Witam z Gdańska

Najlepsze miejsce do tego, by zacząć przygodę z naszym forum. Przywitaj się, napisz, kim jesteś, jak do nas trafiłeś...

Re: Witam z Gdańska

Postautor: odnowa » 16 lip 2017, 21:32

Ryszard pisze:
Pawełek pisze:
OneNight pisze:Pisałem Ci wcześniej, że jak chcesz uwierzyć, musisz doświadczyć.

Ja bym tutaj chciał jednak zwrócić uwagę na pewien fakt. Właśnie to, że niczego nie doświadczyliśmy świadczy o tym, że wierzymy. Jeśli natomiast już zaczynamy doświadczać różnych sytuacji z duchami, to już to nie jest wiara, ale już wiedza bądź pewność. Chcę po prostu powiedzieć, że do wiary nie potrzebujemy dowodów, które tą wiarę potwierdzają, bo wtedy już to wiara nie jest. Ot taki szczegół :)


OK zgadza się, chcę dowodu !!!

Ty nie potrzebujesz dowodu ale dobrej terapii. Kogoś kto ciebie wysłucha i pomoże złagodzić, wyciszyć ból.
Pozdrawiam,
Łukasz
odnowa
 
Posty: 184
Rejestracja: 27 sty 2015, 07:00

Re: Witam z Gdańska

Postautor: agnieszkag » 16 lip 2017, 22:15

Ryszardzie

Nikt tutaj z Ciebie nie kpi bynajmniej.
Jezeli chcesz poczuc, to musisz wierzyc.
Powiem Ci , tak jak napisal mi Soldado, modl sie do NMP.
Blogoslawieni, ktorzy nie widzieli, a uwierzyli......
agnieszkag
 
Posty: 274
Rejestracja: 19 cze 2016, 16:52

Re: Witam z Gdańska

Postautor: Ryszard » 16 lip 2017, 22:16

OK zgadza się, chcę dowodu !!![/quote]
Ty nie potrzebujesz dowodu ale dobrej terapii. Kogoś kto ciebie wysłucha i pomoże złagodzić, wyciszyć ból.[/quote]

Wiem wiem, typowe zachowania to:
każdy musi umrzeć, tam ma lepiej, już nie cierpi, ksiądz mówi leż tam w grobie spokojnie może miłościwy Bóg nie skaże Ciebie na piekło a weźmie do nieba , kiedyśśśśśśśśśśśśśśśśś
Nie rozpaczaj, nie płacz, bo dusza ma się źle itp
Gdyby istniała jakaś świadomość po śmierci, to nie uwierzę, że chciałaby opuścić tych których kocha , takie jest moje zdanie !
Jestem za mądry lub zbyt głupi by wierzyć w bajki ! :(
Serio, naprawdę liczyłem na pomoc, ech :(
Nawet gwiazdy płaczą z tym, kto płacze w nocy.
Awatar użytkownika
Ryszard
 
Posty: 58
Rejestracja: 21 cze 2017, 18:08

Re: Witam z Gdańska

Postautor: Pawełek » 16 lip 2017, 22:23

Ryszard pisze:Pytanie czego oczekuję uważam za retoryczne.
Jednak po raz kolejny odpowiem - kontaktu, dowodu, nie tego co ktoś doświadczył, widział czy słyszał !
Chcę zobaczyć, usłyszeć, poczuć !!!!!!!!!!!!!!
Liczyłem na taką pomoc a nie kpiny

W takim razie postaram Ci się odpowiedź jak najbardziej profesjonalnie potrafię na Twoje potrzeby z punktu widzenia spirytyzmu.

Mediumizm (bo o tym tu właśnie mówimy) - czyli kontakt z drugą stroną - rzadko pojawia się na zawołanie gdy tego sami chcemy. Przeważnie gdy nie było jego objawów już w dzieciństwie, to rzadko się zdarza by pojawił się u danej osoby później. Jednakże gdy się pojawia, to na pewno ma swój ważny powód i nie jest to zwykle tęsknota jednej osoby za zmarłym, tylko pomoc innym.

Oczywiście można w pewien sposób rozwinąć w sobie te zdolności mediumiczne, ale potrzeba tu wytrwałości, systematyczności przy wykonywaniu ćwiczeń i czystego serca. To nie może być powód "zwykłej ciekawości", bo ściągniemy na siebie uwagę niskich duchów, które będą chciały kolokwialnie mówiąc zabawić się Twoim kosztem. Co do tego to odsyłam do naszego kolegi OneNight'a, bo on próbował rozwinąć w sobie te zdolności za pomocą ćwiczeń, lecz niestety nie wiem jaki był ich efekt.

Powinieneś zadać sobie pytanie, dlaczego chcesz "zobaczyć", "usłyszeć" czy "poczuć". Tęsknota za mamą? Okej, to skoro jesteś na forum spirytystycznym to sobie wyobraź, że Twoja mama wyjechała na długie wakacje i za jakiś czas się znów spotkacie, więc nie ma sensu ciągnąć żałoby w nieskończoność, bo nic Ci to tak naprawdę nie da. Pamięć, modlitwa są dobre, ale nie wtedy gdy popadamy w obłęd i osoba za którą się modlimy, nie cieszy się z tego faktu, ale robi jej się strasznie przykro przyglądając się całej tej sytuacji.

Jeśli oczekujesz, że ktoś nagle pojawi się i nauczy Cię mediumizmu, czy wywoła Twoją mamę to będę musiał Cię rozczarować, ale tak się nie stanie. Jeśli jakiekolwiek medium na tym forum otrzyma komunikat od Twojej mamy, to odezwie się do Ciebie w prywatnej wiadomości, ale Twoje wymuszanie i oczekiwanie od nas takich rzeczy ani nie przyśpieszy, ani nie polepszy tej sprawy. To nie działa w ten sposób.

Skoro uważasz, że nasza pomoc nie jest zgodna z Twoimi oczekiwaniami i są to po prostu kpiny, to mi bardzo z tego powodu przykro, ale to wszystko nie wygląda tak jak sobie to Ryszardzie wyobrażasz.

Pora podnieść głowę i ruszyć dalej, a w głowię mieć świadomość, że prędzej czy później spotkasz swoją mamę, która na pewno bardzo Cię kocha.

Pozdrawiam.
Obrazek
Awatar użytkownika
Pawełek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1744
Rejestracja: 27 kwie 2015, 22:36
Lokalizacja: Śląsk

Re: Witam z Gdańska

Postautor: OneNight » 16 lip 2017, 23:48

Ja Cię chciałem tego nauczyć, ale Ty nawet nie chcesz spróbować i z góry zakładasz, że to się nie uda. Nawet jakby ktoś hipotetycznie zmaterializował Twoją mamę, to uznałbyś to za halucynacje.
nie żona których można mieć pełno .
To nie szczeniacka miłość jak Romea do Julii czy Julii do Romea

A za to stwierdzenie, to ja sobie to daruję. Radź sobie sam.
I see humans, but no humanity
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2399
Rejestracja: 09 lip 2015, 14:38

Re: Witam z Gdańska

Postautor: Ryszard » 17 lip 2017, 21:43

Muszę sobie radzić sam, nie mam wyboru :(
Gdy trzy lata temu mama była całe dwa tygodnie w coma, gdy tylko urządzenia podtrzymywały życiowe funkcje.
Mama "wędrowała" po świecie, opowiadała o wilkach, o pomagających Jej delfinach ... jednak najbardziej zapamiętałem, spotkanie i rozmowę Mamy z bardzo miłym sympatycznym panem, który proponował : "chodź ze mną, będziesz miała wszystko", Mama zapytała czy może zabrać mnie ze sobą, odpowiedział, oczywiście, zapytała czy może zabrać synową.
Tutaj się zastanowił i odpowiedział : Ona jest zbyt przywiązana do złota ( dóbr ?) jeżeli zrezygnuje ze wszystkiego to Ona także może iść.

Jeszcze raz napiszę , nie ma silniejszego związku niż Matki z dzieckiem, dzieci z Matkami to już bywa różnie.

Moje życie dobiega końca, proszę się nie dziwić, ze moja żałoba trwa i się nie zmieni, codzienne odwiedziny grobu, palenie świec, kwiaty, nowy pomnik (także już dla mnie), modlitwy, nieco mnie uspokaja, ale czy w jakikolwiek sposób pomaga mojej Mamie ?

Pomyśleć, że wszyscy uważali mnie za wspaniałe medium :( jakże się mylili, ileż wrażeń może dostarczyć wybujała wyobraźnia i wiara.

ech :( po co ja to piszę
Nawet gwiazdy płaczą z tym, kto płacze w nocy.
Awatar użytkownika
Ryszard
 
Posty: 58
Rejestracja: 21 cze 2017, 18:08

Re: Witam z Gdańska

Postautor: Ryszard » 17 lip 2017, 21:59

Się nie wstydzę tego jaki jestem ani się nie boję , pokazać jak wyglądam, tym jak widzę także się wyróżniam
Nawet gwiazdy płaczą z tym, kto płacze w nocy.
Awatar użytkownika
Ryszard
 
Posty: 58
Rejestracja: 21 cze 2017, 18:08

Re: Witam z Gdańska

Postautor: OneNight » 17 lip 2017, 22:57

Ja potrafiłem opłakiwać kogoś ze 2 lata i mi przeszło. Wiesz czemu? Dzięki wsparciu psychicznym użytkowników tego forum i moim przekazom z drugiej strony - pismo automatyczne w szczególności. Czułem się przez te 2 lata jak gnijące zwłoki czekające na śmierć, marzyłem aby mnie ktoś dobił.
Potem przywykłem już do takich rzeczy i jakoś już tak tego nie odczuwam. Dlatego taki zgryźliwy się stałem :P

Nie rozpaczaj tak już, wszystko będzie dobrze.
I see humans, but no humanity
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2399
Rejestracja: 09 lip 2015, 14:38

Re: Witam z Gdańska

Postautor: Ryszard » 19 lip 2017, 10:16

ech :( po co ja to piszę[/quote]
Nawet gwiazdy płaczą z tym, kto płacze w nocy.
Awatar użytkownika
Ryszard
 
Posty: 58
Rejestracja: 21 cze 2017, 18:08

Re: Witam z Gdańska

Postautor: Ryszard » 19 lip 2017, 10:18

Obserwując, stwierdziłem - nie warto
Nawet gwiazdy płaczą z tym, kto płacze w nocy.
Awatar użytkownika
Ryszard
 
Posty: 58
Rejestracja: 21 cze 2017, 18:08

PoprzedniaNastępna

Wróć do Witamy!

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 2 gości