Chyba jestem medium- potrzebuję pomocy.

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: Chyba jestm medium- potrzebuję pomocy.

Postautor: bernadeta1963 » 17 mar 2019, 21:18

Dziekuję ci za odpowiedzi :)
Trudno jest opowiadać o wizji kiedy nie można wymienic zdań na bieżąco . Duchy nie czekaja kilku dni :P
To historia z lat 50 ,ale to opiszę ci na Pw.
bernadeta1963
 
Posty: 533
Rejestracja: 30 gru 2014, 19:31
Lokalizacja: Łódź

Re: Chyba jestm medium- potrzebuję pomocy.

Postautor: bernadeta1963 » 17 mar 2019, 21:20

Mam jeszcze jedno pytanie .Czy w rodzinie oprócz kobiet był mężczyzna stawiający karty bądzzajmujący się uzdrawianiem ?To on cię chroni . Nie chcial cię wystraszyć .
bernadeta1963
 
Posty: 533
Rejestracja: 30 gru 2014, 19:31
Lokalizacja: Łódź

Re: Chyba jestem medium- potrzebuję pomocy.

Postautor: soldado » 21 mar 2019, 23:29

Dlatego szukam pomocy, chciałabym wiedzieć czy mogę się jakoś odciąć od tego.


Dlaczego chcesz postąpić wbrew sobie?
Bo życie bez tego co Cię spotyka jest łatwiejsze?
Przed wcieleniem zgodziłaś się dokładnie na to życie, które wiedziesz i na takie doświadczenia.
Niech nie przemawia przez Ciebie osoba, którą byłaś w poprzednim wcieleniu.
Niech nie przemawia przez Ciebie osoba wpatrzona w siebie.... nie chcę więcej pisać... nie o to chodzi...
Napiszę tak....
W poprzednim wcieleniu traciłaś czas, gdy je zakończyłaś, w time after time, w czasie między wcielaniami powiedziałaś sobie, że będziesz pomagać innymi i tego się trzymaj!
Wiem, że bez tego typu doświadczeń, życie jest piękniejsze i łatwiejsze, ale to Ty tak wybrałaś.
Palenie kart nic nie da, bo one do Ciebie wrócą...
Ktoś Ci je sprezentuje, albo wrócą w inny do Ciebie sposób.
Nie ma sensu stawiać czoła przeznaczeniu.
Warto jest zrozumieć wszystko to, co jest z Tobą związane i nad tym zapanować.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 2400
Rejestracja: 05 lis 2014, 00:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: Chyba jestem medium- potrzebuję pomocy.

Postautor: alexa » 25 mar 2019, 00:19

W poprzednim wcieleniu traciłaś czas, gdy je zakończyłaś, w time after time, w czasie między wcielaniami powiedziałaś sobie, że będziesz pomagać innymi i tego się trzymaj!.


A skąd Ty możesz wiedzieć co robiłam w poprzednich wcieleniach ? Nie ocieniaj innych swoimi doświadczeniami. Tak się składa, że w poprzednich wcieleniach zawsze byłam dla kogoś, czasami dla siebie, pomagałam ludziom nie otrzymując w zamian wdzięczności. Nie uważam, że byłam jakąś świętą, bo doskonale wiem, że nie i że mam swoje za skórą. Los ludzi jest mi teraz obojętny, właściwie to ich nawet chyba nie lubię. Oczywiście nie mam na myśli rodziny i przyjaciół, bo za nimi skoczyła bym w ogień. Często ktoś z nich przychodzi do mnie po pomoc, a ja zawsze wyciągam rękę, mimo iż czasami otrzymuję za nią potem przysłowiowy "nóż w plecy". Wiem, że teraz dopiero uczę się patrzeć najpierw na swoje potrzeby. Może dla Ciebie to egoizm. Ale ja mam dość bycia "Matką Teresą".
alexa
 
Posty: 4
Rejestracja: 11 mar 2019, 19:07

Re: Chyba jestem medium- potrzebuję pomocy.

Postautor: fruwla » 25 mar 2019, 09:18

alexa pisze:Ale ja mam dość bycia "Matką Teresą".

