cthulhu87 pisze:A zatem, gdy Mojżesz pyta Boga, kim jest, ten w gruncie rzeczy odpowiada: "Nie twoja sprawa, kim jestem" lub wręcz: "Pilnuj swego nosa".
Zakładając że ten "krzak" to był Bóg
cthulhu87 pisze:A zatem, gdy Mojżesz pyta Boga, kim jest, ten w gruncie rzeczy odpowiada: "Nie twoja sprawa, kim jestem" lub wręcz: "Pilnuj swego nosa".
Xsenia pisze:Dobre MirkuPopieram w 100%
Cały czas mam wrażenie, że im bardziej się zbliżam do Boga tym bardziej go nie rozumiem
Ale co tam. Najważniejsze to robić swoje i mieć nadzieję, że tak powinno być
czarnyMag pisze:Zakładając że ten "krzak" to był Bóg A Mojżesz że był medium A dlaczego by nie założyć po spirytystycznemu: że gość rozmawiał nie z Bogiem (bo Boga nie ma - jest tylko zwykły mniej lub bardziej czysty duch a z duchem który sobie zrobił z niego "jaja" - CZY TERAZ JESTEM WYSTARCZAJĄCO SPIRYTYSTYCZNY ?

Achill pisze:może jesteś na złej drodze ??? żartuje
czarnyMag pisze:Zakładając że ten "krzak" to był BógA Mojżesz że był medium
A dlaczego by nie założyć po spirytystycznemu: że gość rozmawiał nie z Bogiem (bo Boga nie ma - jest tylko zwykły mniej lub bardziej czysty duch
a z duchem który sobie zrobił z niego "jaja"
- CZY TERAZ JESTEM WYSTARCZAJĄCO SPIRYTYSTYCZNY ?

Achill pisze:skąd wiadomo, że nie miał swojego metafizycznego wymiaru?
wiele rzeczy można powiedzieć o języku ale to chyba za daleko idące założenie. Nie mowię, że błedne, mówię, że opieranie się na analogii do zdania o zupełnie innym znaczeniu może być błędne. Przecież od każdej gramatycznej czy ortograficznej zasady są wyjątki.
cthulhu87 pisze:Teologowie od wieków zastanawiali się co znaczą słowa Boga, który zapytany o imię odpowiedział Mojżeszowi: "Jestem, który jestem". W późniejszych wiekach filozofowie w oparciu o swój aparat pojęciowy doszli do wniosku, że znaczy to, iż Bóg jest bvtem samowystarczalnym.
W rzeczywistości zdanie to można tłumaczyć bardziej prozaicznie.
Karen Armstrong w książce "Historia Boga" pisze:
"W tym okresie hebrajski nie miał swego metafizycznego wymiaru, a zyskał go dwa tysiące lat później. Bóg chciał raczej przekazać coś bardziej bezpośredniego. Ehje aszer ehje to hebrajski idiom, wyrażający zamierzoną niejasność. Gdy w Biblii pada zwrot w rodzaju: "poszli, dokąd poszli" znaczy to: "nie mam pojęcia, dokąd poszli". A zatem, gdy Mojżesz pyta Boga, kim jest, ten w gruncie rzeczy odpowiada: "Nie twoja sprawa, kim jestem" lub wręcz: "Pilnuj swego nosa".
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość