Język przekazów
W tłumaczeniu P. P. Grzybowskiego istnieje notka, iż język książki może wydawać się nam niewłaściwy - ale w czasach Kardeca taki właśnie styl był przekonujący.
Ale mimo wszystko przekazy Duchów momentami brzmią jak słowa księży. Patetyczne, wychwalające Boga, czasami oderwane od naszej ziemskiej rzeczywistości (ale w negatywnym znaczeniu - gdyż wydają się mnie realne, mniej wiarygodne). Czy faktycznie Duchy operują takim wzniosłym stylem?
Nawet Duchy niższe, pokutujące i cierpiące są wyjątkowo grzeczne i pruderyjne. Ile w tym prawdy, a ile XIX-wiecznej redakcji i tłumaczenia?
Dodam jeszcze, że w Ewangelii przekazy są bardzo podobne. Mówi się o indywidualności każdego Ducha, a mimo wszystko każdy przekaz brzmi tak samo... Czy to tylko moje złudne wrażenia?
Ale mimo wszystko przekazy Duchów momentami brzmią jak słowa księży. Patetyczne, wychwalające Boga, czasami oderwane od naszej ziemskiej rzeczywistości (ale w negatywnym znaczeniu - gdyż wydają się mnie realne, mniej wiarygodne). Czy faktycznie Duchy operują takim wzniosłym stylem?
Nawet Duchy niższe, pokutujące i cierpiące są wyjątkowo grzeczne i pruderyjne. Ile w tym prawdy, a ile XIX-wiecznej redakcji i tłumaczenia?
Dodam jeszcze, że w Ewangelii przekazy są bardzo podobne. Mówi się o indywidualności każdego Ducha, a mimo wszystko każdy przekaz brzmi tak samo... Czy to tylko moje złudne wrażenia?