraziste

zachęcam każdego do podzielenia się swoimi doświadczeniami i własnymi wnioskami bez oceny doświadczeń innych
obraz jest ,, rozbity,, a chciałabym byśmy podjęli się próby jego złożenia - i tyle
Ty Magu masz o czym pisać i Twoje doświadczenia mają naprawdę wartość


Moje obecne doświadczenia to odrabianie powracającej ze zdwojoną siłą karmy i dylemat ludzkości - jest sens?! A więc wiem że nic nie wiem (jadąc na sankach w otchłań - na zbity ryj) zaczyna mi latać koło d... to wcielenie...
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2868
Rejestracja: 05 gru 2014, 22:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 30 sie 2016, 13:19

wcielenie - reinkarnacja

Ty Magu mówisz, że to wcielenie jest Ci obojętne, a może nawet masz już dość

jeśli założysz , że istnieje reinkarnacja to znaczy, że wcześniej musiałeś być do niej przygotowywany
skoro to miała być dla Ciebie nauka - to miała służyć wspięciu się na wyższy poziom a nie stoczeniu na ,, ryj,,
kto więc przygotowuje człowieka na ponowną aplikację ? kto jest nauczycielem i co mówi ,, uczniowi,, gdy ten odlicza 10,9,8,7.....i wskakuje
czym zostaje zachęcony? czy ma wolność wyboru czegokolwiek? łącznie z popełnieniem zbrodni na osobie trzeciej? wyborze doktryn w jakich chce się móc rozwijać?

czy może ktoś wypycha go siłą z gniazda w ślepą przepaść?

a może gdy tam jesteś nikt o Tobie nie decyduje i sam sobie wskakujesz w ciało widząc w jakiś sposób , że tworzy się zarodek życia i siup..
na co trafisz to tak będzie

gdy się znajdzie po drugiej stronie - pierwsze o co człowiek powinien spytać to co jest prócz tego jak wciskanie się w fizyczność. Jest coś innego? Może jest coś czego ktoś nie chce ujawnić i każe się zaspokoić spychaniem w dół .

Zauważyłam , że wiele osób nie czuje się nie tylko komfortowo w swojej skórze ale i miejscu i czasie - jakby to była translokacja ( nowe słówko mi wpadło na myśl). Czują , że nie pasują do tego świata .
Miejsce , w którym kiedyś widziałeś siebie w szeregu - jest tak wyjątkowe, że wątpię iż szybko byś znalazł osobę , która tam była tak jak Ty - to naprawdę daje do myślenia :P
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2392
Rejestracja: 24 wrz 2015, 13:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: czarnyMag » 30 sie 2016, 13:34

Droga Nataszo - w cokolwiek wierzy ten świat (tu i teraz), to jest tam spowiedź przed "świetlistą istotą" nad którą góruje istota jak z obrazu Faustyny tylko że bardziej przypominająca z twarzy ikony, a w tle jest "coś" coś potężnego i nie sądzącego :)
I tam stanie każdy. Na około idzie film z życia a Ty się tłumaczysz w oparciu o całe prawo jakie znasz (o to ziemskie i zdziwko :) o to które słyszysz pierwszy raz - ale duch Twój je zna i "wali" nim niczym zeus piorunami na Ciebie :) A więc sama się oskarżasz i trwa to tak długo aż się nie poddasz i nie wyrazisz woli przyjęcia kary (jaka by nie była) jako Twej ulgi :)

I obojętnie w co kto wierzy i na jakiej podstawie to będzie miało miejsce - tam lecą nazwiska i niki i jest niczym grom odpowiedź do ducha że tu i tu został zwiedziony - więc polecą niki.. :lol:
...dlatego tak drążę...temat :twisted:
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2868
Rejestracja: 05 gru 2014, 22:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 30 sie 2016, 13:37

czy dano Ci tam szansę mówienia?- czy to mówienie to tylko forma samooskarżania, samopietnowania???? to ważne!
z tego jak to opisujesz swoimi słowami wynika , że zostałeś poddany psychodelicznej torturze - liczba użytych do tego postaci w tym obrazki , które mogłeś identyfikować ze znanymi np. z portrety, z tyłu niejasna postać, kogoś , głos wbijany w Ciebie
forma jaką kazali Ci przejść nie była nastawiona na pozytywny aspekt spotkania - nie spowodowało to ,, pokochania ,, przez Ciebie ani życia ani nie dało Ci żadnej odpowiedzi , prócz większego znaku zapytania

nie napisałeś, ale podejrzewam, że nie miałeś szans zadać pytania na zasadzie : chwila kim jesteście i czego chcecie?
a jeśli mówiłeś to jak sam piszesz - samymi samooskarżeniami póki się nie poddasz
to doświadczenie musiało ściąć Cię z nóg i nie wiem czy ktoś miał podobne
Ostatnio zmieniony 30 sie 2016, 13:57 przez Natasza, łącznie zmieniany 1 raz
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2392
Rejestracja: 24 wrz 2015, 13:12

Następna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 2 gości