Swiadomy sen sen we snie

Najlepsze miejsce do tego, by zacząć przygodę z naszym forum. Przywitaj się, napisz, kim jesteś, jak do nas trafiłeś...

Re: Swiadomy sen sen we snie

Postautor: Nikita » 16 wrz 2020, 15:04

Ja zauwazylam ostatnio, ze mam meczace sny jak za duzo glowkuje gdy moj umysl jest zbyt aktywny...ale gdy sie wyciszam to sny tez sa spokojniejsze. 10 minut medytacji codziennie uspokoi nasz umysl a sny tez sie uspokoja... :D
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5154
Rejestracja: 03 maja 2010, 16:31

Re: Swiadomy sen sen we snie

Postautor: Xsenia » 16 wrz 2020, 23:36

hmm jakaś podpowiedź jak robić taką wyciszającą medytację?
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 2995
Rejestracja: 08 lis 2013, 23:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Swiadomy sen sen we snie

Postautor: Nikita » 17 wrz 2020, 08:40

Rano albo wieczorem zasiadasz sobie wygodnie ale tak aby plecy byly wyprostowane. Musi byc spokoj w pokoju, zadna muzyczka, najlepiej byc samej w pokoju. Gleboki wdech i wydech kilka razy. Oddechem mozna juz duzo zdzialac, mozna sie wyciszyc. Potem gleboki wdech i na krotko wstrzymac oddech i powoli wydychajac z gloska Ha. A potem poprostu siedziec cicho, i obserwowac umysl co sie dzieje. Ale nie myslac. Starajac sie nie myslec. Ty jestes obserwatorem a umysl to tylko Twoje narzedzie. Ty jestes poza czasem i przestrzenia...i tak z 10 minut dziennie...Na poczatku mozna sobie wyobrazic wielki kosz i mentalnie wrzucic do tego kosza wszytskie brudy tzn negatywne mysli, negatywne emocje, caly nasz niepokoj . A potem wdychajac wyobrazac sobie ze wdychamy czysta energie milosci i uzdrowienia. :)
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5154
Rejestracja: 03 maja 2010, 16:31

Re: Swiadomy sen sen we snie

Postautor: Elka » 22 wrz 2020, 08:04

Dla mnie najdziwniejsze sa sny swiadome w ktorych snia mi sie zmarli- bardzo bliscy albo dalsi, zazwyczaj wiem,ze to sen wiem ,ze oni nie zyja- wygladaja w nich zawsze mlodziej i ladniej niz na koncowce zycia.. przewaznie nic nie mowia - ja zadaje im pytania ale oni nie odpowiadaja...
raz snil mi sie zmarly ojciec kolezanki z ktorym moglam porozmawiac... dobrych lat temu snil mi sie Ryszard Riedel... to rowniez byl swiadomy sen - szedl z plecakiem -wygladal nad wyraz dobrze .... pamietam,ze chodzilam w tym snie za nim po lakach i w okolicach lasow- zawsze kochalam jego muzyke- chcialam zeby cos zaspiewal lub zagral na harmonice- ale nic z tego sie nie wydarzylo - milczal...

po takich snach nic nadzwyczajnego w moim zyciu sie nie dzieje, czasem mam wrazenie ze w tych snach slysze ich mysli, ale to chyba wrazenie, zazwczyczaj nastepnego dnia zapalam swieczke za ich pamiec, pomodle sie - nie snia mi sie potem nawet przez kilka miesiecy ,ale kilka dni po takim snie nie moge przestac myslec ani o nich ani o tych snach... kiedy mi sie snia- nigdy wczesniej nie przywoluje ich w zaden sposob- ze chce zeby mi sie przysnili...
kiedys po wielu latach przysnila mi sie kolezanka z dziecinstwa kiedy zmarla w wieku 18 lat Karola... dobrych kilka lat po tym przysnila mi sie w tym wieku - a minelo od jej smierci chyba z 10 lat... wygladala pieknie w tym snie ... pamietam,ze
zadawalam jej pytania,ale nic nie mowila.. wygladala jedynie na bardza szczesliwa- za zycia zawsze byla dobra wesola dziewczyna..
Elka
 
Posty: 97
Rejestracja: 24 paź 2019, 11:46

Re: Swiadomy sen sen we snie

Postautor: Elka » 13 paź 2020, 08:07

Dzisiejszej nocy mialam ciekawy sen, ktory na poczatku byl nieswiadomym snem.
Bylam w jakims pokoju i weszla moja mama ze swoja mama- moja babcie- nie zyje od 23 lat... kiedy ja zobaczylam ucieszylam sie bardzo i wzruszylam az do lez, podbieglam do niej i przytulilam sie do niej pytajac ja gdzie byla przez tyle lat.. ze myslalam,ze juz nigdy jej nie zobacze.. wygladala jak zawsze skromnie ,ale bardzo elegancko w swoim szarym golfie, wlosy uczesane - taka jaka ja pamietalam... pomyslalam,ze zalacze jej radio - takie z tamtych czasow jakie miala- czarne z guzikami i glosnikiem z jednej strony... stalo na polce - wzielam je i probowalam znalezc jakas stacje radiowa,ale nie bylo " antenki" chwycilam za noz i chcialam go wlozzyc w to brakujace msce,ale wpadl do radia... spojrzalam na nia a ona stala i patrzyla.. pomyslalam,ze puszczenie muzyki z telefonu moze ja mocno zaskoczyc bo tyle lat jej nie bylo... mam takie stare radio - zlapalam je i puscilam na stacje radiowa,wtedy zrozumialam,ze mowia po angielsku... uslyszlam mysl,ze chciala mi zrobic niespodzianke i mnie odwiedzic, wtedy do pokoju wbiegl pies - najpierw pomyslalam,ze to jej Iga- miala ruda dlugowlosa jamniczke- ale to byla moja jamniczka,ktora odeszla 2 lata temu, tym razem wygladala na zdrowa- biegala w kolko i merdala ogonkiem, w tym momencie zrozumialam,ze moj pies nie zyje i to musi byc sen... w tej samej chwili, przenioslam sie pomiedzy wielu mlodych ludzi, nikogo nie znam... byli bardzo uprzejmi i weseli... wyszlam z jakas dziewczyna mloda a w wozku pchalam jej dziecko- corke, miala okolo 3-4 latka-sliczna mala blondynka o dlugich wlosach-chichotala tak szczesliwie - zakrecala wlosy na palcu i wkladala do buzi- zwrocilam sie do niej Maju ( tak ma na imie moja najstarsza corka) i powiedzialam- nie wkladaj wlosow do buzi,zawsze troche ich zjesz to oblesne... zaczela sie smiac i jeszcze bardziej na przekor zakrecac wlosy na palcu i wkladac kepek do ust- spojrzalam na te dziewczyne i powiedzialam,jej ze ma bardzo milych znajomych a ona odpowiedziala mi " sa bardzo mili,tylko kiedy pogrywasz tak jak chca, nawet nie wiesz jacy potrafia byc okrutni"

Moja babcia od strony mamy przyszla do mnie raz kilka miesiecy po smierci jaka mglisty cien czlowieka - nie bylo widac twarzy ani oczu - pomachala do mnie a ja wiedzialam wtedy,ze to ona.. snila mi sie tylko kilka razy i napewno ostatni raz dalej jak 10 lat temu.. bylo mi tak milo w tym snei patrzec na nia ze jest w tak dobrej kondycji... bez tego smutku na twarzy... taka jak " za zycia" wyprostowana i eleganckaa,ale nie mowila nic...
I moj kochany piesek,ostatnim razem kiedy mnie odwiedzal we snach byl schorowany i powykrzywiany... raz nawet z ziemia na ciele... tym razem byl radosny i szcesliwy,ale nie lgnal do mnie- tak jakby mnie nie rozpoznawal..
Elka
 
Posty: 97
Rejestracja: 24 paź 2019, 11:46

Re: Swiadomy sen sen we snie

Postautor: Nikita » 13 paź 2020, 09:09

Bedac na tamtym swiecie dusze przechodza nadal rozne procesy i uzyskuja uzdrowienie. Znasz film Nasz Dom? Troche ukazuje tamto zycie...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5154
Rejestracja: 03 maja 2010, 16:31

Re: Swiadomy sen sen we snie

Postautor: Elka » 13 paź 2020, 09:29

Nikita pisze:Bedac na tamtym swiecie dusze przechodza nadal rozne procesy i uzyskuja uzdrowienie. Znasz film Nasz Dom? Troche ukazuje tamto zycie...


nie ogladalam - obejrze :-) dziekuje za polecenie filmu
Elka
 
Posty: 97
Rejestracja: 24 paź 2019, 11:46

Re: Swiadomy sen sen we snie

Postautor: Elka » 21 paź 2020, 10:22

Przedwczoraj mialam bardzo dziwny w sumie smutny sen..

Snilo mi sie,ze bylam " gdzies" ale nic mnie nie otaczalo typu przedmioty czy naturalne srodowisko.. nie bylo tez pusto nie wiem jak to ujac..cala ta przestrzen byla tak jakby wypelniona ale .."niczym" w pewnym momencie otrzymalam nie wiem od kogo i skad karte ( maszyna do pisania bylo napisane podejrzewam bo tak to wygladalo) kartke w rodzaju... aktu zgonu-informacji? nie do konca urzedowa...
Czarnym drukiem bylo napisane imie i nazwisko mojej mamy... pod spodem byla opisana przyczyna smierci " zmarla z powodu udaru- wylewu krwi do mozgu"
pod spodem czerwonym drukiem bylo napisane " data smierci" bylo to puste miejsce do " wypenienia" a jeszcze nizej " data pogrzebu" rowniez do wypelnienia...
poczulam tak jakbym ja miala to uzupelnic ale nie chcialam tego zrobic i nie zrobilam..w pewnej chwili zdalam sobie sprawe ze to jest sen... zrobilo mi sie bardzo przykro,ze umrze tak jak moja babcia-jej mama , ta ktora odwiedzila mnie z moja mama kilka dni temu we snie... zaczelam obliczac wiek babci kiedy zmarla a zmarla dosyc wczesnie
zaczelam sie zastanawiac jak ja polece do Polski jak jest lock down.. ze moze zadzwonie do siostry i upewnie sie czy mama jeszcze zyje.... ale zadnych z tych czynnosci nie wykonalam

obudzilam sie ... bardzo dziwny to byl sen jak z " innego wymiaru"...

czuje jakis lek - nie zadzwonilam do mamy ani nie napisalam nie wiem dlaczego ale sie boje....
wiem,ze to moze byc " zwykly nic nie znaczacy sen" rozne pierdoly sie nam snia... ale bylam w tym snie tylko ja i kartka... zadnych przedmiotow zadne msce typu sklep ulica pokoj nic...ani drzew ani nieba nic.. a mimo to nie bylo " pusto"
Elka
 
Posty: 97
Rejestracja: 24 paź 2019, 11:46

Re: Swiadomy sen sen we snie

Postautor: Elka » 17 lis 2020, 09:12

Dzisiejszej nocy odwiedzili mnie zmarli...
Najpierw byl to moj ojciec siedzial w fotelu ( takim z czasow PRL) " rozmawialismy" ze soba za pomoca mysli- nie slyszalam jego glosu tylko mysli... spytalam go czy chce przeczytac ksiazke- wzielam jakas z polki i podalam mu ( nie wiem co to byla za ksiazka ale miala bardzo kolorowa okladke) moj tata jej nie wzial tylko "powiedzial" " czytalem ja nie jest ciekawa" odlozylam ja a wtedy on "powiedzial"

" Ludzie chodza do ksiegarni , do second hand, do muzeum - ale ludzie nie czytaja ksiazek-ogladaja tylko okladki,ludzie przestali uzywac rzeczy"

Nie wiem co chcial przez to " powiedziec" wiedzialam w tym snie,ze to sen ale nie potrafilam o nic sensownego go zapytac... potem podszedl do mikrofalowki i rozbil w srodku na tym talerzu cos sie " kreci " 4 jajka - zalaczyl i po chwili mial jajecznice... wydalo mi sie to takie niedorzeczne ze odwiedzil mnie we snie i robi sobie jajecznice w mikrofalowce....

potem znalazlam sie w pomieszczeniu ( cos w rodzaju piwnicy jak to sie ponad 20 lat temu robilo " kluby" w opuszczonych piwnicach ze znajomymi) ja bylam w swpoim normalnym wieku tak to czulam i pojawilo sie 2 moich kolegow braci z tamtych lat ( ktorzy zyja) w wieku jakich ich pamietam 15-17 lat.. ale to tak jakby nie byli oni tylko ich dusze..duchy.... i nagle pojawil sie nasz wspolny zmarly kolega Lukasz z tamtych czasow ... patrzylam na nigo i wygladal tak zywo chociaz wiedzialam, ze nie zyje... probowal podlaczyc zarowke do swiatla przy suficie.... udalo mu sie a " ONI" ci ala koledzy.. zaczeli z niego szydzic.... i powiedzieli ze (....) tu padlo jego nazwisko to lepiej zeby to zostawil bo na tym to sie tylko umie powiesic.... ( tak zmarl... powiesil sie w piwnicy kilka lat temu) czulam ogomny gniew do nich a on zanikal... i w koncu zniknal... w tym calym snie byla dusza - duch jeszcze jednej zmarlej osoby- kogos kogo znalam,ale nie potrafilam jej zidentyfikowac ani zobaczyc poprostu byla gdzies obok nas...

By to bardzo bardzo dziwny sen...
Elka
 
Posty: 97
Rejestracja: 24 paź 2019, 11:46

Re: Swiadomy sen sen we snie

Postautor: odnowa2 » 17 lis 2020, 19:52

Elka, dzięki że podzieliłaś się snami. :)

" Ludzie chodza do ksiegarni , do second hand, do muzeum - ale ludzie nie czytaja ksiazek-ogladaja tylko okladki,ludzie przestali uzywac rzeczy"

bardzo ważne przesłanie wg mnie.
odnowa2
 
Posty: 31
Rejestracja: 17 paź 2020, 14:21

PoprzedniaNastępna

Wróć do Witamy!

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości