Witam

Najlepsze miejsce do tego, by zacząć przygodę z naszym forum. Przywitaj się, napisz, kim jesteś, jak do nas trafiłeś...

Re: Witam

Postautor: danut » 07 wrz 2021, 00:29

ZabaZaba coś Ci jeszcze dopiszę "w tajemnicy" :D - Pani Doktor jak i kiedyś soldado namawiali mnie na jakieś sposoby pobierania energii, w wywiadzie masz o kundalini i jej własnym sposobie na to, spytaj soldado jak ja zwykle i zawsze ignoruję te wszystkie sztuczne opracowane dotąd przez ludzi sposoby. Zareagowałam na nie odpowiednio do swojej o tym wiedzy. Spytaj też soldado jak on się szybko wyleczył z ciężkiej choroby, gdy pisał ze mną i nie wie jak to się stało :D . Każdy ma prawo wierzyć w to co chce, ale ta sprawa jest poza zasięgiem naszych tutejszych świadomości i nie do ogarnięcia jej doczesnym rozumem, więc nie ma takiego wypracowanego nim sposobu, by osiągnąć na zawołanie taki stan własnej świadomości, chociaż niektórzy tak twierdzą, że potrafią, to łudzą się. Ten stan jest wywoływany nie stąd i nie przez nasze chcę. Ja go osiągnęłam wielokrotnie i wiem, że jeszcze osiągnę, gdy zajdzie taka potrzeba, tylko nie będę przypisywać sobie w tym mistrzostwa, czy zdolności w tym zakresie - dzieje się to nie na zawołanie, ale dzięki dostrojeniu, którego sztucznie się nie osiągnie. A takie dostrojenie zależne jest od siły tego jak odczuwasz, jak żyjesz i do czego jesteś zdolny w imię prawdy i pozytywnych uczuć do otoczenia w celu integracji z nim, to taki głęboki oddech i łączność z czymś co funkcjonuje ponad nami, gdzieś głęboko i głębiej. Z czym nie utraciliśmy i wciąż mamy silne połączenie. Mamy a nie że podłączymy się sztucznie i przez metody, bo takich nie ma.
danut
 
Posty: 6568
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27

Re: Witam

Postautor: ZabaZaba » 14 wrz 2021, 13:47

danut pisze: Podobnie z tym niejedzeniem - siła umysłu jest w stanie utrzymać cię wiele dni bez szwanku pomimo braku pożywienia, żyjesz w takim transie, że masz mnóstwo energii w sobie i nie masz nawet czasu na posiłki, sama tak funkcjonowałam przez parę lat, nawet przez miesiąc gdzieś tak doraźnie tylko coś zjadłam( bardzo małe ilości), coś się napiłam, nie odczuwałam wcale głodu i czułam się dobrze i jestem w stanie uznać bretarianizm za możliwy :) .


w sumie ...przydałoby mi się ;) ale nie jestem sobie w stanie tego wyobrazić, biorąc pod uwagę całą biochemię działania organizmu
ZabaZaba
 
Posty: 162
Rejestracja: 25 sie 2020, 21:19

Re: Witam

Postautor: danut » 14 wrz 2021, 14:03

Też uważam, że na dłuższą metę jest to przez nas nieosiągalne, a takie dobitne twierdzenia są konfabulacją joggingów i tych żywiących się tylko światłem. Nawet rośliny prócz światła potrzebują wody. Jednak jest osiągalny taki stan, w którym funkcjonuje się bez pożywienia i się nie umiera, ale utrzymać go na cały żywot wydaje się być niemożliwe. Ja pisałam, poznałam ten stan, funkcjonowałam rześko często zwyczajnie nic nie jedząc i nie czułam osłabienia, a wręcz przeciwnie przypływ energii. Może to jest sygnał, że może dojść kiedyś do takiej ewolucji organizmów. Ogólnie to jest możliwe co nasze pojmowanie przyjmie za fakt, bo tak układa się rzeczywistość, a jest ona kreowana przez świadomości.
danut
 
Posty: 6568
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27

Re: Witam

Postautor: ZabaZaba » 26 wrz 2021, 19:16

Miałam wczoraj nad ranem jakiś sen, ktorego niestety nie pamiętam. Na koniec usłyszałam wyraźnie dobitnie powiedziane męskim głosem "nie!". To usłyszałam jakby obok siebie, nie ze snu, z tym że domownicy spali w najlepsze. I oczywiscie chodzę i zastanawiam się, czego to mogło dotyczyć... Ktoś ma jakiś pomysł jak to rozkmninic? Przyznam, że odbieram to jako coś bardzo niepokojącego :(
ZabaZaba
 
Posty: 162
Rejestracja: 25 sie 2020, 21:19

Re: Witam

Postautor: soldado » 26 wrz 2021, 21:20

ZabaZaba pisze:Miałam wczoraj nad ranem jakiś sen, ktorego niestety nie pamiętam. Na koniec usłyszałam wyraźnie dobitnie powiedziane męskim głosem "nie!". To usłyszałam jakby obok siebie, nie ze snu, z tym że domownicy spali w najlepsze. I oczywiscie chodzę i zastanawiam się, czego to mogło dotyczyć... Ktoś ma jakiś pomysł jak to rozkmninic? Przyznam, że odbieram to jako coś bardzo niepokojącego :(


Napiszę co odebrałem.
Najpierw podjechałaś samochodem z dwoma znanymi Ci osobami - mężczyzną i kobietą, na jakąś imprezę, było bardzo dużo osób, część osób na świeżym powietrzu, to coś jak jakiś duży festyn...
A potem zaczęła się awantura, która bardzo przybierała na sile, wręcz były zamieszki, ludzie uciekali w różnych kierunkach...
Było bardzo dużo agresywnych osób.
Ty uciekałaś, szukałaś tych dwoje znajomych, dzwoniłaś po nich, mówili, że już jadą, czekałaś, ale nie przyjeżdżali.
Ten mężczyzna mówił, że Cię widzi, ale nie podjeżdżał.
Wokół Ciebie było coraz bardziej niebezpiecznie...
Zaczęłaś uciekać.
Coś takiego pamiętasz?
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 2664
Rejestracja: 05 lis 2014, 00:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: Witam

Postautor: danut » 26 wrz 2021, 21:58

Nie zapamiętałaś snu wiec musiał dotyczyć Twoich bieżących spraw. Przeżycia, wątpliwości, itp. ja nie wiem co Ciebie teraz najbardziej zajmuje. Ważne jest "Nie" - dosłowne znaczenie, nie, to nie. Tak jak już dawniej wywnioskowałam z innego Twojego snu - nie brnij w to dalej. Pozdrawiam!
danut
 
Posty: 6568
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27

Re: Witam

Postautor: ZabaZaba » 27 wrz 2021, 09:34

soldado pisze:Napiszę co odebrałem.
Najpierw podjechałaś samochodem z dwoma znanymi Ci osobami - mężczyzną i kobietą, na jakąś imprezę, było bardzo dużo osób, część osób na świeżym powietrzu, to coś jak jakiś duży festyn...
A potem zaczęła się awantura, która bardzo przybierała na sile, wręcz były zamieszki, ludzie uciekali w różnych kierunkach...
Było bardzo dużo agresywnych osób.
Ty uciekałaś, szukałaś tych dwoje znajomych, dzwoniłaś po nich, mówili, że już jadą, czekałaś, ale nie przyjeżdżali.
Ten mężczyzna mówił, że Cię widzi, ale nie podjeżdżał.
Wokół Ciebie było coraz bardziej niebezpiecznie...
Zaczęłaś uciekać.
Coś takiego pamiętasz?


z realu - nie
ze snu poprzedzającego usłyszany głos też niewiele pamiętam, aczkolwiek mogła być jakaś impreza, bardziej firmowa niż prywatna, na pewno było więcej ludzi, ale jedyną osobą, którą pamiętam jest mój szef w białej koszuli z podwiniętymi rękawami 8-)

danut pisze:Nie zapamiętałaś snu wiec musiał dotyczyć Twoich bieżących spraw. Przeżycia, wątpliwości, itp. ja nie wiem co Ciebie teraz najbardziej zajmuje. Ważne jest "Nie" - dosłowne znaczenie, nie, to nie. Tak jak już dawniej wywnioskowałam z innego Twojego snu - nie brnij w to dalej. Pozdrawiam!


No właśnie dlatego to dla mnie niepokojące, bo też nie do końca wiem, czego miałoby to dotyczyć i w co mam nie brnąć...no nic, zaczynamy nowy tydzień, może się wyjaśni ;)
ZabaZaba
 
Posty: 162
Rejestracja: 25 sie 2020, 21:19

Re: Witam

Postautor: danut » 27 wrz 2021, 13:35

A szef?
danut
 
Posty: 6568
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27

Re: Witam

Postautor: ZabaZaba » 27 wrz 2021, 14:12

danut pisze:A szef?


a szef jest dzisiaj w białej koszuli z podwiniętymi rękawami :lol: ale w sumie czasem tak ma, więc to nie jest nic nadzwyczajnego, chociaż wydało mi się to rano zabawne
Od pewnego czasu noszę się z zamiarem zwolnienia z obecnej pracy. W ubiegłym tygodniu miałam taki pomysł, że w zależności od tego, czy szef zaakceptuje moje szkolenie za całe 250 zl, czy nie, to albo złożę wypowiedzenie, albo nie... Długo by o gościu pisać i trudno go jednoznacznie ocenić, jednak obawiam się, że jest postacią negatywną. Większość ludzi w pracy albo go nie lubi, albo się go boi, a ja tam lubię jego cięty język i konkretne decyzje, mimo, że się z nimi moge nie zgadzać. Czasem świadomie idę na zwarcie, mimo tego, że dostanę po łbie. Ja jako ja niewiele go obchodzę, traktuje nas wszystkich, jak pionki w swojej grze.
ZabaZaba
 
Posty: 162
Rejestracja: 25 sie 2020, 21:19

Re: Witam

Postautor: danut » 27 wrz 2021, 14:23

Od dawna w snach masz podawane ostrzeżenia. Od tego jak sama je zrozumiesz zależeć będzie Twoja decyzja, nikt nie zadecyduje za ciebie, na tym to wszystko polega "jak sobie pościelisz tak się wyśpisz". Widzisz taki myk, mnie na żywo na jawie przekazywano wiadomości co mam zrobić z innego świata, pytanie czy tym się kierowałam , czy mimo tego odrzucałam te wiadomości nie mogąc ich przyswoić, im uwierzyć.. ta rzeczywistość trzymała mnie za mocno w szponach. Idzie się "swoim tempem" słowa soldado, ale niestety..
danut
 
Posty: 6568
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27

PoprzedniaNastępna

Wróć do Witamy!

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości