Witam

Najlepsze miejsce do tego, by zacząć przygodę z naszym forum. Przywitaj się, napisz, kim jesteś, jak do nas trafiłeś...

Re: Witam

Postautor: ZabaZaba » 06 paź 2020, 22:30

A możesz to opisać? :) ( z czystej ciekawości pytam)
ZabaZaba
 
Posty: 72
Rejestracja: 25 sie 2020, 21:19

Re: Witam

Postautor: fruwla » 06 paź 2020, 23:04

ZabaZaba pisze:A możesz to opisać? :) ( z czystej ciekawości pytam)

Sprobuje krotko :)
Zawsze jest tak, ze zanim cos sie wydarzy fizycznie czyli w materii, to to cos istnieje juz w energii.
I ja wlasnie ta energie wyczuwam, przede wszystkim, jesli jest negatywna , ciemna, grozna.
I tak np.wyczuwam zle zamiary, zle zdarzenia, itd. ale nie wiem kiedy nastapia i czego beda dotyczyc. Kiedys jeszcze o tym napisze, bo teraz musze juz konczyc.
pozdrawiam Cie Zabazaba :)
[i]......Niechaj Bezinteresowna Milosc rozleje sie w sercach naszych....[/i]
fruwla
 
Posty: 860
Rejestracja: 28 kwie 2015, 11:03

Re: Witam

Postautor: fruwla » 07 paź 2020, 12:13

fruwla pisze:
ZabaZaba pisze:A możesz to opisać? :) ( z czystej ciekawości pytam)

Sprobuje krotko :)
Zawsze jest tak, ze zanim cos sie wydarzy fizycznie czyli w materii, to to cos istnieje juz w energii.
I ja wlasnie ta energie wyczuwam, przede wszystkim, jesli jest negatywna , ciemna, grozna.
I tak np.wyczuwam zle zamiary, zle zdarzenia, itd. ale nie wiem kiedy nastapia i czego beda dotyczyc. Kiedys jeszcze o tym napisze, bo teraz musze juz konczyc.
pozdrawiam Cie Zabazaba :)

Dopisuje :)
Zle zamiary, zle wydarzenia itd, ktore wyczuwam, dotycza zawsze zawsze osoby z ktora mam osobisty kontakt, nawet przelotny.
Nigdy nie mam przeczuc dotyczacych jakiejs wiekszej katastrofy, czy tez tragicznych wydarzen z wieksza iloscia osob, ofiar.
Chyba , ze dana osoba bedzie w takim wydarzeniu brac udzial, wtedy z wyprzedzeniem czuje, ze grozi jej niebezpieczenstwo, czuje tez przy niektorych ludziach zlo, a takze smierc...
Obciaza mnie to, poniewaz pozostaje w tym myslami....a nie jest to przyjemne.
Ale nigdy nie wiem kiedy , co i jak. Niestety po czasie moje przeczucie przewaznie sie potwierdzaja.
Czyli, mam jakis tam wglad w energie, zanim zmanifestuja sie materia.
Jesli chodzi o ludzkie aury, to nie jest rzecza przyjemna z kims sie mieszac, kto strzela iglami, zaciemnia swiatlo, ma kamienne serce lub pozera energie jakakolwiek by byla....
No ale nie na darmo istnieje przeslanie "kto z kim przestaje takim sie staje ". :|
[i]......Niechaj Bezinteresowna Milosc rozleje sie w sercach naszych....[/i]
fruwla
 
Posty: 860
Rejestracja: 28 kwie 2015, 11:03

Re: Witam

Postautor: ZabaZaba » 07 paź 2020, 13:10

Fruwla - dla mnie to niesamowite... zwłaszcza to o aurach, zdarza Ci się czasem z kimś przyjaźnie rozmawiać i wiedzieć, że ta osoba jest do Ciebie wrogo nastawiona? czy ta aura ogólnie pokazuje energię danej osoby? Ty to widzisz czy odczuwasz jakoś fizycznie?
ZabaZaba
 
