odnowa pisze:Spirytyści pewnie "opieprzą mnie" za poniższy post, ale co tam.
Drogi Ryszardzie i Ewkao, może sami spróbowalibyście nawiązać kontakt ze zmarłą bliską osobą?
Weźcie kartkę papieru lub więcej, przygotujcie ołówek lub długopis i pomódlcie się własnymi słowami o nawiązanie kontaktu ze zmarłą osobą, np. "Boże, proszę udziel mi kontaktu z X, pragnę wiedzieć co się z X dzieje i czy ma mi coś do przekazania". Następnie wystarczy wziąć coś do pisania do ręki i czekać na kontakt. Zapisujcie wszystko co wam przyjdzie na myśl. Możliwe że część myśli nie będzie pochodziła od was, tylko od zmarłego bliskiego.
Spróbować zawsze warto.
Ja nie odradzam prób kontaktów, polecałbym tylko trzy rzeczy:
1) Odczekać jakiś czas - niedługi okres po śmierci osoby bliskiej źle wpływa na jakość ewentualnego kontaktu. Chodzi o napięcie psychiczne u żyjącego i różne uwarunkowania emocjonalne, które mogą wpłynąć na spadek krytycyzmu wobec otrzymywanych treści, jak też o sytuację samego zmarłego, o czym już wcześniej pisałem ("zaburzenia pośmiertne").
2) Kontakty mediumiczne trzeba odbywać w grupie - jeśli nie spirytystów, to osób bliskich, zaufanych, ale zaznajomionych z tematyką, przynajmniej dzięki literaturze. Praktyka mediumiczna w samotności może stanowić zagrożenie.
3) Unikać "mediów" oferujących kontakt za pieniądze. Jest małe prawdopodobieństwo, że takowy "na życzenie" nawiążemy, a duże, że trafimy na oszusta wykorzystującego nasze cierpienie.
Ryszardzie i Ewo - czytam wasze posty, staram się merytorycznie odpowiadać, ale nie mogę obiecać cudów. Przygotowania do kontaktu mediumicznego trzeba zacząć od siebie - próbować szukać spokoju wewnętrznego i okazji do samodoskonalenia etycznego (to pozwala uniknąć negatywnych wpływów świata duchowego w praktyce mediumicznej). Jeśli jest w nas wewnętrzne niepogodzenie, niechęć i rezygnacja, szukanie praktyki mediumicznej nie ma żadnego sensu.