Chyba jestem medium- potrzebuję pomocy.

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Chyba jestem medium- potrzebuję pomocy.

Postautor: alexa » 11 mar 2019, 19:33

Tak jak w temacie. Potrzebuję namiary do kogoś kto mógłby mi pomóc.
Już tłumaczę.
W mojej rodzinie od pokoleń zawsze jest jedna kobieta, która posługuję się kartami i do której przychodzą duchy. Los chciał, że w moim pokoleniu jestem jedyną kobietą. Tak posługuję się kartami i mimo, że nigdy się ich nie uczyłam jej to dla mnie po prostu coś naturalnego. Duchy też co jakiś czas do mnie przychodziły, ale że się ich strasznie boję dawały mi spokój. Jednak teraz mam wrażenie, że mają po prostu gdzieś to że się ich boję. Przychodzą co jakiś czas wieczorem. Czuję je jak stoją nade mną, siadają obok, kręcą się niecierpliwie po mieszkaniu czekając, aż w końcu pójdę spać. No i wtedy gdy już zasnę pokazują mi jak zginęły. Czasami jestem w ich ciele, czasami w ciałach ich bliskich. Widzę różne sceny z ich życia, miejsca w którym zginęli, jak to się stało, zawsze są to osoby zamordowane. Nigdy nie czuję bólu, ale za to wyraźnie odczuwam ich strach, lęk o bliskich, żal, niemoc i rozpaczliwą potrzebę zrozumienia. Ostatnio, gdy obudziłam się w nocy, żeby skorzystać z toalety w salonie zobaczyłam kobietę stojącą pod ścianą, przyglądała mi się, gdy odwróciłam się żeby w akcie paniki zapalić światło ona ruszyła za mną, pchnęła mnie na narożnik stojący obok, upadłam na niego plecami, wtedy ona weszła na mnie, usiadła, złapała moje ręce, położyła mi je za głową, nachyliła się nade mną i wpatrywała się we mnie. Byłam dosłownie sparaliżowana ze strachu, jednak po kilku sekundach wstąpiła we mnie ogromna złość, paraliż minął a ja ją zrzuciłam z siebie. Upadła na podłogę zdumiona, że udało mi się ją zrzucić. Przeszłam obok niej, żeby zapalić światło i kiedy się odwróciłam już jej nie było. Widziałam wszystko, jej strój, twarz, posturę, kolor włosów, czy ubrania. Już mnie nie raz coś atakowało, ale nie w tak bezczelny sposób. Dlatego szukam pomocy, chciałabym wiedzieć czy mogę się jakoś odciąć od tego.
alexa
 
Posty: 4
Rejestracja: 11 mar 2019, 19:07

Re: Chyba jestm medium- potrzebuję pomocy.

Postautor: fruwla » 11 mar 2019, 20:12

alexa pisze:W mojej rodzinie od pokoleń zawsze jest jedna kobieta, która posługuję się kartami i do której przychodzą duchy. Los chciał, że w moim pokoleniu jestem jedyną kobietą. Tak posługuję się kartami i mimo, że nigdy się ich nie uczyłam jej to dla mnie po prostu coś naturalnego.

Hej Alexa, spadlas mi wprost z nieba :D Prosze,poloz mi karty. Czuje, ze zobaczysz w kartach moj problem , i wtedy juz bede wiedziala co i jak....
Pozdrawiam
[i]......Niechaj Bezinteresowna Milosc rozleje sie w sercach naszych....[/i]
fruwla
 
Posty: 864
Rejestracja: 28 kwie 2015, 11:03

Re: Chyba jestm medium- potrzebuję pomocy.

Postautor: Dyzia » 12 mar 2019, 00:10

Witaj Alexo

Nie znam się na takich zaawansowanych sprawach, ale może tak jak nie raz już tutaj było pisane, doradzane:

Proś swojego opiekuna, dobre dusze o pomoc i opiekę. W prostych słowach z serca...
Kolega nie raz radził aby takie duchy "kwitować" śmiechem, odwagą...
Czytałaś Księgę Mediów ?

Alexo dużo serdeczności dla Ciebie
Dyzia
 
Posty: 197
Rejestracja: 03 sie 2018, 20:29

Re: Chyba jestm medium- potrzebuję pomocy.

Postautor: Nikita » 13 mar 2019, 13:42

Tak jak mowi Dyzia prosic opiekuna o ochrone ale zarazem przestac sie bac Duchow..i opieprzyc je i wygonic jak trzeba. Duchy to sa ludzie i Maja swoje charaktery takie jak na ziemi. Powiedziec im , ze ich miejsce jest teraz w zaswiatach w astralu...tam musza isc...nic tu po nich. Zywi sami zatroszcza sie o siebie a nie ma sensu tkwic tutaj na Ziemi. Probowalas sie z duchami komunikowac?
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5155
Rejestracja: 03 maja 2010, 16:31

Re: Chyba jestm medium- potrzebuję pomocy.

Postautor: Pablo diaz » 13 mar 2019, 15:50

Tylko ewangelizacja Cię uratuje. A do zlych duchów odzywaj sie z życzliwością i dobrocią, każdy z nich ma slabe punkty, które poruszą najbardziej zatwardziale sumienie. Cierpliwosci Ci życzę.
Sugeruje,abys czytala systematycznie Ewangelię wedlug spirytyzmu.
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1457
Rejestracja: 09 kwie 2012, 11:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Chyba jestm medium- potrzebuję pomocy.

Postautor: soldado » 14 mar 2019, 00:32

Dlatego szukam pomocy, chciałabym wiedzieć czy mogę się jakoś odciąć od tego.


Przestań wróżyć, to wtedy się odetniesz.
Jesteś pewna, że właśnie tego chcesz?
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 2400
Rejestracja: 05 lis 2014, 00:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: Chyba jestm medium- potrzebuję pomocy.

Postautor: Luperci Faviani » 14 mar 2019, 23:55

Powinnaś poczytać o spirytyzmie. Strach wynika z niewiedzy. Jak zwykle namawiam do sięgnięcia po "Księgę Duchów", "Księgę mediów" i "Opętanie" Allana Kardeca. Później przyjdzie czas na kolejne książki. Skoro posiadasz tak bardzo rozwinięty dar mediumizmu, to może warto zadać sobie pytanie: dlaczego?
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2413
Rejestracja: 22 lip 2008, 17:23
Lokalizacja: Polska

Re: Chyba jestm medium- potrzebuję pomocy.

Postautor: alexa » 15 mar 2019, 15:00

fruwla pisze:Hej Alexa, spadlas mi wprost z nieba Prosze,poloz mi karty.


Przepraszam Cię, ale je spaliłam, bo myślałam że to one przyciągają jednak sytuacja jest bez zmian.

Wczoraj wieczorem znowu widziałam wysoki cień, który stał w drzwiach sypialni i mnie obserwował. Mimo to wiedziałam, że to jest mężczyzna, w jakim jest wieku, i że nie przyszedł zrobić mi krzywdy tylko coś ode mnie chcę. Popłakałam się ze strachu i wtedy sobie poszedł.
Jestem zmęczona, przewrażliwiona i nie czuję się bezpiecznie we własnym domu. W głowie mam ciągle imię Ezekiel od moment kiedy przyśnił mi się blond chłopak ze skrzydłami wchodzący przez okno do mojej sypialni z pretensją, że odrzucam i nie chcę tego co dostaję. Przeczytałam, że to jest upadły Anioł, a ma wrażenie że to mój opiekun, który przychodzi wytykać mi moje błędy.
Zdarzyło mi się widzieć czyjąś aurę, widziałam je ostatni raz jak byłam w podstawówce.
Cokolwiek się ze mną dzieje, dzieje się za szybko i nie jestem na to przygotowana.
alexa
 
Posty: 4
Rejestracja: 11 mar 2019, 19:07

Re: Chyba jestm medium- potrzebuję pomocy.

Postautor: bernadeta1963 » 15 mar 2019, 19:58

Witaj alexo :)
Mam do ciebie dwa pytania .
Przyjrzałaś sie tej kobiecie .Czy byla może ubrana w strój z lat 1950 .... i drugie pytanie .Czy wiesz może ,czy w twojej rodzinie były dwie kobiety blisko spokrewnione z których jedna zajmowała się stawianiem kart ,a druga nie . Chodzi mi np o siostry .te kobiety mogą być ze strony twego taty.
bernadeta1963
 
Posty: 533
Rejestracja: 30 gru 2014, 19:31
Lokalizacja: Łódź

Re: Chyba jestm medium- potrzebuję pomocy.

Postautor: alexa » 17 mar 2019, 20:40

bernadeta1963 pisze:Przyjrzałaś sie tej kobiecie .Czy byla może ubrana w strój z lat 1950.


Ta kobieta (w sumie dziewczyna) była ubrana w krótką spódniczkę oraz top na ramiączkach. Był to strój, który pasowałby do lat 90 jak i do obecnych.

bernadeta1963 pisze:Czy wiesz może ,czy w twojej rodzinie były dwie kobiety blisko spokrewnione z których jedna zajmowała się stawianiem kart ,a druga nie . Chodzi mi np o siostry .te kobiety mogą być ze strony twego taty.


Tak moja ciotka jest medium i posługuję się kartami. Jednak w rodzinie jest to temat tabu. I jest to siostra mojej babci, czyli mamy mojego taty.
alexa
 
Posty: 4
Rejestracja: 11 mar 2019, 19:07

Następna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości