Język przekazów

Re: Język przekazów

Postautor: Anastasia » 20 maja 2012, 21:57

Anastasia,czy duchy "wyzsze" nawiazuja do chrzescijanstwa lub do biblii?


Nie. A przynajmniej nie pamiętam żeby nawiązywały do tego. Kiedyś był tylko jeden taki przypadek kiedy Opiekun użył postaci Jezusa w pewnej ,,filozofii" aby łatwiej było mi zrozumieć pewną rzecz. W każdym razie dusze nie zdają się ,,wyznawać" religii. Nie zagłębiam się w to. Tzn. Wiem, bo jest to łatwe do zauważenia że wierzą w to iż jest jakiś Stwórca. Ten Najwyższy, Sprawiedliwy i Kochający. Ale nie przypisują Go żadnej z religii.

co mowia na temat tego jakimi cechami najbardziej powinien sie kierowac czlowiek w zyciu ziemskim?


Rzadko mówią mi co powinnam robić i czym się kierować. Starają się o to abym była samodzielna i sama odkrywała prawdę o tym co jest najlepsze na ziemi. Chociaż czasami dają mi pewnymi wykładami do zrozumienia że coś mogę zmienić na lepsze w sobie, lub pogłębić którąś z cech. Bardzo pomocne.

jak przedstawiaja zycie po tej drugiej stronie?


Hm. Prędzej Ja zacznę wypytywać. Wszystkie dusze uznają że nie chcą robić mi mętliku i zawracać w głowie, bo powinnam zająć się przyziemnymi sprawami, ale to nie do końca prawda i one też o tym wiedzą. Jakaś wiedza zawsze się przydaje. A jak przedstawiają - Typowe podstawy. Na czym polega współpraca dusz, jak ona działa. Jak dusze się grupują w podziale na rozwój. Jak wyglądają duchowe relacje, szacunek do Innych Istot. Zwłaszcza tych mocniej rozwiniętych. I wszystkie Inne możliwe systemy jakie działają po drugiej stronie - O nich mi mówią. Oczywiście zawsze wkradnie się gdzieś tam kilka(kilkanaście) zdań o tym, jak dobrze tam jest. Aż miło się słucha.

co mowia na temat modlitwy?


Tylko z dwoma Istotami rozmawiałam o modlitwie. W pewnym sensie jest ponoć sposobem oddawania szacunku. Modlitwa może coś zaczynać i kończyć, takie rozpoczęcie. Działa jakby oczyszczająco. Hm, i tylko tyle zapamiętałam. A nawet nie zapamiętałam tylko próbuję sobie przypomnieć - Kiedy Quaroi próbował pogłębić ten temat bezceremonialnie Go olałam. :) Zwykłe zmęczenie dniem. Zazwyczaj potrafię przerwać rozmowę ot tak, nagle. Bo np. Poczuję właśnie zmęczenie. Myślę że nie uraża to tych Istot. Skoro o mnie dbają to na pewno nie przeszkadza Im że też próbuję dbać o siebie. x3

jak przedstawiaja rozwoj lub ewolucje duszy?


Dość... Dogłębnie. Dusze tworzą grupy po kilka Istot w których są właśnie w podobnym etapie rozwoju. Dzięki temu razem współpracując planują wcielenia w których nawzajem sobie pomagają radzić z jakimiś ciężkimi etapami w życiu. Czysta współpraca. Zawsze takiej grupie przewodniczy Istota bardziej rozwinięta od Nich by móc ich prowadzić tak aby owa grupa nie robiła czegoś źle i planowała wcielenia oraz rozwój bez przeszkód. Hm. Im więcej wcieleń tym więcej z doświadczenia, a doświadczenie mocno wpływa na to jak zmienia się dusza. Wraz z wyższym stopniem rozwoju wybierają coraz trudniejsze wcielenia i przeszkody, by jednocześnie doświadczać coraz większego zła móc po śmierci jeszcze więcej wynieść wniosków i podsumować życie. Tak naprawdę dużo tego, ale nie jestem w stanie wszystkiego wypisać.

jak oceniaja twoj wlasny rozwoj ,czy wspominaj jaka masz misje do spelnienia w tym wcieleniu?


Rzadko mi mówią na jakim ,,etapie" jestem. Uważają że szybciej dzięki temu spocznę na laurach bez dalszego rozwoju niż coś z tego będę miała. Z przykrością stwierdzam że chyba mają rację. ;) Chociaż czasami kiedy potrzebuję jakiejś podpowiedzi udzielą mi ją. Co do misji - Ogólnie to nie próbują mną kierować mówiąc co mam robić etc. Starają się o to abym sama doświadczała spokojnie życia i była czymś zaskakiwana. Bo gdybym od razu obrała prawidłową ścieżkę mniej byłoby z tego korzyści i doświadczenia niż sukcesów. A kiedy za bardzo ,,zbaczam" z mojej ,,ścieżki" delikatnie mnie nakierowują, ale tylko do tego miejsca, gdzie dalej jestem już w stanie sama iść. Więc póki co wrażeń mi nie oszczędzają. x3

co mowia o Bogu?


Nie wiem jak rozumiecie ,,Boga". W każdym razie rzadko o Nim mówią. To TEŻ może u mnie ponoć zrobić mętlik w głowie - Znowu stwierdzam że mają rację. Gdyby zaczęły mi o czymś dużo opowiadać rzuciłabym wszystko co obecnie robię żeby dowiadywać się więcej i kalkulować co może być prawdą a co fałszem. :) Hm. Opiekun z dwa razy nawiązywał do Boga, kiedy potrzebowałam właśnie takiego nakierowania bo trochę się zagubiłam wśród ludzi. W każdym razie to z jakim szacunkiem, błogością i dobrem jest w stanie o Nim mówić - wzbudza we mnie podziw. Starał mi się wtedy uświadomić że ziemia, to co na niej żyje i co się na niej dzieje ma w sobie wszędzie jakąś boską cząstkę i pochodzi od dobra. Mówił też że Stwórca ma pod kontrolą to co powinien mieć, i nawet jeśli wydaje mi się że na ziemi panuje nieład i bałagan powinnam zobaczyć że ten bałagan po części stworzyli ludzie, ale i nad tym bałaganem panuje Bóg. Bo gdyby nie bałagan, ludzie nie mieliby czego sprzątać, a potem gdzie znowu bałaganić. Bez tego zaś nie mogliby korzystać z tego że są obecni na ziemi. Więc chyba jestem w stanie stwierdzić że Bóg to siła której póki co nie pojmę, i o której mam jeszcze dużo do wysłuchania. ;)

czy opisuja pieklo lub niebo?


Nie. Nie wiem czemu, i czy w ogóle ten temat jest jakiś specjalnie ważny lub specjalnie nie-ważny, ale nie. Myślę nawet i Oni o tym wiedzą że opisywanie tego byłoby bezcelowe, ponieważ Ja... Hm. Uznałabym tę wiedzę za niekorzystną dla mnie, ponieważ nie miałaby nigdzie zastosowania. A i przeczyłaby wielu rzeczom. Ale nie wnikam, po prostu nie mówią. Mówią o świecie duchowym, o duszach, o światłości. Piekło i niebo prędzej się z tym wszystkim chyba mija niż łączy. Ale co Ja tam wiem. :)

czy dusze nizsze ktore spotykasz lub spotykalas opisuja swoje cierpienia ?


Tak. Jest to nawet pewnego typu próbowanie wkręcenia człowieka. Taki banał. W każdym razie potrafią ze wszystkiego zrobić dramat chcąc uzyskać hm, chyba poczucie litości, i jednocześnie szansy żeby ,,zbliżyć się" do człowieka. Ale bardzo rzadko spotykam dusze o niskim rozwoju. W ogóle prawie nigdy - prawie - nie wdaję się z Nimi w rozmowy. Po prostu ,,wypraszam".

czy wspominaja ze widza duchy wyzsze?
lub swoich bliskich z zycia ziemskiego?


Huh? Nie pojmuję pytania.
Masz na myśli to czy spotykają się z duchami o wyższym rozwoju, i ziemską rodziną?

czy i w jakis sposob probuja cie nekac?


Były takie chyba, Hm - trzy przypadki. Dość dawno.
Po prostu mnie tak jakby nie da się nękać. Kiedyś dało, ale dziś nie wiem co musiałyby zrobić żeby mnie przestraszyć. I nie kpię tutaj, tyle że się przyzwyczaiłam. Swoją drogą odstrasza takie dusze ta cała obecność tych wszystkich Istot wokół mnie. A kiedy nie dają się ,,spławić" przeze mnie to po prostu Opiekun lub Opiekunka coś z tym robią.

czy maja swiadomosc istnienia boga?


Przyznam szczerze, że nie wiem. :?
Dusze niższe nigdy mi nie wspominały o Bogu, ba - ani o światłości. Unikały tych tematów. A Ja nie zaczynałam z Nimi jakichś rozmów prócz typowego że tak to ujmę ,,Spadaj". Byłoby więcej szkód niż korzyści. ;)


000Lukas000 pisze:
Anastasia pisze:
I skoro więc zgadzasz się że nie ma dusz które rozwijają się tylko w świecie duchowym


Pokaż mi, gdzie to napisałam że się zgadzam. :)


"Wszystkich doświadczeń prawdopodobnie nie, ale jeśli jakaś dusza nie chce się wcielać po prostu tego nie robi. I może czekać na odpowiedni dla siebie moment wiekami."


Mówiąc ,,wiekami" miałam na myśli to że nawet do dziś może być jakaś dusza która się nie wcielała. c;

Duchy dobre ale o poziomie niskim takiej swobody nie maja, zawsze muszą mieć pozwolenie np, na odwiedzenie ziemi, bliskich.


Ponoć nie potrzebują pozwoleń jeśli towarzyszy im Wyżej rozwinięta Istota. Po prostu Opiekun.
,,Ludzie nieświadomi są jak takie wielkie, grube pisklaki. Tyle zjadły że nie zdają sobie sprawy z minięcia głodu, dalej żądając pożywienia które niczego nie zmieni."
Awatar użytkownika
Anastasia
 
Posty: 30
Rejestracja: 18 maja 2012, 19:26

Re: Język przekazów

Postautor: Zbyszek » 20 maja 2012, 23:28

Nie wiem skąd czerpiesz wiedzę, ale na pewno nie z Teorii Spirytystycznej.
Polecam lekturę, na pewno cie zainteresuje.
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 641
Rejestracja: 19 lis 2010, 01:01
Lokalizacja: Madryt

Re: Język przekazów

Postautor: Luperci Faviani » 21 maja 2012, 00:10

Niestety całkowicie zgadzam się ze Zbyszkiem. Dziwne jest to, co napisałaś.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2413
Rejestracja: 22 lip 2008, 17:23
Lokalizacja: Polska

Re: Język przekazów

Postautor: jario » 21 maja 2012, 00:22

pytan ciag dalszy... z gory przepraszam za ilosc:)

kiedy i w jaki sposob odkrylas lub zaczelas swoja medialnosc(kontakty z duchami)?

czy ktos z twojej rodziny rowniez mial podobne zdolnosci?

czy ktosc cie uczyl lub skad czerpalas wiedze jak sobie radzic z tymi zdolnosciami?

czy mialas kontakty z bliskimi ktorzy zmarli?

czy jestes wyznawca jakiejs religii ?

co duchy mowia na temat szeroko pojetej milosci w zyciu?

czy wspominaja cos na temat wlasnego rozwoju lub na jakim etapie sie znajduja?

co mowia na temat zla ktore nas spotyka i skutkach zla lub bledow ktore czynimy i czy wiaza sie z tym jakies kary?

jaka role odgrywaja w naszym zyciu choroby fizyczne i psychiczne ?

czy istnieje plec po tamtej stronie i czy w procesie naszej reinkarnacji wcielamy sie tylko w jedna plec?

