Witam

Najlepsze miejsce do tego, by zacząć przygodę z naszym forum. Przywitaj się, napisz, kim jesteś, jak do nas trafiłeś...

Witam

Postautor: ZabaZaba » 07 wrz 2020, 13:18

Cześć,
jestem nowym użytkownikiem forum, trochę Was poczytałam i, zgodnie z sugestią, zakładam nowy wątek, żeby się od Was czegoś dowiedzieć/nauczyć.
Kilka miesięcy temu odszedł mój syn, jestem ateistką, więc od pierwszej chwili dręczy mnie uczucie, że był, a teraz go nie ma i już. I to jest nie do zniesienia, mam w związku z tym górki i dołki. Raz sobie mówię, że tak lepiej, bo odszedł w trakcie operacji i nie cierpiał, innym razem wariuję, bo mam poczucie, że mogłam inaczej, lepiej spędzić wspólny czas...i tak w kółko... Jeśli macie podobne doświadczenia, rady, piszcie. Oczywiście czekam na na jakiś znak, że jednak się mylę i kiedyś jeszcze się spotkamy, więc jeśli wiecie więcej, chętnie się dowiem.
ZabaZaba
 
Posty: 72
Rejestracja: 25 sie 2020, 21:19

Re: Witam

Postautor: danut » 07 wrz 2020, 14:08

Fizyka kwantowa sprowadziła materię do fotonu światła niosącego informację, światła ani informacji zabić się nie da, ale będąc w ruchu zmieniają kierunek, co dla obserwatora znaczy, że raz są dla niego widoczne innym razem nie. To namiastka tego co nauka już w tej sprawie wie https://gazeta.us.edu.pl/node/422123 Wszystkie wiadomości, które zdobyłam w tym temacie nie są oparte o wiarę i w tym mam na myśli także wierzenie naukowym dogmatom nie tylko tym religijnym. Nauka tak jak i religia posługuje się twierdzeniami, które nie są skończone raz na zawsze i których nie możnaby w przyszłości obalić, funkcjonują dotąd dopóki ktoś tego nie zrobi. Wiadomości, które zdobyłam wynikły jako wnioski z szeregu osobistych doświadczeń trwających wiele lat i którym prawie życie poświęciłam, by je rozwiązać. Sprawdziłam na wszystkie sposoby kim mogły być znikające postaci, które kontaktowały się ze mną, to co mówiły i sprawdzalność wypowiedzianych przez nich zdań po latach potwierdziłam, wiadomości przekraczały możliwość jakichkolwiek spekulacji, fakty znane tylko przeze mnie i nie znane przeze mnie a sprawdzone dopiero po usłyszeniu ich tą drogą nie wzbudziły żadnych wątpliwości. Zanim świat zaczął nakreślać nową filozofię opartą o fizykę kwantową i stało się to modne już miałam bez określeń i nazw, ale namalowany swój w bardzo podobny sposób ogląd świata. No tak nie do końca bez nazw, bo 40 lat temu wypowiadałam nie wiem skąd i gdzie zdobyte wiadomości na temat laserów, braku blizn po takich operacjach i choćby o prześwietleniu USG, które także jeszcze wtedy nie było znane, o kontaktowaniu się przez telewizor( internet) i o komputerach i myszkach słyszałam, o prezydencie Kwaśniewskim w czasach komuny, itp. rzeczy :). Moje spotkania były żywe normalne tak wyglądały jakby rzeczywiście zaistniały tutaj w tamtym czasie, rozmowa jakbym rozmawiała z rzeczywiście żyjącymi tu ludźmi, bilokacja moja była tak odczuta silnie że po dziś boję się, że nie rozpoznałam się w prawdziwiej postaci, tej rzeczywistej stąd i tej drugiej, ale być może i tak nie ma to znaczenia, bo do takich zamian dochodzi nie raz za naszego życia :) Daj jakieś pytania, a potem Ci napiszę co wiem na temat życia tych, którzy tu umarli, niestety wzywają mnie teraz inne obowiązki.
danut
 
