Witam

Najlepsze miejsce do tego, by zacząć przygodę z naszym forum. Przywitaj się, napisz, kim jesteś, jak do nas trafiłeś...

Re: Witam

Postautor: ZabaZaba » 08 paź 2020, 19:43

Tadyszko, ten uśmiech do obcej osoby na ulicy - dokładnie od niedawna widzę po sobie, jakie to ważne. Co ciekawe, to starsi ludzie mają w sobie wiecej ciepła i otwartości na innych. Kiedyś uważałam ich za upierdliwych, a teraz dopiero zaczynam doceniać. A może sama się starzeje :roll:
Niestety, dużo bardziej zapada w pamięć niesprawiedliwe potraktowanie przez kogoś obcego w jakiejś sytuacji. Czesto mi się to zdarza, czasem ci ludzie wręcz się wyzywaja emocjonalnie... A wczoraj miałam sytuację, którą również zapamietam na długo, przyszło mi do głowy, że za chwilę zostanę pobita przez łysych pasażerów bmw jadącego z naprzeciwka, już do mnie chcieli iść, ale ostatecznie się pohamowali i skończyło się pyskówką. Ja nie zamierzalam się wycofać bez wzgledu na konsekwencje bo wiedziałam że mam rację... Rodzi się we mnie osli upór jeśli ktoś w niesprawiedliwy sposób, bo ma siłę, chce na mnie wymusić jakieś zachowanie.
ZabaZaba
 
Posty: 72
Rejestracja: 25 sie 2020, 21:19

Re: Witam

Postautor: Elka » 09 paź 2020, 08:06

Obciąża ciebie bo może nie wiesz jak się zachować ?lub odbierasz śmierć jako cos zlego, cos nieplanowanego i nie przewidzianego- tak widzimy to z naszej ludzkiej perspektywy. Kazda śmierć jest planowana przez tamta stronę.. i to my sami podejmujemy w tym decyzje..

Tak masz racje... do niedawna- bardzo balam sie smierci - swojej i swoich bliskich uwazalam to za cos bardzo bolesnego= mimo ze od zawsze " czulam" ze smierc niesie za soba " inne " zycie, ze jest " cos wiecej" ale bardzo sie balam konca " tutaj"
Im bardziej sie " zaglebiam" w ten temat tym wiecej mi wyjasnia i lek zanika aczkolwiek chyba nie zniknie ....
Mam w sobie ogomne poczucie checi" zycia" narazie tutaj - mam wrazenie,ze " musze" byc tutaj jeszcze przez jakis czas , mam w glebi siebie, ogomne poczucie bycia blisko i Z moimi dziecmi... aby pomoc im przejsc przez pewne etapy zycia..
mysle,ze gdybym teraz zostala " wyrwana" z tego zycia blakalabym sie gdzies za " rogiem domu" :roll: :roll: jestem mocno zwiazana z tym zyciem - nie chodzi o sprawy i przedmioty materialne bo one juz od wielu lat nie maja dla mnie znaczenia- sa bo musza byc i pieniadze sa potrzrebne ,aby zyc ... ale czuje gdzies w srodku,ze nie wiem... cos musze tu zrobic i kiedy o tym mysle staja mi przed oczami moje dzieci...
Elka
 
Posty: 97
Rejestracja: 24 paź 2019, 11:46

Re: Witam

Postautor: Nikita » 09 paź 2020, 09:50

ZabaZaba a mi sie wydaje, ze ten balon i swiatlo to byl znak od Twojego syna...na pewno chcial Cie poinformowac, ze nadal zyje ale w innym wymiarze. Czesto odchodzace dusze daja jakis znak. Czasem stanie zegar, czasem szyba peknie...a czasem balon poleci... ;) On jest ,istnieje w innej rzeczywistosci. I byc moze znacie sie juz tez z innych wcielen? wszytko jest mozliwe.
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5154
Rejestracja: 03 maja 2010, 16:31

Re: Witam

Postautor: ZabaZaba » 10 paź 2020, 16:21

Przysnil mi się dzisiaj. Na początku miałam mój tradycyjny sen o pakowaniu się, szukaniu ciuchów, trudności w ich znalezieniu, skompletowaniu... Potem jechałam pociągiem, już niczego nie szukałam, ale się rozgladalam i w nastepnym przedzialem za moim siedział syn. Ubrany jak zwykle tylko koszulkę miał jakąś dla mnie nieznaną. Podeszlismy do siebie i przytulilismy się. W pociągu było jasno i bezpiecznie. Co za boski sen.
ZabaZaba
 
Posty: 72
Rejestracja: 25 sie 2020, 21:19

Re: Witam

Postautor: Nikita » 11 paź 2020, 09:53

rzeczywiscie piekny podnoszacy na duchu sen...to na pewno Twoj syn chcial Cie przytulic i dac znak , ze wszytsko jest dobrze, ze nie musisz sie martwic i zadreczac... :D
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5154
Rejestracja: 03 maja 2010, 16:31

Re: Witam

Postautor: tadyszka » 11 paź 2020, 19:29

Ten sen odpowiedzial ci na twoje pytania... ;) nie zapominaj ze kazda dobra mysla lub modlitwa mozesz go do siebie przyciagnac. On po prostu jest w innym przedziale...
... Może wojny wciąż wybuchają dlatego, że jeden nigdy w całej pełni nie chce czuć tego, co cierpi drugi...
Bycie empatycznym to widzenie świata oczami drugiego, a nie widzenie własnego odbitego w jego
oczach...


spirytystka na emigracjii
Awatar użytkownika
tadyszka
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 441
Rejestracja: 16 lut 2011, 19:21
Lokalizacja: Hamburg

Re: Witam

Postautor: Elka » 12 paź 2020, 09:13

Potem jechałam pociągiem, już niczego nie szukałam,

Wspaniale,ze przysnil Ci sie syn i mogliscie sie przytulic , moja uwage zwrocil " pociag" to tak jakby podroz- bycmoze zycia wciaz trawala i Twoja i Towjego syna ...
Elka
 
Posty: 97
Rejestracja: 24 paź 2019, 11:46

Re: Witam

Postautor: Nikita » 12 paź 2020, 10:27

Ja dzis bylam na pewno w Umbralu...snilo mi sie, ze pracowalam z jakimis ludzmi po ziemia , ciagnelismy jakies wagoniki, jakies wozki i sprzatalismy odchody ludzkie. Wszytko bylo obrzydliwe, ciemno, ohydnie. Ale nikt nie zmuszal nas do tej pracy. Jakis nadzorca siedzial i my staralismy sie tak pracowac aby on nas zauwazyl, ze robimy. Obudzilam sie z ulga, ze to tylko taki paskudny sen... :? Czy przez sny tez splacamy dlugi karmiczne? Kiedys gdzies slyszalam, ze taki meczace sny to tez jakby splata dlugow karmicznych...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5154
Rejestracja: 03 maja 2010, 16:31

Re: Witam

Postautor: Elka » 12 paź 2020, 12:32

U mnie 2 dni z rzedu " cos dziwnego w domu"
W niedziele nad ranem - mamy sypialie na parterze i salon - po godzinie 3 nad ranem uslyszlam glosne zbieganie ze schodow na dol ( mamy drewniane schodzy , wiec kazdy krok slychac) juz obudzilam sie zanim to sie skonczylo - wyszlam z sypialni aby sprawdzic,ktora to nad ranem " lazikuje" .. ku mojemu zdziwieniu nie bylo nikogo... dziwnie sie poczulam ,ale dla upewnienia poszlam do gory sprawdzic dziewczyny - spaly w pokojach...

Wczoraj - to akurat moze byc jak ja to nazywam " zlosliwosc rzeczy martwych" - zgasilismy w salonie telewizor - ktory wydaje " dzwiek" po zgaszeniu i zalaczeniu - poszlismy do sypialni i byly otawrte drzwi - prawie na wprost salonu - po czym zobaczylam kontem oka przebiegajaca postac- i nagle rozbrzmial dzwiek zalaczajacego - lub gasnacego telewizora- moj maz spojrzal na mnie ja na niego -przeciez zgasilismy telewizor... myslalam,ze to mlodsza corka ukradkiem poszla tam - od razu wstalam - nie bylo nikogo...

mam nadzieje,ze jesli " ktos"chodzi po moim domku to jest przyjazny...
Elka
 
Posty: 97
Rejestracja: 24 paź 2019, 11:46

Re: Witam

Postautor: ZabaZaba » 24 paź 2020, 20:27

Ostatnio ze zdwojoną siłą wrócił mi żal i tęsknota. Najgorzej jak otworzyłam szafkę z ciuchami... Pokoj syna stoi praktycznie jak stał, na polkach w szafkach jego rzeczy. Zastanawiam się czy gdybym przeniosła do tego pokoju mlodsze dziecko to jakby to było. To duży fajny pokoj a młody ma małą klitke. Tylko wiecie, to może glupie, ale nie wiem czy mam do tego prawo... Mam totalny zjazd z tym wszystkim związany. Zaczęłam wątpić w to że on gdzieś jest.
ZabaZaba
 
Posty: 72
Rejestracja: 25 sie 2020, 21:19

PoprzedniaNastępna

Wróć do Witamy!

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość