Becia66 -Nie wierzcie tym opowiastkom, że zakapturzona postać to jakiś pokutujący mnich. Tak się obrazuje ktoś, kto działa tajnie, rozsiewa zło, atakuje a jego głównym zamierzeniem jest to, by nie zostać rozpoznanym, zatem jego twarz w wizjach, to jest albo puste miejsce, albo właśnie kaptur. Ubiór i inne artefakty takich postaci to są symbole do odczytania, po to by zacząć trafnie je rozpoznawać - kto to, co to. I my to musimy zrobić, by owe zło przestało w nas uderzać. Becia przypuszczam, ze do córki jest ono przylepione aż do tej pory, walczy z tym, ale nie otrzymało ostatecznego - "spadaj". To wciąż jest jedno i to samo zło. Wiesz o tym jakie jest ono uparte, gdy sobie kogoś upatrzy na ofiarę? Nie przejmuj się powoli będziemy je ujawniać, ściągniemy kaptur, oferuję pomoc.