Posty: 6281
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27

Re: Witam

Postautor: ZabaZaba » 07 wrz 2020, 18:04

Dzięki Danut za odzew, ja mam chyba problem ze sformulowaniem sensownych pytań. Chcialabym wiedzieć co się z nim dzieje czy gdzieś w ogóle jest... A jesli tak to jak?mam być tego pewna? A nie że sobie coś wkręcam.
ZabaZaba
 
Posty: 72
Rejestracja: 25 sie 2020, 21:19

Re: Witam

Postautor: Xsenia » 07 wrz 2020, 19:35

Witaj na forum i proszę przyjmij moje najszczersze kondolencje. Strata dziecka zawsze jest straszna, i nie ma znaczenia, czy te dziecko zmarło będąc dzieckiem czy już dorosłym. Twoje rozterki są jak najbardziej normalne i masz do nich prawo. Każdy gdy straci kogoś bliskiego, to zastanawia się co się dalej dzieje z tym kto odszedł. Spirytyzm wyznaje pogląd, że śmierć to nie koniec, to tylko zmiana jednego życia na inne. Z życia materialnego ciała, to życia duchowego. Czasem zmarli dają znać żyjącym co z nimi się dzieje. Najczęściej w snach. Śnisz czasem?
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 2994
Rejestracja: 08 lis 2013, 23:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Witam

Postautor: ZabaZaba » 07 wrz 2020, 19:50

Xeniu, śnię każdej nocy chyba, sny mam bardzo wyraźne, bardzo powtarzalne, ale syna w nich nie ma. Raz jalby mi mignal, aleniepamietam treści snu, tylko poczucie, że był tam obojętny, raczej wrogi niż bliski.
Natomiast moje stałe sny to kilka powtarzających się latami motywów. Najbardziej meczacym jest motyw pakowania walizek po wyjeździe w jakieś miejsce. Za dużo rzeczy so spakowania i ciągle znajdowanie kolejnych w różnych miejscach, za mało czasu na spakowanie się i zdazenie na samolot, pociąg, statek, inny transport... Budzę się po takim śnie bardzo zmeczona i cieszę się, że jednal nigdzie nie utknęłam.
ZabaZaba
 
Posty: 72
Rejestracja: 25 sie 2020, 21:19

Re: Witam

Postautor: Xsenia » 07 wrz 2020, 20:00

ZabaZaba pisze:motyw pakowania walizek po wyjeździe w jakieś miejsce. Za dużo rzeczy so spakowania i ciągle znajdowanie kolejnych w różnych miejscach, za mało czasu na spakowanie się i zdazenie na samolot, pociąg, statek, inny transport... Budzę się po takim śnie bardzo zmeczona i cieszę się, że jednal nigdzie nie utknęłam.

Wygląda na to, że masz zawsze ręce pełne roboty i nie wyrabiasz sie ze wszystkim. :) Powinnaś trochę odpuścić. Nie zbawisz świata, nie uratujesz wszystkich i nie wszystkim pomożesz. Dobrze by było byś trochę pomyślała o sobie i o nicnierobieniu. Przydało by ci się to. Oderwać się na chwilkę. Przynajmniej raz w tygodniu na godzinę.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 2994
Rejestracja: 08 lis 2013, 23:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Witam

Postautor: ZabaZaba » 07 wrz 2020, 20:31

Dodam, że ostatnio ten sen trochę ewoluował. Bardziej z balaganu wokół i walizek niespakowanych w kierunku zbyt wielu do zabrania ze sobą walizek spakowanych. Mam problem z wsiadaniem z nimi wszystkimi i wysiadaniem potem i znowu nadążyć nie mogę. Tylko że...uwazam się za osobę leniwą, raczej za bardzo zmeczona i najchętniej przespalabym większość życia. Wiem że to słabe jest ale tak mam.
ZabaZaba
 
Posty: 72
Rejestracja: 25 sie 2020, 21:19

Re: Witam

Postautor: Xsenia » 07 wrz 2020, 20:48

Ha większość mocno zapracowanych osób uważa sie za leniwe. Mam tą samą przypadłość.
Zbyt dużo walizek może znaczyć, że angażujesz się w zbyt wiele spraw i nie wydalasz. Może powinnaś jednak trochę ograniczyć angażowanie się we wszystko co można?
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 2994
Rejestracja: 08 lis 2013, 23:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Witam

Postautor: danut » 07 wrz 2020, 22:24

ZabaZaba pisze:Dzięki Danut za odzew, ja mam chyba problem ze sformulowaniem sensownych pytań. Chcialabym wiedzieć co się z nim dzieje czy gdzieś w ogóle jest... A jesli tak to jak?mam być tego pewna? A nie że sobie coś wkręcam.


Pewności nabierzesz, gdy zdołasz połączyć wszystkie fakty dotyczące sprawy ze sobą, także te, które odrzucasz, bo wydają Ci się dziwne, niezrozumiałe. Od razu zastrzegam, abyś mnie nie traktowała jako łącznika z Twoim zmarłym dzieckiem, bo go ani do siebie nie przywołuję, ani nic nie odczyniam, by to spowodować. Uważam w ogóle takie sprawy za niemoralne i wchodzące w czyjeś pole w czyjś plan bez zaproszenia, co może spowodować jakieś komplikacje. Jak pisałyśmy na PW to coś/ ktoś aż naciskał na mnie by nawiązać z Tobą kontakt, nie wiem kto, możliwe, że było to telepatyczne połączenie z Tobą, bo czytałaś moje posty i coś tam sobie pomyślałaś. Stąd wiedziałam co wiedziałam. Dlatego namaluję Ci obraz tego co dzieje się z człowiekiem zmarłym w młodym wieku tragiczną śmiercią, uważaną przez niektórych za samobójczą, przez innych za wypadek, choć ja wiem przecież, że ani taką, ani taką nie była w istocie, co bardzo trudno byłoby udowodnić, gdyż oficjalnie nie wierzy się w takie przypadki. Zmarły nie domaga się też, by to nagłaśniać, za to domaga się by całe te zjawiska zostały przez ludzi poznane. Zmarły wie, że jakieś odwety, chwycenie za tę samą broń w stronę powodujących te zjawiska jest złą drogą i doprowadza do niekonczącej się pętli uwikłania. Cóż się z nim dzieje teraz, ano zbudował tam gdzieś właściwie dobudował piętro na swoim domu, takim samym jak z naszej rzeczywistości, wzięliśmy ślub i razem tam ze mną mieszka, ja pracuje w tej miejscowości jako nauczycielka, ma przyjaciela księdza i co dziwne owy ksiądz w tej rzeczywistości jakby o tym wiedział. Spotkałam go i odczułam to, że chce ze mną o tym porozmawiać co go " nawiedza" czy może miał jakieś wizje lub przeświadczenia. Za życia przyjaciela nie byli sobie znani i to już samo w sobie jest dziwne.. Dlatego ten sen, że Twoje dziecko zachowywało się jakoś obojętnie nie świadczy o jego obojętności na Ciebie, świadczy, że widziałaś to jego życie w innej rzeczywistości i tam on wcale nie zdaje sobie sprawy z tego, że gdzieś już umarł, ma za matkę prawdopodobnie także Ciebie, rozmawia tam z Tobą więc po co ma przechodzić te granice do innej rzeczywistości, by też to zrobić i spotkać Ciebie z innego planu? Natomiast jest miejsce poza czasem, które obejmuje wszystkei te rzeczywistości, to nasze źródło, wyższa jażń, wyższe Ja kazdego z nas i z nim się łącząc możesz spojrzeć na sprawę już inaczej. Przez nie można wyjaśnic sobie dlaczego tak się stało jak się stało i jaki był prawdziwy tego powód, także możesz otrzymać stamtąd wiadomości jaka jest Twoja dalsza droga, cel i kto jest na tej drodze na zawsze twoim bliskim z Tobą związanym człowiekiem, z Tobą związaną całą grupą innych dusz i ludzi. Tu dobrze Ci radzą, w snach docierają fragmenty takich wiadomości do nas, ja miałam to szczęście, ze aż tam weszłam i przekraczałam granice, ale czy uda się to każdemu, to nie wiem, bo wiąże się to z nietypowymi , tragicznymi wręcz wydarzeniami, bólem, cierpieniem, miłością, wołaniem o sprawiedliwość. To nawet dlatego by ktoś drugi nie musiał tego przechodzić takich doświadczeń, nie życzę nikomu. Ale jest też tak, że spotkasz syna niespodziewanie, nawet nie wiedząc gdzie i kiedy przekaże Ci coś ważnego i zniknie, bo otworzą się jakieś drzwi, przez ingerencję tego wyższego źródła, za których otwarcie jak na razie to ja nie wiem i chyba nikt nie wie co tak naprawdę odpowiada.

Znaczenie snów o podróżach - masz życie można powiedzieć burzliwe, takie sny przepowiadają w nim zmiany, a skoro śnią Ci się często, to czy nieprawdą jest, że ich często doświadczasz? Te niespodziewane wydarzenia wymuszają byś zmieniała dotychczasowy tryb życia ze względu na inne okoliczności i zaczynają Ci już ciążyć , jak te walizki. Czasem nasz los jest ciężki do zaakceptowania, ale dasz radę. Jesteś silna.
danut
 
Posty: 6281
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27

Re: Witam

Postautor: ZabaZaba » 08 wrz 2020, 12:56

Danut, możemy rozłożyć Twoją wiadomość na czynniki pierwsze? Bo nie jestem pewna, czy wszystko łapię :roll:

- Co masz na myślą pisząc, że bardzo trudno byłoby udowodnić, jaka to śmierć i oficjalnie nie wierzy się w takie przypadki?
Syn był ponadprzeciętnie inteligentny, ale słaby fizycznie przez wadę serca. Byliśmy wiele razy w związku z tym w szpitalu, przez jego pierwsze pół roku życia 5 razy, potem było kilka operacji w odstępach najpierw kilkuletnich, potem już co roku. Jakiś czas przed ostatnią operacją byłam na cmentarzu z mamą i synem, szła kobieta i krzyczała różne rzeczy, akurat blisko nas wykrzyczała, że jej syn, 14 lat, wada serca, zmarł w szpitalu 40-lecia. Poczułam się, jakbym dostała wtedy w łeb.

- Co to za "rzeczywistość, w której dobudował piętro domu, jak w naszej rzeczywistości"? Można to umiejscowić w czasie i miejscu?

- "Natomiast jest miejsce poza czasem, które obejmuje wszystkei te rzeczywistości, to nasze źródło, wyższa jażń, wyższe Ja kazdego z nas i z nim się łącząc możesz spojrzeć na sprawę już inaczej. Przez nie można wyjaśnic sobie dlaczego tak się stało jak się stało i jaki był prawdziwy tego powód, także możesz otrzymać stamtąd wiadomości jaka jest Twoja dalsza droga, cel i kto jest na tej drodze na zawsze twoim bliskim z Tobą związanym człowiekiem, z Tobą związaną całą grupą innych dusz i ludzi. " - nauka medytacji to dobry sposób? dawno temu raz mi się udało chyba, ale obecnie nie potrafię się skoncentrować..
ZabaZaba
 
Posty: 72
Rejestracja: 25 sie 2020, 21:19

Następna

Wróć do Witamy!

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości