Strona 1 z 4

Puk, puk to ja, fruwla

Post: 28 kwie 2015, 17:20
autor: fruwla
:D Witam wszystkich na Forum !
Od dluzszego czasu zagladam do Was, dzisiaj postanowilam sie zarejestrowac.
Tak naprawde, to nie wiem kim jestem , czy spirytystka, czy szamanka, czy wiedzaca, albo moze zwyczajna kobieta,
z odrobina niezwyczajnej wyobrazni ???
Kiedy mialam 16 lat, pod wplywem bardzo tragicznego przezycia i zwiazanych z nim niezwyklch doznan,zaczelam poszukiwac odpowiedzi na tysiace pytan i powoli wchodzic w swiat duchowych energii.
Dzisiaj, po latach stwierdzam, ze mimo mojej niemalej wiedzy, nadal ciagle sie ucze i wiem ze nic nie wiem.
To tyle o mnie na poczatek.

Re: Puk, puk to ja, fruwla

Post: 28 kwie 2015, 17:36
autor: Filaretka
Witam cieplutko! :)

Re: Puk, puk to ja, fruwla

Post: 28 kwie 2015, 18:48
autor: Krzysztoff
cześć ;)

Re: Puk, puk to ja, fruwla

Post: 29 kwie 2015, 08:09
autor: Xsenia
Witaj serdecznie :)
Bardzo zainteresowała mnie twoja opinia o sobie: szamanka. Mogłabyś to rozwinąć? :)

Re: Puk, puk to ja, fruwla

Post: 29 kwie 2015, 13:20
autor: Riko
Hej! :)

Re: Puk, puk to ja, fruwla

Post: 29 kwie 2015, 13:48
autor: fruwla
Filaretka, Krzysztoff, Xsenia, Rico - serdecznie wam dziekuje za mile powitanie.
Typowa szamanka nie jestem.Powiedzialabym raczej, ze lacze w sobie wiele elementow.
Poznalam moich zwierzecych przyjaciol, pierwszym jest duzy czarny ptak, nie wiem czy to wielka wrona czy tez maly kruk.Drugim jest jasnoszary wilk. Czarny ptak przchodzi rzadko, ale zawsze z wiadomosia o nieodwracalnosci.
Dzwieki bebna towarzsza mi od dziecka,zawsze dotykaja glebokich pokladowmojej duszy ,sa dla mnie bardzo wazne, kiedys przy ich dzwiekach bylam na rynku prowadzona boso po kocich lbach na stos. Na tym samym rynku na ktorym latami mieszalam i gotowalam na ogniu rozne ziola w wielkich metalowych kotlach.
Moja chrzestna matka byla kobieta wiedzaca i szeptunka. A ze byla kobieta strachliwa, wszstko odbywalo sie w wielkiej tajemnicy.
Jej dziadek, a moj pradziadek (ktorego nigdy nie poznalam, bo zginal smiercia tragiczna ponad dwadziescia lat przed moimi narodzinami ) ktory praktykowal ziololecznictwo i semantyke jest moim posrednikiem z zaswiatami.
Mowi do mnie pismem automatycznm. Nie wszystko rozumiem.
Ja tez jestem semantyczka , szeptunka , poredniczka. Czasami pomagam duszom. Czasami pomagam ludziom.
Potrafie czytac w intencjach. Mam intensywny kontakt z moim duchowym opiekunem, ktory czasami spelnia moje madre prosby. Wybralam samotna sciezke.
Jest tego jeszcze sporo, moze wkrotce napisze wiecej o sobie. Aaaaale, niestety nie za bardzo lubie pisac. :?
Pozdrawiam tez wszystkich ktorzy mnie czytaja a sie nie przywitali :)

Re: Puk, puk to ja, fruwla

Post: 29 kwie 2015, 14:04
autor: karolina86
cześć :)

Re: Puk, puk to ja, fruwla

Post: 29 kwie 2015, 14:27
autor: Xsenia
fruwla pisze:Dzwieki bebna towarzsza mi od dziecka,zawsze dotykaja glebokich pokladowmojej duszy ,

Mam tak samo. Rytmiczny glos bębna wyrywa mnie do tańca, nieodmiennie i zawsze muszę się hamować. Zawsze taki rytm czuję całym ciałem.

fruwla pisze:kiedys przy ich dzwiekach bylam na rynku prowadzona boso po kocich lbach na stos

Boisz się ognia?

fruwla pisze:Ja tez jestem semantyczka , szeptunka , poredniczka.

Czy ludzie ci ufają, czy raczej się ciebie boją?

Wybacz że tyle pytam, ale szeptunki zawsze bardzo żywo mnie interesowały :) A ty jesteś po prostu wiedźmą. Wiedźma = kobieta, która ma Wiedzę. :)

Re: Puk, puk to ja, fruwla

Post: 29 kwie 2015, 17:54
autor: fruwla
Hej :) Karolina86
.....Xsenia, odpowiadam na Twoje pytania, otoz ognia sie nie boje, fascynuje mnie jego sila, lubie patrzec w plomien i grzac sie jego energia.Chodzi mi o ogien, ktory mozna opanowac.
Ludzie sie mnie nie boja, (dzieciaki i zwierzaki tez nie) wprost przeciwnie, zblizaja sie do mnie poniewaz w podswiadomosci wiedza, ze zostana w jakis sposob przezemnie obdarowani.
Nigdy nie odmawiam proszacemu, i jesli jest to w mojej mocy a nie czyni nikomu krzywdy zawsze pomagam.

Re: Puk, puk to ja, fruwla

Post: 29 kwie 2015, 18:51
autor: cthulhu87
cześć :)