Jaka role odgrywaja sny w naszym ziemskim zyciu?

Jezeli chodzi o ducha ktory nie wcielal sie na ziemi czy moze wspominal czy reinkarnowal sie moze w innych swiatach?

czy kazdy mposiada dar lub mozliwosc medialnosci(kontaktu z duchami)?

jak myslisz czemu posiadasz ten dar?

i troche przyziemnie:) ,z jakiego regionu polski pochodzisz?
Gdy rozum ubieramy w wiedze ,zaczyna sie wstydzic nagosci...
Awatar użytkownika
jario
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 401
Rejestracja: 15 gru 2009, 18:09
Lokalizacja: Wedel

Re: Język przekazów

Postautor: Anastasia » 21 maja 2012, 17:38

kiedy i w jaki sposob odkrylas lub zaczelas swoja medialnosc(kontakty z duchami)?


Urodziłam się z tym. W wieku 6 lat zaczęłam to zjawisko ignorować ale potem postanowiłam ,,odnowić" znajomości. I nieco się podszkolić.

czy ktos z twojej rodziny rowniez mial podobne zdolnosci?


Matka miała i ma młodszy brat. Aczkolwiek brat nie słyszy dusz, a jedynie widzi.

czy ktosc cie uczyl lub skad czerpalas wiedze jak sobie radzic z tymi zdolnosciami?


Czytałam wiele książek o duszach i medialności, po czym znalazłam ludzi którzy są podobnie ,,nienormalni" i dostałam od Nich wiele ciekawych informacji co mogę zrobić w różnych sytuacjach. ;)

czy mialas kontakty z bliskimi ktorzy zmarli?


Nie. Może to dlatego że często po prostu nie znałam członków rodziny, a Ci których znam póki co żyją.

czy jestes wyznawca jakiejs religii ?


Nie. Nie znalazłam dotąd żadnej religii która by mogła w 100% mi odpowiadać, jednocześnie akceptując to jak działa świat duchowy i dusze. Szczerze w wieku 8 lat po prostu uznałam że Nikt nie będzie mi wmawiał Boga który przeczy temu czego doświadczam, więc ,,rzuciłam" chrześcijanizm. x3

co duchy mowia na temat szeroko pojetej milosci w zyciu?


W skrócie - Że jest Ona w każdym, otacza każdego i pochodzi od każdego. Miłość to jeden z najbardziej szerokich tematów i wykładów o jakich mogą mówić i jakich można z przyjemnością słuchać. Myślę że opisywanie tego wszystkiego byłoby bezcelowe ponieważ chyba każdy wie na czym polega prawdziwa miłość na ziemi. :)

czy wspominaja cos na temat wlasnego rozwoju lub na jakim etapie sie znajduja?


Tak. Zwłaszcza Istoty które są mocno rozwinięte. Mimo że bucha od Nich tą ,,światłością" i ich aura jest tak gęsta że otacza chyba wszystkich wokół zawsze upewniają na jakim poziomie się znajdują i co je jeszcze czeka, jakby chciały się upewnić że nie niepokoję się o to kim są. x3

co mowia na temat zla ktore nas spotyka i skutkach zla lub bledow ktore czynimy i czy wiaza sie z tym jakies kary?


Zło ma czynić za przeszkody które ludzie pokonują w swoim życiu. Coś typu gry w której zło jest punktami, ich więcej się ich nazbiera tym wyższy jest końcowy wynik. Czyli zwiększa się nasze doświadczenie. Zaś błędy często po prostu są nieuniknione i powinniśmy je popełniać, inaczej nie zauważymy niektórych ważnych rzeczy w naszym życiu oraz nie nauczymy się tego co powinniśmy w sobie zmieniać.
Nie rozumiem pytania co do kar. ;)

jaka role odgrywaja w naszym zyciu choroby fizyczne i psychiczne ?


Hmm. *Próbuje sobie przypomnieć* Choroby fizyczne często mają podkład duchowy. Jeśli dusza (czyli czakry w niej - ośrodki energii) ulegają jakimś blokadom czy nie mogą dalej się rozwijać po jakimś czasie występują objawy w ciele fizycznym które mają alarmować że coś jest nie tak. Chociaż choroby mogą też mieć podłoże u poprzednich wcieleń. Np. Jeśli w poprzednim wcieleniu umarliśmy z głodu w tym możemy mieć problemy z żołądkiem. A jednocześnie wzmocniony apetyt - lub na odwrót.

czy istnieje plec po tamtej stronie i czy w procesie naszej reinkarnacji wcielamy sie tylko w jedna plec?


Nie i nie. Jeśli dusza chce nabierać doświadczenia i się uczyć to każda powinna doświadczać życia w obu płciach na ziemi, bo nawet ta różnica niesie z sobą jakiegoś doświadczenie.

Jaka role odgrywaja sny w naszym ziemskim zyciu?


Hm hm hm. Aż mnie kusi ażeby się teraz rozpisać. :) No ale cóż. Krótko:
Sny mogą mieć przeróżne i prawie wszystkie możliwe formy przesłania. Od ważnych informacji tyczących się naszej duszy lub tego iż np. coś źle robimy, wskazówki itd. Po przekazy od Istot Opiekuńczych które chcą nam pomóc lub dzięki jakiemuś przekazowi snu ,,doradzić" kiedy tego potrzebujemy. Sny też są odzwierciedleniem samego charakteru człowieka. Często kiedy jakaś osoba stresuje się np. Problemami finansowymi i stara się je ,,wyrzucać" z głowy, spycha je do podświadomości. W nocy owa podświadomość musi ,,opróżnić" swój śmietnik przez co takiej osobie może się wyśnić najgorszy finansowy scenariusz o jakim wcześniej wciąż myślała. Itd, itp.

Jezeli chodzi o ducha ktory nie wcielal sie na ziemi czy moze wspominal czy reinkarnowal sie moze w innych swiatach?


Nie rozmawiałam z Nim dość często a teraz zdaje mi się że gdzieś Go - że tak to ujmę - ,,wcięło". Ale wspominał mi kiedyś krótko o jakimś miejscu w którym się ,,szkoli". Nie wiem co miał na myśli, może chodziło mu po prostu o świat duchowy czy cokolwiek innego. W każdym razie bezpośrednio o innych światach nie wspominał. ;)

czy kazdy mposiada dar lub mozliwosc medialnosci(kontaktu z duchami)?


Z tego co wiem ludzie mogą Go ,,wyćwiczyć". Ale nie jestem tego pewna. Chociaż gdyby ludzie przenieśli jakoś swoją świadomość na... wyższy stan wibracji, o. - Mogliby spokojnie się rozwijać w tym kierunku.

jak myslisz czemu posiadasz ten dar?


Nigdy się nad tym nie zastanawiałam. Jest, bo jest. Gdybym dostała pieniądze też bym nie siedziała bezczynnie i nie zastanawiała się czemu - lepiej je wykorzystać. x3

i troche przyziemnie:) ,z jakiego regionu polski pochodzisz?


Dolnyśląsk. ;)
,,Ludzie nieświadomi są jak takie wielkie, grube pisklaki. Tyle zjadły że nie zdają sobie sprawy z minięcia głodu, dalej żądając pożywienia które niczego nie zmieni."
Awatar użytkownika
Anastasia
 
Posty: 30
Rejestracja: 18 maja 2012, 19:26

Re: Język przekazów

Postautor: tadyszka » 21 maja 2012, 22:00

duchy towarzysza nam od zawsze i sa przedstawiane w każdej kulturze.

to, ze szaman komunikował się z Duszami przodków w swój dość ' specyficzny sposób', który nie jest w żaden sposób spirytystyczny ma powodować ze mamy zanegować taki kontakt.
kontakt z duszami nie musi być tylko wyłącznie spirytystyczny. Tak naprawdę spirytyzm to tylko 2 wieki, co z reszta historii ludzkości? duchów i kontaktu nie było?
Jeżeli przyjmiemy ze Anastasia mówi prawdę( a nie podbija sobie ego ciekawymi historiami) to oznacza ze i tak sporo wiedzy spirytystycznej już jej duchy przekazały. pamiętajmy ze wszystko jest dostosowane w takim przypadku do ' słuchacza'- co może zrozumieć. dlatego tyle rzeczy jest inaczej, albo niepełno powiedziane. Tak jak Jezus tłumaczył wszystko inaczej 2000 lat temu swoim słuchaczom..

nie dziw się Anastacio ze nikt nie chce cie wziac powaznie. Po jezyku i sposobie wypowiadania się ma się wrażenie ze jesteś bardzo młoda osoba, wręcz jeszcze nastolatka. Dodatkowo o takich sprawach piszesz pełna nonszalancji, co mnie osobiście zaskakuje. Majac taki dar, trzeba się zawsze zastanowić jak można nim pomoc innym i na pewno podchodzić do tego z szacunkiem. w historii już wiele mediów właśnie z takich Powodów swoje dary utraciły.
... Może wojny wciąż wybuchają dlatego, że jeden nigdy w całej pełni nie chce czuć tego, co cierpi drugi...
Bycie empatycznym to widzenie świata oczami drugiego, a nie widzenie własnego odbitego w jego
oczach...


spirytystka na emigracjii
Awatar użytkownika
tadyszka
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 461
Rejestracja: 16 lut 2011, 19:21
Lokalizacja: Hamburg

Re: Język przekazów

Postautor: 000Lukas000 » 21 maja 2012, 22:07

Tadyszko tylko jak wiesz jest jeszcze kwestia wiarygodności informacji, spirytyzm stosuje tutaj rozum do ocenienia tej wiarygodności, jak i informację które zostały skrupulatnie sprawdzone w różnych miejscach świata. Z szamanami, wróżbitami i ezoterykami jest różnie, wielu może paść ofiarą oszustw ponieważ podchodzą do zagadnienia ze zbyt małą rezerwą. Najprostszy przykład to projekt Cheops jak i przekazy plejadian.

Ale jeśli pojawią się wiarygodne informację, ze sprawdzonego źródła, i nie będzie w nich żadnych oznak niższości oraz zostaną potwierdzone przez inne media to nie będzie problemu z uwzględnieniem ich. W spirytyzmie nie wystarczy rzucić tezę by ją uznać.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1685
Rejestracja: 13 kwie 2011, 12:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: Język przekazów

Postautor: Anastasia » 21 maja 2012, 22:10

Tadyszko, Naprawdę dałam wrażenie młodej i nonszalanckiej? Ok, chyba muszę popracować jednak nad przejmowaniem tego stylu pisania a raczej mówienia i słownictwa od dusz. :) Dziękuję za wskazówki, spróbuję jeszcze pomyśleć nad tym jak mogę to wykorzystać w mądry sposób. ;)
,,Ludzie nieświadomi są jak takie wielkie, grube pisklaki. Tyle zjadły że nie zdają sobie sprawy z minięcia głodu, dalej żądając pożywienia które niczego nie zmieni."
Awatar użytkownika
Anastasia
 
Posty: 30
Rejestracja: 18 maja 2012, 19:26

Re: Język przekazów

Postautor: tadyszka » 21 maja 2012, 22:33

szaman to coś innego niż ezoteryk.
Szaman w plemionach był lekarzem, psychologiem i zarazem osoba która łączyła te dwa nasze światy. W żaden sposób nie wykorzystywała tego w celach zarobkowych. Jakby szaman okłamywał i nie rozwiązywał problemów byl by wygoniony z wioski.
Największy Katolik w Rzeczpospolitej tj. Wojciech Cejrowski w swojej książce opisuje i nie zaprzecza kontaktów z światem duchowym szamanów.

Zdaje sobie sprawę jeżeli chodzi o wiarygodność. dlatego napisałam w mojej wiadomości...' jeżeli uznajmy ze anastacia mówi prawdę'. W internecie można wszystko i być każdym i wymyślanie historii można być dla kogoś miłym urozmaiceniem leniwego wieczoru. w każdym razie jeżeli to kłamstwo to wyłącznie ona będzie z niego rozliczana

Jednakże nie wolno być aż tak negatywnie nastawiony do innych od początku . Najpierw słuchamy, potem oceniamy..
Nie zgadza się to wszystko z spirytyzmem z książek Kardeca, ale pisze o tym osoba która ich w życiu nie czytała.

Na pewno życzę ci anastacio przeczytania ksiegi duchow i innych ksiazek Kardeca. Zobaczysz o dziwo ile rzeczy zgadza sie tylko jest napisane innymi slowami..

witam na forum i mam nadzieje ze uda ci sie tu znalezc wiele odpowiedzi.

Czy kiedys pytalas sie swojego opiekuna na temat spirytyzmu? jak nas znalazlas?
... Może wojny wciąż wybuchają dlatego, że jeden nigdy w całej pełni nie chce czuć tego, co cierpi drugi...
Bycie empatycznym to widzenie świata oczami drugiego, a nie widzenie własnego odbitego w jego
oczach...


spirytystka na emigracjii
Awatar użytkownika
tadyszka
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 461
Rejestracja: 16 lut 2011, 19:21
Lokalizacja: Hamburg

Re: Język przekazów

Postautor: jario » 21 maja 2012, 22:37

Dziekuje na wstepie za odpowiedzi na pytania gdybym mial okazje to pewnie zadal bym ich duzo wiecej ale chodzilo mi glownie o to zeby zorientowac sie ogolnie na czym bazujemy,ciesze sie rowniez ze trafilas na nasze forum,swoja droga ciekawe co cie naklonilo do tego zeby tu zajrzec lub zeby zainteresowac sie spirytyzmem ktory w s powszechnych stereotypach jest przedstawiany w krzywym zwierciadle.
Twoje odpowiedzi wydaja sie wiarygodne i tez moim zdaniem bardzo zblizone do teorii lub do przekazow spirytystycznych,wiadomo w kontakcie internetowym trudno byc pewnym czegos ale ze wzgledu na to pewnie ze nie bedziemy mieli okazji sie spotkac w rzeczywistosci to puki co trzeba bazowac na takiej formie kontaktu.Ale jest grupa Wroclawska wiec kiedys kto wie moze bedziesz miala okazje ich poznac.
Nie wiem tak na prawde czy wczesniej zetknelas sie gdzies ze spirytyzmem.
Jezeli faktycznie chcialabys poznac filozofie spirytystyczna to jak juz ktos wspominal na forum wartobyloby zapoznac sie z podstawowa literatura czyli polecam ci #Ksiege duchow# ktora jest napisana w zasadzie przez duchy a bazuje na pytaniach Allana Kardeca i odpowiedziach od duchow.Druga Ksiega Mediow.To sa bazowe ksiazki i jezeli uda ci sie je przeczytac to bedziesz wiedziala mniej na czym bazuje spirytyzm i czy to jest to co cie interesuje.
Co do stylu faktycznie czasami choc nie zawsze wplatujesz zwroty z ktore wiaza sie najczesciej z mlodym wiekiem co nie znaczy ze wiek taki jest czyms negatywnym(strzelam 18-20lat;)) nie forma sie liczy ale sedno,wiec mnie az tak to nie razi.
Mam nadzieje ze na dluzej zagoscisz u nas.Zycze ci powodzenia i wytrwalosci w rozwoju
wlasnym i medialnosci.
Gdy rozum ubieramy w wiedze ,zaczyna sie wstydzic nagosci...
Awatar użytkownika
jario
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 401
Rejestracja: 15 gru 2009, 18:09
Lokalizacja: Wedel

PoprzedniaNastępna

Wróć do Niebo i piekło według spirytyzmu

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości