Strona 1 z 2

Słówko o kleszczach

Post: 09 wrz 2010, 02:23
autor: cthulhu87
Kleszcz siedzi uczepiony gałęzi dopóty, dopóki nie poczuje zapachu kwasu masłowego.
Wówczas spada, a jeśli natrafi na ciepłą powierzchnię, wwierca się w nią.
Obraz świata kleszcza nie zawiera barw, dźwięków, nie ma też w nim trójwymiarowego postrzegania przestrzeni.
To, co człowiek w ramach swego bogatszego obrazu świata rozpoznaje jako ssaka,
dla kleszcza stanowi koincydencję kwasu masłowego i ciepłej powierzchni.
Obraz świata kleszcza nie jest fałszywy, jest on jednak bardzo prosty i mało zróżnicowany wewnętrznie.

Obrazek
------------
A teraz kilka punktów do rozważań :)
1) Czy świat, który postrzegam jest bardzo prosty i mało zróżnicowany? A może jest zupełnie odwrotnie?
2) Do czego zobowiązuje mnie człowieczeństwo? Czy dostrzegam możliwości, jakie mi daje?
3) Nasze otoczenie postrzegamy jako trójwymiarową przestrzeń o trzech wzajemnie prostopadłych osiach, które wyznaczają trzy wzajemnie prostopadłe płaszczyzny. A gdybyśmy postrzegali świat inaczej? A jak wyglądałby nasz świat, gdyby człowiek spostrzegał bezpośrednio nie tylko światło, ale wszystkie fale elektromagnetyczne, również fale radiowe czy telewizyjne? Co można powiedzieć pewnego o świecie?


Zachęcam do dyskusji :)

Re: Słówko o kleszczach

Post: 09 wrz 2010, 08:22
autor: atalia
Ad.3
Pytasz,co by było,gdybysmy postrzegali świat inaczej,tzn.odbierali za pośrednictwem zmysłów(?)wszelkie rodzaje promieniowania.Wydaje mi się,ze wtedy moglibyśmy równiez bezposrednio postrzegać domenę duchową,a wiec nasze ziemskie wcielenia byłyby raczej pozbawione sensu.

Re: Słówko o kleszczach

Post: 09 wrz 2010, 08:55
autor: konrad
Myślę, że największym błędem ludzi jest zakładanie, że świat musi składać się jedynie z elementów, które jesteśmy w stanie postrzegać naszymi zmysłami. Gdyby ludzie byli niewidomi, nie wierzyliby pewnie w istnienie kolorów i drwili z tych, którzy o ich istnieniu by mówili.

Re: Słówko o kleszczach

Post: 09 wrz 2010, 17:59
autor: atalia
Podobno istnieją światy,gdzie różnice między stanem wcielonym i duchowym są minimalne.Jednak póki co,Ziemia do takich z pewnością nie należy.Z chwilą narodzin cielesnych stajemy się ślepi jak krety i głusi jak pień.Cudowny musi być ten moment wyzwolenia.

Re: Słówko o kleszczach

Post: 09 wrz 2010, 18:36
autor: sigma
Psy widzą podczerwień. Potrafią w związku z tym dostrzec w ciemnościach np. grzejnik.
Nietoperze i delfiny porozumiewają się dżwiękowo w obszarach częstotliwości dla nas trudno dostępnych.

...

Chrystus nie musiał przychodzić na świat w betlejemskim żłobie. Mógł urodzić się w Ugandzie.

Zaiste, powiadam Wam, ciekawy to wątek...

Re: Słówko o kleszczach

Post: 09 wrz 2010, 18:53
autor: atalia
Ależ,Sigmo,Chrystus nie mogł urodzić się w Ugandzie.Jezus tak,ale wtedy z pewnością nie byłby Chrystusem.Nie to miejsce,nie ta kultura,nie ta wiara...

Re: Słówko o kleszczach

Post: 10 wrz 2010, 22:00
autor: sigma
atalia pisze: ... Nie to miejsce,nie ta kultura,nie ta wiara...


:shock:

Wiara w moc ofiary Chrystusa jest wszechdostępna :). Czytałem kiedyś o daleko idących rozważaniach teologicznych (raczej teologów protestanckich) co byłoby gdyby wydarzenia zbawcze miały miejsce gdzie indziej.

Byłoby dokładnie tak samo jeśli idzie o kwestie zasadnicze :).

Re: Słówko o kleszczach

Post: 11 wrz 2010, 13:08
autor: atalia
Doprawdy,trudno tu wyrokować z całą pewnością...Z pewnością w Ugandzie Jezus nie miałby dostepu do pism judajskich,czyli tego,co nazywamy Starym Testamentem.

Re: Słówko o kleszczach

Post: 11 wrz 2010, 15:07
autor: sigma
Istotą chrześcijaństwa jest wiara w moc zbawczą (odkupieńczą) ofiary Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, Boga Wcielonego. Tak naprawdę, wszystko inne jest ważne o tyle o ile wpisuje się w tę logikę. ST też. Przecież chrześcijanin nie musi przestrzegać tego co w Torze jest zapisane a co nie ma związku z tą logiką. Np. jedząc rybę nie musi zastanawiać się nad tym czy ma łuski i płetwy czy nie...

3 Mojż. 11, 9-12 (cyt. za: Biblia Warszawska):

"Z tego wszystkiego, co żyje w wodzie, możecie jeść: Wszystko, co żyje w wodzie, w morzach i w rzekach, ma płetwy i łuski, jeść możecie; Wszystko zaś, co nie ma płetw i łusek w morzach i w rzekach, wszystko, co się roi w wodzie, wszystkie istoty żywe, które są w wodzie, będą dla was obrzydliwością. I pozostaną dla was obrzydliwością: Mięsa ich jeść nie będziecie i będziecie się brzydzić ich padliną. Wszystko w wodzie, co nie ma płetw i łusek, będzie dla was obrzydliwością.

http://fzp.net.pl/kaszrut.html

Jezus Chrystus mógł objawić się wszędzie. Pytanie, jakie niektórzy zadają, jest takie: Czy przypadkiem nie objawia się wszędzie ?

Re: Słówko o kleszczach

Post: 11 wrz 2010, 15:50
autor: atalia
Masz rację,czasami czuję Jego moc i miłość w moim sercu...