Strona 1 z 62
dzien dobry

:
19 cze 2016, 16:08
autor: agnieszkag
Chcialabym serdecznie przywitac wszystkich na tym forum.
Mam na imie Agnieszka.
6 kwietnia odszedl w tragicznych okolicznosciach moj jedyny ukochany 20 letni Syn. 7 kwietnia odeszla moja ukochana Babcia.
Syn byl i jest dla mnie wszystkim. To cudowny, kochany , wspaniale inteligentny i przede wszystkim dobry dla wszystkich Czlowiek. Moj najlepszy przyjaciel.
Cos mnie poprowadzilo ku spirytyzmowi. Nigdy nie bylam przesadnie religijna osoba. Mieszkam w Anglii. Zaczelam chodzic do centrum spirytyzmu i za pierwszym razem medium przekazala mi wiadomoc od Babci, ze sa razem i Babcia sie Nim opiekuje.
Tak bardzo sie staram, jednak cierpie tak przeokrutnie ze nie moge wyrazic tego slowami. Rozpacz , tesknota , beznadzieja.
Wiem, ze pewnie jest tutaj mnostwo ludzi takich jak ja...ale prosze, tak bardzo prosze...moze Ty Nataszko, moze Ciebie Soldado...prosze pomozcie mi sie dowiedziec czy wszystko u Niego w porzadku.
Jak mam ogarnac ta czarna rozpacz aby Mu nie szkodzic?
Z gory dziekuje za kazda pomoc.
Re: dzien dobry

:
19 cze 2016, 20:19
autor: Pawełek
Witaj

Przede wszystkim spróbuj zdać sobie sprawę z tego, że Twoi bliscy są teraz naprawdę szczęśliwi. Czy płakanie za kimś, bo go nie ma przy nas, nie zważając na to że teraz jest szczęśliwy nie jest ciut... egoistycznym podejściem?

Możesz być w każdym razie pewna, że ich spotkasz po śmierci. Cierpliwości.
Pozdrawiam.
Re: dzien dobry

:
19 cze 2016, 21:10
autor: atalia
Pawełek, jeśli nie doswiadczyłes takiej straty, nie wypowiadaj się, bowiem kompletnie nie wiesz, o czym mówisz. Tak jakby mozna było, ot, tak sobie pstryknąć palcami i powiedzieć "nie jestem egoistyczna, nie będę rozpaczać". To jest całkowicie niezależne od woli człowieka, uwierz mi.
Re: dzien dobry

:
19 cze 2016, 21:17
autor: Pawełek
atalia pisze:Pawełek, jeśli nie doswiadczyłes takiej straty, nie wypowiadaj się, bowiem kompletnie nie wiesz, o czym mówisz. Tak jakby mozna było, ot, tak sobie pstryknąć palcami i powiedzieć "nie jestem egoistyczna, nie będę rozpaczać". To jest całkowicie niezależne od woli człowieka, uwierz mi.
Wiem o tym. Przepraszam jeśli mnie źle zrozumieliście. Po prostu często uświadomienie takich rzeczy drugiej osobie też potrafi pomóc, wiem to bo sam widziałem jak ludzie zmieniali podejście do utraty gdy sobie to uświadomili. To prawda, że dalej im ich brakowało, jednakże na myśl o tym że są bardziej szczęśliwi niż tutaj mogli by być, sami się uśmiechali pod nosem i się wzruszali.
Przepraszam jeszcze raz.
Re: dzien dobry

:
19 cze 2016, 21:57
autor: atalia
OK, po prostu trzeba uswiadomić sobie, ze osoby po stracie mogą takimi uwagami poczuć się bardzo urażone i zranione. A tak poza tym, to bardzo świeża strata, wszystko wymaga czasu.
Pozdrawiam.
Re: dzien dobry

:
19 cze 2016, 22:55
autor: Konrado73
atalia pisze:OK, po prostu trzeba uswiadomić sobie, ze osoby po stracie mogą takimi uwagami poczuć się bardzo urażone i zranione. A tak poza tym, to bardzo świeża strata, wszystko wymaga czasu.
Pozdrawiam.
Dokładnie od odejścia Patryczka minęło już prawie 7 miesięcy o My nadal z żoną nie możemy się pozbierać i czas wcale nie leczy ran i nie pomagają żadne lektury spirytystyczne , kto nie przeżył takiej straty nigdy tego nie zrozumie .
Re: dzien dobry

:
20 cze 2016, 06:03
autor: Kris
agnieszkag Twój syn faktycznie jest tam gdzie babcia, jednak to nie jest wysoki poziom i za dobrze tam nie jest.
Dzięki temu że w tym życiu nie był złym człowiekiem jest tu gdzie jest.
Byłby o wiele wyżej gdyby go nie ściągały błędy z poprzednich żywotów.
Za to Ty jesteś dużo wyżej duchowo i gdybyś wiedziała jak, to z łatwością mogła byś go oczyścić ze zła i doprowadzić do swojego poziomu duchowego, a to by dla niego było jak niebo w stosunku do poziomu w którym obecnie bytuje.
Na pewno tego nie zrobisz rozpaczaniem.
Masz potencjał i duże możliwości duchowe, tylko jakoś o tym chyba nie wiesz świadomie.
Re: dzien dobry

:
20 cze 2016, 06:09
autor: OneNight
Nie, to nie jest egoistyczna postawa. To nie jest cierpienie, że bliskiej osoby nie ma z nami, ale że nas nie ma przy niej. Ten ból jest niezależny od czasu, ale od tego jak długo będziemy do tego wracać myślami.
Re: dzien dobry

:
20 cze 2016, 07:48
autor: Pawełek
Konrado73 pisze:atalia pisze:OK, po prostu trzeba uswiadomić sobie, ze osoby po stracie mogą takimi uwagami poczuć się bardzo urażone i zranione. A tak poza tym, to bardzo świeża strata, wszystko wymaga czasu.
Pozdrawiam.
Dokładnie od odejścia Patryczka minęło już prawie 7 miesięcy o My nadal z żoną nie możemy się pozbierać i czas wcale nie leczy ran i nie pomagają żadne lektury spirytystyczne , kto nie przeżył takiej straty nigdy tego nie zrozumie .
Może spróbujcie się zwrócić o profesjonalną pomoc? Może wizyta u psychologa Wam pomoże, pozwoli inaczej spojrzeć na świat, myśleliście o tym?
Re: dzien dobry

:
20 cze 2016, 08:06
autor: atalia
A co tu psycholog może?