Taaa... Alexa - utrafilas dokladnie w sedno. Zapoznaj sie dokladnie z koscielnymi i niekoscielnymi opisami postaci Matki Teresy.
Zapewne bedziesz zdziwiona, tym co o niej pisza i tym co sama o sobie mowila.
Jesli chodzi o pomaganie i egoizm,
to ja tylko nadmienie, ze niektorzy z nas wciaz i wciaz wracaja na ziemie zeby sluzyc innym i to bez zaplaty.
Sluzyc czasami wrecz "niewolniczo" ... a dlaczego ? Bo musza splacic karmiczne dlugi z poprzednich wcielen.
Ale oni zamiast splacac, wrecz zaciagaja nowe... Buntuja sie, czuja sie wykorzystywani.
I w ten sposob odbieraja sobie szanse.
Odwracanie glowy od blizniego w potrzebie , odmawianie tzw. "dobrych uczynkow" czyli czynow bezinteresownych a wymagajacych jakiegos poswiecenia prowadzi do zatwardzenia serca. A to nie jest droga, ktora krocza media !
:)
[i]......Niechaj Bezinteresowna Milosc rozleje sie w sercach naszych....[/i]
fruwla
 
Posty: 864
Rejestracja: 28 kwie 2015, 11:03

Re: Chyba jestem medium- potrzebuję pomocy.

Postautor: ronald73 » 25 mar 2019, 09:42

Nigdy nikt nie wie kiedy odrabia karmę. Tak samo nie wiadomo czy stworzysz nowa karma np gdy odmówisz pomoce. Przecież nie można na to pozwalać że ktoś cie wykorzystuje. Trzeba iść własną drogę.
tylko czasami coś czytam
ronald73
 
Posty: 249
Rejestracja: 25 sty 2018, 22:08
Lokalizacja: Żuławy Wiśłane

Re: Chyba jestem medium- potrzebuję pomocy.

Postautor: Pablo diaz » 25 mar 2019, 12:22

Droge bezintetesownego sluzenia nie jest tylko droga dla mediow .To prawda media sa do tego wzywane .Duchy ewolucyjnie rozwiniete sluza poniewaz przychodza z planet o wyzszym stopniu,lub ciezka bezinteresowna praca sie tego nauczyly ,w KD mozna o tym poczytac.Jak wiemy to Duchy w cialach kobiet najwiecej sluza,a przy tym ucza sie pokory.
Nistety dzisiejszy swiat pelen uciech materialnych wzbudza egoïzm i bunt nawet u kobiet.Misja spirytyzmu jest przywrocenie pierwotnych zasad chrzescijanstwa pracy,pokory,milosierdzia wobec kazdego stworzenia u wszystkich duchow niezaleznie od plci .
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1457
Rejestracja: 09 kwie 2012, 11:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Chyba jestem medium- potrzebuję pomocy.

Postautor: fruwla » 25 mar 2019, 14:35

ronald73 pisze:Nigdy nikt nie wie kiedy odrabia karmę. Tak samo nie wiadomo czy stworzysz nowa karma np gdy odmówisz pomoce. Przecież nie można na to pozwalać że ktoś cie wykorzystuje. Trzeba iść własną drogę.

W tym przypadku, nie powinno sie uogulniac , piszac "nikt nie wie", bo ja na przyklad wiem.
Wiem doskonale, ze odrabiam karme, a ze sie poteznie buntuje, wiem tez, ze nastepne moje wcielenie bedzie pdobnym mozolem.
Pozatym, wiele mi znanych osob, tez zdaje sobie sprawe z odrabiania karmy we wlasnym zyciu.
A czesto bywa i tak, ze nie trzeba czekac do nastepnego wcielenia, zeby wrocilo do nas to,co wyslalismy... :|
*
Ronald , i ja uwazam, ze nie powinnismy na to pozwalac, aby inni nas wykorzystywali.
Dlatego musimy poznac roznice miedzy pomoca a wykorzystywaniem i wytoczyc granice ,ktore raczej nie powinny byc plynne .
Osobiscie uwazam, ze pomoc w postaci podarowanej " ryby" jest ok, ale mniej cenna od podarowania "we,dki do polowu ryb".
I wlasnie na tym przykladzie, mozna uchwycic roznice miedzy pomoca a wykorzystywaniem.
pozdrawiam :)
[i]......Niechaj Bezinteresowna Milosc rozleje sie w sercach naszych....[/i]
fruwla
 
Posty: 864
Rejestracja: 28 kwie 2015, 11:03

Re: Chyba jestem medium- potrzebuję pomocy.

Postautor: danut » 25 mar 2019, 15:28

Wszystko fajnie, ale utrwalane pojmowanie karmy jest delikatnie mówiąc - nielogiczne. Fruwla piszesz "Wiem doskonale, ze odrabiam karmę, a ze się potężnie buntuje, wiem tez, ze następne moje wcielenie będzie podobnym mozołem. " - I owszem, że będzie, ponieważ sedno tkwi właśnie w poznawaniu życia i w naszej wolnej woli utrwalającej takie fałszywe poznanie rzeczy". Np. Kto daje prawo mediom do wtrącania się w sprawy innych ludzi i do dawania im wytycznych do tego, jak mają rozliczać swoje życia, skoro same nie mają nawet pomysłu jak tego dokonać u siebie? Zaraz objaśnię to zobrazowaniem sprawy u siebie. Twierdzisz też "ja wiem" - nie powinno się tak stwierdzać, ponieważ nikt nie ma pewności, czy wizje które są przez nas odbierane, czy też wydobyte podczas hipnozy na pewno są w tym za co je bierzemy. Ale ok. wyłania się nam jakiś obraz i co podług niego wnioskujemy, bo na pewno nie masz pamięci całościowej swojego życia w innych tożsamościach swoich oraz o tych w innych rzeczywistościach. Zostaję zabita "kulka w łeb" podczas wojny , a w sprawę zamieszana jest druga dziewczyna, która również ginie w niewyjaśnionych okolicznościach. Powiedzmy, że ktoś dokonał tego ze zemsty za moją śmierć. Teraz mamy nasze życia w czasie obecnym i w naszej rzeczywistości. Ta druga dziewczyna wiedziona nienawiścią do mnie poza śmierć robi tu wszystko, by mnie zniszczyć i tu moment? - czy to jest karma, a jeśli tak to czyja i za co? Wtrącona w bieg wydarzeń tak, że na moje życie wpływa nienawiść tej dziewczyny mam się przed tym bronić i oddawać jej tym samym, przyjmować za wolę nieba, czy zwyczajnie naświetlić sprawę i wreszcie powiedzieć jej "żegnaj"? Teraz wyobraźcie sobie co nakręca taką machinę bez wyjścia ja tobie , to potem ty mnie , a jak ty mnie to ja tobie? Widzicie w tym sens, no bo ja go nie widzę. Rozwiązaniem jest naprawdę zrozumieć swoje położenie i zwyczajnie odciąć wszystkie toksyczne połączenia, odciąć bez wątpliwości, udawanego przebaczenia, bo każde najmniejsze uczucie do takich osób, czy to te dobre czy złe, staje na drodze do oddzielenia trwałego naszych dróg a zło dalej będzie chciało się na nich panoszyć.
danut
 
Posty: 6281
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27

Re: Chyba jestem medium- potrzebuję pomocy.

Postautor: ronald73 » 25 mar 2019, 16:33

Dusza w środku człowieku pcha ją do przodu, żeby wszystko naprawić co jest do naprawy. Ktoś kto odrabia karmę czuje w sobie potrzeby błędy naprawiać i działania astralna załatwi że ci ludzie ze sobą mają do czynienia.
Jak można się buntować przeciw własnych uczuć? Tzn, jeśli się buntujesz przeciw jakies uczuć, to na pewno nie buntujesz się przeciw swoją karmę.
tylko czasami coś czytam
ronald73
 
Posty: 249
Rejestracja: 25 sty 2018, 22:08
Lokalizacja: Żuławy Wiśłane

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości