Nikita pisze:Ja rzadko bywam w marketach bo wole małe sklepiki ze zdrową żywnością...w marketach jest niedobra energia...źle się tam czuje...za mało tlenu.
A kto porywa te dzieciaki?
Do Nas Polaków z Krakowa - jest w naszym mieście "galeria" blisko dworca głównego - i z tej galerii po 15 minutach od zniknięcia dziecka wychodzi para pod rękę która na ramieniu niesie dziecko z włosami czarnymi - a gdy ją łapią okazuje się że jest to para złoczyńców która odurzone narkotykowo dziecko wynosi niczym "worek kartofli - i nie jest to ich dziecko!
Jest to dziecko porwane w tejże galerii z przefarbowanymi włosami z blond na brunet
I obecnie oraz z przed roku - wiedzą o tym wszyscy z aparatu władzy - bo to przeszło incognito przez Polskie Sądy jako info dla sędziów i ich rodzin (a Ja to rodzina do sędzi RP