Witam

Najlepsze miejsce do tego, by zacząć przygodę z naszym forum. Przywitaj się, napisz, kim jesteś, jak do nas trafiłeś...

Re: Witam

Postautor: Becia66 » 13 mar 2018, 23:25

Dziękuje Wam obojgu :) i oboje chyba macie rację. Brak miłości ze strony ojca i odtrącenie przez inność powoduje, jak napisała danut - trwa aby przetrwać - bo boi się kolejnego rozczarowania?
Soldado obejrzałam te filmiki i przesłałam je córce jak również wszystkie Wasze wskazówki. Jestem jakoś dziwnie spokojna, że sobie poradzi. Z każdej trudnej sytuacji wychodziła zwycięsko i powtarzała- widzisz znowu spadłam na cztery łapy jak kot :)

Pozdrawiam serdecznie :)
Becia66
 
Posty: 47
Rejestracja: 11 mar 2018, 11:36

Re: Witam

Postautor: danut » 13 mar 2018, 23:51

Becia66 - może w tym życiu znalazła swoją miłość, ale ona została brutalnie przerwana, a to o kolejnym rozczarowaniu to tylko wymówka? Ważne jest, żeby wiedziała, nie wierzyła, ale wiedziała, że żyjemy tu nie tylko w celu takiego spełnienia się. Szukanie swojej drugiej połówki w realizowaniu się poprzez holograficzne rzeczywistości polega na fakcie znalezienia się ich i to już wystarczy i zostanie trwale zapisane, a żadna śmierć w hologramie tego nie wymaże. Skoro to zadanie zostało wykonane czas postawić sobie przed sobą następne, by stało się dla niej równie trwałą cegiełką do rzeczywistości prawdziwej. Zawsze spada na cztery łapy - oczywiście :D bo jej wyższa świadomość doskonale wie, że ma jeszcze inne cele do osiągnięcia w tym życiu. Tu nie ma rozkładania się na łopatki. Jest też odpowiedzialna za swoje dzieci.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Witam

Postautor: soldado » 14 mar 2018, 23:13

Becia66 pisze:Dziękuje Wam obojgu :) i oboje chyba macie rację. Brak miłości ze strony ojca i odtrącenie przez inność powoduje, jak napisała danut - trwa aby przetrwać - bo boi się kolejnego rozczarowania?
Soldado obejrzałam te filmiki i przesłałam je córce jak również wszystkie Wasze wskazówki. Jestem jakoś dziwnie spokojna, że sobie poradzi. Z każdej trudnej sytuacji wychodziła zwycięsko i powtarzała- widzisz znowu spadłam na cztery łapy jak kot :)

Pozdrawiam serdecznie :)


Nie za ma co :)

Twoja Córka niech nie zapomina, że ma Ciebie.
Chciałbym mieć taką matkę jak Ty, która by tak się mną przejmowała.

Również pozdrawiam Cię serdecznie :)
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: Witam

Postautor: Becia66 » 15 mar 2018, 12:35

Dziękuję Soldado :). Ale muszę Ci powiedzieć, że przez troskę rodzica uczę się również od córki postrzegania świata inaczej niż robi to większość ludzi. To dzięki niej otworzyłam szerzej oczy i zaczęłam zgłębiać wiedzę, która mi była obca. Uczymy się nawzajem i tak samo wspieramy :). To właśnie przeżycia córki nauczyły mnie czujności, cierpliwości i okazywanie jeszcze większej miłości. Teraz widzę a nie tylko patrzę a ty samym poznałam po części siebie samą. Ta nauka płynie właśnie od dzieci :).

Pozdrawiam :)
Becia66
 
Posty: 47
Rejestracja: 11 mar 2018, 11:36

Re: Witam

Postautor: soldado » 16 mar 2018, 21:58

Becia66 pisze:Dziękuję Soldado :). Ale muszę Ci powiedzieć, że przez troskę rodzica uczę się również od córki postrzegania świata inaczej niż robi to większość ludzi. To dzięki niej otworzyłam szerzej oczy i zaczęłam zgłębiać wiedzę, która mi była obca. Uczymy się nawzajem i tak samo wspieramy :). To właśnie przeżycia córki nauczyły mnie czujności, cierpliwości i okazywanie jeszcze większej miłości. Teraz widzę a nie tylko patrzę a ty samym poznałam po części siebie samą. Ta nauka płynie właśnie od dzieci :).

Pozdrawiam :)


Ta nauka płynie właśnie od dzieci szczególnie wtedy, gdy są nimi Stare Dusze. :)
Nie liczy się to jak wyglądamy w danym wcieleniu, ale liczy się to, jaki bagaż doświadczeń mamy, a jest on wynikiem wszystkich naszych wcieleń.
Wtedy mamy bardzo dużą intuicje, wyobraźnie, staramy się wszystko robić w zgodzie z własnym sumieniem.
W końcu mamy pewne zdolności wynikające z rozwoju naszej duszy. ;)
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: Witam

Postautor: Becia66 » 17 mar 2018, 18:24

soldado pisze:Ta nauka płynie właśnie od dzieci szczególnie wtedy, gdy są nimi Stare Dusze.
Nie liczy się to jak wyglądamy w danym wcieleniu, ale liczy się to, jaki bagaż doświadczeń mamy, a jest on wynikiem wszystkich naszych wcieleń.
Wtedy mamy bardzo dużą intuicje, wyobraźnie, staramy się wszystko robić w zgodzie z własnym sumieniem.
W końcu mamy pewne zdolności wynikające z rozwoju naszej duszy.


