Hansel pisze:Jakie Stevenson przedstawił na coś takiego dowody ? Domyślam sie że takie osoby umarły bardzo gwałtowną śmiercią ?
http://www.wykop.pl/ramka/1047801/dzieci-dr-stevensona/Znamiona wędrówki dusz
W wielu przypadkach dzieci przynosiły do nowego życia nie tylko cechy charakteru, ale również pewne ślady fizyczne. Jedna z najbardziej znanych historii opisanych przez dra Stevensona opowiada o tureckim chłopcu Semihu Tutuşmuşie (ur. 1958) ze wsi Şarkonak, który przyszedł na świat ze zdeformowanym uchem i nieprawidłowo wykształconą twarzą. W wieku kilku lat zaczął on opowiadać o życiu Selima Fesliego, który zginął przypadkowo postrzelony w twarz (w okolicach ucha) przez Isę Dirbekliego. Tutuşmuş mówił o sobie jako o Feslim, a także pamiętał imiona "swojej" żony i pięciorga dzieci. Do wciąż żyjącego zabójcy pałał nienawiścią, a nawet próbował go zabić w akcie zemsty.
Inny wysoce nietypowy przypadek wiązał się z Maung Zaw Win Aungiem (ur. 1950) ze wsi Meiktila w Birmie, który przyszedł na świat ze średnio zaawansowaną postacią albinizmu. Gdy tylko nauczył się mówić, zaczął opowiadać o sobie jako amerykańskim lotniku, Johnie Stevenie, którego maszynę Japończycy strącili nad wioską w czasie II wojny światowej. Chłopiec twierdził też, że tęskni za swoją ojczyzną, ubierał się na zachodnią modłę, a u mnichów szukał przebaczenia za wojenne czyny. Najbardziej zaskakujący był jednak wygląd zewnętrzny Maung Zawa, bowiem Birmańczyk wyglądał jak typowy mieszkaniec Europy. Ostatecznie jednak chłopiec zaakceptował swą przynależność etniczną i, jak podaje Stevenson, wykształcił się na lekarza.
Jedno z najbardziej zaskakujących znamion reinkarnacyjnych pojawiło się u Jacinty Agbo (ur. 1980) z Nigerii. Miało ono formę biegnącej wzdłuż potylicy szerokiej bladej szramy wyglądającej jak dawno zagojone rozcięcie. Przypominało to ranę, jaką zadano Nsude Agbo - mężczyźnie, który zmarł w 1970 r. w szpitalu w Enugu po otrzymaniu ciosu w głowę. Dr Stevenson twierdził, że pokaźne znamię dziewczynki nie było jedynym nietypowym elementem jej przypadku. Jacina miała bowiem od małego uważać się za chłopca i robić wszystko "po męsku".
Ma Htwe Win (ur. 1973) ze wsi Kyar-Kan w Birmie przyszła na świat z nietypową deformacją uda, które wyglądało jak mocno ściśnięte sznurem. Jak się okazało, miała na ciele wiele innych znaków szczególnych odpowiadających ranom, jakie zadano człowiekowi o imieniu U Nga Than. Jako dziecko Ma Htwe Win opowiadała rodzicom o morderstwie, którego ofiarą padła w poprzednim wcieleniu. Trzej napastnicy, z których jeden poślubił później żonę zabitego, mieli przed pochowaniem ciała skrępować nogi U Nga Thana liną.
Związki znamion i deformacji z opowieściami o poprzednich wcieleniach miały potencjalnie wielkie znaczenie dla sprawy, przez co Stevenson poddał wiele z nich skrupulatnej analizie, także pod względem medycznym. W przypadkach, w których udało mu się uzyskać dokumentację lekarską, dokonał on porównania ran u zmarłych ze znamionami "reinkarnacyjnych dzieci". Wiele z nich było ze sobą zbieżnych. Ponadto w 18 przypadkach dzieci, które mówiły, że w poprzednim życiu zginęły od postrzału, pojawiały się podwójne znamiona (sugerujące wlot i wylot kuli). Starając się zaoferować alternatywne wyjaśnienie Stevenson orzekł, że za pojawianie się deformacji i znaków odpowiadać może podświadomy wpływ matki na rozwijający się płód. Innymi słowy, ciężarna kobieta poruszona widokiem czyjejś tragedii, mogłaby spowodować wykształcenie się anomalii u dziecka. Dla wielu koncepcja ta była jednak równie egzotyczna, co wędrówka dusz.