Posty: 72
Rejestracja: 25 sie 2020, 21:19

Re: Witam

Postautor: fruwla » 07 paź 2020, 16:17

ZabaZaba pisze:Fruwla - dla mnie to niesamowite... zwłaszcza to o aurach, zdarza Ci się czasem z kimś przyjaźnie rozmawiać i wiedzieć, że ta osoba jest do Ciebie wrogo nastawiona? czy ta aura ogólnie pokazuje energię danej osoby? Ty to widzisz czy odczuwasz jakoś fizycznie?

Oczywiscie, ze wyraznie wyczuwam tzw." diabla za skora" mimo przyjaznych slow, pieknych usmiechow , uczynnosci .... bezinteresownosci ;) hehe.
Dzieki temu uniknelam wielu pulapek, ale mimo tego, nielatwo jest zyc, kiedy sie "widzi i czuje wiecej".
Jesli chodzi o aure, to wiadomo, ze potrafi ona zmieniac swoje barwy, zasieg i gestosc. Jest na ten temat mnostwo materialu i dosc dobre fotografie.
Aura pokazuje nie tylko energie danej osoby,i jaka taenergia jest (mocna, slaba, agresywna) pokazuje rowniez stopien rozwoju duchowegi ,oraz to , ile w danej osobie jest milosci.
Ja dotychczas widzialam aure tylko pare razy, miedzy innymi widzialam jak dlonie uzdrowicielki podczas uzdrawiania otoczone byly zlotym i zielonym swiatlem. Wygladalo to jakby plonely zielonym ogniem.
Widzialam tez w pewnym momencie Mszy Swietej aure ksiedza stojacego przed oltarzem, mial on nad glowa zlota aureole , ktora rozciagala sie na pare metrow w boki i wgore jak luk teczy.
Mysle, ze bylo mi to w jakims celu pokazane- bo tak na codzien aury nie widuje ;) Powiedzialabym o sobie, ze raczej odczuwam, ale i widze przede wszystkim sercem , splotem slonecznym i czolem.
No ale to wszystko zasluga mojego Aniola Przewodnika :D
[i]......Niechaj Bezinteresowna Milosc rozleje sie w sercach naszych....[/i]
fruwla
 
Posty: 860
Rejestracja: 28 kwie 2015, 11:03

Re: Witam

Postautor: tadyszka » 07 paź 2020, 22:59

powiem jak jest u mnie
jak mam wyższe wibracje od osoby z która się spotykam , przebywam lub chociaż nie niższe nie ma wplywu ona na moja energie..
dla niej jestem wtedy niedostępna..

czuje jej emocje , bo jestem bardzo wrażliwa i sensytywna. Wystarczy usiąść kolo kogoś w autobusie ( nasza aura ma okolo 2m wiec pomyślcie z iloma ludźmi mamy codziennie do czynienia) i intuicyjnie wiem co przezywa.
Czesto udaje mi sie juz nie łapać tych emocji i ich nie wciągać swoich oddechem w przenośni... do siebie samej.

w taki sposob stajesz sie niedostępna. Widzisz, ale nie maja oni na ciebie wpływu. ty im możesz pomoc ale oni nie moga ciebie skrzywdzić.. zlo nie ma do nas dostepu jezeli sami na to nie pozwolimy..

dlatego tak wazne jest podnoszenie naszych wibracji. Bo wtedy ani trudni ludzie ani trudne duchy nie maja dostepu do nas... zasada ochronnej banki lub swiatla

przynajmniej tak u mnie jest.. przez moja chorobe mam wzloty i upadki emocjonalne i widzę bardzo jak nami manipuluja jak sie pojawi chociaz najmniejsza ryska w naszych wibracjach.. Mozna to porownac do szkla ktore ma w sobie pekniecie, predzej czy pozniej rozyspie sie na miliony kawalkow.. tak samo jest w naszymi wibracjami i energia jezeli nad nia z duza doza samodyscyplina nie pracujemy.
... Może wojny wciąż wybuchają dlatego, że jeden nigdy w całej pełni nie chce czuć tego, co cierpi drugi...
Bycie empatycznym to widzenie świata oczami drugiego, a nie widzenie własnego odbitego w jego
oczach...