No tak to by się zgadzało :). Dzisiaj właśnie rozmawiałam z córką o rozwoju i talentach. I stwierdziłam że chyba stałam ostatnia w kolejce jak je rozdawali albo nikt mi nie powiedział że taka kolejka istnieje ;) .
Becia66
 
Posty: 47
Rejestracja: 11 mar 2018, 11:36

Re: Witam

Postautor: Nikita » 17 mar 2018, 20:58

Becia aby sie uwolnic od tych wszystkich negatywnych wplywow trzeba popracowac nad podniesieniem wibracji...modlitwa, wyciszenie umyslu, oczyszczenie umyslu z negatywnych mysli...spokojny i zrownowazony umysl przyciagnie dobre duchy, ktore beda ochraniac czlowieka...takze przed wplywem ze strony zlych Duchow.
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Witam

Postautor: danut » 17 mar 2018, 21:51

Nikita pisze:Becia aby sie uwolnic od tych wszystkich negatywnych wplywow trzeba popracowac nad podniesieniem wibracji...modlitwa, wyciszenie umyslu, oczyszczenie umyslu z negatywnych mysli...spokojny i zrownowazony umysl przyciagnie dobre duchy, ktore beda ochraniac czlowieka...takze przed wplywem ze strony zlych Duchow.
- Nieprawda. Żyjemy w sieci dobrych i złych oddziaływań. Naszą bronią jest decyzja i wolna wola. Zawsze trzeba być czujnym, by podejmować prawidłowe decyzje i dokonywać dobrych wyborów. Nigdy nie wolno gasić lampy, jak w przypowieści Jezusa o czujnych i nieroztropnych. Uczciwy, dobry, miłosierny nie może tak myśleć, że zło go nie będzie atakować, bo on taki jest i nie ma podstaw, zło podstaw nie potrzebuje, bo ono nie wymierza sprawiedliwości - a takie myślenie to jest nieroztropność. Z doświadczenia wiem, że rozjuszone zło atakuje nawet częściej tych sprawiedliwych, bo chce ich pokonać, by światem zarządzało ono i podobni sobie.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Witam

Postautor: Becia66 » 17 mar 2018, 22:51

Modlitwa, wyciszenie i oczyszczenie daje nam jasność umysłu ale nie ochroni przed wszystkimi negatywnymi aspektami życia.
I zgadzam się z Danut że trzeba być czujnym bo nigdy nie wiadomo kiedy nas coś zaatakuje. Pozwolę sobie w skrócie opisać pewne zdarzenie z udziałem mojej córki, które wywarło we mnie ogromne przeżycie I do dzisiaj pamiętam każdy szczegół. W owym czasie była zwykłą nastolatką, która nigdy nie wyrządziła nikomu krzywdy.
Gdy córka uczyła sie jeszcze w gimnazjum jak zwykle rano wstałam aby przyszykowac się do pracy. Jakie było moje zdziwienie gdy zobaczyłam ją w kuchni przy stole rysującą cos zawzięcie. Ale jak to rano bywa w pospiechu zapytałam dlaczego nie śpi I że powinna jeszcze sobie odpocząć przed szkołą. Niedługo po rozpoczęciu pracy ( nie mineło może 10 mint) dostała tel. abym wróciła pilnie do domu.
Nie wiedziałam co sie dzieje ale zastałam córkę skuloną na łóżku z dziwnie wykrzywioną twarzą jakby chciała mi zrobić krzywdę. Przeraziłam się nie na żarty. Jej oczy zmieniały się co chwila. Momentami głos jej się zmieniał nie do poznania I wówczas mówiła straszne słowa. Potem zaczynała płakać I krzyczeć – mamusiu pomóż mi . Myślałam, że pęknie mi serce z bólu bo nie wiedziałam co robić. Mąż mój uciekł z domu ze strachu I zostałyśmy same w domu. Instynktownie mocno ją objęłam, położyłam sie obok niej I zaczęłam do nie mówić I modlić się na przemian.Trzymałam ja mocno bo strasznie się wyrywała. Trwało to jakiś czas ale pomału wracało wszystko do normy I mogłyśmy w końcu spojrzeć sobie w oczy i odetchnąć. Jak wstałam mój wzrok przykuł rysunek który rano malowała. Byłą to czarna postać zakapturzona bez twarzy I na górze napis – Idę po Ciebie. Gdy zapytała się jej o co chodzi nie potrafiła mi odpowiedzieć bo prawie nic nie pamiętała.
Brzmi jak bajka dla dorosłych ale zło czai się wszędzie. Nie wiem co to było ale wiem że na pewno nic dobrego.
\
Becia66
 
Posty: 47
Rejestracja: 11 mar 2018, 11:36

Re: Witam

Postautor: danut » 17 mar 2018, 23:05

Becia66 -Nie wierzcie tym opowiastkom, że zakapturzona postać to jakiś pokutujący mnich. Tak się obrazuje ktoś, kto działa tajnie, rozsiewa zło, atakuje a jego głównym zamierzeniem jest to, by nie zostać rozpoznanym, zatem jego twarz w wizjach, to jest albo puste miejsce, albo właśnie kaptur. Ubiór i inne artefakty takich postaci to są symbole do odczytania, po to by zacząć trafnie je rozpoznawać - kto to, co to. I my to musimy zrobić, by owe zło przestało w nas uderzać. Becia przypuszczam, ze do córki jest ono przylepione aż do tej pory, walczy z tym, ale nie otrzymało ostatecznego - "spadaj". To wciąż jest jedno i to samo zło. Wiesz o tym jakie jest ono uparte, gdy sobie kogoś upatrzy na ofiarę? Nie przejmuj się powoli będziemy je ujawniać, ściągniemy kaptur, oferuję pomoc. ;)
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

PoprzedniaNastępna

Wróć do Witamy!

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość