autor: Gosia038 » 28 cze 2016, 21:29
Czy ktoś może wytłumaczyć mi mój sen?
Dzis nad ranem śnił mi się mój Tato, który zmarł ponad miesiąc temu. Mianowicie sniło mi się, że spałam na materacu w przedpokoju naszego dawnego mieszkania, nagle z pokoju wyszła moja mama z kartką w duża kratę, niektóre kratki pomalowane były na niebiesko i powiedziała: widzisz tutaj jest i tutaj i tutaj. Za Nia wyszedł ktoś, z poziomu podłogi zobaczyłam dzinsy i dół swetra, poznałam, ze to mój tatuś i pomyślałam jak to mozliwe skoro On nie zyje. Zawołałam TATO, wtedy on jakby zapadł się w podłogę do mojego poziomu i widac było tylko Jego głowe i kawałek torsu, reszta była jakby w podłodze. Chwyciłam jego dłon i poczułam Jego uścisk, pytalam czy mu dobrze, czy jest szczesliwy, nie odpowiedział nic ani jednego słowa, usmiechał się tylko a twarz miał młoda bez zmarszczek, zdrową cerę, wyglądał bardzo dobrze. Wtedy ja rozpałakałam się i powiedziałam, ze bardzo mi jest źle bez niego i bardzo tęsknię, wtedy on zakrył twarz dłoNmi jakby w gescie rozpaczy, zmartwienia i zapadł sie w podłogę.
Pomoże mi ktos zinterpretowac moj sen?