spirytystka na emigracjii
Awatar użytkownika
tadyszka
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 441
Rejestracja: 16 lut 2011, 19:21
Lokalizacja: Hamburg

Re: Witam

Postautor: Elka » 08 paź 2020, 08:42

Chyba , ze dana osoba bedzie w takim wydarzeniu brac udzial, wtedy z wyprzedzeniem czuje, ze grozi jej niebezpieczenstwo, czuje tez przy niektorych ludziach zlo, a takze smierc...
Obciaza mnie to, poniewaz pozostaje w tym myslami....a nie jest to przyjemne.

Czy probowalas kiedys ostrzec taka osobe czy " trzymasz" to w sobie... taka swiadomosc musi byc bardzo trudna...
Elka
 
Posty: 97
Rejestracja: 24 paź 2019, 11:46

Re: Witam

Postautor: Elka » 08 paź 2020, 11:42

Pablo diaz pisze:Nasi bracia duchowi wielokrotnie informowali,że terażniejsze cieżkie życie psychiczne,materialne spowodowane jest złym postępowaniem w przeszłości.
Bóg nie pozwala,aby nikt cierpiał bez powodu.
Wyjątkiem są duchy wyżej rozwinięte,które zdecydują się na życie w schorowanym ciele lub niedostatku.


Wiec jesli Duch wybiera probe to czy taka bardzo zla osoba ,ktora krzywdzi - ten Duch chcial taka probe aby byc zlym czlowiekiem... chociaz nie wiem czego by go nauczylo .... bycmoze bylaby "proba" do przejscia dla ofiary- ktora o taka probe poprosila...czy poprostu " wcielajac" sie w cialo sam decyduje sie byc zlym czlowiekiem.... czy przed " wstapieniem?
jesli to pytanie ma sens....
Elka
 
Posty: 97
Rejestracja: 24 paź 2019, 11:46

Re: Witam

Postautor: fruwla » 08 paź 2020, 16:55

Elka pisze:Chyba , ze dana osoba bedzie w takim wydarzeniu brac udzial, wtedy z wyprzedzeniem czuje, ze grozi jej niebezpieczenstwo, czuje tez przy niektorych ludziach zlo, a takze smierc...
Obciaza mnie to, poniewaz pozostaje w tym myslami....a nie jest to przyjemne.

Czy probowalas kiedys ostrzec taka osobe czy " trzymasz" to w sobie... taka swiadomosc musi byc bardzo trudna...


To nie takie proste.... bo przeciez nic nie wiem napewno.... nigdy nie wiem napewno....!
Wiem dopiero, jak sie zdarzy, ze jednak mialam wglad i sie nie mylilam..........
Pozatym nie zdarza sie czesto, ale raz na jakis czas , Bogu dzieki rzadko.
# Jesli widze/wyczuwam to, przy obcej, przelotnie spotkanej osobie, nie mam zadnego prawa ingerowac w jej osobisty mir. .... bo przeciez moglo mi sie tylko zdawac....
Jedyne co moge zrobic, i czynie to natychmiast- to prosze Aniola Opieuna tej osoby o pomoc i szczeolna opieke dla niej !
#Jezeli osoba mi jest znana, to ostrzegam ja wprost ale w sposob zawoalowany- mowiac np. snilas mi sie dzisiaj / snilas mi sie juz pare razy / snilas mi sie znowu / uwazaj na siebie /uwazaj na to i to/ masz przed soba trudne trzy miesiace / moze ci grozic niebespieczenstwo, wygladasz na zmeczona idz do lekarze itd.
Czesto moje ostrzerzenia sa przyjete do wiadomosci, na krotki czas daja do myslenia a potem sa gdzies spychane. Do czasu, az sie cos wydarzy...
# Jesli wiem, ze znana mi osobiscie osoba jest ciezko chora, lub w wieku starczym lub wszystko razem, a ja widze przy niej to , zdaje sobie sprawe, ze nie ma odwrotu, a jest tylko kwestia czasu. W takim przypadku, nie mozna nic zrobic, tu nie ma mowy o jakichkolwiek ostrzezeniach.
#Bywa, ze intensywnie modle sie dla jakiejs osoby o powrot jej zdrowia i podczas tej modlitwy juz wiem....

Sorry, ale celowo nie opisalam tu jako przykladow,prawdziwych wydarzen z mojego zycia.
Pozdrawiam :)
[i]......Niechaj Bezinteresowna Milosc rozleje sie w sercach naszych....[/i]
fruwla
 
Posty: 860
Rejestracja: 28 kwie 2015, 11:03

Re: Witam

Postautor: tadyszka » 08 paź 2020, 17:45

Elka pisze:Chyba , ze dana osoba bedzie w takim wydarzeniu brac udzial, wtedy z wyprzedzeniem czuje, ze grozi jej niebezpieczenstwo, czuje tez przy niektorych ludziach zlo, a takze smierc...
Obciaza mnie to, poniewaz pozostaje w tym myslami....a nie jest to przyjemne.


Próbowałaś kiedys ostrzec taka osobe czy " trzymasz" to w sobie... taka swiadomosc musi byc bardzo trudna...



Elko nie mam doświadczenia z takimi sytuacjami, zwłaszcza z śmiercią.
Obciąża ciebie bo może nie wiesz jak się zachować ?lub odbierasz śmierć jako cos zlego, cos nieplanowanego i nie przewidzianego- tak widzimy to z naszej ludzkiej perspektywy. Kazda śmierć jest planowana przez tamta stronę.. i to my sami podejmujemy w tym decyzje..

Myślę ze najlepszym sposobem jest modlitwa o ta osobę, o poprowadzenie ja do Boga lub tez modlitwa z kontaktem do jego przewodnika..

Tworzenie negatywnych emocji ( najgorszy jest strach !) utrudnia słuchanie swojej intuicji i wykorzystywanie tego daru jaki masz do pomocy innym.
Ale pomoc nie musi wyglądać na rozmowie z dana osoba, ale juz przez modlitwę tak podnosimy wibracje danej osoby i ona poczuje ulge lub sile.

Najczęściej widze osoby które cierpią i pasożytują na nich negatywne energie jak pijawki.. Widzę ich emocje, ich bol w formie energii.. Z czym dana osoba ma problem..
Wtedy intuicyjnie wiem jak sie zachować, często zagaduje osoby na ulicy ...ale to jest wszystko intuicyjnie, wiem czego w danej chwili ta osoba potrzebuje usłyszeć..
Wysłanie uśmiechu, pare zdań, zauważenie jako osoby może wiele zmienić w zyciu czlowieka ktorego spotkamy na ulicy... Bo nie wiemy jaki bagaz na swoich barkach niesie..ale ludzie przede wszystkim potrzebuja siebie nazwajem... dlatego samotnosc nas tak zabija bo tak naprawde jestesmy wszyscy z soba polaczeni..
... Może wojny wciąż wybuchają dlatego, że jeden nigdy w całej pełni nie chce czuć tego, co cierpi drugi...
Bycie empatycznym to widzenie świata oczami drugiego, a nie widzenie własnego odbitego w jego
oczach...


spirytystka na emigracjii
Awatar użytkownika
tadyszka
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 441
Rejestracja: 16 lut 2011, 19:21
Lokalizacja: Hamburg

PoprzedniaNastępna

Wróć do Witamy!

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość