Witam

Najlepsze miejsce do tego, by zacząć przygodę z naszym forum. Przywitaj się, napisz, kim jesteś, jak do nas trafiłeś...

Re: Witam

Postautor: Pablo diaz » 25 paź 2020, 10:31

Nie raz było dane mi widzieć matki przytulające (w potwornych chorobach ) swe dzieciątka na oddziałach szpitalnych ,nie raz pękało mi serce z rozpaczy ,zamykałem się wtedy w toalecie szpitalnej i modliłem się za ból i cierpienie matek.
Nie przeżyłem utraty dziecka ,nie potrafię , sobie wyobrazić desperacji jaką czuje matka.
Ale jestem całym sercem z wami kobietami -matkami.

Żal matki z powodu utraty dziecka ,to uczucie ,które świat duchowy jak do tej pory nie potrafił sklasyfikować.
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1441
Rejestracja: 09 kwie 2012, 11:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Witam

Postautor: soldado » 25 paź 2020, 10:54

Pablo diaz pisze:Nie raz było dane mi widzieć matki przytulające (w potwornych chorobach ) swe dzieciątka na oddziałach szpitalnych ,nie raz pękało mi serce z rozpaczy ,zamykałem się wtedy w toalecie szpitalnej i modliłem się za ból i cierpienie matek.
Nie przeżyłem utraty dziecka ,nie potrafię , sobie wyobrazić desperacji jaką czuje matka.
Ale jestem całym sercem z wami kobietami -matkami.

Żal matki z powodu utraty dziecka ,to uczucie ,które świat duchowy jak do tej pory nie potrafił sklasyfikować.


Wolałbym sam pierwszy umrzeć, niż patrzeć na śmierć swojego dziecka....
To straszne, niewyobrażalne doświadczenie...
Myślę, że wtedy zbuntowałbym się przeciwko Bogu.
Nie podołałbym takiej próbie.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 2354
Rejestracja: 05 lis 2014, 00:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: Witam

Postautor: ZabaZaba » 25 paź 2020, 15:48

soldado pisze:
Wolałbym sam pierwszy umrzeć, niż patrzeć na śmierć swojego dziecka.....


Ja też dlatego jest mi już wszystko jedno. Jak dla mnie moje życie mogloby się już skończyć
ZabaZaba
 
Posty: 72
Rejestracja: 25 sie 2020, 21:19

Re: Witam

Postautor: Pablo diaz » 25 paź 2020, 18:39

W ostatnim rozdziale książki ,,Message of a little dead man,, ,Carlos,który odcieleśnił się w wieku 14 lat, żegna się ze
swoim bratem w następujący sposób:

-Jestem pewien, że pewnego dnia Spotkamy się ponownie w Wielkim i Błogosławionym Domu, bez łez i bez śmierci.
Do tego czasu zachowajmy żywą wiarę w Boga i najwyższą nadzieję na przeznaczenie ponad wszelki ból i niepewność.


Pamięć o synu, który „odszedł”, nigdy nie opuści umysłu i serc rodziców. Ale nie możemy pozwolić,
aby ten ból i nostalgia emocjonalnie się zdestrukturyzował i przekształcił w cierpienie, krzywdząc,
siebie, a zwłaszcza tych maluczkich ,którzy znajdują się na duchowym poziomie. Rodzice, pamiętajcie o swoich dzieciach
w nieustannej modlitwie, przepełnionymi akordami nadziei, o których same dzieci tak wiele nam mówią w swoich orędziach,
nadziei, która czyni ludzi wspanialszymi.
I aby gdziekolwiek się znajdują , mogli poczuć całą Waszą ogromną miłość i
z absolutną pewnością czekać ,na spotkanie rodziców i dzieci, spotkanie, które będzie niewątpliwie wzniosłe
i wysoce kompensujące za tak wielki ból.
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1441
Rejestracja: 09 kwie 2012, 11:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Witam

Postautor: Xsenia » 28 paź 2020, 15:16

Zaba przeprowadź młodszego syna do większego pokoju. Nie rób "ołtarzyków" po zmarłym synu. To nie pomaga.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 2996
Rejestracja: 08 lis 2013, 23:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Witam

Postautor: tadyszka » 29 paź 2020, 07:22

Ksenia uwazam ze masz calkowita racje. Dodatkowo u mlodszego syna moze sie pojawic podswiadome poczucie winy za to ze On jest jeszcze,a braciszka nie ma...
... Może wojny wciąż wybuchają dlatego, że jeden nigdy w całej pełni nie chce czuć tego, co cierpi drugi...
Bycie empatycznym to widzenie świata oczami drugiego, a nie widzenie własnego odbitego w jego
oczach...


spirytystka na emigracjii
Awatar użytkownika
tadyszka
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 441
Rejestracja: 16 lut 2011, 19:21
Lokalizacja: Hamburg

Re: Witam

Postautor: ZabaZaba » 02 lis 2020, 19:31

Macie rację z tą przeprowadzką, tak zrobię, ale powoli, potrzebuję, żeby to był proces... W sensie mam pomysł na zmiany, więc w wolnym czasie pomaluje jakąś ścianę, potem powieszę półki czy obrazki. No i muszę przede wszystkim znaleźć dobre miejsce na ubrania. Nie jestem absolutnie gotowa na pozbycie się ich czy wyniesienie na strych. Niektóre lubię sama nosić albo chociaż sobie czasem powachac czy poprzekładać. No nie wiem. Może to trochę chore ale mam taką potrzebę.
Jeszcze a propos zamknięcia smentarzy...przeplakalam tę decyzję, odbieram jako osobisty policzek od złego małego czlowieczka z nowogrodzkiej.
ZabaZaba
 
Posty: 72
Rejestracja: 25 sie 2020, 21:19

Re: Witam

Postautor: Xsenia » 03 lis 2020, 22:07

ZabaZaba pisze:Macie rację z tą przeprowadzką, tak zrobię, ale powoli, potrzebuję, żeby to był proces...

Na wszystko jest czas i miejsce :) Pamiętaj jedno nic na siłę. Na początek wystarczy, że porozmawiasz z młodszym synem, że chciałabyś go przeprowadzić do drugiego pokoju. I żeby on też uczestniczył zarówno w sprzątaniu jak i urządzaniu pokoju na nowo. Niech to będą jego decyzje.
Nie musisz wyrzucasz wszystkich ubrań. Zrób sobie pudełko, nawet dość duże, jeśli takie trzeba będzie, z ubraniami syna. Ale niech to będzie pudełko, a nie cały pokój. Ale, przypomnę jeszcze raz, nic na siłę. I pozwól sobie na emocje, na płacz, na żal, na żałobę, gdy będziesz sprzątała. To wszystko jest jak najbardziej normalne i potrzebne.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 2996
Rejestracja: 08 lis 2013, 23:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Witam

Postautor: tadyszka » 04 lis 2020, 07:41

Dokladnie, tak jak napisala Ksenia. Bardzo wazne jest przezycie tych emocjii i tej zaloby. Ten bol w tym momencie bedzie leczniczy, bo by isc dalej trzeba skonczyc ten rozdzial. W kazdej cywilizacji i spolecznosci proces zaloby i oplakiwania jest bardzo istotny. Pozwol sobie na ten smutek a nie walcz z nim.. te lzy trzeba w koncu wyplakac. Kazdy dostaje tyle czasu ile go potrzebuje, sama poczujesz kiedy bedziesz na to gotowa.

Pamietaj , ze on jest caly czas obok, w kazdej chwili..
... Może wojny wciąż wybuchają dlatego, że jeden nigdy w całej pełni nie chce czuć tego, co cierpi drugi...
Bycie empatycznym to widzenie świata oczami drugiego, a nie widzenie własnego odbitego w jego
oczach...


spirytystka na emigracjii
Awatar użytkownika
tadyszka
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 441
Rejestracja: 16 lut 2011, 19:21
Lokalizacja: Hamburg

Re: Witam

Postautor: ZabaZaba » 04 lis 2020, 17:54

tadyszka pisze:
Pamietaj , ze on jest caly czas obok, w kazdej chwili..


Właśnie chciałabym mieć tę pewność :|
ZabaZaba
 
Posty: 72
Rejestracja: 25 sie 2020, 21:19

PoprzedniaNastępna

Wróć do Witamy!

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Xsenia i 4 gości